Skocz do zawartości
Keit

Studia po biologii i polskim

Rekomendowane odpowiedzi

Witam!

Jestem w drugiej klasie liceum i moje rozszerzenie to biol-chem, jednak od dłuższego czasu planuję przejście na biol-pol. Jeżeli dobrze zdam na poziomie rozszerzonym oba te przedmioty, będę miała szansę dostać się na wymarzone studia psychologiczne. Jednak, jeśli nie... No właśnie, ciężko mi znaleźć jakiekolwiek inne dobrze brzmiące studia, na które można się dostać po rozszerzonej biologii i polskim. Znacie może takie kierunki? Co można studiować po maturze z r. biologii i r. polskiego? Bardzo nie chcę uczyć się dalej chemii gdyż po prostu nie mam ku niej predyspozycji, a zanim dokonam zmiany fakultetu na taki specyfik jak biol-pol, muszę mieć plan B.Także ten... poratuje ktoś jakimś pomysłem?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem po co zmieniać profil na biol-pol. Przecież po biolchem mozesz tez zdawać mature rozszerzona z polskiego. 

Co mozesz studiować to już pytanie do Ciebie. Jednak studia biologiczne sa związane z chemia lub przynajmniej jej podstawami.

poczytaj o studiach biologicznych na www.studia.net

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety poza kilkoma kierunkami, na które poza psychologią potrzebna jest chemia, po studiach związanych z biologią ciężko o dobrą pracę poza KFC. Po prostu masa osób to kończy, bo biol-chemów coraz więcej, studia są dość ciekawe, ale ilu może być naukowców, skoro studentów coraz mniej? Z tymi kierunkami robi się trochę to, co stało się z kierunkami humanistycznymi. Stały się tzw. bezrobociologiami i trzeba się serio starać, by się wybić. IMO zdawaj ten polski rozszerzony i próbuj na psychologię, ale zdaj też tę chemię (nawet nie jakoś super, wystarczy, że coś się pouczysz) i w razie niepowodzenia próbuj na kierunki bardziej chemiczne. Chemik łatwiej znajdzie pracę niż biolog.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem w chemię warto isc i sie jej uczyć 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cóż, dziękuję za odpowiedzi. Z moją chemią jest raczej tak, że nigdy nie przykładałam się do jej nauki i nie planowałam wiązać z nią przyszłości. Jestem raczej humanem z zainteresowaniami biologicznymi. Rzeczywiście, chemia to przyszłościowy kierunek, podobnie jak wszelakie studia techniczne, jednak nie chcę robić w życiu czegoś, czego nie lubię. Wiem, że to przekleństwo w dzisiejszych czasach, ale jestem typem artysty i w dodatku trudno mnie utrzymać w jednym miejscu, więc naprawdę nie widzę siebie w laboratorium z jakąś probówką :/

Poza biologią interesuję się również polskim i pisarstwem, więc może jakieś kierunki bardziej humanistyczne? A nuż wybiję się w tym maku i zostanę kierownikiem...

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zawsze warto studiować polonistykę oraz inne filologie, ciekawe jest tez dziennikarstwo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, jeśli interesują Cię przedmioty humanistyczne, to nie warto iść w typowo ścisłą chemię :)

Studia humanistyczne bywają niebezpieczne zawodowo dla ludzi, którzy idą tam bez pomysłu na siebie, ale jeśli Cię to interesuje i znajdziesz kierunek, w którym będziesz się rozwijać, to polecam. Zwłaszcza jeśli masz zdolności. Filologia to dobry pomysł, można potem iść w kierunku pisania właśnie, a także zająć się czymś typowo dochodowym :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie, jesli wiesz po co idziesz na studia i czego od nich wymagasz wtedy warto wybrać studia humanistyczne 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję za odpowiedzi :) Moim "planem A" jest psychologia, na którą po bio-polu przy odrobinie szczęścia się dostanę. A jeśli nie, to może rzeczywiście pójdę w tą filologię czy coś podobnego. Skoro lubię pisać i poświęcam na to większość wolnego czasu, to czemu na tym nie zarabiać? :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Masz plan A, masz i plan B. Wiec powinno byc dobrze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W to wierzę. Teraz jeszcze tylko dobrze przygotować się do matury.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Masz jeszcze sporo czasu, wystarczy byc systematycznym 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z biologii poradzę Ci, bo sama zdawałam: rób arkusze, nawet bez wielkich przygotowań z podręcznikiem. Od wielu lat matura z biologii to nie kucie szczegółów (to może nawet przeszkodzić, bo człowiek szuka haczyków), a czytanie ze zrozumieniem, wyszukiwanie informacji w tekście, umiejętne czytanie poleceń (wymień to nie opisz, opisz to nie uzasadnij itp.). 

Polski, nawet rozszerzony, powinnaś zdać spokojnie, jeśli to Cię interesuje, czytasz i robisz coś w tym kierunku :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mimo, iż to nie kucie na pamięć to wiedza potrzebna z książek na maturę przyda się na studiach

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dnia 10.09.2016 o 17:28, Kawa napisał:

Niestety poza kilkoma kierunkami, na które poza psychologią potrzebna jest chemia, po studiach związanych z biologią ciężko o dobrą pracę poza KFC. Po prostu masa osób to kończy, bo biol-chemów coraz więcej, studia są dość ciekawe, ale ilu może być naukowców, skoro studentów coraz mniej? Z tymi kierunkami robi się trochę to, co stało się z kierunkami humanistycznymi. Stały się tzw. bezrobociologiami i trzeba się serio starać, by się wybić. IMO zdawaj ten polski rozszerzony i próbuj na psychologię, ale zdaj też tę chemię (nawet nie jakoś super, wystarczy, że coś się pouczysz) i w razie niepowodzenia próbuj na kierunki bardziej chemiczne. Chemik łatwiej znajdzie pracę niż biolog.

Uważam, że opowieści o tworzeniu bezrobotnych po studiach humanistycznych czy biol-chem to jak z tym hasłem, że kłamstwo powtarzane 1 000x staje się prawdą:) Jak ktoś chce, to pracę znajdzie! Trzeba być aktywnym na studiach i za w czasu pomyśleć o doświadczeniu zawodowym. A w KFC można i po Informatyce ludzi znaleźć, a to jeden z najlepszych kierunków ostatnio... nie ma co myśleć stereotypowo zatem!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie, jeśli komuś zależy to i po studiach humanistycznych znajdzie świetną pracę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie napisałam, że nie, wielu ma świetną pracę. Tak jak i po ścisłych kierunkach i przyrodniczych. Problemem jest ogromna nadprodukcja absolwentów, przez co studia te zyskały opinię producentów kasjerów w kfc. Gdyby studia humanistyczne kończyło tyle osób, co ścisłe, bo szli by tam pasjonaci, a nie każdy, kto chce magistra, a nie ma pomysłu na siebie i chce "coś łatwego", to praca by była.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale nadprodukcja ma sie do każdego kierunku studiow 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pewnie tak, ale w przypadku niektórych studiów, jak np. socjologia, gdzie potrzeby rynkowe są bardzo małe, to zjawisko nadprodukcji przybrało kuriozalne rozmiary. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale po socjologii mozna robić wiele innych rzeczy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziennikarstwo jest super, piszę do z własnego doświadczenia. :) Filologia to naprawdę dobry pomysł, jeśli lubisz pisać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Filologia polska może byc lepsza niż dziennikarstwo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Też pomyślałam o ludziach, którzy wykonują owe hologramy w "nadmiarze", bo nigdy też nie słyszałam, aby ktoś został zatrzymany z powodu fałszowania legitymacji, więc wniosek jest taki, że albo ktoś wykonuje je łudząco podobnie do oryginału, albo to oryginał.. 
    • @Kasia1999, nie chcę szerzyć żadnych teorii spiskowych, ale co jeśli w "kolekcjonerkę" zamieszani są dostawcy i/lub pracownicy pewnych uczelni? Analogicznie do lekarzy i pielęgniarek wystawiających "na boku" całkowicie poprawne certyfikaty covidowe. Sytuacja z legitymacjami jest w dodatku o tyle łatwiejsza, że nie istnieje żaden ogólnopolski rejestr studentów. Z jakiegoś powodu cały czas istnieje to zjawisko i prawdopodobnie nie jest nim tylko jego relatywnie niewielki zasięg.
    • Przyznaję rację, użyłam złego słowa i dobrze, że zostałam przez Ciebie poprawiona Odczytać to tutaj kluczowe słowo, a nie zeskanować, racja. To bardzo ciekawe co piszesz i dziękuję za tak obszerna odpowiedź i tak jestem trochę w szoku, że nikt nie pomyślał nad wprowadzeniem takiego rozwiązania, bo przecież handel "kolekcjonerskimi" hologramami kwitnie, a czytałam sporo artykułów, że ponoć ciężko odróżnić oryginał od tej "kolekcjonerskiej" wersji   
    • Nie, to nie jest prawda. Co więcej, czipy odczytuje się czytnikiem, a nie skanerem - analogicznie do płatności kartą z czipem, w których nic się nie skanuje. Z czipów można odczytać co najwyżej zakodowany na nich bilet, jeżeli przewoźnik zdecydował się kodować legitymacje danej uczelni. Tutaj też pojawiają się pojawiają się utrudnienia. Np. w Trójmieście bilet miesięczny można zakodować tylko na legitymacjach miejscowych uczelni państwowych + PJWSTK, a cała reszta z regionu i Polski odpada, chociaż legitymacje te nie różnią się niczym. Ano dlatego, że mamy kilkaset uczelni i tyle samo albo jeszcze więcej przewoźników, którzy musieliby wdrożyć jednakowe urządzenia do kodowania i odczytywania czipów. To w praktyce niewykonalne. Z pomocą przychodzi oczywiście mLegitymacja z kodem QR w apce mObywatel, którą możesz zeskanować nawet swoim własnym telefonem, ale z drugiej strony żaden student nie jest zobowiązany do jej posiadania.
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.