Skocz do zawartości
Łukasz

Doświadczenie, które warto zdobyć podczas studiów

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć,

co robić podczas studiów, aby później po studiach znaleźć pracę w zawodzie.

Znamy doskonale historię ludzi, którzy kończą studia i nie mają pracy.

No właśnie jedni mają pracę, inni nie, po tych samych studiach.

Pomijając już fakt znajomości.

To co robić, żeby być atrakcyjnym na rynku pracy?

2 kierunki?

może jakieś staże, praktyki, a może własnie normalna praca po zajęciach?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po 2 roku studiów do samego końca pracowałam w zawodzie, jako nauczycielka angielskiego. Najpierw w prywatnej szkole, później w publicznej. Doświadczenie ogromne, wszystko widziane od kuchni to chyba najlepsze doświadczenie. Oprócz obowiązkowych praktyk to tylko to.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zdecydowanie praca jest najlepszym rozwiązaniem, chociaż najtrudniejszym. Połączenie studiów i pełnowymiarowej pracy to ogromne wyzwanie.

Ja pracowałem już na pierwszym roku i tak przez całe studia. Niestety wiąże się to ze sporymi wyrzeczeniami ale jak to mówią "coś za coś".

Na pewno dobrym wyjściem są praktyki i staże ale tylko jeśli są merytoryczne. Wyjazdy na wymiany zagraniczne również. Najważniejsze, żeby działać, najlepiej w jakiś sposób już ukierunkowany.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli chcesz pracować w biznesie to najważniejsze są umiejętności, potem papierki i ewentualnie znajomości.

Jeżeli chcesz pracować w administracji to dokładnie odwrotnie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Słyszałam, że niekoniecznie liczy się w CV doświadczenie zawodowe, ale np. działalność w instytucji charytatywnej, aktywność w organizacjach studenckich, działalność społeczna. To pokazuje, że nie liczy się tylko kasa i kasa - ale potrafisz coś zrobić dla innych w zamian za uścisk ręki. Tylko koniecznie trzeba starać się potem o sensowne listy referencyjne. Chociaż w moim przypadku to ideał - będę musiała zarabiać od pierwszego roku i pewnie wyląduję w jakimś pubie przy nalewaku ;(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z pracą dla osób po studiach bez doświadczenia jest kłopot, nawet jeśli wylądujesz w pubie - chociaż nie polecam (mam znajomych, którzy przez tą pracę rzucili studia) to już masz pracę w CV. Najlepiej pracować gdzieś dorywczo, ale w ciągu dnia a nie po nocach. Masz do dyspozycji wszelki sklepy, wykładanie towaru, również dla kobiet, do tego dochodzą inne prace dorywcze: nawet miałem znajomych, którzy pracowali jako goniec i jezdzili rowerem z korespondencjom między firmami, bankami a sądami. Trochę ruchu dla zdrowia, prace w pubie odradzam:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale to jest chore troszkę. Kończysz szkołę, szukasz pracy a każdy wymaga od Ciebie doświadczenia. No skąd świeżak ma je wziąć? ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale to jest chore troszkę. Kończysz szkołę, szukasz pracy a każdy wymaga od Ciebie doświadczenia. No skąd świeżak ma je wziąć? ...

Wydaje mi się, że to nie do końca jest tak, wszystko zależy co zrobisz podczas studiów, jeśli wykorzystasz ten czas nie tylko na imprezy, ale również na pracę, praktyki to łatwiej Ci się odnaleźć, niż osobie, która całe studia nic nie robiła.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chore jest to, że mówi się (i często jest to zgodne z prawdą), że jeśli ktoś nie pracuje podczas studiów, nie działa w organizacjach itp. to nic nie robi. Gdyby studia były bardziej angażujące, to same ich ukończenie byłoby wartością.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak Domi, gdyby studia były..., ale nie są. Podczas moich studiów dziwiłem się, że moi znajomi nie robią nic i myślałem, co oni robią z tym czasem i co się okazuje, że robią: wstają o 11, idą na ćwiczenia, wykład, obiad sobie zrobią, pooglądają tv, pograją ze znajomymi, wieczorem piwko i spać. Nie można również generalizować, bo nie każdy kierunek i studia są takie same.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak Domi, gdyby studia były..., ale nie są. Podczas moich studiów dziwiłem się, że moi znajomi nie robią nic i myślałem, co oni robią z tym czasem i co się okazuje, że robią: wstają o 11, idą na ćwiczenia, wykład, obiad sobie zrobią, pooglądają tv, pograją ze znajomymi, wieczorem piwko i spać. Nie można również generalizować, bo nie każdy kierunek i studia są takie same.

A pewnie będzie jeszcze gorzej i uczelnie będą obniżały kryterium egzaminów, zaliczeń, żeby zatrzymać za wszelką cenę studentów na kierunku. Może na psychologii na UW będzie inaczej, ale jakaś filozofia na uczelni w Pcimiu Dolnym będzie wywalać za oblaną sesję? Nie sądzę. Będą naciski na wykładowców, dziesiąte terminy poprawek itd. A że potem dyplom uczelni będzie można sobie wsadzić w ucho? Kogo to obejdzie, jak etaty na uczeni zostaną utrzymane.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobrym pomysłem jest znaleźć dobry staż po studiach, a jeśli się okaże że jest się dobrym to firma już nas nie wypuści i zostaniemy na stałe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo dużo osób jest własnie takich, którzy odbijają się od stażu do stażu i ja się zastanawiam, czy oni są tacy słabi, czy po tych stażach nie chcą przyjmować?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja przec całe studia pracowałam, mimo tego, że studiowałam w trybie dziennym. Najpierw dorabiałam sobie w weekendy jako hostessa, później w wakacje jako opiekunka do dzieci - i te dwie prace traktowałam jako możliwość zdobycia własnych pieniędzy i pracy jako takiej, w ogóle. Dodatkowo od 2 roku studiów starałam się znaleźć jakiekolwiek zajęcie dorywcze, które można powiązać z moim kierunkiem studiów (polonistyka). Zaczęłam od pisania krótkich, mało ambitnych tekstów tematycznych. Później miałam już co wpisać w CV, więc łatwiej było mi znaleźć inną pracę związaną z pisaniem, opisywałam produkty do sklepu internetowego, następnie doszły teksty-poradniki na strony internetowe, artykuły na portale branżowe, internetowe przewodniki turystyczne... Z każdym kolejnym zleceniem miałam więcej rzeczy do wpisania w CV, większe doświadczenie i łatwiej mi było znaleźć kolejną pracę :-) Po obronie magisterskiej miałam już CV na dwie strony :D Dzięki temu pracę znalazłam już w 2 miesiące po zakończeniu edukacji (może znalazłabym szybciej, ale pojechałam na zasłużone wakacje :P). I wydaje mi się, że to właśnie jest klucz do znalezienia pracy, po każdym kierunku: starać się zdobywać jakiekolwiek doświadczenie, chociaż minimalnie związane z wybraną branżą. Ja nawet te promocje w hipermarketach podciągnęłam pod mój główny obszar zainteresowań (język reklamy), bo wpisałam w CV, że dzięki tej pracy poznałam marketing od strony praktycznej :D:P

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo dużo osób jest własnie takich, którzy odbijają się od stażu do stażu i ja się zastanawiam, czy oni są tacy słabi, czy po tych stażach nie chcą przyjmować?

Wydaje mi się, że dużo firm po prostu kiedy ma "nawał pracy" (w sezonie na daną usługę) zatrudnia stażystów (bo to tanie) a później niestety na stałe do pracy już nie przyjmują. Nie mówię, że to jest regułą jednak istnieją takie praktyki...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja przec całe studia pracowałam, mimo tego, że studiowałam w trybie dziennym. Najpierw dorabiałam sobie w weekendy jako hostessa, później w wakacje jako opiekunka do dzieci - i te dwie prace traktowałam jako możliwość zdobycia własnych pieniędzy i pracy jako takiej, w ogóle. Dodatkowo od 2 roku studiów starałam się znaleźć jakiekolwiek zajęcie dorywcze, które można powiązać z moim kierunkiem studiów (polonistyka). Zaczęłam od pisania krótkich, mało ambitnych tekstów tematycznych. Później miałam już co wpisać w CV, więc łatwiej było mi znaleźć inną pracę związaną z pisaniem, opisywałam produkty do sklepu internetowego, następnie doszły teksty-poradniki na strony internetowe, artykuły na portale branżowe, internetowe przewodniki turystyczne... Z każdym kolejnym zleceniem miałam więcej rzeczy do wpisania w CV, większe doświadczenie i łatwiej mi było znaleźć kolejną pracę :-) Po obronie magisterskiej miałam już CV na dwie strony :D Dzięki temu pracę znalazłam już w 2 miesiące po zakończeniu edukacji (może znalazłabym szybciej, ale pojechałam na zasłużone wakacje :P). I wydaje mi się, że to właśnie jest klucz do znalezienia pracy, po każdym kierunku: starać się zdobywać jakiekolwiek doświadczenie, chociaż minimalnie związane z wybraną branżą. Ja nawet te promocje w hipermarketach podciągnęłam pod mój główny obszar zainteresowań (język reklamy), bo wpisałam w CV, że dzięki tej pracy poznałam marketing od strony praktycznej :D:P

 

Ededuerikefake to co napisałaś powinno znaleźć się w jakimś poradniku dla studentów. Wielu z nich nie zdaje sobie sprawy co i w jaki sposób zrobić podczas studiów, żeby to później procentowało podczas szukania pracy. 

Twoje podejście zaprocentowało i tak dokładnie to wygląda, że każde działania podejmowane podczas studiów możemy wykorzystać na rozmowie kwalifikacyjnej a wcześniej w CV. Nie zawsze jest to praca ale często działania w Samorządzie Studenckim, AZS czy uczelnianych kołach naukowy. Do CV możemy wpisać doświadczenie, które zdobywamy podczas wyjazdów zagranicznych np Erasmus. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zgadzam się! Umiejętność pisania CV bardzo wiele daje podczas rekrutacji. Wiele rzeczy, które robimy w życiu można opisać w odpowiedni sposób (i nie mówię o kłamaniu czy ubarwianiu rzeczywistości tylko używaniu odpowiedniej terminologii). Tłumaczę o co chodzi: od kilku lat jestem instruktorem harcerskim. Byłem drużynowym, namiestnikiem, członkiem zespołu kształcenia kadry. Widzicie: te terminy niewiele Wam mówią i nic dziwnego :) a w momencie w którym napiszę, że byłem wolontariuszem, liderem młodzieży w podstawowej jednostce organizacyjnej największej pozarządowej organizacji wychowawczej w Polsce , że zajmowałem się przygotowywaniem szkoleń dla wolontariuszy i nadzorowaniem pracy w jednostkach, tworzeniem propozycji programowych o zasięgu wojewódzkim brzmi to lepiej. 

Powiem szczerze - na pracodawcach robi to wrażenie :)

 

Poza tym jestem człowiekem, który bardzo lubi wyzwania. Studiuję 2 kierunki, biorę udział w różnych konkursach. W wakacje pracuje.
Ludziom, którzy dopiero teraz spojrzeli na swoje CV i zauważyli, ze niewiele mogą do niego wpisać polecam konkursy. Na początek trzeba sie trochę wysilić a potem można wygrać płatny staż ( już ma się co wpisać do CV). Przykłady takich inicjatyw to grasz o staż ( który startuje jakoś na początku 2014 i http://www.vcr-gra.pl/ która startuje teraz i już w grudniu można wygrać staż (czyli szanse na pracę, zdobycie doświadczenia i pieniądze).

Polecam także wolontariat (zgodny z zainteresowaniami), szkolenia (większość uczelni ma szeroki wachlarz bezpłatnych szkoleń), organizacje studenckie (przede wszystkim!) i pracę (każdą, byle nie siedzieć na tyłku bo praca sama nie przyjdzie!)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chodzi mi o to , że sporo ludzi ściąga wzór i zmienia tylko dane, a później dziwią się że nikt do niech nie dzwoni .. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No, rozumiem. Odbyłam praktyki w 2 firmach (różnych) czy mogłabym dorzucić do swojego CV opinie i ocenę z praktyk? specjalnie poprosiłam o kopie komputerową. Pomyślałam sobie, że jak kieruję się do pierwszej pracy na poważnie to mogłabym oddać ksero i pokazać pracodawcy jaką opinię miałam na praktykach. Czy to dobry pomysł ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Agnieszko, dawno mnie tu nie było i nie widziałam Twojej odpowiedzi. Tak właśnie jest. Młodzi ludzie myślą sobie, że studia to najlepszy czas, żeby się wyszaleć. Chodzą na zajęcia, ale po nich prowadzą rozrywkowe życie, szkoda im czasu i energii na inwestowanie w swoją przyszłość, a później nagle trzymają dyplom magistra w dłoniach i...nie wiedzą, co dalej. A wtedy zaczyna się narzekanie na system, na państwo, na rynek pracy, bo jak to, wykształcony magister nie może znaleźć pracy w zawodzie, ani w ogóle żadnej pracy? Ja nigdy nie miałam z tym problemu, nigdy nie szukałam pracy dłużej niż 2 miesiące, bo po prostu od zawsze starałam się pracować na zawartość mojego CV. Obawiam się, że nawet, jeśli moje słowa zostałyby zamieszczone w poradniku, to...i tak niewiele osób w ogóle przeczytałoby ten poradnik :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Małgośka

No, rozumiem. Odbyłam praktyki w 2 firmach (różnych) czy mogłabym dorzucić do swojego CV opinie i ocenę z praktyk? specjalnie poprosiłam o kopie komputerową. Pomyślałam sobie, że jak kieruję się do pierwszej pracy na poważnie to mogłabym oddać ksero i pokazać pracodawcy jaką opinię miałam na praktykach. Czy to dobry pomysł ?

Myślę, że jeśli Twoim głównym doświadczeniem na tym etapie są praktyki, to powinnaś je trochę opisać w CV: dodać zakres obowiązków, uwzględniając szczególnie te, które mogą zainteresować pracodawcę, do którego aplikujesz. Opinie, jeśli już, dodaj jako załącznik, a w samym CV napisz, że możesz przedstawić opinie z praktyk/referencje. Możesz te dokumenty przynieść już na rozmowę kwalifikacyjną. Ale ma to sens właściwie tylko wtedy, gdy aplikujesz na stanowisko w podobnej branży.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Podobna zawartość

    • Przez Marcin77
      Cześć,

      Od ponad roku pracuję w handlu, jestem zatrudniony na umowę o pracę. Ze względu na specyfikację tej branży, pracuję również w soboty oraz w niedziele handlowe. W październiku bieżącego roku rozpocząłem naukę na studiach inżynierskich, kierunek logistyka. Mam trzy zjazdy w miesiącu (3 weekendy). Specyfikacja studiów zdalnym w obecnej chwili jest dla mnie wygodna, ponieważ odchodzą kosztowne dojazdy, wczesne wstawania itd.
      Jednak pojawia się problem z wolnym na zjazdy. Czytałem, że niektórzy pracodawcy fundują swoim pracownikom studia w celu podwyższenia ich kwalifikacji, zapewniają im wolne oraz dodatkowy urlop. Ja studia podjąłem z własnej inicjatywy, poniekąd są spójne z moją pracę. Mam namyśli, że można podciągnąć to jako rozwój w dziedzinie, w której pracuje. Czy mam jakieś podstawy, aby ubiegać się o wolne w te weekendy? Czy zależy to tylko i wyłącznie od dobrej woli pracodawcy? Myślicie, że warto jest podjąć negocjacje, aby przekonać kogoś wyżej, aby dał mi te wolne? W tygodniu jak najbardziej jestem w stanie pracować więcej, jakoś nadrobić te godziny z weekendów. Szukanie nowej pracy w obliczu pandemii może być bardzo ciężkie, dlatego zależy mi na pozostaniu u obecnego pracodawcy. Nie chciałbym też rezygnować ze studiów.
      Może ktoś z Was spotkał się z podobną sytuacją i jest w stanie doradzić co robić w takiej sytuacji?
       
       
    • Przez natilaskowik
      Witam, od kilku dni zastanawiam się nad tym, czy gdybym chciała zmienić uczelnię po pierwszym roku z przykładowo Filologii polskiej: dziennikarstwo i nowe media na inną uczelnię, która mieści się w innym mieście, tyle że w niej dopiero na drugim roku się wybiera specjalizacje w przeciwieństwie do mojej aktualnej. I czy gdybym poszła do tej drugiej, to mogłabym uczyć się dalej (chodzi mi, czy od drugiego roku) czy musiałabym jeszcze raz przechodzić przez pierwszy rok? Bo chciałabym zmienić automatycznie specjalizację.
       
      Dziękuję z góry i pozdrawiam serdecznie Mam nadzieję, że napisałam w miarę zrozumiale.
    • Przez yokq
      Cześć,  
       
      Chciałabym iść na studia podyplomowe z windykacji. Mam do wyboru kilka uczelni:
      - Główna Szkoła Handlowa w Warszawie,
      - Wyższa Szkoła Zarządzania i Bankowości w Poznaniu,
      - Akademia Humanistyczno-Ekonomiczna w Łodzi (Centrum Kształcenia Zawodowego),
      - Uczelnia Łazarskiego w Warszawie (Centrum Kształcenia Zawodowego),
       
      Która z nich jest warta uwagi i dlaczego? Każda wskazówka jest cenna
      Za każdą odpowiedź z góry dziękuję 
    • Przez nginsx
      Cześć! 
      Jest to mój pierwszy post i nawet nie wiem, czy to jest dobre miejsce na tego typu pytania i problemy, ale po prostu potrzebuję opinii z drugiej ręki (albo i rąk! wielu rąk). 
      Mianowicie wybieram się w tym roku na studia (o ile ich dożyję...) i składając na nie wybrałam pare kierunków, które mnie zarówno interesowały jak i ich ilość była w pewnym stopniu gwarancją, że się na coś dostanę i w końcu... dostałam. Na wszystkie. Ale nie przedłużając, jestem rozchwiana pomiędzy dziennikarstwem, o którym marzyłam od małego a pedagogiką opiekuńczą z profilaktyką uzależnień i socjoterapią i stąd mój problem oraz pytanie. Czy tu na forum znajdują się osoby, które studiują te kierunki i chciałyby mi o nich opowiedzieć, doradzić? Bądź tacy, którzy są w takiej samej sytuacji i po prostu chciałyby o tym z kimś pogadać. Czasu mam mało, bo 19 zaczynają się już zajęcia.
      Z góry wielkie dzięki:)


  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Czytanie ze zrozumieniem pierwszym sprawdzianem potencjalnego studenta. Każda uczelnia podaje równanie służące do obliczenia liczby punktów wraz z wykazem przedmiotów.
    • To żaden cyrograf. Wojsko nie tylko ponosi pełne koszty szkolenia, ale również finansuje bieżące utrzymanie i uposażenie w okresie, kiedy przydatność danej osoby jest wprost zerowa. Ma więc uzasadnione prawo oczekiwać gwarancji i tak dość ryzykownej inwestycji. Firmy opłacając naukę pracowników też wymagają lojalek, przy czym świeżak bez doświadczenia nie załapie się na coś takiego.
    • Witam, mógł by ktoś mi rozjaśnić jakie przedmioty przy rekrutacji na politechnike Krakowską na kierunek informatyka są punktowane? Wchodziłem na ich stronę ale jest tam troche niejasno napisane. Pytam bo może ktoś jest obeznany bo się rekrutował i mi rozjaśni temat Wiem na pewno, że brana jest pod uwagę mata ale czy jeszcze coś więcej np angielski albo informatyka? 
    • Wiem z czego to wynika, podchorąży może zrezygnować bez zwracania kosztów przed podpisaniem cyrografu czyli do końca 2. semestru, na większości uczelni tak jest (w każdym razie na pewno w Dęblinie i na AWLu), jeżeli zostaniesz wpisany na 3 semestr obojętnie czy warunkowo, czy nie, będziesz musiał zwracać koszty każdego dnia nauki. Unitarkę osoba przenosząca się ze studiów cywilnych przechodzi w tym samym terminie co aktualnie przystępujący do nauki pierwszy rocznik i razem z nim składa przysięgę.
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.