Skocz do zawartości
Łukasz

Na jakie stypendia mogą liczyć doktoranci?

Rekomendowane odpowiedzi

U mnie na uczelni stypendium doktoranckie to z automatu 60% wynagrodzenia asystenta, ale oczywiście są jeszcze granty badawcze :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie też to w większości zależy od grantów :) Na jednym wydziale doktorant się ma super, bo mają duży grant, a na innym, czyli na przykład ja na moim, dorabiam sobie korkami, bo nie do końca dam radę się utrzymać. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Podobna zawartość

    • Przez studentka98a
      Witam,
      proszę o pomoc w interpretacji zdarzenia jakie miało miejsce w mojej szkole oraz ewentualne działania, które mogę podjąć.
      W październiku 2020 złożyłam wniosek o stypendium rektora. Nie wiem dlaczego tak jest, ale zwykle najpierw jest przelew, a dopiero później decyzja. Tak też było w tym roku.
      W grudniu otrzymałam przelew stypendium rektora za miesiące październik, listopad oraz grudzień. Wypłata stypendium za styczeń nie nastąpiła. Szkoła na początku lutego wydała oświadczenie, że powołano komisję, aby zweryfikować przyznane stypendia - na które nie było jeszcze dostarczonych decyzji, jedynie przelewy poszły do studentów. Dzisiaj tj. 11.02.2021 odebrałam decyzję Komisji Stypendialnej o odrzuceniu mojego wniosku o stypendium, gdyż nie spełniam kryteriów - brakuje mi 0,2 do granicy, od której przyzwano stypendium. Taka sytuacja jak moja dotknęła około 20 studentów.
      I teraz zastanawiam się ...
      Jakim sposobem komisja, która zgromadziła się w listopadzie orzekła, że stypendium mi przyznaje (bo tak musiało być skoro otrzymałam przelew, ale decyzji nie dostałam i pewnie nigdy się nie dowiem jak było) a komisja zgromadzona w lutym jednak odwołuje decyzję i odmawia stypendium? Wprowadzono mnie w błąd. Byłam przekonana, że stypendium mi przysługuje - zaplanowałam wydatki, cieszyłam się, że studiuje poświęcając jedynie swój czas, a nie pieniądze. Ta sytuacja jest bardzo dziwna ...
      I teraz najważniejsze ... Czy szkoła może mnie wezwać do zwrotu stypendium rektora, które zostało mi wypłacone za 3 miesiące? 
      Jak mam umotywować odwołanie od decyzji komisji, aby mieć jakiekolwiek szanse na udowodnienie błędu szkoły i ewentualne zdobycie tego stypendium? 
      W załączniku dodaje zdjęcie uzasadnienia decyzji. 

    • Przez alexq5v
      Witam wszystkich forumowiczów, to mój pierwszy wątek także proszę o wyrozumiałość.
      Moja sytuacja wygląda następująco:
      Na początku drugiego semestru studiów miałam poważna operacje na nogę po której byłam unieruchomiona przez długi czas i doktor zakazał mi chodzić na uczelnie. Po kilku miesiącach i solidnej rehabilitacji wróciłam na uczelnie. Mam wszystkie zaświadczenia itd. Itp. Na uczelni zgodzili się na moją przerwę bez żadnych zastrzeżeń. W pierwszym semestrze miałam średnia 5,0 i chciałabym taka utrzymać ponieważ staram się o stypendium rektora i o wyjazd na praktyki za granicę. Niestety trafiłam na upartego rektora, który z przedmiotu o niskim znaczeniu na moim kierunku musowo chce mi wystawić 3 mimo, że egzamin napisałam na 5 ale dlatego, że nie chodziłam na zajęcia chce mi obniżyć ocenę. Żadne argumenty do niego nie trafiają. Nie da się go przekonać mimo, że wszyscy pozostali wykładowcy nie mają z moją sytuacja problemów i z wszystkich pozostałych przedmiotów mam 5tki. Jest to uczelnia prywatna. Chciałam zapytać czy był ktoś z was może w podobnej sytuacji? Czy jest jakiś sposób żeby odwołać się od tej oceny? Czy jest może jakaś instytucja do której mogłabym złożyć zażalenie?

       
    • Przez Karolka98
      Mam pytanie. Nie odebrałam wniosku o przyznaniu stypendium socjalnego w wyznaczonym terminie i na wirtualnym dziekanacie status stypendium mam jako zawieszono. Orientuje się ktoś czy jeżeli pójdę w poniedziałek i wyjaśnię całą sytuację to dostane to stypendium?
    • Przez Miumiu
      Witam,
       Jestem na 2 roku studiow. W tym roku przeszedłem na urlop dziekanski, pobierałem stypendium socjalne oraz otrzymałem zapomogę. Zauważyłem ze nie dam rady skończyć studiów i będę chciał złożyć rezygnację. Czy uczelnia może dobiegać się zwrotu pieniędzy skoro wszystko było uzasadnione poprawnie?
    • Przez Ane97
      Witam. Czy jeżeli mój brat studiuje we Wrocławiu i pobiera stypendium socjalne a ja chcę iść na studia do całkiem innego miasta na inną uczelnie to mogę też się starać o to stypendium. Nie będzie żadnego problemu że ktoś w rodzinie już pobiera takie stypendium czy nawet się do tego nie przyznawać?


  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Taka jeszcze jedna uwaga praktyczna: pamiętaj, że dobra znajomość jednego i drugiego języka jeszcze nie robi z Ciebie tłumacza. Tłumaczenie to zupełnie inna umiejętność, którą trzeba wyćwiczyć. To umiejętność powiedzenie w drugim języku tego samego co w pierwszym, ale w naturalny sposób, tak żeby tekst sprawiał wrażenie stworzonego w języku docelowym. Do tego trzeba trochę talentu i trochę praktyki. Dlatego wybierz program studiów, w którym jest dużo warsztatów tłumaczeniowych z praktykami. To da ci najwięcej i najlepiej przygotuje do przyszłej pracy. 
    • Choćby lingwistyka na UW jest bardzo nastawiona na tłumaczenia, zwłaszcza specjalistyczne, kulturałek tam niewiele. UŚ ma sporo kierunków stricte tłumaczeniowych. Są uniwerki, które mają jakieś języki biznesu i tym podobne rzeczy. Trochę researchu i pewnie znajdziesz jakiś program, który przypadnie ci do gustu.    I nie, nie trzeba być filologiem, żeby być tłumaczem, ale jednak większość tłumaczy jest filologami, bo tak jest po prostu łatwiej. Ta wiedza serio przydaje się w zawodzie. Zarówna ta językoznawcza, jak i ta cała otoczka kulturowo-historyczna.    Można też podejść do problemy z drugiej strony. Czasem tłumacze są po kierunkach związanych z dziedziną, z której tłumaczą, a języków uczyli się dodatkowo, robili certyfikaty itp. Z pracą tłumacza przysięgłego najbliżej związane jest prawo. Wiedza prawnicza bardzo się w tym zawodzie przydaje, więc to pewnie byłby dobry wybór.    Może też, jak mówi Gutek, iść na byle jakie studia. Ustawę o tłumaczach przysięgłych to zadowoli. Ale tak po prawdzie szkoda czasu. Spędzisz trzy lata na przyswajaniu wiedzy kompletnie dla Ciebie bezużytecznej. 
    • @4xgma, na pewno warto mieć jakieś studia, bo bez nich można odpaść już na etapie selekcji CV. Do wielu firm, zwłaszcza tych dużych, po prostu nie dostaniesz się bez co najmniej licencjatu. Wymagania typu "wykształcenie wyższe" albo "bachelor's degree or higher" są na porządku dziennym. Jeśli kręcą Cię języki, rozwijaj się w tym kierunku i poświadczaj ich znajomość certyfikatami (ogromny plus!), a studia zrób jakiekolwiek dla formalności. W ten sposób rozwiniesz się językowo i nikt nie skreśli Cię za brak wykształcenia. A jeśli zrobisz też magisterkę, to będziesz mogła w dodatku podejść do egzaminu na tłumacza przysięgłego.
    • Nie wiem czy warto. Nie mam pomysłu na siebie. A według Ciebie nie warto? 
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.