Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

witam serdecznie, od bardzo długiego czasu przeglądam kierunki studiów, ale nie mogę się zdecydować, bo nie znalazłem konkretnych informacji. Największy problem tkwi w tym, że zawsze marzyłem o studiach związanych z biznesem, ale jestem naprawdę beznadziejny z matmy... pytanie brzmi, czy na jakieś kierunki związane z biznesem matma nie jest aż tak ważna? Dla przykładu kierunki: International business, finanse i inwestycje, gospodarowanie nieruchomościami, handlowiec, studia maklerskie, broker - jak dużo wymagają umiejętności matematycznych? I czy wszystkie studia informatyczne i menadżerskie wymagają ścisłego umysłu? Ewentualnie jakie kierunki byście doradzili, jeśli jak wspomniałem zawsze interesował mnie biznes i duże pieniądze, niestety matma to moja kula u nogi, jedynie angielski to nie problem (matury na ok.90%) i zwyczajnie go lubię

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszystkie te kierunki oparte są o matematykę ale ekonomiczną. Czyli nie jest ona dość skomplikowana. Oczywiście będzie na każdych tych studiach przedmiot matematyka która będzie bardzo trudna. O informatycznych raczej zapomnij. Na pozostałych matematyka w takiej samej ilosci

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Podobna zawartość

    • Przez Robert323
      Witajcie,
      jestem Robert i uczęszczam na pierwszy semestr filologii angielskiej. Miałem kilka lat przerwy od nauki, obecnie jestem w wieku 25 lat. Nigdy nie sądziłem że to napiszę ale mam potworne trudności z nauką i to swojego ulubionego przedmiotu. Dodatkowo wdarła się nerwica, której korzeni będę szukał z pomocą psychologa. Nerwica spowodowała też problemy rodzinne oraz skutecznie uniemożliwiła mi naukę upragnionego kierunku. Strasznie żałuję, bo strasznie starałem się aby dostać się na ten kierunek (rodzice też postawili ultimatum, abym się wreszcie ruszył :p ). Jest już koniec semestru a ja jestem daleko w tyle z przedmiotami, bo nie potrafiłem się ich kompletnie uczyć. Chodzę do psychologa i to pomaga, jednak nadal mam duże problemy w nauce. Jak się czuję dobrze, to śmigam z nauką, gdy mam nawroty (dosyć często) wtedy nawet powtórka nowych słówek staje się górą nie do przebycia. W tym poście nie chodzi o moje wypłakanie się czy coś w ten deseń, tylko zapytanie, co byście zrobili w moim przypadku. Mając 25 lat, zaczęte ulubione studia i chorobę, która to przekreśliła...
      Paru znajomych pisało abym wziął się w garść, bo ludzie z nie takimi problemami zdawali studia, lecz ja bardzo to przeżywam. Czuję że trochę wali mi się życie. :/
    • Przez kowal.k
      witam, 
      jestem na 1 roku studiów na UMK. Rozpoczęłam kierunek w październiku na studiach dziennych. Zdecydowałam się , że chcę skończyć ten rok , ale od października zacząć studiować inny kierunek na ten samej uczelni. Czy jeśli nie zdam sesji letniej i zimowej na kierunku X ( posiadam rozliczenie roczne) to przyjmą mnie na tej samej uczelni na wybrany  kierunek Y w lipcu przy następnej rekrutacji na semestr zimowy ? czy muszę przed rekrutacją zrezygnować z obecnego kierunku X ? Maturę napisałam b. dobrze więc na 100 % "przejdę " przez próg.  
    • Przez MartynaF
      Hej. Mój dylemat dręczy mnie od dłuższego czasu. Opiszę w miarę krótko na czym on polega. Liczę na zrozumienie i dobra radę 
      W 2009 świetnie zdałam maturę. Dostałam się na SGGW na Technologię żywności. Czar jednak prysl ponieważ zaszłam w ciążę.. Zostawiłam studia. Po urodzeniu dziecka w 2010 poszłam na Zarządzanie i inż.produkcji zaocznie. Tych studiów również nie skończyłam z przyczyn osobistych. Dałam sobie spokój ze szkola na kilka lat. Przez te wszystkie lata czynnie pracowałam i pracuje. Obecnie księgowość. W 2017r postanowiłam szybko zrealizować plan zdobycia wyższego wykształcenia i tak oto pisze właśnie prace licencjacka, jestem na 3roku zarządzania. To co mnie boli to to, że nie realizuje się w tym co lubiłam - biologia, chemia i pokrewne dziedziny. Nie wiem co robić dalej, gdzie iść na tą magisterkę? Czuję że to zarządzanie i ta praca papierkowa to jakaś wypadkowa mojej skomplikowanej przeszłości. Mam 28 lat. Czy nie za późno na zmianę branży? Zastanawiam się nad następującym rozwiazaniem: wrócić na mgr z Inż.produkcji lub z ochrony środowiska (Wseiz) i iść na podyplomowke z bezp.zywnosci na SGGW lub na PW na Technologie chem. Wiem że nie mam startu z licencjatem z zarządzania na zaoczne studia typu technologia żywności czy chemia lub pokrewne. Ale czy gdybym po moim licencjacie poszła najpierw na podyplomowke np z żywności to miałabym później większe szanse na przyjęcie na zaoczne studia mgr z tej dziedziny? Czy może jednak trzymać się już tych finansów skoro pracuje w tym kilka lat? A może da się to jakoś połączyć? Po maturze było jakoś prościej z tym wyborem.. Sam fakt że ja-klasowy kujon nie osiągnęłam nic w swojej specjalności również boli.. Może ktoś mnie oświeci bo zaczynam popadać w paranoje. Pozdrawiam 
    • Przez clobeus
      Witam! 
       
      Nie wiem czy powinienem tutaj pisać ale dobra. Obecnie jestem w Technikum Elektronicznym w 2 klasie Technik Elektronik, wiem że chce już wiązac przyszłość z IT, elektroniką itd. Ale moje pytanie ,,Jakie studia wybrać'' (Mieszkam w Rzeszowie więc bardziej licze na Politechnike Rzeszowską). Co się bardziej opłaca (Wiem nie powinienem pytać ,,co się bardziej opłaca'' bo pewnie napiszecie ,,Rob to co kochasz'', ale skoro ja bardzo lubie każdą z tych dziedzin, to która się bardziej opłaca, po czym łatwiej znaleźć pracę) Automatyka i Robotyka, Informatyka a może Elektronika i Telekomunikacja ? Liczę na waszą opinie w tej sprawie
       
      Pozdrawiam   
    • Przez Klaudia167
      Hej, jestem pierwszoklasista na studiach zaocznych. Wypadło mi wesele w jedna sobotę października i nie wiem co mam zeobic. Proszę o rade. Czy jeśli nie pojawię się na zajęciach będę mieć kłopoty?


  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Raczej żadnych konsekwencji nie poniesiesz. Myślę że nie ma sensu w tym wypadku wychylac się przed szereg
    • Teoretycznie wszystkiego można nauczyć się samodzielnie, ale dyplom renomowanego wydziału świadczy o tym, że dana osoba nie potknęła się na wysoko zawieszonej poprzeczce i potrafi przyswajać dużą ilość materiału. Poza tym studia to nie zawodówka, a uczelnie prywatne wybierają z reguły ludzie potrzebujący samego papierka. Gdybyś miał np. bogate portfolio na guthubie, to kwestia studiów miałaby marginalne znaczenie. 
    • Mam problem z wyborem studiów. Za 3 miesiące piszę maturę rozszerzoną z matematyki. Nie liczę też na świetny wynik (ponad 70%). Mam też problem z wyborem kierunku, byłem na doradztwie zawodowym w szkole, ale żaden mi nie przypasował, wybrałem wtedy ekonomię, myślałem nad finansami i rachunkowością, ale w zasadzie to mnie to w ogóle nie kręci i chyba nie chciałbym spędzić życia pracując w ten sposób.                Od niedawna myślę o zostaniu programistą i przejrzałem już dużo opinii, filmów o tym w internecie i pytałem prawdziwych programistów przez internet. Według dużej części możliwa jest samodzielna nauka codziennie w domu po parę godzin, a po kilku miesiącach można dostać pierwszą pracę/staż. Jednak moja mama nie wyobraża sobie, żebym nie szedł na studia.         Na pierwszym roku Informatyki jest w większości matematyka, a w zależności od uczelni też inne przedmioty. A mam już dosyć uczenia się niepotrzebnych przedmiotów, nawet nie potrafię się teraz do tego zmusić w szkole. Tak samo z matematyką, która w życiu mi się nie przyda (programistą gier komputerowych nie chce zostać, bo wiem że musi znać zaawansowaną fizykę).        Ale jeśli już mam jakieś studia wybrać, to myślę nad Akademią WSB w Dąbrowie Górniczej, co o niej myślicie? Ma też 1. miejsce w rankingu szkół niepublicznych na śląsku ( i wiem, że rankingi nie odwzorowują poziomu nauczania całkowicie). Ale nawet jeśli jest tam mniejszy poziom nauczania, to by zostać programistą muszę uczyć się samemu (wszędzie w internecie mówią, że ze studiów nauczyli się najwyżej w 10% programować), więc mógłbym się na tym skupić. Jedyny problem to że moja mama uważa, że uczelnia publiczna jest o wiele gorsza od państwowej i później pracodawcy nie przyjmą do pracy (chyba że do jakiejś słabej). Dlatego pytam was o opinię tej niepublicznej uczelni
    • Czy ktoś inny też się naciął na nich?
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.