Skocz do zawartości
macioszek90

Studia wybrane przez rodziców?

Rekomendowane odpowiedzi

Na pewno rodzice wielu z Was wybierali kierunek studiów, perswadowali do jakiej szkoły iść i co wybrać? Co o tym sądzicie aby dzieci realizowały niespełnione ambicje rodziców?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przykład: mój kolega z regionów Wisły studiował w Toruniu u Ojca Prowadzącego, bo mu babcia kazała i zapłaciła za studia:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dlatego właśnie wiele jest takich przykładów. Koleżanki rodzice są lekarzami więc wiadomo w jakim kierunku będzie musiała czy chce czy nie się kształcić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podobno rozstrzygnięciem problemu osób niebędących pewnych, czy wybrać medycynę, czy prawo, jest to, czy ich rodzice są lekarzami, czy prawnikami :D Prawdziwy problem zaczyna się, gdy jedno jest lekarzem, a drugie prawnikiem.

Kiedyś będąc na UM w Poznaniu jakiś chłopak sprawiający wrażenie po sposobie mówienia dość zdziecinniałego, absolwent stomatologii jak wynikało z rozmowy z jakąś prowadzącą ze studiów, opowiadał tej pani, że pracuje, u rodziców i jego siostra teraz też studiuje dentystyczny :D

Tak szczerze mówiąc w otoczeniu najbliższych znajomych nie kojarzę osoby, której rodzice wybraliby kierunek. Co najwyżej tym mniej skłonnym do podjęcia decyzji i nieszukającym za bardzo informacji rodzice podsuwali jakieś propozycje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że ten proceder dominował w przeszłości, teraz młodzież pod tym względem jest bardziej niezależna, może też studia z powszedniały, nie są już czymś wow.

Teraz każdy to traktuje już jako obowiązek, dlatego rodzice nie wtrącają się tak często w wybory dzieci, ale moim zdaniem to źle.

Rodzice są po to by pomóc, nie mowie, że mają decydować, ale patrzą z trochę innej perspektywy i to trzeba wziąć pod uwagę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dlatego jeśli ojciec jest kierownikiem jakiejś przychodni to wiadomo gdzie syn czy córka będzie pracowała.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rodzice mojej koleżanki wybrali jej liceum. Kiedy chciała iść do policealnej- powiedzieli, że nie będą jej dawać kasy na szkołę dla 'debili bez matury' (co ciekawe, kiedy syn wybrał taką szkołę to nie mieli nic przecowko).

Kiedy słysze takie historie to ręce mi opadają, bo nie rozumiem jak osoba, która ma 20 lat może pozwalać rodzicom decydować za siebie. Jak rodzice grożą, że zakręcą kurek z kasą- to się spina poślady i idzie się do pracy. Nie ma czegoś takiego: 'jestem dorosły/dorosła, ale..'. Albo jest śię dorosłym, albo nie jest. A dorosłość to nie tylko przywileje, ale też odpowiedzialność za siebie i swoje decyzje. Jeśli kumuś rodzice wybiorą beznadzieje studia, to uważam, że to osoba miże mieć pretensje tylko i wyłącznie do siebie a nie do rodziców.

Inną sprawą jest kiedy 'ukochany synuś/ córeczka' nie potrafi sam o sobie decydować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.