Skocz do zawartości
karatorq

Zarządzanie: zarządzanie

Rekomendowane odpowiedzi

Zarządzanie! Musisz mieć około 40% z geografii, 50% z ang i 50% z matmy, żeby się dostać(rozszerzone wszystkie wymienione przedmioty). Żeby przetrwać na studiach musisz, w sumie to nie wiele musisz! Wystarczy uczyć się przed sesją i masz zdane.

Oczywiście przykładając się na ćwiczeniach o wiele łatwiej zdać egzaminy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zarządzanie! Musisz mieć około 40% z geografii, 50% z ang i 50% z matmy, żeby się dostać(rozszerzone wszystkie wymienione przedmioty). Żeby przetrwać na studiach musisz, w sumie to nie wiele musisz! Wystarczy uczyć się przed sesją i masz zdane.

Oczywiście przykładając się na ćwiczeniach o wiele łatwiej zdać egzaminy.

I nie szkoda Ci pięciu lat życia na takie lekko olewcze podejście do studiów? Szczególnie, że konkurencję masz ogromną - zarządzanie prowadzone jest na wielu uczelniach, czasem nawet na kilku wydziałach w obrębie jednej uczelni. A konkurencja nie kończy się na tym samym kierunku, bo o miejsce pracy może przyjść Ci walczyć z absolwentami kierunków pokrewnych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czemu zaraz olewcze podejście? Może mamy do czynienia z kimś utalentowanym lub po prostu studia na tym kierunku nie są takie ciężkie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sporo rzeczy może nie być szczególnie ciężkich, jeśli podejdzie się do nich po linii najmniejszego oporu. Albo rzeczywiście ktoś nadzwyczaj zdolny, ale podane wyniki z matury skojarzyły mi się raczej z kimś przeciętnym. Chociaż nie wiadomo w sumie, czym oprócz studiów zajmuje się autor...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Raczej brzmi jak ktoś, kto nie lubi się przepracowywać, he he :P.

Oczywiście mogę się mylić, ale do tej pory żyję w przekonaniu, że zarządzanie to byle jakie studia. Z tego co wiem wybiera je wielu ludzi, którzy wszystko mają gdzieś, byleby mieć papier. Nie chciałabym nikogo urazić, jeśli nie mam racji, to proszę mi o tym napisać. ;) Może ktoś w temacie zmieni mój pogląd?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie lubię wyogólnień. Znam wiele ludzi studiujących ten kierunek z pasją. Może taka opinia tworzy się wokół studentów tego kierunku, bo rzeczywiście jest popyt na niego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja nie wyobrażam sobie na przykład Prezesa, który nie miałby skończonych studiów z zarządzania, więc ten kierunek na pewno jest oklepany, bo on jest wręcz trudny jeśli ktoś bierze sobie studia na poważnie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na zarządzanie jest popyt, bo ten kierunek jest rzeczywiście potrzebny. Tylko nie każda uczelnia potrafi dobrze takiego przedmiotu nauczyć... Studiowanie dla samego "bycia studentem" nie ma sensu, więc trzeba wybierać uczelnie, która tego zarządzania rzeczywiście potrafi nauczyć. Wiem na pewno, że dobrze jest na katowickiej SWSZ - całkiem niezły poziom i konkretna wiedza, fajne specjalności. I to w sumie najlepsza droga do fotelu prezesa :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja nie wyobrażam sobie na przykład Prezesa, który nie miałby skończonych studiów z zarządzania, więc ten kierunek na pewno jest oklepany, bo on jest wręcz trudny jeśli ktoś bierze sobie studia na poważnie

Jesli ktoś jes ogarniety i ma 'to coś' to stworzy przedsiębiorstwo będąc nawet absolwentem kulturoznastwa czy historii. Oczywiście, że ukonczone zarządzanie pomaga, ale studia chyba nie są aż takie trudne, skoro rocznie kończą je tysiące ludzi, którzy ledwo liczą do 10 bez kalkulatora.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie chodzi o to czy studia są trudne czy łatwe, ale o to jaką wartość dodaną tworzą do Twojego życia - w tym wypadku perspektywy zatrudnienia. Bonusem jak dla mnie jest to, że nie tylko możesz dostać dobrą pracę po zarządzaniu, ale też wiesz jak założyć własną firmę. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ten kierunek jest tak popularny że ciekawi mnie ile osób po nim będzie miało pracę w swoim zawodzie. 
No i jestem ciekawa jaki procent jest osób które poszły na ten kierunek bo interesują się marketingiem, działem HR itp... bo słyszę tu i tam że ludzie idą na ten kierunek bo jest prosty i tak jak wyżej ktoś napisał podchodzą do tego po najmniejszej linii oporu.. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy kierunek zarządzanie jest prosty? Wydaje mi się, że nie, ekonomia, matematyka, statystyka, rachunkowość to wyzwania przed studentami tych kierunków. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie chodzi o to czy studia są trudne czy łatwe, ale o to jaką wartość dodaną tworzą do Twojego życia - w tym wypadku perspektywy zatrudnienia. Bonusem jak dla mnie jest to, że nie tylko możesz dostać dobrą pracę po zarządzaniu, ale też wiesz jak założyć własną firmę. 

W tym wypadku bonusem jest w ogóle znalezienie pracy w swoim zawodzie, nie mówiąc już o dobrej pracy. Firmę możesz założyć mając ukończona tylko szkołę zawodową. Liczy się pomysł i to, czy trafiliśmy z tym pomysłem na odpowiedni rynek. Oraz to czy potrafimy prowadzić firmę. To, że ktoś skończył zarządzanie nie oznacza, że zostanie prezesem jakiegoś przedsiębiorstwa. Studia nie mogą być trudne, skoro kończy je tylu absolwentów. Popularne studia+ moda, duże zainteresowanie= duże bezrobocie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ten kierunek uczy jak znaleźć sobie pracę w różnych branżach. jest dobry ponieważ nie ogranicza studenta do jednej branży. Jest kierunek ekonomiczny, wywodzi się z wydziału ekonomicznego, połączenie ekonomii i socjologii później z tego wychodzi np marketing. dobry kierunek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Okej dzięki za pomoc. Ogólnie to na te drugie studia jest więcej miejsc niż osób ale kwestia zapłaty faktycznie jest dość egoistyczna ale nie wykluczam że nawet w pierwszym miesiącu rzucę obecną uczelnię po zajęciach z tego trudnego przedmiotu. Mam mniej więcej zarys tego co mnie czeka ale patrząc na zajęcia z tym wykładowcą z poprzedniego semestru to przedmiot może się okazać górą nie do przejścia już po dwóch - trzech zajęciach. Dzięki jeszcze raz
    • Nie łączy się. To dość trudne, bo nikt nie ma obowiązku dostosowywać Twojego planu.  W dodatku Twoje myślenie jest strasznie egoistyczne. Zabierasz komuś miejsce a w dodatku ktoś musi za te studia zapłacić. To idź na niestacjonarne i masz po problemie. Drugie zajęcia będą w weekendy.
    • Nie rozwiąże bo teraz skończyłem drugi semestr i zacznę trzeci - nie rezygnuję z obecnych studiów. Na trzecim i czwartym semestrze mam po jednym bardzo trudnym przedmiocie. Bardzo prawdopodobne jest to, że nie zdam ich nawet z warunkiem i dlatego chcę mieć tą drugą opcję jakbym nie zdał. Przez to jak faktycznie nie zdam to stracę tylko jeden rok a nie dwa czy trzy jeśli bym czekał na warunki Czyli byłyby takie scenariusze: 1) Zdaję 3 semestr nie zdaję 4 semestru -> rzucam obecny kierunek i jestem na 2 semestrze drugich studiów 2) Zdaję 3 i 4 semestr -> rzucam zapasowe studia i jestem dalej na obecnych 3) Nie zdaję już 3 semestru -> jestem na 1 semestrze zapasowych studiów Takie coś da mi po prostu brak oczekiwania na kolejne nabory w kolejnych latach i stracę przez to tylko jeden rok a nie dwa. Tylko właśnie nie wiem jak się łączy dwa kierunki praktycznie
    • Jakby nie rozumiem dalej. Do października Ci się kwestią rozwiąże czy zdasz czy nie.  Generalnie za drugi kierunek nie daje się ITS.   
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.