Skocz do zawartości
Paweł 2233

Kierunek

Rekomendowane odpowiedzi

Witam.

Czy znajdzie się dobra duszyczka, która rozświetli różnice pomiędzy filologią angielską z dod. językiem chińskim (WSiZ Rzeszów), a sinologią (KUL Lublin)?

Coś o mnie: jestem tegorocznym maturzystą, język angielski to prawie mój ojczysty język oraz płynnie się nim posługuję. Język chiński od jakiegoś czasu mnie intryguje i bardzo chciałbym się go nauczyć od podstaw. Planuję zdawać rozszerzony angielski, a jak trzeba będzie to również j. polski. Przyszłość wiąże z moim angielskim na poz. C1 oraz owym chińskim. Planuje również rozpocząć dodatkowy kierunek techniczny, aby zwiększyć możliwości pracy.

Bardzo proszę o pomoc, z góry dziękuję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście. 

Chętnie podpowiem. Między tymi kierunkami jest przepaść. Sinologii to nauka chińskiego, języka kultury historii i tradycji. Filologia angielska odnosi się do tego samego związana to z angielskim ą przy okazji jest jako przedmiot język chiński

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję, na którym mam wiekszą możliwość nauki języka chińskiego? Właściwie mam dylemat tylko pomiędzy tymi dwoma kierunkami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To chyba oczywiste że na filologii chińskiej czyli sinologii

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a więc... wybór kierunku to Twoja decyzja. Napisałem CI różnice

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Filologia z dodatkowym językiem oznacza zwykle tylko lektorat tego dodatkowego języka. Czasem ma to sens, jeśli język jest podobny lub nie aż tak skomplikowany dla Europejczyka. Wtedy z dobrze prowadzonego lektoratu można wynieść komunikatywną  znajomość. Ale takie twory jak filologia z dodat. językiem chińskim czy japońskim, to jest śmiech na sali. Po takim wymiarze godzin nauki to się można co najwyżej w tym języku przedstawić i kupić kawę. Na sinologii języka uczy się często po kilka godzin dziennie bo są dodatkowe zajęcia na naukę pisania, gramatykę itp.). Wtedy rzeczywiście można wyjść ze studiów z w miarę płynną znajomością. Aż dziwne, że to trzeba komuś tłumaczyć. W programie studiów jest zawsze informacja o liczbie godzin przeznaczonych na poszczególny przedmiot. Nawet średnio inteligentna osoba raczej powinna załapać, że lepiej się nauczy na studiach, na których jest 240 godzin nauki języka w semestrze niż na takich, na których jest 60. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Podobna zawartość

    • Przez Misha
      Dzień dobry wszystkim. Jestem nowa na forum ,nie wiem czy wątek jest odpowiednio założony ale przejdźmy do sedna:D 
      Jestem na 1 roku Studia na kierunku biologia która jest ukierunkowana na pedagogikę , studia dla nauczycieli typowo.  Studia konkretnie biologiczne mnie nie interesują gdyż nie interesuja mnie zwierzęta,grzyby . Męczę się.
       
      Zawsze interesował mnie człowiek , dzięki studiom polubiłam także rośliny (tam anatomia roślin itp) 
      Z tego względu kiedyś myślałam o ratownictwie medycznym ,ale wiem że ten zawód nie przyniesie mi spokojnej starości (wiem że żaden nie przyniesie ) ale chodzi tutaj o specyfikę zawodu - może zmniejszone zapotrzebowanie na ratowników ,po drugie ciężka praca dla kobiet gdy już nie jest się tak rześkim jak kiedyś. Ale to jeszcze może bym przebolała ,najgorsze są zarobki w zestawieniu z ogromem odpowiedzialności i trudu. Wiem też że pielęgniarstwo jest cięższym kierunkiem ale są po tym większe pieniądze i można jeździć w karetce .  Z kolei kierunek lekarski chyba jednocześnie nie jest moim marzeniem ,chyba nie jest tym czego pragnę naprawdę. 
       
      Ze względu na zamiłowanie do uczenia ,dzielenia się wiedzą myślałam o filologii angielskiej gdyż właśnie w angielskim czuję się dobrze . Tylko znów męczące pytanie : co po studiach ,skoro tak dużo filologów angielskich szuka pracy i musi odnaleźć się w innych gałęziach ,niezwiązanych ze szkolnictwem.
       
      Wiem że nie załatwicie za mnie tego problemu drodzy forumowicze ale wierzę w waszą wiedzę i doświadczenie stąd moje pytanie -czy można to wszystko jakoś pogodzić ,znaleźć wspólny mianownik .  Pozdrawiam , wciąż rozdarta na milion kawałków :-) 
       
    • Przez Renifer
      Chciałabym się Was zapytać o przeliczanie punktów na studia. Zamierzam złożyć dokumenty na lingwistykę stosowaną lub filologię. Mam w planach zdawać rozszerzony język polski, język angielski i język hiszpański. Chciałabym się dowiedzieć czy punkty z matury z angielskiego i z hiszpańskiego będą sumowane, czy zostanie brana pod uwagę matura, z której uzyskałam większą ilość punktów? Proszę o odpowiedź, zostało już mało czasu żeby wysłać ostateczne deklaracje. 
    • Przez Marlooow
      Cześć,
       
      Jestem tegorocznym maturzystą i mam kilka pytań związanych ze studiami filologii polskiej:
      1. Czy studia filologii polskiej są odpowiednie dla osoby, która w przyszłości chce wydać powieść?
      2. Jakie są szanse na dobrą pracę i po jakiej specjalizacji?
      3. Czy ten kierunek jest dobry, czy wybrać inny, również powiązany z pisaniem kierunek?
    • Przez aniaxxx
      Hej! W tym roku zdaję maturę. Uczę się w liceum, rozszerzam polski oraz angielski. Chcę iść w kierunku studiów humanistycznych, konkretniej rozważam filologię czeską lub komunikację wizerunkową. Czy jest tu ktoś, kto mógłby powiedzieć mi coś więcej o tych kierunkach? 
    • Przez werjul
      Cześć, jestem studentka I roku chemii medycznej, ale kompletnie sie w tym nie widze, przede wszystkim praca w laboratorium jest dla mnie katorga, wiec chce jak najszybciej zrezygnować. Podczas rekrutacji dostalam sie tez na amerykanistykę no i teraz sie zastanawiam czy to nie byłby lepszy wybor. Dlatego mam pytanie do osob studiujących ten kierunek, obojetnie w ktorym miescie - czy jestescie zadowoleni, czy studia sa mozliwe do przejścia dla osoby po biol-chemie i ogolnie jakie sa Wasze odczucia. Z gory dziekuje za wszelkie informacje i odpowiedzi!


×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.