Skocz do zawartości
kfiecien

Artykuł do gazety i prowadzenie badań w ramach pracy magisterskiej

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

 

Od pewnego czasu mam trochę problemów z moją pracą magisterską i nie wiem, gdzie szukać pomocy.

 

W skrócie: Mam dość egzotyczny temat a promotor wymaga ode mnie, żebym w pracy magisterskiej przebadała swoje rozwiązanie na 20-40 osobach ( część osób to muszą być osoby ze szpitala ) i napisała artykuł do czasopisma naukowego ( z mojej pracy ).

Problem polega na tym, że ani promotor ani uczelnia nie zapewniają mi żadnych "kontaktów" ze szpitalami czy innymi jednostkami badawczymi gdzie mogłabym pozyskać osoby do badania. Ja mam szukać, prosić i biegać z podaniami od szpitala do szpitala.

 

Byłam już w paru miejscach i dowiedziałam się, że przekonanie tak wielu ludzi do badania nie jest takie proste ( co w sumie jest do przewidzenia - ludzie musieliby przyjść na takie badanie dwa razy ).

 

Kolejny problem to artykuł do gazety - nie słyszałam, żeby jakieś inne osoby piszące magistra miały takie wymagania.

 

Moje pytanie dotyczy prawnych aspektów tego magistra: czy promotor może wymagać ode mnie takich rzeczy? Co jeśli nie znajdę osób do badań lub nikt nie będzie chciał wydrukować mojego artykułu? Nie obronie się albo będę próbowała do skutku aż spełnię te ( dość nietypowe i nie do końca zależne ode mnie ) wymogi? 

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na jaki temat piszesz pracę magisterską? Czy możesz powiedzieć co to za uczelnia? 

Rozmawiałaś z promotorem, że masz problem z przeprowadzeniem tych badań?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przyznam, że wysokie wymagania ma Twój promotor i chyba czeka Cię jednak rozmowa z nim, powiedz mu szczerze jak sprawy się mają, że byłaś już w kilku miejscach i jakiej odpowiedzi Ci udzielili, może wspólnie znajdzeicie rozwiązanie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Podobna zawartość

    • Przez Lutek
      Hej,
      mam pytanie odnośnie zmiany uczelni (kierunek ten sam). Właśnie zaczynam drugi semestr i już teraz wiem, że od trzeciego semestru będę chciał zmienić uczelnię (z lepszej na gorszą). Przedmioty z grubsza się powtarzają na obu uczelniach z tym, że przykładowo jakiś przedmiot x na docelowej uczelni jest na pierwszym a na mojej na drugim semestrze. Na docelowej uczelni jest taki zapis: "Student z innej szkoły wyższej może się przenieść, jeżeli wypełnił wszystkie obowiązki wynikające z przepisów obowiązujących w szkole wyższej, którą opuszcza. Decyzję o przyjęciu podejmuje dziekan i określa warunki, termin i sposób uzupełnienia różnic programowych,z uwzględnieniem efektów uczenia się uzyskanych w innej szkole wyższej, wyrażonych w punktach ECTS przypisanych do przedmiotów w programie studiów. Wniosek o przeniesienie należy złożyć nie później niż w terminie 3 tygodni od rozpoczęcia zajęć w danym semestrze studiów".  I tu mam właśnie pytanie jak to rozgryźć. Dajmy na to dostanę powtórkę przedmiotu który na uczelni docelowej już był to czy nie będę mógł się przenieść z racji na "niedopełnione obowiązki"? Czy może będę mógł się jednak przenieść z tym, że powtórka przedmiotu będzie z rocznikiem niżej na docelowej uczelni (albo jeszcze jakiś inny wariant)?
    • Przez Kada999
      Witam wszystkich serdecznie :) 
       
      Piszę swój wpis, gdyż od jakiegoś czasu nie daje mi spokoju pewien problem. Otóż studiuję filologię angielską. W tym roku piszę licencjat i jak (Daj Boże) będzie dobrze to w lipcu się będę bronić. W czym zatem problem? W tym, że już na pierwszym roku moja własna uczelnia zapisała mnie na projekt unijny. Nie tylko mnie, bo nawet 20 innych osób, każdy z nas dosłownie nie miał wyjścia jak zgodzić się. Co prawda zostaliśmy też trochę wtedy przekupieni. Uczelnia mówiła nam, jaki to świetny projekt, nie będzie dużo godzin i będzie bardzo przydatny. Często pojawiałam się na projekcie, rzadko kiedy ominęłam jakieś zajęcia z niego. Często są one po prostu nudne bo nawet szkolenia często choć są pod inną nazwą, to praktycznie jest na nich to samo. I tutaj też pojawiły się zajęcia dodatkowe z Hiszpańskiego z którym też jest ciekawa historia. Na normalnym lektoracie mieliśmy wykłady z Panią, która praktycznie zwykle albo pozwalała używać tłumacza, albo pozwalała ściągać, a nawet daje te same testy co każde zaliczenie. Z projektu znowu Pani była taka, że nawet jak się u niej test uwaliło to dawała zaliczenie. Nauczycielka z projektu jednak nam się zmieniła. Je lekcje są rzeczywiście ciekawe, aczkolwiek słyszymy się zawsze na zajęciach online, gdzie każdy może albo przetłumaczyć sobie sam przed zajęciami, albo mówić nawet do niej w tym samym momencie używając tłumacza. I właśnie dzisiaj dowiedziałam się, że na koniec będzie z tego wszystkiego co było przez 3 lata, egzamin. Jest mi szkoda bardzo rezygnować z projektu, ale też czasami czuje się na nim nieswojo. Teraz na trzecim roku kiedy musimy pisać pracę licencjacką, to Ci co zostali na projekcie muszą być jeszcze na dodatkowych zajęciach, które niestety są do późna. A wspomniałam o tym, że z 20 osób zostały tylko 3? I po prostu jest mi ciężko, pogubiłam się w tym wszystkim. Od samego początku zależało mi na tych studiach, uczę się zawsze najwięcej jak się da, dawno nie uwaliłam jakiegoś testu. Ale z Hiszpańskiego ja po prostu jestem łamagą. Ten język jest dla mnie strasznie ciężki, jestem zniechęcona do tego projektu i to strasznie. Czuję się ostatnio fatalnie, mając siebie za totalne zero, które nie da rady. I właśnie najbardziej stresuje mnie ten projekt. Próbowałam kontaktować się z dziekanatem, z Panią która odpowiada za to. Ale nikt albo nie odbiera albo nie odpisuje. Moja koleżanka, która rok temu wypisała się z projektu zasugerowała, iż mogą oni mnie celowo zbywać bo po prostu kolejna osoba chce się wypisać. 
       
      I tutaj pojawia się moje pytanie. Czy ktoś z was uczestniczył w projekcie unijnym na studiach? Czy również mieliście jakiś podobny problem z jednym przedmiotem? To co mnie irytuje to też fakt, iż niby ten przedmiot jest tylko na zwykłe zaliczenie i jest niby "nieobowiązkowy" ale nauczyciele dają zwykłą skalę ocen i jeszcze jak nie uzyskasz z tych przedmiotów zaliczenia, to nie podbiją Ci np. legitymacji albo to czego też się boję, nie będę mogła się obronić. Czy wiecie coś na ten temat jak wygląda takie niezdanie testu z przedmiotu projektowego? 
    • Przez Nina7
      Studiuję prawo niestacjonarnie. Dostałam się na doradztwo polityczne i publiczne stacjonarne czy to połączenie ma sens? Jak połączyć to w przyszłości? Jaki zawód? 
      Czy lepiej zrezygnować i iść do pracy, zbierać doświadczenie? Proszę o odpowiedzi z argumentami.
    • Przez Nina7
      Chce studiować 2 kierunki
      1-  będzie prawo niestacjonarne.  
      2 - co wybrać żeby połączyć to z prawem i dlaczego?  
    • Przez Nike12
      Witajcie, na mnie również przyszedł czas, jeśli chodzi o pracę magisterską. Bardzo proszę o wypełnienie ankiety: https://forms.gle/jyFhaN6JXFoxXT1z6
      Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi


  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • @Studenciak_98, przed złożeniem papierów możesz przecież zbadać sytuację i dowiedzieć się, jakie braki będziesz mieć do nadrobienia na informatyce i AiR oraz w jaki sposób przebiega ich egzekwowanie. Studia drugiego stopnia są kontynuacją z licencjatu/inżyniera, ale jednak część przedmiotów powtarza się, więc istnieje opcja bieżącego nadrobienia pewnych braków.
    • @Kuba1045, każde studia są opłacalne, jeśli masz jakiś konkretny pomysł na siebie. Jeżeli natomiast brakuje Ci tego, lepiej wybierz coś dającego określone twarde kompetencje.
    • Zdecydowanie lepiej iść na ekonomię lub też po prostu na zarządzanie.  Wejdź sobie i poczytają www.studia.pl
    • Witajm, mam spory problem z wyborem kierunku. Mam 20 lat zaraz po maturze poszedłem na studia na kierunek budownictwo po roku stwierdziłem ze to nie dla mnie, zdarza się. Kolejny rok odpuściłem studia, żeby wszystko przemyśleć cały czas pracując. Mam własną małą działalność, zajmującą się wynajmem sprzętu budowlanego. Bardzo ciągnęło mnie do internetu zainteresował mnie e-handel, zacząłem próbować początkowo bez żadnej wiedzy. Po jakimś czasie własnej nauki zaczęło mnie to interesować coraz bardziej. Zacząłem rozmyślać nad studiami w tym kierunku, jednakże nie mam pojęcia co wybrać jest to dla mnie bardzo trudne. Czy studia związane z marketingiem internetowym są wogóle opłacalne czy nie lepiej coś bardziej ogólnego? Chciałbym kształcić się pod względem własnej działalności niż pracy na etacie. Czy mógłby ktoś coś zaproponować lub się wypowiedzieć na ten temat ?
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.