Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

Proszę życzliwych użytkowników którzy mają doświadczenia z uczelniami (najlepiej na terenie Warszawy i Mazowsza - SGGW, SGH, UW i inne) o krótkie sugestie, w jaki sposób powinienem pokierować swoją edukacją w momencie, w którym się znajduję.

Przed dwoma laty obroniłem pracę licencjacką na Uniwersytecie Warszawskim na kierunku geografia (specjalność społeczno-ekonomiczna). Na tym w zasadzie skończyła się moja edukacja akademicka. Opanowałem w miarę nieźle rosyjski i angielski (przez pewien czas mieszkając w Anglii, a później w Holandii). W tym roku podjąłem próbę dokończenia studiów na tym samym kierunku - chciałem zaliczyć jeszcze dwa lata i zdobyć tytuł magistra z geografii. Po miesiącu doszedłem do wniosku, że to raczej nieopłacalne, a sam cel nie jest na tyle atrakcyjny żeby angażować się w to przez dwa kolejne lata, zwłaszcza że mowa o studiach dziennych. Kosztowałoby to mnie dużo czasu i wysiłku, a niewiele wniosło do CV.

Przez dwa lata próbowałem różnych rzeczy, jak wspomniałem pracowałem na emigracji, próbowałem handlu przedmiotami importowanymi z Chin, stawiania pierwszych kroków na giełdzie kryptowalut. Wynajmuję też jedno mieszkanie - wszystko to sprawiło, że zacząłem dostrzegać sens w podjęciu edukacji ekonomicznej, choćby dla własnego komfortu, ale też po to żeby coś z tego w przyszłości mieć.

Zacząłem rozważać znalezienie sobie kierunku studiów, który dotykałby właśnie zagadnień związanych z finansami, ekonomią czy zarządzaniem. Wygląda na to, że drzwi wielu uczelni stoją przed kimś takim jak ja otworem, a przynajmniej są uchylone - najczęściej wymagają po prostu zaliczenia z jak najlepszym wynikiem egzaminów, odbycia rozmowy kwalifikacyjnej itd., mój licencjat nie wyklucza możliwości, że pójdę na jakiś z tych kierunków. Jeśli są ograniczenia - to po mojej stronie, nie jestem pewien czy dałbym sobie radę z matematyką. Ale zakładając, że tak,

Czy mógłby mi ktoś z Was doradzić,

co jako osoba początkująca w zagadnieniach finansów czy ekonomii, poza czytaniem książek i samouczeniem, powinienem zrobić, jaki kierunek i jaką uczelnię wybrać? Czy lepiej poszukać interesującej podyplomówki, czy postarać się o tytuł magistra? Ostatnio natknąłem się na listę literatury obowiązkowej, aby podejść do egzaminów z gospodarki na SGH, jakie trzeba napisać żeby przystąpić do studiów II stopnia (http://oferta.sgh.waw.pl/pl/kpwg/Documents/Literatura.pdf), czytam właśnie Historię gospodarczą XIX i XX wieku i bardzo mnie zainteresowała. Jeśli inne książki też okażą się tak ciekawe dla mnie, to przeczytam chyba wszystkie dla własnej satysfakcji, tylko co potem?

Wiem, jak ważna jest specjalizacja. Pytanie, czy poradzę sobie na którymkolwiek z tych kierunków (biorąc pod uwagę UW, SGH, SGGW lub jakąkolwiek inną uczelnię i zakładając, że pieniądze nie grają roli, mogą to być studia dzienne czy zaoczne, podyplomowe czy magisterskie) będąc po geografii i zakładając, że w ciągu roku będę starał się nadrobić najlepiej jak się da.

Jeśli ktoś by mnie teraz spytał, co chciałbym właściwie w życiu robić to nie umiem dokładnie odpowiedzieć. Myślałem aby następna praca jaką znajdę w ciągu roku była pracą opartą na prowizjach (agent ubezpieczeniowy lub zajmujący się nieruchomościami), ale wiem że do tego nawet nie potrzeba studiów.

Proszę doradźcie mi, czy w ogóle mam szanse dostać się na któryś z kierunków oferowanych przez SGH (wymienione tutaj http://oferta.sgh.waw.pl/pl/Strony/kierunki-studiow.aspx) lub podobnie kierunki na UW lub innych uczelniach? Czy nie jest za dużo do nadrobienia i jakie macie doświadczenia? Gdzie Wam było dobrze i nie męczyliście się na zajęciach? Nie chciałbym cofać się do poprawiania matur i studiów licencjackich, mam już 24 lata i pilnie potrzebuję pomysłu na przyszłość i tak mam wrażenie że za dużo czasu już zmarnowałem :D

Dziękuję za wszystkie odpowiedzi.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć, post przedstaw się nie służy do opisywania problemów. Przenoszę. 

Co do wątku. Bardzo trudno jest podjąć studia ekonomiczne po 1 roku braku wiedzy, kiedy ktoś próbuje się przenieść a co dopiero po całym toku studiów. Właściwie wydaje się to mało realne by samemu nadrobić materiał. 

Uczelnie dają taka możliwość aby spróbować ale jest to raczej ograniczone do szczególnych przypadków. Nie lepiej zrobić ponownie studia I stopnia?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Podobna zawartość

    • Przez Elathea
      Hej! Ponieważ najbardzie interesują mnie i pasjonują języki obce, w przyszłym roku zamierzam wybrać się na filologię ( orientalną - japonistyka lub koreanistyka, a do tego być może angielski). Proszę o opinie i spostrzeżenia styudentów:
      - UW - lingwistyka stosowana/japonistyka/koreanistyka
      - UAM - koreanistyka/japonistyka
      - UWr - koreanistyka ----- czy poziom  filologii na uwr jest zadowalający? Notowania ma słabsze niż UW i UAM...Jakie są wasze odczucia?
      Jest ciężko? Trudno się dostać? Ciężko o pracę po studiach? Da radę ciągnąć 2 kierunki? Co myślicie o połączeniu filologii orientalnej z angielskim? Co uważacie za bardziej przyszy kierunek - koreanistykę czy japonistykę? Będę bardzo wdzięczna za wszelkie odpowiedzi.
    • Przez Yukimi
      Mam szansę dostać się w ogóle na studia dzienne na germanistykę na UMCS-ie, jeśli z polskiego miałam jedynie 30%, a z niemieckiego podstawowego 100% i z rozszerzenia 75%? Czy mając te 30% nie mam już szans?
    • Przez vahardan
      Cześć, figuruję na listach kierunku finanse i rachunkowość na wydziale ekonomiczno-socjologicznym na Uniwersytecie Łódzkim oraz na finansach, audycie i inwestycjach (rok temu jeszcze jako FiR) na wydziale ekonomii na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu. Istnieje również możliwość mojego pójścia na prawo w Łodzi na WPiA. Mam zatem pytanie: jaki jest charakter danych wyżej szkół? Zakładam, że na uniwersytecie ekonomicznym (skoro ma taki tytuł) finanse mogą być na wyższym poziomie, oczywiście UŁ również ma swoje sukcesy w tej dziedzinie. Dodam, że do Łodzi mam ok. 70 km, a do Poznania ok. 250 km. Czy różnica w poziomie kształcenia jest diametralnie większa dla którejś z wybranych uczelni? W przyszłości chciałbym parać się zawodem związanym z rachunkowością np. księgowy. Dziękuję z góry za opinie i informacje.
    • Przez Kamil95
      Wystartowała rekrutacja na studia anno domini 2019. Decyzję podejmujcie z głową z tego prostego powodu, że to ułoży wasze dalsze życie. Na tapet weźmy UW. Jeśli nie czujecie wyjątkowej pasji do kierunków takich jak fizyka, chemia, biologia czy Politologia (poniżej opis) to sobie darujcie. Zainteresowanie tymi tematami to podstawa, inaczej nie ma sensu. Niezmiennie od lat popularne są stosunki międzynarodowe, które za 3 lub 5 lat dadzą wiele możliwości. Omijacje szerokim łukiem Białorustykę (chyba, że bardzo chcecie), to typowe studia bez przyszłości (może tłumacz). Ale również kulturoznawstwo czy Politologię, która jest idealnym kierunkiem jeśli chcecie pracować jako ślusarz, sprzedawca w sieci McD czy kanar. Nie warto tracić waszej dobrze napisanej matury na takie kierunki, nie marnujcie czasu i życia. 
    • Przez karolina796
      Hej, potrzebuję pomocy z wyborem szkoły wyższej  Jak uważacie lepiej iść na administrację na Politechnike Warszawską, czy prawo na UMCS lub UMK. Po którym kierunku i szkole mam największe szanse zdobyć dobrą pracę? Czy ktoś z Was studiował na tych uczelniach i mógłby podzielić się opinią? 
      Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi. 
      Pozdrawiam 


  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Hej, może ktoś z Was może mi polecić, gdzie przyjmują na praktyki studentów chemii na Śląsku. Dodam, że nie jestem studentką UŚ ani POLSL, więc firmy mające umowy z tymi uczelniami odpadają. W wakacje będę w rodzinnych Gliwicach, więc szukam czegoś niedaleko (codzienne dojazdy kolejami śląskimi czy polregio mi nie przeszkadzają xD).
    • Fakt, że studia podyplomowe nie są de facto żadnym wykształceniem, a kursem realizowanym przez uczelnie i dlatego nie uprawniają do podjęcia studiów 2. stopnia na danym lub pokrewnym kierunku. Natomiast odnośnie Twojego pytania - jeśli cokolwiek związanego z biolchemem pod kątem przyszłej pracy, to tylko lekarski, stomatologia, pielęgniarstwo lub farmacja. Wszystkie inne to kierunki dla hobbystów albo chcących realizować się później na uczelni, po których znalezienie pracy dosłownie graniczy z cudem. Tak więc głowa do góry - po TŻ najprawdopodobniej miałabyś dużo gorszą pracę (i to poniżej kwalifikacji) niż obecnie, a mając jakieś doświadczenie zawsze można przecież awansować.
    • Jeżeli myślisz o tym kierunku poważnie, to próbuj. Ja skończyłam studia farmaceutyczne i realizuje się w Dr Zdrowie. Świetna praca, dobry zarobek, a cały czas się rozwijam.
    • Same studia podyplomowe nie dają Ci nic w rekrutacji na Studia II stopnia. Faktycznie musisz się zastanowić co dalej. Szczerze mówiąc nie do końca wiem dlaczego chcesz swój plan realizować od 2 stopnia. Lepiej ponownie zacząć studia I stopnia bo to tylko rok dłużej.  Moim zdaniem 28 lat to jeszcze nie jest za późno. Aczkolwiek jest Ci trudniej.
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.