Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć, chciałbym się zwrócić do Was wszystkich z pewnym tkwiącym głęboko w moim wnętrzu problemem. Mam 20 lat - skończyłem parę dni temu. Przechodząc od wersetu do konkretu. Od małego zdarzało mi sie dosyć często występować na scenie. Głównie jako muzyk, ale były i role teatralne, mówione. Przez ten czas nauczyłem się ograniczać stres. Nie mam aż tak dużych nerwów przed widownią. Jednocześnie, zawsze chciałem zostać informatykiem, tylko zajawkowo aktorem, muzykiem (mimo spędzania nad tym większej ilości czasu, nawet uczenia innych czy to schematów, czy to naturalności, bo miałem okres w swoim życiu, że liderowałem w zespole, jako gitarzysta). No i o. Od października studiuję informatykę zaocznie. Lubię to. Ogólnie sprawia mi przyjemność rozwój w tym kierunku. Ogólnie kierunek ścisły. Jedno ale.. nie widzę siebie często w tym zawodzie. Nie mam pasji do programowania, liczenia, a spora część matematyki to dla mnie raczej aby tylko przebrnąć. Żeby pracować w tym zawodzie, nie można nie siedzieć nad tym non stop, a ja wolę raczej wiedzieć jak zastosować, niż wiedzieć i stosować. W wolnej chwili wolę robić coś innego. Nawet teraz pociąga mnie myśl o byciu inzynierem i buszowaniu w bagnie zagadnień z tej szeroko pojętej branży technicznej.

Drugim dnem w moim życiu zaczął być pomysł na zostanie zawodowym aktorem. Uświadomiłem sobie to niedawno. Z jednej strony żal mi rzucić tych studiów, bo jedyna poprawka jaką mogę ewentualnie mieć to najpewniej tylko matematyka. Z innej perspektywy patrząc, bardzo dobrze potrafię rozumieć innych ludzi, wczuć się w kogoś, jestem bardzo empatyczny. Aktorstwo to bardzo dobry, angażujący mnie w wyrażanie siebie na płaszczyźnie nie tylko samej sceny, ale i pod kątem muzycznym i sprawnościowym. <-- (tak myślę) --> Przecież to są bardzo pożądane zdolności aktora. Od razu chciałbym zaznaczyć, że mniej interesuje mnie gra w teatrze, ale i tego nie wykluczam, bo teatr lubię i pewnie mówię to z powodu niewielkiej tremy przed wyzwaniem. Historii też z kolei nie chciałoby mi się tak bardzo uczyć, ale mimo wszystko jestem w stanie zaakceptować tę konieczność, bo mimo iz w szkole mnie nudziła, teraz mam troszkę odmienne zdanie

Konkluzja nasunęła mi się taka...

Jak nie zdam czegokolwiek w sesji, przerwę informatykę i spróbuję dostać się dziennie do szkoły aktorskiej w Warszawie (myślę o państwowej - PWST prawdopodobnie). Będę miał jakieś oceny wpisane do indeksu na przyszłość z infy. Jeśli mi to nie wyjdzie lub się nie dostanę przez dwa-trzy lata, wrócę na studia informatyczne z poszerzonymi horyzontami i łatwiej będzie mi przejść każdy rok, bo aktualny czas wcale nie uważam, żebym zmarnował. Wręcz przeciwnie. Potwornie dużo sie nauczyłem, nawet jeśli są to pojedyncze bardziej ogólne rzeczy. M.in. czego się tutaj uczyć aby zdać. : D

Więcej... lepiej rozumiem już jak działa studiowanie i znacznie łatwiej będzie mi to wszystko sobie ułożyć. Może nawet wcześniej wrócę na informatykę.... któż to wie.

Powiem nawet jeeeszcze więcej. Zdaję sobie sprawę, że pracy w aktorstwie nie ma aż tak dużo, jak klepania w klawiaturę przy biurku, ale równie mało osób potrafi konkretnie klepać w klawiaturę, jak i klepać tekst z pamięci wczuwając się w daną rolę postaci.

Proszę o odpowiedzi nawet jeśli miałaby to być konstruktywna krytyka mająca na celu mnie zbesztać (wybijając mi może nawet ten pomysł z głowy). Nie chcę zmarnować sobie życia, robiąc coś co mnie pasjonuje ale tylko w mojej wyobraźni, mimo że jestem w tym całkiem niezły. W tym drugim chyba tez nie jestem tragiczny. Oba lubię, a nienawidzę robić czegoś, czego mi się nie chce - praktyka jakaś tam za mną.

Poza tym może to pomoże komuś o podobnie nietypowym dylemacie

A samo pytanie brzmi... CO MYŚLICIE O TYM WSZYSTKIM??? : )

Liczę na Was : )

PS: Dodam również, że mam już zawód technika organizacji reklamy i nawet jesli nie uda mi się zostać aktorem, to mogę brnąć w muzykę, czy chociażby public relations albo krotne pokrewieństwa :>>

Grunt, żeby nie wrzucić się do jakiejś szufladki, bo nie potrafię nie być spontaniczny i zmienny. Szkoła aktorska to chyba najtrafniejszy z wyborów, a przede wszystkim nie blokujący drogi do wszechstronności, bo ciekawi mnie tak wiele, że jak już wspomniałem, poświęcenie się tylko i wyłącznie jednej rzeczy nie wchodzi w rachubę :)

DZIĘKI ZA CIERPLIWOŚĆ : D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć,

Na początek nie pisz całego posta boldem bo nie ma to sensu i jest niezgodne z regulamin - to konstruktywna krytyka

Co do studiów to może warto najpierw skończyć informatykę a dopiero pózniej wybrać sie na aktorstwo. Zostały Ci ponad 2 lata a to nie jest dużo. Moim zdaniem warto skończyć informatykę nawet jeśli nie chcesz pracować w tym zawodzie bo daje szerokie możliwości w przyszłości i przydatna wiedzę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poprawiłem na nie-bolda :)

 

Fakt, nie jest dużo. Ograniczają mnie te lata, ponieważ na PWST słyszałem, że próg przyjęć to 22 lata... a może się mylę? :]

Moje studia trwają 3.5 roku ponieważ to inżynierskie. Gdy je skończę w terminie, będę miał więcej : D

Jeszcze jeden ważny szkopuł - teraz mam czas na studiowanie dziennie. W wieku 23 lat zaocznie mógłbym sobie wznowić informatykę :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zawsze mozesz studiować dwa kierunki jednocześnie. Np aktorstwo zacząć na 2 roku informatyki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To się chyba jednak trochę mija z celem. Informatyka wymaga zbyt dużego poświęcenia pod kątem przygotowania formalnych często głupstewek, a aktorstwo z kolei dużo praktyki : D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To już zależy od Ciebie. Na czym Ci zależy, wiele osób daje sobie jadę przez rok czy dwa żeby połączyć dwa kierunki. Na pewno nie rezygnuj z informatyki zanim nie dostaniesz sie na aktorstwo bo tam trudno sie dostać

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, masz rację. Posyłam komplement : D

 

Spróbuję dwóch kierunków. Zostaje na informatyce, spróbuje dostać się do aktorskiej. Jak dam sobie radę to będę na dwóch, a jak nie to skończę aktorskie, a potem informatykę. Jesli nie dostanę się, to nie stracę informatyki, a spróbuję rocznych na aktorstwie w studium aktorskim, a potem spróbuję jeszcze raz się dostać na aktorskie :) Wtedy będę miał frajdę, nie stracę fantazji, a co więcej, lepiej się przygotuję do egzaminu do szkoły aktorskiej :>

Ostatecznie, jak się nie dostanę nigdy do szkoły aktorskiej, to w sumie i tak nie stoi nic na przeszkodze, bo studium też otwiera możliwości. Że pozwolę sobie zaznaczyć mój olewczy stosunek do papierka. Liczy się dla mnie praktyka i robienie tego co lubię, aniżeli egzystowanie : D

 

Dzięki wielkie :>

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem plan, który przedstawiłeś jest bardzo dobry i powinieneś się go trzymać. Odnośnie tego papierka, czasami niestety się przydaje. Ale ważniejsze od papierka są umiejętności

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Warto spróbować studiować 2 kierunki a już przede wszystkim nie można rezygnować ze studiów zanim się nie dostanie na drugi kierunek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na szczęście, jeśli zda rok, to będzie mógł przetrzymać tę informatykę dopóki się nie dostanie na aktorstwo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I to właśnie mu radzimy, zawsze opcja tez jest Dziekanka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziekanka to też dobry pomysł, ale też bym poczekała na wyniki tej aktorskiej, żeby nie brać na darmo :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No nie, najpierw musi sie dostać a dopiero niech pózniej myśli co z informatyka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to mniej więcej napisałam :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak widzę i sie po prostu z tym zgadzam. Musi brać pod uwagę, ze na aktorstwo sie nie dostanie i wtedy szkoda tej informatyki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Także trzymam się mojego obrzydliwie namiętnego planu. Informatyki nie stracę, ewentualnie ją przerwę i dokończę w późniejszym terminie : >

 

A tak przechodząc na inny schodek, może znacie kogoś, kto miał do czynienia z egzaminem wstępnym, może wy mieliście lub ktoś się również wybiera : D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie miałem nikogo z egzaminem wstępnym ale z tego co wiem to jest trudny :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety też nie mam nikogo kto zdawał na aktorstwo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Podobna zawartość

    • Przez jabbeck
      po studiach i zdobyciu doświadczenia w polsce marzy mi się wyjazd do norwegi lub szwecji
      rozważam studiowanie informatyki na ue lub finansów i rachunkwości
      który z tych kierunków jest bardziej mobilny, i pozwoliłby mi znaleźć zatrudnienie w owych krajach, oczywiście po nauce języka
    • Przez itsme
      Cześć, mam do wyboru studia na politechnice Łódzkiej na informatyce stosowanej i na politechnice Warszawskiej na telekomunikacji. Którą opcję wybrać? Miałem plan zostać programistą i wpadłem na pomysł, żeby pójść na telekomunikację i przy okazji dokształcać się z programowania, a na kierunku ono jest tylko, że w mniejszej ilości. Takim sposobem skończyłbym studia mając zawód w telekomunikacji i jako programista, więc gdy nie wyjdzie w jednym byłbym w drugim. PW ma wyższy poziom i nawet gdyby telekomunikacja mi się nie spodobała to bym się przeniósł na infę w obrębie tego wydziału. Bardziej wolałbym infę na PW, ale nie starczy punktów... Trochę boję się, że na PŁ trochę się zmarnuje. Co o tym myślicie?
    • Przez Tymeeek532
      Dzień dobry
      Z góry przepraszam jeśli coś pomyliłem, ale jestem tutaj pierwszy raz i mam drobne pytanie. Aktualnie mierzę się z wyborem studiów między innymi padło na teleinformatykę na agh. Nie ukrywam, że zawsze interesowała mnie właśnie taka tematyka, sprawdzałem syllabus studiów i myślę, że nie będę się nudził jednak jestem po mat-fiz liceum i praktycznie o informatyce tzn. programowaniu i tym podobnych pojęcia nie mam, samemu ciężko mi było się za to zabrać a lekcje informatyki w moim przypadku wyglądały bardzo różnie. Chciałbym zapytać czy bez znajomości informatyki byłbym w stanie poradzić sobie na tych studiach, czy będzie wymagana ode mnie już na starcie duża wiedza z zakresu informatyki? Może lepiej wybrać coś „bardziej technicznego” jak elektronika czy energetyka?
      Pozdrawiam o dziękuję za odpowiedzi
    • Przez Natari
      Witam, 
       
      W tym roku będę poprawiać maturę z angielskiego i historii na rozszerzeniu.W tamtym roku pisałam normalnie maturę i zdałam wszystko na dość zadowalającym poziomie( wszystko powyżej 55%) na rozszerzeniu zdawałam przedmioty powyższe i jeszcze język polski na 70%. Jednak historia i angielski nie poszły mi już tak dobrze jak chciałam. Do sedna, zastanawiam się nad administracją ale dużo osób mi ją odradza ponieważ nie ma po niej pracy... I moje pytanie czy faktycznie jest w tym ziarnko prawdy? A jeżeli tak to jakie inne studia mogę podjąć po tych rozszerzeniach? Pozdrawiam
    • Przez bukram
      Jestem zdecydowany startować w rekrutacji na reżyserię w Łodzi i Katowicach, jednak liczę się z tym, mogę nie dostać się od razu po szkole średniej. Biorę więc pod uwagę również reżyserię teatralną. W którym mieście znajduje się wydział o największej renomie? 
      Poza tym, czy ktoś z was zdawał na dowolny z tych kierunków i podpowie mi, jak zwiększyć szanse na dostanie się oraz jak dokładnie wyglądał przebieg egzaminów?


  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Witam, jestem na pierwszym semestrze, pierwszego roku ekonomii na UMK w Toruniu.  Bardzo lubię ekonomię, jednak też dużą pasję przejawiam do informatyki. Niestety z powodu ,tego że cała moja klasa w liceum się zadeklarowała, że nie będzie pisać rozszerzenia z informatyki, nie zdawałem rozszerzenia z infy na maturze, ponieważ nasz nauczyciel totalnie olał sprawę skoro nikt nie chciał rozszerzenia i nas nie uczył. Mam duży dylemat czy zostać na ekonomii na UMK czy przenieść się na informatykę w biznesie na specjalności inżynier systemów bazodanowych i hurtowni danych. Nauka na wsb zaczyna się od marca więc wsm idealnie. Dostałem się na marzec na wsb. Dodam że jedno i drugie studia to studia stacjonarne. Jestem umysłem ścisłym dodam. Też mi zależy, żeby dużo w przyszłości zarabiać, bo jeżeli chodzi o zainteresowanie to i ten i ten kierunek podobnie. Mogę wysłać plan lekcji, jeżeli ktoś chciałby więcej informacji .     Wydaję mi się, że większe pieniądze są po informatyce. Np. inżynier danych( data engineer) to jedna z moich prac marzeń a wsb na to pozwala, a zarobki to średnio 20k netto. Inżynier z informatyki w biznesie na specjalności inżynier systemów bazodanowych i hurtowni danych. Magister z informatyki w biznesie na specjalności data mining i podyplomowka z inżynierii danych. Po drodze certyfikat Microsoft i C1 z angielskiego. Ale jest to uczelnia prywatna, więc tego się trochę boję. Oczywiście współpracuje ona z wieloma firmami it ale nadal. Oczywiście dużo uczylbym się poza uczelnią, bo wiadomo że informatyki nie da się nauczyć tylko na uczelni.          Z drugiej strony po ekonomii są mniejsza zarobki, ale UMK to świetna uczelnia PUBLICZNA, normalnie po ekonomii się zarabia poniżej 10k, ale jakbym wybrał specjalność analityka gospodarcza i pouczył się programu R samodzielnie i kupił jakieś kursy e trapez na temat ekonometrii, to może w Warszawie bym dostał pracę jako analityk ekonomiczny/ makroekonomiczny i bym mógł zarobić około 15-20k.     Co sądzicie o tych kierunkach na tych uczelniach. Pozdrawiam i dziękuję za wszystkie odpowiedzi i poświęcony mi czas.
    • @mateuszperon00@gmail.com, możesz zostać skreślony jeszcze w pierwszym miesięcu nauki z tytułu niepodjęcia studiów. Regulaminy różnie do tego podchodzą. Tylko co po legitce, jeżeli studencka jest ważna tylko semestr?
    • Oszustwo zostaje odnotowane. Kwestie czy ktoś Ci to udowodni.
    • A czy takie coś jest gdzieś odnotowywane i widoczne np. w procesie przyszłej rekrutacji czy zostaje się tylko usuniętym z uczelni i to tyle?
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.