Skocz do zawartości
nyczuuu

Praca + Studia dzienne

Rekomendowane odpowiedzi

Witam, w tym roku ruszam na studia, miały to być studia zaoczne lecz cały "czar" studiowania to są studia dzienne i dlatego będę walczył żeby na takie pójść. Wiem że będę musiał na nie sobie samemu zarobić, no pewnie z 100-200 złotych będę miesięcznie miał od taty. Pytanie to czy jest tu ktoś kto studiuje dziennie i się uczy?, wyliczyłem że za 900 złotych przeżyje mieszkając w akademiku, mógłbym pracować 1/2 etatu w tygodniu i weekendy w maku bo wiem że tam można ustawić sobie prace jak chcę i mi pasuję. Jest tu ktoś kto musi samemu sobie radzić i studiuje dziennie? podzielcie się waszymi doświadczeniami

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bez problemu da radę. Całe studia dzienne pracowałem 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszystko zależy od samych studiów. Jeżeli wybierzesz np. porządny kierunek techniczny z ok. 400-450h w semestrze, to możesz zapomnieć o jakiejkolwiek regularnej pracy. W takim przypadku poza wakacjami pozostaje okazyjne dorabianie, no chyba, że chce się stracić zarobioną kasę na warunkach i ostatecznie wyjść na zero. ;) Natomiast jeżeli pójdziesz na studia typu kopiuj-wklej, to z powodzeniem poradzisz sobie nawet z pracą na cały etat. Popytaj ludzi z wyższych lat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie zgodzę się z Tobą. Ja byłem na jednym z najlepszych uniwersytetów w Polsce ale na kierunku humanistycznym, który wymagał żeby na każde ćwiczenia przeczytać po 80-150 stron i dałem radę pracować 80-120 godzin w miesiącu i jeszcze codziennie iść na trening ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem nie ma tu jednoznacznej odpowiedzi dasz radę czy nie dasz rady, bo to zależy od człowieka, jego motywacji i studiów, a na nich pewnie bardziej ludzi niż programu...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jeśli będzie mu zależało i się przyłoży to da radę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam zamiar iśc na informatykę do Olsztyna, wiem że to ciężki kierunek ale Olsztyn nie ma najmocniejszej uczelni pod informatykę w PL, jestem zmotywowany niesamowice bo zawsze marzyłem o studiach i praca to także żaden problem, chodzi mi czy da rade to połączyć, nie potrzebuje mega dużych zarobków. Wystarczy mi opłacić akademik, mieć pieniadze na jedzenie, a na resztę to już sobie dorobię bo mam zamiar coś dorobić też poprzez moje hobby jakim jest programowanie front-endowe. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Da się zarobić. Uczelnia nie ma tutaj takiego znaczenia bo umiejętności musisz nabyć takie same czy to na UWM czy np. Renomowanych uczelni UMK. 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja studiowałam dziennie i pracowałam. Dało się to połączyć. Co prawda nikt mnie nie zmuszał, ale już w II semestrze zaczęłam sobie dorabiać. Zawsze coś wpadało do kieszeni. Człowiek mógł niedospać i dawał radę ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak mawiał Henry Ford: "Ten który mówi że potrafi i ten który mówi że nie potrafi - zazwyczaj oboje mają rację". Mam kumpla który tak studiował i pracował, tak się ustawił z pracą że zaczyna kolejny kierunek :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Studia dzienne i praca? Ciężko. Szczególnie, że niektóre zajęcia mogą, mimo wszystko, odbywać się wieczorem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak ale jest bardzo dużo ofert gdzie grafik możesz dostosować do studiów. 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pracowałem całe studia na 3/4 etatu i 4 lata studiowałem stacjonarnie a do tego treningi i nawet miałem stypendium naukowe i sportowe. Można ale trzeba się poświęcić. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dnia 13.06.2017 o 21:11, Łukasz napisał:

Pracowałem całe studia na 3/4 etatu i 4 lata studiowałem stacjonarnie a do tego treningi i nawet miałem stypendium naukowe i sportowe. Można ale trzeba się poświęcić. 

No to ja nie wiem, co to były za studia. Na dziennej anglistyce UW np. nie dało by się tak raczej zrobić. Nauki jest bardzo dużo. Stypendium dostać niełatwo. Odpada wiele osób. W tym takich utrzymywanych przez rodziców.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak to zrobiłem? Zaangażowaniem. 7 dni w tygodniu od rana do wieczora. Nie da się tak cały czas ale te 3-4 lata studiów się da. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciężko w to uwierzyć. Kojarzy się ze studiami marnej jakości. Takimi, na których przechodzi się z roku na rok bez przygotowań do egzaminów, samymi tylko obecnościami. Lub głównie. Cóż to były za dzienne studia. I gdzie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja studiowałem na UMK. Zona studiowała filologię angielską i po zajęciach prowadziła zajęcia w szkole językowej. Też miała stypendium naukowe. Jak się chce to można. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Babka, co mnie uczyła szwedzkiego też robiła w szkole językowej, prawie codziennie, w sezonie była przewodnikiem. Studiowała skandynawistykę dziennie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@KAWA Skandynawistyka to kulturoznawstwo, czy filologia? Tak z ciekawości pytam. Zajęcia w szkole językowej? Hmmm. Nie wydaje mi się, żeby coś takiego udawało się większości osób. I moim skromnym zdaniem nie do końca zależy to od chęci tylko. I tylko od zarządzania wolnym czasem. Na anglistyce UW pierwszy rok był w latach 90-tych taki, że załamać się można było. Aż tyle nauki. Aż tyle egzaminów. I do tego zajęcia w takich godzinach, że z pracą się studiowania pogodzić łatwo nie dawało.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Łatwo nie jest. Pogodzenie pracy i studiów jest trudne ale można to zrobić i dużo zyskać. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skandynawistyka jest na Wydziale Filologicznym

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Praca i dzienne studia to tylko na prywatnej uczelni .Tam są mniejsze wymagania co do obecności na ćwiczeniach czy wykładach. Nie wierzę że da się to połączyć bez konsekwencji. Taka opcja to tylko dla prymusów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie. Mi się udało i miałem stypendium naukowe. Wystarczy chcieć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Podobna zawartość

    • Przez kuba251
      Cześć wszystkim moja sytuacja jest trochę skomplikowana, ale liczę na waszą pomoc.

      Jestem studentem 2 roku i pracuje w branży, dotychczas dzięki nauce zdalnej oaz IOS mogłem pracować pełnoetatowo, dodam, że studiuje na co dzień w Opolu, a pracuje w Poznańskiej korporacji, na moim kierunku nie ma możliwości przejścia na zaoczne, wracamy w październiku mury uczelni, ale pomyślałem o kilku wyjściach:

      Studia eksternistyczne, zwłaszcza że u rodziców krucho z pieniędzmi i wspomagam ich, jak tylko mogę.

      Przeniesienie do Poznania na studia, ale nie wiem, jak miałoby to wyglądać pod kątem logistycznym, zaliczenia egzaminów itp.

      Rozpoczęcie studiów od nowa w Poznaniu-strata roku, nie wiem, czy można to jakoś "nadgonić" ?

      Rezygnacja z pracy i powrót na studia -mam dostać awans i podwyżkę w ciągu kilku miesięcy więc trochę mi szkoda odpuścić.

      Poczekać na następny lockdown i zdalne studia-trochę pół żartem pół serio, ale różnie może być.

      Inne rozwiązania, o których nie pomyślałem ?
       
       
    • Przez Hejoo
      Hej wszystkim, kilka lat temu zdawałem maturę , od 2 lat mieszkam i pracuje(agencja reklamowa) w Poznaniu, chciałbym rozpocząć w tym roku studia zaoczne w moim mieście, interesuje mnie szczególnie marketing/biznes/reklama. Widziałem na kilku forach wzmianki o kierunku zarządzanie i prawo w biznesie na UAMie, patrząc po sylabusie ciężko stwierdzić co to są za studia (zajęcia z ekonomii, prawa, psychologii, socjologii, zarządzania) więc może przynajmniej będzie to dobre miejsce do networkingu ?.
      Dodam także że bardzo poważnie myślę o starcie własnej firmy w ciągu najbliższych kilku lat i fajnie byłoby studiować coś co będę mógł zastosować w praktycznym działaniu.
    • Przez Zurix11
      Hej, zastanawiam się jaki kierunek studiów byłby najlepszy tak aby po studiach wyjechać za granicę i pracować w tym zawodzie? Myślałam nad ekonomią lub logistyką. 
    • Przez dora110
      Jakie są wszystkie plusy i minusy studiów dziennych (stacjonarnych) i zaocznych (niestacjonarnych), o których musimy wiedzieć?
    • Przez gorgonek
      Cześć! 
       
      Mam pewien problem i nie bardzo wiem, kto przechodził coś podobnego. Otóż... Ukończyłem studia 4-letnie inżynierskie na kierunku Informatyki, jednak w jej trakcie zafascynowała mnie jedna dziedzina matematyki, która przewinęła się w czasie trwania toku studiów (matematyka dyskretna). Co ciekawe i śmieszne... Jestem humanistą, który tylko męczył się na tym kierunku. Fakt... Coś potrafię zaprogramować, jednak to są tak słabe podstawy, że raczej wstyd się przyznać. A co jeszcze śmieszniejsze... Na obronie zdawałem temat z dziedziny matematyki dyskretnej, zamiast typowego zadania informatycznego na pracę dyplomową. Dostałem również propozycję podczas obrony o możliwości bycia wykładowcą z matematyki, jednak warunkiem jest ukończenie studiów magisterskich.
      Problem polega na tym, że kolejne studia (magisterskie) są o tyle bardziej skomplikowane na kierunku Informatyki, że nie byłoby szans na chociażby utrzymanie się tam, a jestem raczej z osób ambitnych, które ciągle chcą podnosić poprzeczkę. Myślałem, żeby podjąć jakieś studia związane z pedagogiką, żeby móc wykładać na uczelni... Myślałem również o ekonomii, jednak podejrzewam, że trzeba byłoby zaliczać egzaminy z pierwszego stopnia studiów. Więc... To może być ślepa uliczka, bo nie bardzo wiem, co dalej można studiować. Czuję się bardzo dobrze tłumacząc pewne zagadnienia z matmy każdej osobie... Jednak przy problemie wyboru studiów pojawia się kolejny problem/atut.
      Promotor zaproponował napisanie wspólnego artykułu do czasopisma ogólnoświatowego, ponieważ w pracy inżynierskiej są autorskie i nieznane dotąd wyprowadzone wzory, które w jakiś sposób mogłyby rzucić nowe światło na pewne aspekty z dziedziny matmy. Pytając mnie o dalsze plany... Nie wiem, co można odpowiedzieć. Nawet człowiek ambitny czasem ma taki duży problem, że samodzielnie nie można go rozwiązać. Stąd prośba do Was, Czytelnicy. Co możecie mi polecić? Studiować na siłę kolejny stopień informatyki 4 lata? Wynaleźć na innej uczelni pedagogikę i studiować 3.5 roku? Czy też jeszcze bardziej drążyć temat obronionej pracy i skupić się na artykule z promotorem? Wiadomo, wszystko obraca się wokół pieniędzy, a nie chciałbym popełnić tego samego błędu przy wyborze drugiego stopnia studiów. :/ Fakultatywnie, nie wiem, jakiej pracy szukać, nie znając nawet predyspozycji. 
       
      Byłbym zobowiązany za wszelkie podpowiedzi z Waszej strony!
       
      Pozdrawiam!


  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Są tu jacyś studenci SGH? Ktoś może podpowiedzieć? Czy to faktycznie takie perspektywy i szansa? Jak sprawy z akademikami?  Dzięki z odpowiedzi 
    • Hej, mam pytanie, bo naczytałem się w internecie legend o absurdalnie wysokich zarobkach absolwentów Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie. Czy na prawdę pracując po kilkanaście godzin dziennie w korpo absolwenci zarabiają aż po kilkanaście złotych miesięcznie? Czy to mit i takie zarobki zaraz po studiach są niemożliwe? Mam na myśli osobę która już na studiach robiła staże, praktyki, udzielała się i zna powiedzmy 2 języki obce biegle. Jak to wyglada z zarobkami przeciętnych absolwentów w normalniejszym wymiarze pracy? Bardzo proszę o odpowiedzi, bo niezwykle mnie to ciekawi. 
    • Po lekarskim czekają Cię dużo lepsze perspektywy niż po dowolnym kierunku na politechnice. Warto przemęczyć się i poprawić maturę. Zwłaszcza, jeśli nie musiałabyś studiować w obleganym Gdańsku. Przepisanie przedmiotów zależy tylko od ich zaliczenia. Jeśli zrezygnujesz w trakcie semestru bez wystawionej oceny, to oczywiste, że nie będzie czego przepisywać. Inna sprawa, że przepisanie to zawsze dobra wola prowadzącego lub dziekana, a nie żaden obowiązek.
    • Odwieczny problem studiów, który zauważył już Einstein. Tam Cię zabijają. Zabijają twoją pasję, marzenia. Niszczą od środka. 
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.