Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Słysząłem o przypadkach że ktoś zaczynał pisac swoją pracę licencjacką/inż dwa tygodnie przed obroną. Czy jest możliwe napisanie dobrej w miarę pracy w tak krótkim czasie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W sobote dowiedziałem się, że brat koleżanki napisał pracę mgr na 80 stron w 3 dni, nie wiem jak, jak to możliwe, ale osoba bardzo wiarygodna... .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Byłem w zeszły piątek u takiej pani profesor i przyszedł do niej student którego jest promotorem. Student mówi do niej że teraz zabiera zabiera się już za pisanie pracy. Dodam że obrona jest w przyszłym tygodniu więc też nie ma za dużo czasu ale jednak więcej niż trzy dni ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W sobote dowiedziałem się, że brat koleżanki napisał pracę mgr na 80 stron w 3 dni, nie wiem jak, jak to możliwe, ale osoba bardzo wiarygodna... .

Ja w sumie jestem w stanie w coś takiego uwierzyć, ale z naciskiem na to, że chodzi rzeczywiście o sam fakt pisania, a nie szukania materiałów, planowania jak praca ma wyglądać, itd. Chyba, że ktoś ma dużą wiedzę na temat, o którym pisze, to redukuje mu się nieco etap szukania materiałów pewnie ;) To na takiej zasadzie, jak ja uważam, że zrobiłam prezentację maturalną dzień przed - bo w sumie wtedy robiłam prezentację multimedialną, ale już wcześniej wiedziałam, o czym będę chciała powiedzieć, więc "róbcie takie prezentacje dzień przed egzaminem" nie byłoby uniwersalną radą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój kolega też szybko napisał pracę. Co prawda nie zaczynał dwa tygodnie przed obroną ale dla mnie zaczynanie pisania pracy miesiąc przed też jest opcją ekstremalną

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja słyszałem o wielu przypadkach. Byli tacy ktorzy pisali w miesiąc i tacy którzy pisali wiele dłużej. We wszystkich znanych mi przypadkach ci drudzy lepiej na tym wychodzili

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam też przyjaciółkę, która na prawie napisała pracę mgr w 3 tygodnie, przy czym pisała od nocy do rana. Ale materiały miała już zebrane dużo wcześniej i jest bardzo zdolna i obeznana z tematyki o której pisała.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To inna sprawa jak się ma już dobrane materiały. Wydaje mi się ze to najtrudniejszy etap pisania pracy. To wszystko dopasować to jakaś masakra

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

każdy ma swoją metodę, ja z grubsza dzielę tekst na rozdziały i wrzucam jak popadnie do każdego z nich materiały, a potem redaguję

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam też przyjaciółkę, która na prawie napisała pracę mgr w 3 tygodnie, przy czym pisała od nocy do rana. Ale materiały miała już zebrane dużo wcześniej i jest bardzo zdolna i obeznana z tematyki o której pisała.

 

Szczerze powiedziawszy, to wydaje mi sie, że w 3 tygodnie można przepisać, a nie napisać pracę. :)

 

 

http://pisanie.co

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nie wyobrażam sobie takiego błyskawicznego pisania pracy, pod tym względem jestem perfekcjonistą, już rok wcześniej wymyśliłam sobie temat i zaczęłam gromadzić materiały :D Co nie zmienia faktu, że ostatnie szlify wprowadzałam do magisterki jeszcze na kilka dni przed obroną :D:P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość milosz

Zasadniczo można napisać pracę dyplomową w ciągu trzech tygodni. Wymaga to jednak odpowiedniej wiedzy w temacie oraz sporej ilości wolnego czasu. Jeśli łączymy studia z pracą - jest to praktycznie niemożliwe. Jeśli jednak nie mamy innych obowiązków, to można uwinąć się w ciągu 21 dni.

 

Ostatnio jednak modne staje się pojęcie "outsourcingu dyplomowego". Ogłoszeń prywatnych i firmowych w tym temacie nie brakuje. Kto z Was nie natknął się nigdy na tego typu treści: "Pomogę w pisaniu prac", "profesjonalne usługi edytorskie", itp?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wkurza mnie to niemiłosiernie. Uważam, że skoro ktoś nie jest w stanie napisać sam pracy - jak by nie było - odtwórczej, to nie zasługuje na tytuł naukowy!! Sama z racji wykształcenia wielokrotnie otrzymywałam propozycje napisania takich prac, ale się na to nie godzę. Moje przekonania są sprzeczne z tym, co dziś się dzieje :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wkurza mnie to niemiłosiernie. Uważam, że skoro ktoś nie jest w stanie napisać sam pracy - jak by nie było - odtwórczej, to nie zasługuje na tytuł naukowy!! Sama z racji wykształcenia wielokrotnie otrzymywałam propozycje napisania takich prac, ale się na to nie godzę. Moje przekonania są sprzeczne z tym, co dziś się dzieje :P

Moim zdaniem co innego oznacza napisać za kogoś magisterke czy licencjat, a co innego znaczy wspomóc się innymi pracami w trudnych momentach. Nie trzeba przecież wszystkiego odrazu powielać i robić typowego "kopiuj - wklej", ale można sobie samemu pomóc i czerpac wzory z nich. Jak dla mnie to zupełnie co innego. Przeczytajcie sami, mam nadzieję, że przez to trochę inaczej spojrzycie na ta całą sprawę:

http://www.pracedyplomowe.edu.pl/legalna-sprzedaz-pracy-dyplomowej.html

http://www.pracedyplomowe.edu.pl/jak-napisac-prace-dyplomowa-i-nie-popelnic-plagiatu.html

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piszę moja magisterkę od lutego. W listopadzie i grudniu zebrałam materiały, potem była lektura. W lutym zrobiłam sobie ferie zimowe i po feriach z przewietrzona głową przeczytałam materiał jeszcze raz. Najtrudniejsze były pierwsze 3 strony, załozyłam sobie, że w tygodniu napiszę ZAWSZE 7 stron; jak na razie idzie mi dobrze, mam ok. połowe pracy i do świat powinnam mieć pracę gotową

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja swoją pracę zaczęłam pisać 3 miesiące przed terminem jej oddania. Wcześniej, oczywiście zbierałam materiały przez długi czas. Myślałam, że to wystarczająco, żeby szybko i bez stresu. Jednak, pod koniec trochę walczyłam z czasem. Szkoda, że wcześniej  nie zajrzałam na http://www.pracedyplomowe.edu.pl/kiedy-zaczac-pisanie-pracy-dyplomowej.html. Tam wszystko jest dokładnie opisane kiedy i jak zacząć. Przy pisaniu magisterki na pewno skorzystam z ich rad.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej, ja nie dałabym rady napisać w takim krótkim czasie swojego licencjatu. Wcześniej rozejrzałam się i skorzystałam z oferty firmy Magistrowo. Pomogli mi w napisaniu kilku rozdziałów, za które nie wiedziałam jak mam się zabrać. Polecam każdemu strapionemu studentowi, bo zajmują się nie tylko licencjatami i magisterkami, ale też pracami zaliczeniowymi :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.