Skocz do zawartości
sttudentkaa

Architektura PW , czy Finanse UE

Rekomendowane odpowiedzi

Od zawsze chciałam iść na architekturę, tylko czy znajdę po niej zatrudnienie ? Ostatnio spotykam się z opiniami, że ciężko jest po tym kierunku. 

Może lepiej porzucić marzenia i pójść z stronę racjonalniejszych finansów ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na pewno nie warto porzucać marzeń. Moim zdaniem po architekturze jest lepsza praca niż po finansach tylko wszystko zależy od Ciebie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie mam wielkiej grupy znajomych po archi, ale żaden z nich nie ma w rodzinie architekta, a pracują w zawodzie, więc aż tak źle nie ma ;) Idź tam, gdzie chcesz studiować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja znam kilku architektów i pracują w zawodzie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Środowisko jest dość zamknięte, ale jak się wkręcisz już na studiach, to pracę znajdziesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy ja wiem czy zamknięte, architekci to specyficzni ludzie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zamknięte w sensie czasem ciężko się dobić do zawodu nie znając nikogo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale bezrobocie spada i w architekturze spokojnie można znaleźć prace

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dlatego polecam archi użytkowniczce :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja kiedyś spotkałam takie małżeństwo architektów i mieli wspólne biuro architektoniczne. Babka sama powiedziała, że wielu absolwentów składało do niej CV, żeby załapać się do pracy, ale skończyło się na tym, że przyjęła do pracy syna kolegi-prawnika. I zrobiło sie transakcję wiązaną, bo jej syn skończył prawo i poszedł do pracy w kancelarii tego kolegi. Więc trzeba też brać pod uwagę, że ludzie ,,bez znajomości" mogą mieć trudniej, bo pani architekt przyjmie do pracy dziecko kolegi, siostrzeńca, własne dziecko itp., a ,,osoba bez pleców" będzie miało mniejsze szanse. A niektórzy architekci sami sie nie kryją z tym, że biorą do pracy dziecko kolegi, głównie dlatego że to dziecko kolegi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Architekt może pracować głównie w samozatrudnieniu, czyli założyć działalność. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, Łukasz napisał:

Architekt może pracować głównie w samozatrudnieniu, czyli założyć działalność. 

Tylko jak człowiek jest nikomu nieznany, to może nie mieć klientów. Poza tym świeżo upieczony inżynier często nie ma praktyki w zawodzie i nawet jak założy biznes i znajdzie jakiegoś klienta, to może zepsuć jaki projekt i zapewniam, że niezadowolony klient obsmaruje go w internecie. Poza tym to trochę jak z adwokatem czy radcą prawnym-jak jest ktoś nieznany, to ludzie nie pójdą do niego. Tylko aplikanci maja jeszcze parę lat aplikacji u patrona i można zdobyć praktykę, a architekci trgo nie mają. A jak do architekta czy adwokata nie przyjdą klienci, to nie będzie miał zarobku i takie biuro architektoniczne upadkie. Niestety to tak jest, że np. do architekta, adwokata czy lekarza chodzi sie z polecenia i nawet jak np. lekarz nie jest ,,znany", to pacjenci do niego nie przyjdą, pieniędzy nie zarobi i będzie musiał zamknąć prywatny gabinet. Niestety kancelarie adwokackie, biura architektoniczne czy prywatne gabinety lekarzy muszą na siebie zarabiać. Nie jest to praca w urzędzie, gdzie co miesiąc płacą wyznaczona pensje, w takich prywatnych biurach, kancelariach itp. zarobki się różnią w zależności od miesiąca. Dlatego sporo osób świeżo po studiach chce najpierw u kogoś popracować, żeby troche sobie wyrobić nazwisko i później pójść na swoje. Nawet jak jakiś adwokat jest dobry, ale jest nieznany, to ludzie do niego nie pójdą, bo nie wiedza kto to jest i wolą szukać adwokata, który kilka lat już pracuje i jest znany. Sama słyszałam teksty typu ,,czy znasz jakiegoś architekta który jest dobry i ma staż pracy?". Teraz ludziom nie wystarczy sam dyplom ukończenia studiów, bo ludzie dobrze wiedzą, że teraz nawet debil może skończyć studia i dostać dyplom. Więc szuka sie kogoś znanego i dlatego ludzie po studiach chcą popracować u kogoś. Zwłaszcza, że ta pani architekt twierdziła, że osoba świeżo po studiach architektonicznych i tak mało umie, więc jak ktoś przyjdzie do pracy, to przez kilka miesięcy ,,starszy architekt" musi przyuczać młodą osobę, żeby ten młody stał sie pełnowartościowym architektem. Babka mówiła, że młody inżynier architekt wielu rzeczy nie umie i taką osobę świeżo po studiach trzeba uczyć od zera. A jak taki młody założy własny biznes, nawet ktoś do niego przyjdzie i świeżo upieczony inżynier coś zepsuje, to klient obrobi mu tyłek w internecie. A wtedy jest duże prawdopodobieństwo, że zwinie sie interes

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witamy w dorosłym życiu. A jak Cie z pracy zwolnią to co wtedy? A jak ktoś o innym zawodzie robi coś swojego i nie będzie miał klientów?

Każdy zawód ma swoje plusy i minusy. Takie zawody jak adwokat, lekarz czy architekt to praca na własny rachunek. Chociaż każda z tych osób może zatrudnić się na etacie albo robić coś na własną rękę. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I wie Pan-jest jeszcze ta różnica, że adwokat miał parę lat aplikacji pod opieką patrona, lekarz miał staż podyplomowy i kilka lat specjalizacji itp., więc siłą rzeczy taki adwokat czy lekarz zna swój fach także od tej praktycznej strony. Mi lekwrze nawet mówili, że byli tacy studenci, którzy w trakcie studiów dobrze się uczyli, dobrze zdawali egzaminy, wysoka średnia, potrafili zacytować jakie są objawy przy danej chorobie itp., ale jak na 5-6 roku studiów na ćwiczeniach lekarz prowadzący zajęcia przynosił wyniki badan i kazał stawiać diagnozy, to taki student 6 roku medycyny nie umiał postawić diagnozy. I dlatego po studiach medycznych ludzie mieli staże-żeby wiedzę teoretyczną przekuć w praktykę. Po różnych studiach ludzie znają teorię, ale kiepsko jest z praktyką. A architekt świeżo po studiach nie miał aplikacji czy specjalizacji, nie było stażu, tylko młody inżynier jest rzucany na głęboką wodę. Sama znam lekarzy i mówili, że zaraz po studiach, ale przed obowiązkowym stażem podyplomowym niewiele umieli z praktycznych rzeczy i dopiero taki staż, a później specjalizacja czegoś ich nauczyła, bo robili w szpitalach, przychodniach itp. i nauczyli się jak w praktyce używać swojej wiedzy, dodatkowo w trakcie specjalizacji mieli specjalistyczne kursy itp., żeby lepiej sie douczać. A taki inżynier architekt ukończy studia i nie ma stażu, aplikacji czy specjalizacji. Nawet architekci sami mówią, że świeżo po studiach niewiele się umie, łatwo zepsuć pracę i trzeba popracować kilka miesięcy pod opieką architekta. Babka sama opowiadała, że nawet młody inżynier architekt nie wiedział jak sie obsługuje specjalistyczny program komputerowy, bo politechnika tego nie uczyła. Dlatego babka powiedziała, że obcych nie chce przyjmować, bo trzeba tracić wiele czasu na przyuczenie młodego inżyniera, bo a to tego nie było na studiach, tamtego nie robiono na studiach itp., a jak sie przyjmie do pracy ,,swojego" to bardziej się przydaje to przyuczenie. Nawet magister inżynier architekt nie umie robic wielu praktycznych rzeczy i musi się przyuczyć pod okiem doświadczonego architekta

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ma Pani wiele racji. Ale jest druga strona medalu taki prawnik czy lekarz przez dodatkowe kilka lat jest na utrzymaniu rodziców. W tym czasie architekt może dorwać jakąkolwiek pracę i robić sobie studia podyplomowe i się szkolic

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Cześć :) Składam właśnie dokumenty na stypendium Rektora i zastanawia mnie fakt sześcioletniego prawa do pobierania stypendiów. Od października zaczynam piąty rok farmacji. Nie jest to mój pierwszy kierunek. 10.2015 r. zaczęłam studiować biotechnologię na UŚ ale 20.06.2017 r. złożyłam rezygnację. W międzyczasie w 10.2016 r. zaczęłam farmację na ŚUM, także w roku 2016/2017 byłam studentką dwóch uczelni na raz.  Nie jako nadchodzący rok akademickim będzie moim szóstym rokiem studiowania. Czy dobrze to rozumiem i liczę, że w tym roku mam ostatnią szansę na pobieranie jakichkolwiek świadczeń z Uczelni?
    • Cześć, otóż mam problem. Mam ilość ECTS powyżej minimalnej wymaganej aby zdać rok - jest rubryka która świeci się na zielono lub czerwono, po każdym roku jest napisane jaka ilość jest minimalna aby zaliczyć i mi świeci sie na zielono... jak podliczałem wszystkie przedmioty z tych 2 lat to nie wyszła nawet ta maks. liczba ects ktora jest tam podana , natomiast nie wiem czy jeszcze system liczy do 30 września ten rok czy ja źle patrzę w usosie ... Czy w sytuacji gdybym powtarzał rok akademicki to zostałbym poinformowany emailem lub czy zmieniłby mi się status studenta z aktywnego na nieaktywnego i musiałbym pisać o reaktywacje toku studiów?   Dodam, że po obliczeniu wszystkich pkt ects z wszystkich dotychczasowych przedmiotów wyszło OWIELE mniej niż jest tam w podsumowaniu jako "zaliczenie pełne".  Bo wyglada to tak jakby zaliczenie pełne dotyczyło wszystkich 3 lat z uwagi na mniejsza ilosc przedmiotow, bo mi wyszlo z 23-25 pkt mniej z podsumowania WSZYSTKICH dotychczasowych pkt ects a w puli jest max 120 więc nie wiem o co chodzi.   Czy jeśli mam warunek to w zaliczeniu etapu - jeszcze do póki się ten rok akademicki nie skonczyl bo konczy 30 wrzesnia) może być że mam etap 2 rok studiów na 2020/21 bo ejst zwiazany z warunkiem a planu jeszcze w usosie nie ma i totalnie nic? bo do 30 jest ten jeszcze 2 rok? Bo w etapie mam napisane "ZAMIANA" i to nie chodzi czasami o zamianę prowadzącego przedmiot?   Proszę o pomoc  był ktoś w takiej sytuacji?   Wzamianka z regulaminu : 2. Dziekan może skreślić studenta z listy studentów w przypadku: - stwierdzenia braku postępów w nauce; -nieuzyskania zaliczenia semestru lub roku; Czy jeśli powtarzałbym rok to zostałbym po prostu skreślony z listy studentów? i nie musiałbym wtedy pytać na grupie o to czy na pewno powtrzam rok mimo spelnienia pkt ECTS ...?   Dodam, że na 1 roku też miałem powyżej wymaganej ilości pkt ects pomimo warunku a nie miałem pełnej ilości i normalnie przeeszedłęm, tylko wtedy nie patrzyłęm nic na usos i nie mam bladego pojęcia w jakiej sytuacji obecnie jestem, ale ogólnie coś w etapach jest napisane ze ten rok jeszcze trwa a mam niby 2 rok na 2020/21 a o 3 roku nic nie jest napisane, ale z drugiej strony spełniam pełna ilość punktów ects tak samo jak kiedyś no i nie dostałem żadnego e maila ani żadnej informacji odnośnie tej sytuacji i nie mam bladego pojęcia o co chodzi, czy w taki sposób jest ujęty warunek czy o co chodzi.. kompletnie nie wiem, już pisałem do dziekanatu ale aktualnie nie mam bladego pojęcia o co chodzi.
    • Cześć, w tym roku piszę maturę i myślę o studiach ifnroamtycznych. Początkowo myślałem o informatyce stosowanej na AGH (wiem ze podobno jest najlabsza ale chodziło mi o skupienie wokół programowania a nie wokół przedmiotów z innych kierunków) Ale jest dużo osob na jedno miejsce więc pewnie się nie dostanę. Myślałem natomiast o informatyce stosowanej na UJ i Matematyce Komputerowej na UJ. Jest ktoś może w stanie opisać te kierunki? Ktoś kto ze skończył albo kto jest w trakcie ich studiowania? ( przeglądałem syllabusy i wyglądają naprawdę fajnie ale lepiej jest się dowiedzieć też od kogoś kto wie co i jak). Próbowałem się dowiedziec o progi punktowe i ilość osób na jedno miejsce ale znalazłem tylko liczby z ostatnich lat, wie ktoś może jak to się ma na ten rok? Boję się że na te kierunki też się nie dostanę bo będzie trzeba naprawdę wysoko zdać maturę.  Z góry dziękuję za każda pomoc!
    • Aa czyli rozumiem że będę miał tylko przedmioty które muszę poprawić. Ale co z semestrem drugim? Czy też będę musiał go poprawiać skoro mam wszystko zaliczone? Co będę na nim właściwie miał? Prosząc o przyspieszenie jaki semestr będę miał na faktycznym drugim semestrze? I czy ten drugi muszę znów robić na nowo?
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.