Skocz do zawartości
Alton Rummage

Inny kierunek II stopnia po informatyce

Rekomendowane odpowiedzi

Hej :)

Chciałbym w przyszłości pracować w branży web developmentu łącząc ze sobą funkcje front-end developera, web i user experience designera. Jestem obecnie na I stopniu informatyki, a rzeczami mogącymi przydać mi się w docelowej roli (rysunek, wiedza psychologiczna) zajmuję się hobbystycznie. Istnieją jakieś studia magisterskie, które pozwoliłyby mi poszerzyć swoje umiejętności i wiedzę w tej dziedzinie ponad część czysto informatyczną?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale studia mgr to rozszerzenie wiedzy więc raczej tylko kierunki informatyczne wchodza w grę. Z pasji i zainteresowań już po licencjackie warto zrobić sobie studia podyplomowe. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zdaję sobie sprawę z tego, że tak to "powinno" wyglądać. Jednak zdarza się, że ktoś zmienia kierunek na pokrewny, na co uczelnia mu pozwala po wykazaniu odpowiedniego poziomu wiedzy/umiejętności albo nadrobieniu brakujących części materiału. Nie ma takich opcji dużo, ale udało mi się znaleźć np. coś takiego. Zastanawiam się, czy ktoś nie zna czegoś konkretnego, co mógłby polecić pod tym kątem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tak, ale do takiego kierunku II stopnia nie masz podstaw merytorycznych

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To akurat zależy, w zalinkowanym przez mnie kierunku jest informacja, że "Studia kierowane są do absolwentów studiów I stopnia, kierunków informatycznych lub pokrewnych. Opracowany program studiów bazuje na umiejętnościach i wiedzy zdobywanych podczas tego typu studiów." Czyli w tym przypadku miałbym podstawy merytoryczne. Problemem jest to, że jest to jedyna tego typu rzecz jaką znalazłem, i zastanawiam się, czy jest gdzieś coś podobnego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a dlaczego akurat studia mgr? a nie studia podyplomowe?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Głównym powodem jest to, że powinno to ułatwić uzyskanie wizy gdybym zdecydował się wyemigrować. Rzeczywiście studia podyplomowe są też opcją, ale gdybym mógł naraz poszerzyć swoją wiedzę w kierunku, który mnie interesuje i ułatwić sobie proces emigracji to wybrałbym tę możliwość.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a w jaki sposób studia na tym kierunku pozwalają Ci zdobyć wizę?

Moim zdaniem ten kierunek to grafika ze specjalizacją

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przez system kalkulacji "wartości" kandydata jakim posługuje się np. Kanada, każdy wyższy stopień to więcej punktów. Nie jest to jednak ogromna różnica, i pewnie odpuszczając magistra też bym się mógł dostać, tylko np. musiałbym dłużej popracować w Polsce dla uzyskania większego doświadczenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tak, w taki sposób to się przekłada. Myślałem, że akurat ten konkretny kierunek daje Ci jakieś możliwości. 

Spokojnie możesz robić każdą grafikę lub grafikę komputerową na akademiach sztuki i będziesz miał to samo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Jeśli chodzi o prawo to liczy się tylko i wyłącznie aplikacja. Więc uczelnia musi do niej przygotować. Nie ma znaczenia tryb studiów. Na większości niestacjonarnych przyjmują wszystkich. 
    • Nie ma. Jest to realizowane na zarządzaniu. 
    • To nowy kierunek więc rzetelnych opinii brak. A co chciałbyś dalej robić po takich studiach? 
    • Piszę, ponieważ mam nadzieję zebrać jak najwięcej głosów, które pomogą mi w podjęciu decyzji. Za wszystkie opinie będę wdzięczna. Co do tego, że chcę pójść na studia i że ma to być prawo, jestem już zdecydowania. Nie mam natomiast pewności, w jakiej formie i na której uczelni studiować.   Gwoli wyjaśnienia, nie jestem tegoroczną maturzystką. Jestem osobą pracującą i nie mogę rzucić pracy, bo jestem na swoim własnym utrzymaniu. Moje godziny pracy są jednak dość elastyczne, mogę też pracować w weekendy, więc nie jestem przywiązana do schematu od poniedziałku do piątku od 9 do 17. Mieszkam w Warszawie.   Chyba bardziej pasowałyby mi studia stacjonarne, bo i to i większy prestiż i, nie będę owijać w bawełnę, mniejszy koszt. Za czesne z pięciu lat studiów niestacjonarnych można już kupić niezły samochód, więc na pewno byłoby to dla mnie spore obciążenie finansowe. Poza tym wcale nie mam nic przeciwko, żeby państwo mi coś w końcu zasponsorowało, do tej pory to ja się raczej dokładałam do interesu. Tyle że plan na takich studiach stacjonarnych musiałby być elastyczny, tzn. musiałabym mieć możliwość takiego zapisania się do grup, żeby jakoś zgrabnie poupychać te obowiązkowe zajęcia (ćwiczenia) wieczorami albo w 1-2 dni w tygodniu.   Pierwszą uczelnią, o której pomyślałam, jest UW, bo znane i na miejscu. Przyjmują też bardzo dużo studentów, dzięki czemu jest dużo grup zajęciowych do wyboru. Obawiam się jednak rekrutacji, bo wymagają matematyki, która za moich czasów była nieobowiązkowa. Wymagano jej wtedy tylko na stricte ścisłych kierunkach, które mnie nie interesowały, więc jej nie zdawałam. Przez brak jednego przedmiotu mój wynik jednak poważnie spada i chociaż niby jest trochę powyżej progów z poprzednich lat, to jednak może tak być, że się po prostu nie dostanę. Wieczorowe do mnie nie przemawiają, bo jak rozumiem są równie absorbujące jak dzienne i zajęcia ma się razem, a jedyną różnicą jest to, że się płaci i to niemało.   W Warszawie jest jeszcze UKSW, ale tam na dzienne przyjmują zdecydowanie mniej osób, więc i tych grup zajęciowych jest mniej. Obawiam się, że nie dałabym rady ułożyć planu tak, żeby nie kolidował mi z pracą. I jeszcze ta lokalizacja, bo jak rozumiem, na prawie zajęcia odbywają się na Wóycickiego, a to straszne zadu… znaczy lokalizacja na tyle oddalona od innych części Warszawy, że dojazd długo mi zajmie. Na UKSW mają też zaoczna i całkiem przyzwoitą ceną, ale na IRK widnieje informacja, że przyjmują po kolejności zgłoszeń. Trochę nie ufam studiom, na które nie ma żadnych wymagań i przyjmują wszystkich, jeśli mam być szczera.   I to tyle uczelni w Warszawie, bo na te dobre prywatne mnie nie stać, a na te słabe nie chcę iść.   Pomyślałam też o UJ. Plusy: renomowana uczelnia i spokojnie się dostanę. Minusy: nie mieszkam w Krakowie. Można dojeżdżać, jest teraz pendolino i podróż do Krakowa się znacznie skróciła. Ale tu z kolei koszt zaocznych, czyli czesne plus dojazdy i noclegi mógłby się okazać za wysoki. Może więc jednak dzienne? Dużo słyszałam o elastyczności studiów na UJ i o tym, że nawet ćwiczenia nie są tam obowiązkowe i można sobie wybierać, na co chce się chodzić. Zastanawia mnie, jak to wygląda w praktyce.   Ostatnią uczelnią, o której pomyślałam jest UŁ, bo to w miarę blisko i dobre połączenie kolejowe, ale jednak mało o tej uczelni wiem, a spotkałam się z opiniami, że tam studia są mało elastyczne i w zasadzie wszystko jest obowiązkowe.   Bardzo chętnie posłuchałabym opinii studentów i absolwentów prawa na tych uczelniach. Jak Wam się podobało? Jak oceniacie poziom? Na ile elastyczne były to studia i czy łatwo je połączyć z pracą? Jak wygląda kwestia przepisywania różnych przedmiotów? Kiedyś już coś tam studiowałam i chętnie przepisałabym takie popierdółki, jak lektoraty, WF-y, oguny. Na stronie UJ znalazłam na przykład informację, że WF można przepisać tylko do pięciu lat wstecz, na co niestety się nie łapię, i mnie to zmartwiło, bo jednak jeżdżenie do Krakowa, żeby pograć w siatkę, nie brzmi zachęcająco.   Dziękuję wszystkim, którzy wytrwali do końca tego postu.
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.