Skocz do zawartości
Anonymousowy

Studia, praca - półmetek, trzeba się ukierunkować.

Rekomendowane odpowiedzi

Hej!
Jako, że jest to mój pierwszy post na tym forum (od jakiegoś czasu tutaj bywałem bez posiadania konta) - witam serdecznie każdego, kto to czyta :lol:

 

Od kiedy poszedłem do szkoły średniej, ciągle rozmyślam nad losami swojej dalszej edukacji. Pasek na świadectwie był, polski na jakieś 80%, a uwielbiany przeze mnie angielski, wraz z rozszerzeniem - napisałem na 95%.

Aktualnie jestem na drugim roku w LO, przy czym z rozszerzonych przedmiotów mam historię, wos, angielski. Prócz tego, w planie szkolnym jest także kilka godzin niemieckiego tygodniowo, z którym - pomimo niechęci we wcześniejszych latach - radzę sobie całkiem nieźle (trójki i czwórki mnie satysfakcjonują, bo chociaż z reguły jestem perfekcjonistą, to przecież nie chodzi o to, by nieomylnie dodawać przykładowo końcówkę "e" do przymiotnika, tylko o to, żeby potrafić się komunikować, prawda?). Dylemat mam następujący - nie określiłem jeszcze, co właściwie chcę w życiu robić. Spośród przedmiotów takich jak biologia, chemia, fizyka, geografia, historia, wos - nigdy do końca się nie określałem. Nie wiedziałem którymi spośród nich mógłbym się ewentualnie zająć, pogłębiać z nich wiedzę.

Tym samym zawsze irytowało mnie, że ta edukacja jest przez bardzo długi czas aż tak ogólna, dlatego ciągle próbuję się ukierunkować. Co do matury... Zamierzam wybrać:

- Geografię spoza profilu, która jest dla mnie całkiem przyjemna i lubię się jej uczyć ;)
oraz
- Rozszerzony angielski (który stale staram się doskonalić)
oraz
- Historię / WOS (bo branie obydwu chyba nie miałoby zbytnio sensu; na podjęcie decyzji daję sobie jeszcze trochę czasu, ale możecie mi coś doradzić ^^ Wos podobno jest teraz sporo trudniejszy)
oraz
- podstawę z języka ojczystego i matematyki.

I tutaj nasuwa się pytanie - macie jakieś pomysły jaki kierunek studiów byłby dla mnie odpowiedni? Powinien sprawiać przyjemność, dawać możliwości do rozwoju,
a przede wszystkim łączyć się z przyszłym zawodem.. I tu kolejne pytanie - jaki zawód dla kogoś, kto lubi:
- Geografię,
- Języki obce (Lubię odmienną mowę, alfabety. Chciałbym opanować kiedyś kilka języków. Mam szczerą nadzieję, że na samej chęci się to nie skończy. Miałem trochę styczności z hiszpańskim, który na pewno będę kontynuował)
- Nawiązywać kontakty z ludźmi, przebywać z nimi, doradzać im, pomagać, towarzyszyć

Chociaż w takim biurze (dla wielu jest ono "zbyt nudne", bo woleliby np. podróże) czy korporacji, mógłbym bez problemu pracować. Może jako jakiś tłumacz? Może jako doradca?

Na pewno nie chcę przyszłości wiązać z historią ani wosem. Przedmioty te, choć ciekawe, nigdy jakoś nie ujęły mego serca i traktuję je badziej jako przepustkę na studia humanistyczne, etap przejściowy w liceum, aniżeli pasję. Nie widzi mi się żadna socjologia, czy studiowanie historii. Po prostu nie.
Na koniec dodam, że jestem w trakcie przeglądania Waszego spisu kierunków studiów.

Dzięki za wysłuchanie.
Dzięki tym, którzy wytrwali do końca.
Dzięki za ewentualną pomoc :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć, a co byś powiedział na kierunki związane z geografia i współpraca z ludźmi, częstymi wyjazdami. Takim rozwiązaniem jest np. Turystyka i rekreacja. Studia z jednej strony bardzo ciekawe dla fanów geografii z drugiej dający zawód, który spełnia Twoje kryteria.

Możesz w tym czasie rownież rozwijać język na bardzo wysokim poziomie bo on w pracy będzie potrzebny tylko to musi być na pewno angielski oraz język z regionu, w którym chciałbys pracować.

http://www.studia.net/turystyka-i-rekreacja

Jeśli nie turystyka to warto wybrać któraś z filologii obcych bo to zawsze warto studiować

http://www.studia.net/filologiczne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A na przykład praca tłumacza przysięgłego? Praca biurowa, ludzi spotykasz, pomagasz im. Do tego sprawa ciekawa, wymagająca dużo myślenia i ambicji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Troche nie pokrywa sie z geografia, jest to ciekawa opcja, chociaż praca tłumacza przysięgłego jest praca czysto biurowa. Po filologiach można robić ciekawsze rzeczy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej.

 

Dzięki za udzielenie się w temacie.

 

@Łukasz

Filologie oraz turystyka i rekreacja to właśnie te kierunki, które wcześniej brałem pod uwagę.

Myślę, że pierwsza opcja byłaby dla mnie lepsza, a co do drugiej - owszem, lubię podróże, ale raz na pół roku czy rok, nie częściej. Nie chciałbym żyć ciągle się przemieszczając. Bardziej jakaś praca w biurze. W kwestii filologii pozostaje też pytanie - jaka? Aktualnie zdecydowałbym się chyba jedynie na angielską.

 

Co do Twojego drugiego postu - nie wszystkie aspekty muszą być spełnione  :)  Nie muszę robić nic z geografią, choć mógłbym ^^ Co do filologii, jakie ciekawsze rzeczy masz na myśli, prócz bycia tłumaczem?

 

@Kawa

Tak, to by było coś fajnego. Pytanie tylko jak trudno wyrobić sobie taki papierek, ile lat trzeba by obcować z językiem (z angielskim akurat mam sporo do czynienia) i czy w takim wypadku wymagane są studia filologiczne. A jeśli nie są, to czy przynajmniej nie są zalecane  B)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odnośnie pracy tłumacza same studia filologiczne nie wystarcza, do tego musisz mieć uprawnienia. Jest osobny egzamin, który zdawalnosc jest na niskim poziomie.

Jeśli nie turystyka to na pewno warto zainteresować sie filologiami. Filologia angielska jak najbardziej tak do tego warto robić skandynawistykę, japońska, chińska, rosyjska, niemiecka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, pytanie tylko czy bez studiów filologicznych trudno jest sobie takie certyfikaty wyrobić.

 

Czekam na dalsze pomysły  :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie nie. studia to podstawa, wg kryteriów mozesz niby startować po innych studiach (musza to być studia II stopnia) ale skoro nie wszyscy po filologiach zdają to masz małe szanse

https://bip.ms.gov.pl/pl/rejestry-i-ewidencje/tlumacze-przysiegli/informacje-dla-osob-pragnacych-uzyskac-prawo-do-wykonywania-zawodu-tlumacza-przysieglego/

Nie czekaj tylko poczytaj, nikt za Ciebie studiów nie wybierze. Wysłałem Ci 2 linki, do tego wejdź sobie na www.studia.net tam znajdziesz wszystkie opisane kierunki.

Wybierz kilka to chętnie cos podpowiemy ale za Ciebie nie wybierzemy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fajna sprawa, tylko właściwie czym się różni tłumacz przysięgły od zwykłego tłumacza, który siedzi sobie spokojnie za biurkiem i tłumaczy? Prócz ofert od wielkich korporacji oczywiście.

 

Kontynuuję przeszukiwanie kierunków. Jak znajdę coś fajnego, to dam znać. A i przypominam, nie musi być to związane z językami czy geografią. Może, ale nie musi.

A jak z pracą w takiej reklamie? Chodzi mi tutaj bardziej o rolę wymyślania spotów, haseł, o bycie kreatywnym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1. Tłumaczenia od tłumacza przysięgłego różnią sie tym, ze przysięgły ma uprawnienia do tłumaczenia dokumentów czego nie może robić zwykła osoba

2. Jeśli chcesz pracować w reklamie to kusisz wybrać studia z marketingu lub zarządzania

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poczytałem nieco o marketingu i zarządzaniu, podoba mi się to. Zawsze bardziej kojarzyłem to i wrzucałem do jednego wora z wszelkimi "ekonomiami". Teraz widzę to o wiele inaczej.

Zauważyłem jednak, że marketing występuje zarówno w połączeniu z zarządzaniem, jak i oddzielnie. Możesz mi wytłumaczyć o co z tym chodzi?

I czym właściwie się różni marketing od zarządzania?

 

PS. Dałoby radę np. studiować jednocześnie filologię angielską lub coś z lingwistyką oraz marketing / zarządzania? A jeśli tak, to czy warto?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Warto łączyć filologie z marketingiem lub zarządzaniem.

Kierunek zarządzanie, jak sama nazwa wskazuje to kierunek o nauczaniu zarządzania firmą, zasobami ludzkimi etc. Marketing to studia o reklamie i jak sama nazwa wskazuje marketingu.

Marketing jako taki występuje tylko w Łodzi na Wydziale Zarządzania UŁ.

Tutaj masz opis

http://www.kierunki.net/lupa/2339-marketing-na-wydziale-zarzadzania-uniwersytetu-lodzkiego

Bardzo często marketing występuje jako specjalizacja na kierunku zarządzanie, bo sam marketing to dość wąska dziedzina

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hm, czyli warto iść na zarządzanie z elementami marketingu jako osoba kreatywna, otwarta na pracę z ludźmi, prawda?

 

A propos tego połączenia - co rozumiesz przez "łączanie"? Studiowanie tego jednocześnie (o ile się da), czy może lepiej najpierw skończyć zarządzanie i marketing, a później filologię? A może odwrotnie? Co byłoby bardziej opłacalne?

PS. To pierwsze trwa 3 lata, o ile się nie mylę, a jak to jest z filologią? Czytałem, że bodajże 3 licencjackie i 2 podyplomowe, chociaż nie do końca jeszcze orientuję się w tych terminach. Muszę trochę o tym poczytać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie nie, cos pomieszałeś. Studia filologiczne powinieneś zrobic na I stopniu czyli studiach licencjackich. Niestety po filologii nie będziesz mógł isc na zarządzanie na II stopień wiec tez musisz zrobic z tego licencjat a pózniej mgr czyli studia II stopnia zrobisz albo z zarządzania albo z filologii. Mozesz tez zarządzanie i filologie robić naraz tylko drugi kierunek warto zacząć dopiero po pierwszym roku pierwszego kierunku

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mozesz tez zarządzanie i filologie robić naraz tylko drugi kierunek warto zacząć dopiero po pierwszym roku pierwszego kierunku

 

Brzmi ciekawie, ale czy da się tego dokonać, mając jednocześnie życie towarzyskie i czas na cokolwiek?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bez problemu sie da, ważne żeby w tym czasie zrobic jeszcze staże i praktyki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Łączenie filologii i zarządzania czy marketingu to bardzo dobry pomysł, z pewnością warto go wziąć pod uwagę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo często piszemy o tym na forum, że o ile studiowanie dwóch kierunków nie zawsze jest dobrym pomysłem o tym połączenie filologii i kierunku ekonomicznego jak najbardziej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciekawy kierunek chociaż moim zdaniem lepiej zrobic konkretnie jedna filologie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli ktoś ma zdolności do nauki języków to myślę, że to jest dobre rozwiązanie, dzięki któremu będzie się umieć właśnie kilka języków. Trzeba tylko pamiętać, że wybierając się na takie studia to już powinno się dość dobrze znać co najmniej 2 języki obce, bo nie da się tam zaczynać wszystkiego od podstaw.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli powiedzmy idąc na filologię angielską - dostaję się na podstawie wyników z matury i podejmuję studia pierwszego stopnia. Później na drugim roku mogę wziąć zarządzanie i również będzie to pierwszy stopień i idę na pierwszy rok, tak? I przyjmują również na podstawie wyników z matury? Powiedzcie mi czy dobrze tutaj rozumuję ^^

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie jest tak jak piszesz i na filologię i na zarządzanie rok później będziesz przyjęty na podstawie wyników z matury.

I oczywiście będąc na drugim roku filologii, jak będziesz zaczynać zarządzanie to pójdziesz na I rok studiów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Podobna zawartość

    • Przez Tadeusz
      Cześć,
      Pisze mature z rozszerzonej geografii, angielskiego, francuskiego i myśle nad wosem. Pisze podstawową matme i polski.
      Z matmy na podstawie daję sobię radę. Bardzo interesuje mnie handel. Myślałem żeby studiować finanse i rachunkowoś, biznes międzynarodowy jednakże coś związanego z handlem. Chciałbym pójśc na studia do Warszawy, Gdańska lub Poznania. Boję się że z podstawową matematyką nigdzie się nie dostanę na uczelnie publiczne związane z finansami i handlem. A na rozszerzonej matmie nie dał bym rady.
    • Przez Renifer
      Chciałabym się Was zapytać o przeliczanie punktów na studia. Zamierzam złożyć dokumenty na lingwistykę stosowaną lub filologię. Mam w planach zdawać rozszerzony język polski, język angielski i język hiszpański. Chciałabym się dowiedzieć czy punkty z matury z angielskiego i z hiszpańskiego będą sumowane, czy zostanie brana pod uwagę matura, z której uzyskałam większą ilość punktów? Proszę o odpowiedź, zostało już mało czasu żeby wysłać ostateczne deklaracje. 
    • Przez Maciej 2018
      Cześć Grupowicze. Jestem na forum od dzisiaj. Od września 2 klasa liceum. Niebawem będę musiał wskazać  przedmioty - rozszerzone na maturze. Najlepsze wyniki osiągam z informatyki i angielskiego. Z innych przedmiotów nie jest źle. Moja klasa ma rozszerzenia z geografii wos-u i angielskiego. Jakie kierunki studiów moglibyście polecić ? Jakie uczelnie ? Dzięki. 
    • Przez nuragashi
      Witam,
      parę dni temu okazało się, że nie zdałam matury z matematyki na poziomie podstawowym. Kiedy przyjechałam do szkoły odebrać wyniki (a raczej ich nie odebrać) to z tego całego szoku i amoku wypisałam od razu deklarację na poprawkę 21 sierpnia tego roku ale okazuję się, że nie będę mogła przystąpić do tej poprawki, nie będę mogła w tym dniu być w szkole i w ogóle sierpień odpada! Chcę za to na 100% móc napisać maturę z matematyki jeszcze raz w maju 2019 ale no właśnie...czy nie przystępując do sierpniowej poprawki, na która wypisałam już deklarację, będę mogła pisać tylko jedną maturę z matmy w maju czy znowu od początku wszystkie? 
    • Przez forkk
      Zastanawiam się czy nie iść za rok na Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie na informatykę lub geografię tylko nie wiem co jest łatwiejsze, wydaje mi sie, że geografia?
      Czy jak zdawałem geografię na maturze to mogę iść na informatykę na UP bo podobno geografia też jest przedmiotem kierunkowym na informatykę ale jest mniej punktów za nią niż np. za matematykę ale nie jestem pewny, czy tak jest jak piszę?
      Czy po informatyce na UP w Krakowie będę miał po 3.5 roku tytuł inżyniera taki jak np. po AGH lub Politechnice?


  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Chcesz pracować za granicą to musisz skończyć studia za granicą.. najlepiej w kraju docelowym. W Polsce taki kierunek to architektura. 
    • Niedawno zainteresowało mnie kupowanie i odrestaurowywanie, a następnie sprzedawanie z zyskiem domów w Ameryce tzw. house fliping (I tak wiem że to nie wygląda tak ładnie i pięknie jak w tych wszystkich serialach, a przynajmniej jest o wiele bardziej skomplikowane) Po dłuższym przeglądaniu internetu w poszukiwaniu informacji jak wygląda taki proces od strony prawnej i z jakimi rzeczami trzeba się liczyć dokonując takiej inwestycji w dom do renowacji, doszedłem do wniosku, że chyba w każdym przypadku nad domem pracuje cała ekipa tj. robotnicy, menadżerowie, projektanci inżynierowie architekci itp. a osoba dokonująca zakupu domu często działa na zasadzie inwestora. Stąd  właśnie zrodziło się moje pytanie czy mógłbym być inwestorem, architektem i projektantem wnętrz w jednym i jaki kierunek studiów powinienem wybrać aby najlepiej przygotować się do takiej działalności, oraz czy to że studiowałbym w Polsce miałoby duży wpływ na prace za granicą pod względem technicznym, mam tutaj na myśli to że w Ameryce jest zupełnie inny typ budownictwa, bo większość domów wykonuje się z drewna. Dodam jeszcze że idę teraz dopiero do 2 kl. liceum więc jak piszę jakieś głupoty to mnie poprawcie, bo to jest pomysł,który wpadł mi do głowy kilka tygodni temu i jak na razie jest najlepszym pomysłem na jaki wpadłem. Przechodzę teraz kryzys pod tytułem "jak żyć"  
    • Aż przypomniało mi się akademickie życie, słoiczek z gołąbkami w sosie pomidorowym to nawet i teraz bym zjadł ze smakiem.
    • Niestety nie udało mi się jechać, studenckie życie nie rozpieszczało, środków brakowało na wyjazd. Kilku moich znajomych pojechało latem Party Camp i było mega zadowolonych - umiarkowanie cenowo, a klimat podobnoć mega. 
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.