Skocz do zawartości
berry

MATEMATYKA

Rekomendowane odpowiedzi

wybór studiów to decyzja niełatwa, każdy z nas się waha i zastanawia przed złożeniem papierów na wybrane uczelnie. w mojej głowie w trzeciej klasie liceum wykrystalizował się pomysł: matematyka na UJ. wytrwale przygotowywałam się do matur, wiedząc, co chcę osiągnąć, wstawałam dzień po dniu z uśmiechem na ustach.

dlaczego matematyka?

wydawała mi się wtedy przerozsądnym kompromisem pomiędzy czymś pasjonującym a praktycznym: z jednej strony przedmiot to rozwijający, z drugiej strony - są to studia gwarantujące pracę. w dodatku jest to kierunek zamawiany, co daje szansę na stypendium (o przyznaniu na pierwszym roku decydowały wyniki z matury) i zajęcia wspomagające czy adaptacyjne.

matury poszły mi bardzo dobrze, dostałam się bez problemu, zresztą wymagania wstępne akurat na matematykę w tamtym roku kalendarzowym zbyt straszne nie były: wystarcza dobrze napisana matura podstawowa (oczywiście rozszerzona jest przeogromnym ułatwieniem) - znam kilka osób, które wybrały matematykę nawet po profilu biologiczno-chemicznym czy humanistycznym.

wbrew pozorom, matematyka wyższa to nie tylko specjalizacja nauczycielska (z taką opinią spotkałam się ze strony osób, które o tym kierunku nie mają bladego pojęcia). wybór jest naprawdę szeroki: teoretyczna (ci, którzy o niej myślą, realizują przedmioty w rozszerzonym zakresie), biomatematyka, matematyka finansowa, ogólna oraz stosowana.

przeskok w stosunku do liceum jest naprawdę spory: od razu zostajesz zderzony ze studencką rzeczywistością. wielu osobom jest ona niestraszna - nie brak ludzi po olimpiadach czy konkursach, chociaż dominantą są zwyczajni ludzie z przyzwoicie napisanymi maturami. przedmioty realizowane na pierwszym roku (obecnie, za rok to może się zmienić) to przede wszystkim analiza matematyczna, elementy logiki i teorii mnogości, algebra liniowa z geometrią i nowość - matematyka dyskretna (z jej obecności cieszą się ci, którzy równolegle studiują informatykę, bo jest przydatnym narzędziem). o wiele większy nacisk kładziony jest na dowolność - w liceum poznaje się przede wszystkim bardzo ścisłe algorytmy rozwiązywania zadań, tutaj dostajesz pewne narzędzia i więcej swobody w ich stosowaniu.

co jest plusem tego kierunku? jeśli jesteś prawdziwym matematycznym pasjonatem, znajdziesz się wśród ludzi sobie podobnych, dzięki czemu odnajdziesz się na matematyce bez trudu. dyskusje o użytecznych lematach, historii matematyki czy ciągłości Cauchy'ego są w stanie wywołać w tobie pozytywne emocje? śmiało, to kierunek dla ciebie. matematycy charakteryzują się też bardzo specyficznym poczuciem humoru, topologiczny żarcik dla postronnego, losowego człowieka może być skrajnie niezrozumiały. ci ludzie w większości kochają albo bardzo lubią to, co robią - tak wynika z moich doświadczeń. po jednym doktorze widać to od razu, ma świetny stosunek do studentów, a pasja ujawnia się w każdym jego słowie - jest w stanie przekonać każdego o pięknie oraz praktycznych zastosowaniach królowej nauk.

na UJ-ocie nie brak inicjatyw związanych z życiem studenckim - prężnie działa koło matematyków uniwersytetu jagiellońskiego im. stanisława zaremby - organizuje wyjazdy, dyskusje czy odczyty referatów. służy też odpowiedzią na matematyczne wątpliwości czy dzieli się anegdotami z życia uczelni. ci, którzy marzą o pracy aktuariusza czy zainteresowani szerzej pojętą matematyką w finansach mogą przynależeć do koła matematyków finansowych.

ja niestety odpadłam, coraz bardziej czułam, że matematyka nie jest dla mnie. żałuję rozstania z królową. przede mną zastanawianie się po raz kolejny nad kierunkiem studiów. wrócić na matematykę? studiować na UEku? wybrać całkiem odmienny kierunek (zdawałam polski, angielski, matematykę i geografię, wszystkie na bardzo przyzwoitym poziomie)? decyzja przede mną, niemniej nie będę nikogo zniechęcać do matematyki, z chęcią też odpowiem na wasze pytania i wątpliwości (zwłaszcza, jeśli bierzecie pod uwagę ten kierunek jako priorytet na waszej liście do studiowania).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dlaczego uważasz, że jest praca po tym kierunku? Czemu zrezygnowałaś? Z jednej strony zachwalasz ten kierunek, a z drugiej piszesz, że już go nie studiujesz, bo czułaś, że to nie dla Ciebie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

starałam się przekazać plusy i minusy. moim zadaniem nie jest zdeterminowanie decyzji wahających się, a ukazanie, czego mogą się spodziewać. 

 

ja się w matematyce wyższej nie odnalazłam; zostało mi za to sporo znajomych. poległam nieco na warsztacie - po ścisłych, algorytmicznych schematach rodem z liceum niektóre kursy to kosmos. elementy logiki i teorii mnogości to w szczególności przedmiot, o którym osoba po liceum może nie mieć pojęcia i przeskok z konkretu do abstrakcji bywa bolesny, z czym zgodził się mój przyjaciel, będący doktorantem. wykłady z dyskretnej nie dawały zbyt wiele, bo były prowadzone w formie slajdów z błędami. sporo zależy od profesorów i doktorów, niemniej do paru ćwiczeniowców miałam szczęście (m. in. genialny doktor, który polecił nam - do znalezienia za darmo w sieci - podręcznik Hefferona, Linear Algebra). przede wszystkim spodziewałam się kierunku otwierającego na życie i megarozwijającego, ale okazało się, że trudno na pierwszym roku pogodzić to z działalnością w wolontariacie czy poznawaniem miasta, które staje się silnie twoje.

na pierwszym roku dla osób nierozpasjonowanych np. wykład o 10. tezie hilberta może brzmieć jak bełkot - bo brak ci wiedzy.

 

po matematyce jest kilka możliwości. dlatego uważam, że można liczyć na pracę. bardzo prestiżowym zawodem jest aktuariusz, których mamy w Polsce zaledwie nieco ponad 200. firmy szukają też osób porządnie znających się na statystyce, można znaleźć pracę w google czy innych firmach, które aktywnie korzystają z narzędzi matematycznych. 

 

sorry, za opóźnienie. matematyka ma wiele twarzy, można znaleźć taką dla siebie, powodzenia dla tych, którzy się na niej znajdą. : )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Matematyka to ciekawe studia ale jednocześnie niebezpieczne. Co to oznacza? Otóż nie są to studia łatwe, można nawet napisać, że dosyć trudne a jednocześnie same w sobie nie dają jakieś wielkiej siły przebicia na rynku pracy. Jednakże dobry specjalista w jakieś dziedzinie matematycznej, jak choćby wspomniana statystyka faktycznie może liczyć na niezłą pracę. Generalnie nie są to studia dla każdego a skończenie ich byle skończyć to niepotrzebne nerwy i strata czasu ... ale dobry specjalista to skarb dla wielu firm.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Po lekarskim czekają Cię dużo lepsze perspektywy niż po dowolnym kierunku na politechnice. Warto przemęczyć się i poprawić maturę. Zwłaszcza, jeśli nie musiałabyś studiować w obleganym Gdańsku. Przepisanie przedmiotów zależy tylko od ich zaliczenia. Jeśli zrezygnujesz w trakcie semestru bez wystawionej oceny, to oczywiste, że nie będzie czego przepisywać. Inna sprawa, że przepisanie to zawsze dobra wola prowadzącego lub dziekana, a nie żaden obowiązek.
    • Odwieczny problem studiów, który zauważył już Einstein. Tam Cię zabijają. Zabijają twoją pasję, marzenia. Niszczą od środka. 
    • Odwieczna wojna..nie ma tu zwycięscy, jak w wojnie nuklearnej. 
    • Moim zdaniem bez sensu kombinowanie. Zakończ obecne studia jeśli CI nie odpowiadają, naucz się do matury i idz na studia, które są dla Ciebie. Nie ma sensu się obecnie męczyć i przedłużać agonii.  Skończy się tak, że ani matury nie poprawisz ani się na studiach nie utrzymasz, za rok jak wrócisz z urlopu będę już zmiany programowe i będziesz musiała znowu nadrabiać. Przepisanie ocen wątpliwe i problematyczne.  Zachęcam: https://studia.pl/jakie-studia-wybrac-czyli-skrocony-poradnik-dla-niezdecydowanych/  
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.