Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Mam duży problem, dla mnie nawet bardzo duży. Mianowicie mam 20 lat, jestem po technikum mechanicznym i maturę napisałem już rok temu. Bardzo chciałem iść na jakieś studia lecz po wielu godzinach analizowania, czytania i wybierania kierunku zrezygnowałem. Nie umiałem dokonać wyboru. Postanowiłem więc że pójdę do pracy a za rok podejmę decyzję czy chcę pracować na stałe czy spróbować studiów. Pracowałem w aż 4 miejscach (wszędzie praca fizyczna) i tak naprawdę nigdzie mi się nie podobało. Albo było ciężko, albo miałem niewyrozumiałego szefa albo po prostu było piekielnie nudno (na produkcji). Stwierdziłem że zdecydowanie nie chcę tak żyć i od października idę na studia.

Miałem nadzieję że przez ten rok wyjaśni się coś ale nic takiego się nie zdarzyło. Dalej totalnie nie wiem co robić. A wszystko przez to że jestem amebą z matematyki. Nie, nie jestem żadnym humanistą czy coś. Po prostu od gimnazjum co roku walczyłem o 2 na koniec, w technikum nawet musiałem brać korepetycję tylko po to żeby przejść z matmy do następnej klasy. Wiecznie na ndst i dop wkurzało mnie to. Nie znoszę matematyki. Przed maturą brałem bardzo dużą ilość korków i bardzo dużo się uczyłem. Na samej maturze celem było 50%. Ostatecznie było 56% z czego byłem bardzo zadowolony. Ale to dobry wynik tylko dla mnie, bo ogólnie to przecież słabo. Progi pkt blokują mi teraz wiele możliwości studiowania. W sumie i tak nigdy nie ciągnęło mnie do mechaniki i byłem niezadowolony w technikum że uczę się tego i owego. Teraz i tak nie mógłbym brnąć w to dalej bo za dużo tam było obliczeń, matmy, fizyki itp. 

Od zawsze kocham sport. Futbol, siatkówka, skoki - to moje całe życie. Praktycznie nie interesuję się niczym innym, może tylko zwierzętami które bardzo lubię. Niestety na AWF nie pójdę bo nie jestem wysportowany, na weterynarię itp. kierunki też się raczej nie nadaję. Przeglądam, przeglądam i nic. Mam ograniczone pole manewru ze wzgl. na słabo zdaną maturę i brak jakiegokolwiek pomysłu na życie. No chyba że studia humanistyczne ale przecież po nich cholernie ciężko o pracę i każdy mi je odradza. Kierunki o których myślałem to Dziennikarstwo, Edytorstwo czy Architektura informacji na UP. Patrzyłem też na zarządzanie informacją oraz na informację naukowa i blibliotekoznawstwo. Ale to chyba bardzo mało przyszłościowe zawody, co nie? 

Proszę Was o pomoc, o jakieś rady. Jestem zdeterminowany na studia tak bardzo że mogę przeboleć nawet trochę tej matematyki, byleby nie było jej zbyt dużo. Naprawdę chcę studiować i to dniami. Praca na razie okazała się nie dla mnie, za mną trudny rok. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja rada jest taka. Pomyśl czym chciałbyś się zajmować po studiach. Jeśli chcesz mieć coś do czynienia ze sportem to dziennikarstwo będzie najlepszym rozwiązaniem. W innym temacie pisałeś o towaroznawstwo ale tam jest matematyka. Możesz też studiować fizjoterapie.

Poszukaj tutaj www.kierunki.net

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po fizjoterapii żeby nie skończyć za biurkiem trzeba być wysportowanym. Przekładanie ludzi chorych to ciężka robota. Polecałabym raczej iść w kierunkach humanistycznych, jak dziennikarstwo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No tak ale czy trzeba być od razu wysportowanym? Trzeba mieć trochę siły i tyle 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Można i tak, ale potem w wieku 40 lat ma się rozwalony kręgosłup i samemu potrzepuje się fizjoterapeuty ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Osoby nie koniecznie lubiące sport też mogą być silne. Nie ma też co tego demonizowac, zresztą fizjoterapia to był przykład. Są różne kierunki okolomedyczne związane ze sportem 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuje bardzo za odpowiedzi. 

Oczywiście że chciałbym mieć coś do czynienia ze sportem. To moja zdecydowanie największa pasja i całe życie. Ale niestety realnie to wygląda inaczej. Dziennikarstwo? Owszem, bardzo chciałbym. Jest to moje ciche marzenie ale teraz nie potrzeba na świecie wielu dziennikarzy. Musiałbym pewnie albo być wybitnym albo mieć znajomości albo kupę szczęścia żeby w tym pracować. I nie wiem czy mój wynik z polskiego w ogóle na to pozwoli (78% - pisałem tylko podstawę).

Znaczy się ja dałbym z siebie na takich studiach absolutnie 100% i chciałoby mi się bo po prostu to lubię i nie traktowałbym nauki jako przymus. Pewnie dlatego poradziłbym sobie na studiach i w to mocno wierzę ale co byłoby po samych studiach...z tym wiele gorzej. Nikt nie zaprzeczy że teraz dużo większe jest zapotrzebowanie na inżynierów niż na dziennikarzy i w ogóle humanistów. 

Towaroznawstwo odpadło bo czytałem o tym i faktycznie jest za dużo matematyki. 

Nie wyobrażam sobie raczej być fizjoterapeutom. Nigdy o tym nawet nie myślałem i jakoś po prostu mnie nie ciągnie. Nie taki sport mam na myśli ;P I nie jest tak źle z tym moim wysportowaniem, trochę przesadziłem. W końcu w piłkę grywam regularnie i trenowałem nawet w drużynie siatkarskiej ale nie wyszło (myślałem że będę wyższy a tu klops...) Tak czy siak na kierunek WF czy coś nie pójdę bo nie jest źle ale nie wybijam się zdecydowanie a to raczej właśnie dla takich. 

Zapisałem to dziennikarstwo i będę pytał, dzwonił na UJ. Ale szukam jeszcze opcji rezerwowych gdyby nie wyszło bo to bardzo mozliwe. Macie jeszcze jakieś propozycje?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dietetyka i temu pokrewne kierunki?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To znowu ja. Cześć po dłuższej przerwie.

Dietetyka? Przyznam się szczerze od razu, w ogóle o tym nie myślałem. Nigdy mnie to nie interesowało, sam jem to co jest w domu i nawet się nad tym nie zastanawiam. Poza tym jestem słaby również z chemii (jestem słaby we wszystkich dziedzinach w których w grę wchodzą liczby ;P). Nie widzę tego.

Ostatnio myślałem trochę o kierunkach na których mógłbym sobie lepiej radzić. Są to głównie te humanistyczne (niestety). Zainteresowały mnie takie kierunki jak:

- architektura informacji

- edytorstwo

- dziennikarstwo 

- zarządzanie informacją i publikowanie cyfrowe

No niestety, z tego co czytałem to są to kierunki po ukończeniu których ciężko jest znaleźć pracę. Ludzie zdecydowanie ich nie polecają. Pewnie żeby pracować po czymś takim musiałbym szybko znaleźć jakieś praktyki albo staże (pewnie bezpłatne) już podczas studiowania (najlepiej jak najszybciej). Oczywiście nie jest to dla mnie problem, nie idę na studia się obijać i "wyrywać panienki" jak mi dogadują niektórzy kumple ;P Co o tym sądzicie? Co wiecie o absolwentach takich kierunków? Polecacie je?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ż tych kierunków sam wybrałbym dziennikarstwo bo daje najszersze możliwości. Bo gdzie znaleźć pracę po architekturze informacji?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Absolwent będzie mógł uzyskać zawód:

  • architekt informacji
  • projektant baz danych
  • projektant stron internetowych
  • menedżer serwisu internetowego
  • menedżer zbiorów cyfrowych
  • infobroker
  • operator systemów informacyjnych w przedsiębiorstwie i urzędzie
  • tester użyteczności aplikacji
  • wydawca
  • bibliotekarz
  • księgarz

To jest skopiowane z pewnej strony. Jest tego trochę. Inna sprawa że 2/3 tych "zawodów" raczej nie ma racji bytu.

O dziennikarstwie już pisałem i moje obawy znasz. "Musiałbym pewnie albo być wybitnym albo mieć znajomości albo kupę szczęścia żeby w tym pracować". Tu moje myślenie się nie zmienia. 

A co myślisz o tym zarządzaniu informacją? Czasem jest to połączone jeszcze z publikowaniem cyfrowym. Dałbym radę z matmą? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszystkie te kierunki wywodzą się z podobnych nauk humanistycznych. Bez względu na to co będziesz studiował z tych kierunków potencjalne zatrudnienie masz w tych samych firmach, instytucjach. Jedne kierunki dają Ci trochę szersze możliwości właśnie jak dziennikarstwo. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

OK, rozumiem. Czyli rozumiem że zajęcia na tych kierunkach też byłby częściowo podobne. Jak jednak rezultat ukończenia ma być bardziej pozytywny po dziennikarstwie to postaram się tam w pierwszej kolejności złożyć aplikację. Oczywiście poczytam jeszcze dokładniej o każdym z tych kierunków bo na razie czytałem tylko tak na szybko żeby mieć jakieś blade pojęcie. 

To jest jedna sprawa. Niestety mój problem jest zdecydowanie bardziej złożony. Mianowicie tak jak pisałem wcześniej maturę napisałem raczej słabo. (polski 78%, angielski 74%, matma 56%, ang. rozszerzony tylko 36% czyli i tak nie będzie mi się liczył). Te wyniki mogą okazać się zbyt słabe by się dostać na większość kierunków. Np. na takim AGH spośród około 40 kierunków ja mógłbym studiować na około 5,6 wg ubiegłorocznych progów pkt. Ale AGH mnie akurat nie interesuje. 

W związku z powyższym zdecydowałem że chcę mieć plan B. I dlatego spytam jeszcze o kilka kierunków przyrodniczych. Zawsze lubiłem pomagać rodzicom przy zwierzętach, kocham zwierzaki. Ale nie pisałem matury z żadnego przyrodniczego przedmiotu. Wynik z matematyki miałem sami wiecie słaby. Czy wobec tego mam jakieś szansę dostać się na jakiś tego typu kierunek np. na UR? Tam w rekrutacji liczona jest niestety właśnie matma i przedmioty przyrodnicze. Głównie interesują mnie kierunki typu:

- zootechnika

- jakość i bezpieczeństwo środowiska

- inżynieria środowiska

- gospodarka przestrzenna

- transport i logistyka (no to byłoby nawet najlepsze ale tu raczej czytam że dużo matmy będzie i to pewnie nie będzie najłatwiejsza matematyka)

 

Co poradzicie? Albo co poradzisz Ty Łukaszu bo widzę że Ty tutaj głownie się starasz. Naprawdę szczere dzięki i szacun za to ;) Innych z doświadczeniami z tego typu kierunkami i tymi humanistycznymi też proszę o pomoc 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na wszystkich kierunkach przyrodniczych jest matematyka. Na logistyce czy transporcie jest jej bardzo dużo w różnych formach. 

Gospodarka przestrzenna jest dla pasjonatów i kogoś kto dobrze rysuje. 

Inżynieria środowiska czy jakość środowiska to to samo. Warto studiować kierunki przyrodnicze bo to fascynujące studia. Jeśli chodzi o pracę bywa różnie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zdaje sobie sprawę z tego że wszędzie jest matma, tyle że mam takie wyobrażenie że ta matematyka jest mniej zaawansowana i po prostu znacznie łatwiejsza niż na studiach ekonomicznych czy technicznych. Mam rację?

Aaa, i nie odpowiedziałeś na pytanie o moich szansach na to by w ogóle dostać się na takie studia. Mam w ogóle jakieś? Bo tu mi intuicja mówi że raczej niewielkie, bardzo małe ale nie mam aż takiej wiedzy jak Ty. Tj rozumiem że Ty też pewnie dokładnej wiedzy nie masz i nie udzielisz mi czarnobiałej odpowiedzi tak lub nie ale może przynajmniej oszacuj te moje szanse proszę ;) 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak jest wymagana matematyka lub przedmiot do wyboru. Najczęściej biologia lub rozszerzoną matematyka. Przy mniej renomowanych uczelniach nawet geografia może być. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć. Jestem z powrotem. Ostatnimi czasy bardzo dużo o studiach myślę itd. Wybrałem sobie parę kierunków które mogłyby mnie wciągnąć. Niestety tak na 100% jestem przekonany tylko do jednego. Mam jeszcze 2 tygodnie tylko dlatego chcę szybko znaleźć jakieś porządne alternatywy. Bo jak się okaże że nie przyjmą mnie na ten jeden wybrany kierunek to znowu będę "z ręką w nocniku".

Zdecydowałem że może jeszcze trochu bardziej opiszę siebie, ktoś wtedy będzie mógł może mi coś jeszcze doradzić. 

Od dawna pamiętam że moim takim największym marzeniem było zostać prezydentem lub prezesem jakiejś wielkiej organizacji sportowej typu FIFA albo UEFA. Mógłby być nawet jakiś PZPN czy inny PZPS (związek piłki siatkowej). Albo chociaż członkiem tego typu organizacji. Piszą to oczywiście z przymrużeniem oka, wiem że to niemożliwe (no nie miejcie mnie za wariata, to tylko marzenie). W tym wszystkim chodzi że ja po prostu marzę o pracy w której będę mógł coś rozwijać, ulepszać, reformować. Nie musi być to oczywiście sport. Po prostu chciałbym w przyszłości robić coś dzięki czemu jakaś firma czy przedsięwzięcie będzie szło do przodu. Jako dziecko potrafiłem wypisywać miliony pomysłów na usprawnienie i ulepszenie np. piłki nożnej czy skoków narciarskich. Strasznie mnie to jarało. Tak samo chciałem reformować niektóry gry komputerowe, gry online. Pisałem do administratorów różne moje wymysły tylko tak dla czystej przyjemności. Uwielbiam to robić i chciałbym w przyszłości mieć tego typu zajęcie. A nie jak teraz na produkcji gdzie robię codziennie jedno i to samo, w dodatku porządnie męcząc się fizycznie. Nie podoba mi się zupełnie obecna praca. 

Dlatego w skrócie chciałbym studiów po których mogłbym gdzieś coś modyfikować, reformować, rozwijać, wprowadzać i po prostu zmieniać na lepsze. 

P.S - Pamiętajcie że chcę uniknać na studiach zaawansowanej matematyki. Najlepiej jakby było jej jak najmniej. Pomóżcie dobrzy ludzie ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może grafika komputerowa? A nie możesz za rok poprawić matury i iść na wymarzone studia?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teoretycznie oczywiście mogę ale ja już rok przeczekałem i pracowałem. Jeśli pójdę za rok będę 2,3 lata starszy od kolegów z klasy. Niby nic ale jednak pewna różnica wiekowa już się pojawia. 

Poza tym nie zachęca mnie perspektywa pracy jeszcze przez ponad rok. Mam już trzecią pracę i wszystkie są cholernie nudne i czysto fizyczne. 

Grafika komputerowa? Ale co to ma do tego co opisywałem poniżej? Grafika odpada. Szukam studiów po których mógłbym coś realnie zmieniać i reformować. Myślałem o zarządzaniu ale nie wiem czy tam nie ma zaawansowanej matematyki. Poza tym zarządzanie czym? Bo "zarządzań" jest kilka 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Różnica wiekowa na studiach? Nie ma żadnego znaczenia.

Trudno nam forumowiczom strzelać co Ci przypadnie do gustu a i tak będą to studia z przypadku. Zupełnie bez sensu. Problem polega na tym że żadne studia nie dadzą Ci nic w tym co chcesz robić. Bo takie pracę i działania podejmują już ludzie od lat. Chcesz działać i brać udział w wydarzeniach to to rób. Studia nie mają nic do rzeczy. 

Studia mają da Ci wiedzę z określonego materiału. Pomoc i tyle. Chcesz być działaczem i zacząć w wieku 26 lat? Politycy czy inni działacze zaczynają już działać w szkole średniej. 

Nie tędy droga. Studia nie pomogą Ci spełnić zakładanych przez Ciebie celów. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rozumiem że Twoim zdaniem w ogóle nie powinienem udać się na studia. OK, pewnie masz rację. Też to rozważam. Ale w takim razie jaki jest inny sposób edukacji żeby zostać tym kim chcę. Ja naprawdę nie chcę za 5 lat zapieprzać dalej fizycznie ze szlifierką i młoteczkiem w ręku. Nie chcę też układać towaru na półkach sklepowych ani wrzucać klepek drewna do maszyny które je klei w listwy i odbierać tych listew. A cały rok robiłem tylko właśnie to. Nie znoszę swojej pracy, tak jak poprzednich.

Jeśli nie pójdę na te studia to nie mam pomysłów jak mam się rozwijać. Mieszkam na małej wsi, 15km od 30tysięcznego miasta. Po robocie jestem zmęczony jak cholera i śpię w domu do 18 a spać muszę chodzić wcześnie żeby wstać o 5 rano. Jak mam popołudniówki jest jeszcze gorzej. Totalnie nie podoba mi się takie życie i chce coś zmienić. Studia mogłyby bardzo pomóc i dlatego chce na nie iść. Inna sprawa że faktycznie chyba nie ma dla mnie odpowiedniego kierunku...

Sam nie wiem, coraz więcej wątpliwości i pytań zamiast rozwiązań i odpowiedzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To wszystko dlatego że nie wiesz co konkretnie chcesz robić w przyszłości. Jakbyś miał cel można szukać dróg. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To jest bolesne ale prawdziwe. Masz po prostu rację i nawet z tym nie dyskutuję. Mój problem polega na tym że jestem na rynku pracy od ponad roku. W tym czasie pracowałem już w 3 miejscach i obecnie pracuje w 4. Żadna z tych 4 prac mi się nie podoba. Wszędzie się męczyłem. Za mną bardzo trudny i nieudany rok. Dość powiedzieć z w obecnym miejscu pracy gdzie pracuje 13 osób tylko szef jest po studiach, ja po technikum a cała reszta po zawodówce. To typowa ślusarnia w której mógłby w sumie pracować każdy. Wcześniej było to samo. Byłem w ciągu roku na 2 rozmowach w poważniejszych firmach gdzie robiłbym coś lepszego ale mnie nie przyjęli. Tak więc codziennie żyję ze świadomością że nie jest dobrze i że to technikum tak na prawdę w ogóle mi się nie przydało i było dużym błędem. 

Chciałbym coś wymyślić i może spróbować czegoś innego niż studia, ale nie dostałem jeszcze żadnej prawdziwej szansy. I głupio tak znowu zrezygnować z pracy po 3-4 miesiącach. 

Konkretnie to ja wiem co chciałbym robić i o czym marzę ale to nierealne. Nie będę dziennikarzem sportowym bo tych w Polsce jest może 50-100 na cały kraj. A sportem interesują się miliony ludzi. Nie będę też tak jak piszę działaczem sportowym bo do tego potrzebna jest kasa i znajomości. I nie wierzę że dostanę się do jakiejś dużej sportowej federacji. Wszystko co chciałbym robić jest albo nieosiągalne albo jest to po prostu osiągnąć bardzo ciężko i trzeba mieć przy tym okropnie dużo szczęścia. Tak mi się wydaje i tu chyba mam rację. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fajnie, że o tym tak mówisz wprost. Ale postaraj się zmienić podejście. Dziennikarzem będziesz jeśli będziesz chciał. Portali sportowych jest bardzo dużo i już na studiach możesz pracować jako dziennikarz. Często dorywcza i charytatywnie lub prawie za darmo. Warto spróbować bo to jest super. Ja tak miałem i jakoś sobie radzę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie chcę tu robić reklamy, tym bardziej że piszę praktycznie z czystego konta, więc nie wygląda to wiarygodnie, ale sam przez kilka miesięcy, będąc w liceum, pisałem dla małego portalu sportowego. Czysto hobbistycznie, ale jak widać da się. Można zdobyć doświadczenie i z czasem pomyśleć o czymś większym. Oczywiście trzeba mieć odpowiedni warsztat itp., ale to z czasem też się udoskonala, szczególnie jeśli są chęci. Absolutnie nie chcę ci tu niczego doradzać, bo sam nie wiem co chcę robić w życiu, ale naprawdę możesz spróbwać. ;) Jak chcesz mogę Ci wysłać na priv nazwę portalu dla którego pisałem, wciąż jakoś się trzyma, a cały czas są otwarci na nowych redaktorów. Powodzenia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.