Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

To dość trudne pytanie, który z tych kierunków będzie bardziej odpowiedni, bo oba są bardzo ciekawe. A mając tak mało informacji od Ciebie o sobie, mogę Tobie jedynie polecić, abyś rozpoczął od zapoznania się z każdym z nich:

http://www.studia.net/inzynieria-chemiczna-i-procesowa

http://www.studia.net/technologia-chemiczna

 

i może napisz coś więcej, np. co Cię interesuje, co chcesz potem robić, o jakiej uczelni myślisz itp.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oba kierunki są bardzo przyszłościowe i tak naprawdę wszystko zależy od Ciebie, ja bym wybrał technologię chemiczną. Zajrzyj pod linki wysłane przez Joannę i poczytaj o tych kierunkach, na nich nie ma dużo fizyki. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No jeśli myślisz o chemii we Wrocławiu, to na pewno warto pomyśleć o Wydział Chemii Uniwersytetu Wrocławskiego. Wbrew pozorom nie jest sprofilowany na kształcenie nauczycieli chemii, ale ma kilkanaście programów studiów sprofilowanych na praktyczne kwalifikacje do pracy. Mało tego, uruchamia właśnie dwa nowe kierunki studiów - chemię medyczną (do tej pory była to specjalność, ale jest tak popularna że się przekształca w odrębny kierunek, wybierana jest często jako alternatywa dla kierunku farmacja). I drugi nowy kierunek - chemia i toksykologia sądowa. To dla tych którym w głowie CSI i kryminalistyka  :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Koniecznie powinieneś zainteresować się Chemią na Politechnice Wrocławskiej http://www.studia.net/uczelnie-studia/6075-politechnika-wroclawska-wydzial-chemiczny

Prowadzą studia I stopnia - inżynierskie:

Kierunek: BIOTECHNOLOGIA
Kierunek: CHEMIA
Kierunek: INŻYNIERIA CHEMICZNA i PROCESOWA
Kierunek: TECHNOLOGIA CHEMICZNA
Kierunek: INŻYNIERIA MATERIAŁOWA

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piękny jest ten świat. Chemia to rozwój technologii. Nigdy jednak nie spodziewałbym się pięciu osób na jedno miejsce.

 

Studiowałem na PW Technologię Chemiczną i mogę powiedzieć jedno. Pięć lat zmarnowane.

 

Z czym się zetknąłem. Po pierwsze na pierwszy roku jest duży odsiew około 50%. Były to osoby mocno niezdecydowane. Czy studiować zaocznie, dziennie, a może to pieprznąć i wyjechać zagranicę???

Drugi rok - to był rok chemii fizycznej i analitycznej. Rok upodlania. Oblewało kolejne 50%. Hasło: "Jesteście głąbami z których nic nie będzie. Odpady z innych uczelni są mało wartościowe." Co ciekawe uczelnia umożliwiała ominąć drugi rok np. dla Radomia i przyjść na trzeci z dużo niższym poziomem.

Trzeci rok - chemia orgamiczna. Bardzo przyjazny i ciekawy temat, ale z małym haczykiem. Studenci bez średniej 4,5 nie mogli studiować kierunku farmacji. Więc po co komu tyle chemii organicznej??? Bardzo dużo osób też rzucało kierunek chemik, gdy dostali się w końcu na inne kierunki np. weterynaria.

 

Jednym słowem mam porządny dyplom z chemii analitycznej, który obecnie nic nie jest wart. Specjalizacja: ochrona środowiska.

Propaganda uczelniana wtedy głosiła. Nastąpi bum ekologiczny w UE na nowe oczyszczalnie, segregacje, spalarnie śmieci itp. i co za tym idzie nowe analizy chemiczne. Było i jest to wielkie kłamstwo, jeszcze dzisiaj promowane przez komunę na targach pracy.

 

Technologię chemiczna powinny rozwiązać. Uczelnia w niczym nie pomaga przy zatrudnianiu. Wręcz odwrotnie jeśli chodzi o PW. Targi pracy z chemii to rozpacz bierze.

Jakie są gałęzie w chemii podwarszawskiej. Kosmetyki {tutaj potrzebny technik do mieszalnika}, produkcja folii {masówka na taśmie}, hurtownie odczynników {niewiele ich jest i nic nie mają wspólnego z chemią tylko z handlem}, farmacja {ten kierunek warto zrobić podyplomowo i prywatnie postawić aptekę}.

 

Pozdrawiam wszystkich chemików

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piękny jest ten świat. Chemia to rozwój technologii. Nigdy jednak nie spodziewałbym się pięciu osób na jedno miejsce.

 

Studiowałem na PW Technologię Chemiczną i mogę powiedzieć jedno. Pięć lat zmarnowane.

 

Z czym się zetknąłem. Po pierwsze na pierwszy roku jest duży odsiew około 50%. Były to osoby mocno niezdecydowane. Czy studiować zaocznie, dziennie, a może to pieprznąć i wyjechać zagranicę???

Drugi rok - to był rok chemii fizycznej i analitycznej. Rok upodlania. Oblewało kolejne 50%. Hasło: "Jesteście głąbami z których nic nie będzie. Odpady z innych uczelni są mało wartościowe." Co ciekawe uczelnia umożliwiała ominąć drugi rok np. dla Radomia i przyjść na trzeci z dużo niższym poziomem.

Trzeci rok - chemia orgamiczna. Bardzo przyjazny i ciekawy temat, ale z małym haczykiem. Studenci bez średniej 4,5 nie mogli studiować kierunku farmacji. Więc po co komu tyle chemii organicznej??? Bardzo dużo osób też rzucało kierunek chemik, gdy dostali się w końcu na inne kierunki np. weterynaria.

 

Jednym słowem mam porządny dyplom z chemii analitycznej, który obecnie nic nie jest wart. Specjalizacja: ochrona środowiska.

Propaganda uczelniana wtedy głosiła. Nastąpi bum ekologiczny w UE na nowe oczyszczalnie, segregacje, spalarnie śmieci itp. i co za tym idzie nowe analizy chemiczne. Było i jest to wielkie kłamstwo, jeszcze dzisiaj promowane przez komunę na targach pracy.

 

Technologię chemiczna powinny rozwiązać. Uczelnia w niczym nie pomaga przy zatrudnianiu. Wręcz odwrotnie jeśli chodzi o PW. Targi pracy z chemii to rozpacz bierze.

Jakie są gałęzie w chemii podwarszawskiej. Kosmetyki {tutaj potrzebny technik do mieszalnika}, produkcja folii {masówka na taśmie}, hurtownie odczynników {niewiele ich jest i nic nie mają wspólnego z chemią tylko z handlem}, farmacja {ten kierunek warto zrobić podyplomowo i prywatnie postawić aptekę}.

 

Pozdrawiam wszystkich chemików

 

Nie zgadzam się z tym. Moja kuzynka skończyła jakiś czas temu Technologię Chemiczną na PWr i była bardzo zadowolona. Jeszcze podczas studiów załapała się na staż a potem zaproponowali jej pracę. Nigdy nie słyszałam, żeby tak narzekała, ba żeby w ogóle narzekała na te studia. Owszem mówiła, że trzeba się bardzo dużo uczyć bo poziom jest bardzo wysoki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zreszta sama się teraz wybieram na Technologię Chemiczną ale do Krakowa na AGH

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeszcze podczas studiów załapała się na staż a potem zaproponowali jej pracę.

 

Gratuluję. Za ciebie też trzymam kciuki. Zapał i wolontariat mile widziany. Proponuję też pomyśleć o praktykach zagranicznych na pierwszym roku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że na każdych studiach trzeba mieć pomysł na samego siebie. I zakuwać. A nie potem płakać, że się źle wybrało, bo jakiegoś obszaru chemii było za dużo niż byśmy chcieli :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zakuwać to każdy może. Ja nikomu nie bronię. Jaki masz biznes plan po studiach???

 

1) Założyć własną firmę??? Jakie środki chcesz na to przeznaczyć???

2) Robić doktorat???

3) Poświęcić się pracy naukowej??? Jakiej i w jakiej przyszłościowej dziedzinie??? 

4) Kontynuować tradycje rodzinne i przejąć interes???

5) Dyplom mi jest do niczego potrzebny. Wyjdę za mąż i schowam do szuflady. Ważny jest papierek.

 

Studia są po to aby bardziej przysłużyć się krajowi i odłożyć w czasie pójście do roboty.

Co uczelnie, państwo mają nam do zaoferowania? Ja czekam na przewrót.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zakuwać to każdy może. Ja nikomu nie bronię. Jaki masz biznes plan po studiach???

 

1) Założyć własną firmę??? Jakie środki chcesz na to przeznaczyć???

2) Robić doktorat???

3) Poświęcić się pracy naukowej??? Jakiej i w jakiej przyszłościowej dziedzinie??? 

4) Kontynuować tradycje rodzinne i przejąć interes???

5) Dyplom mi jest do niczego potrzebny. Wyjdę za mąż i schowam do szuflady. Ważny jest papierek.

 

Studia są po to aby bardziej przysłużyć się krajowi i odłożyć w czasie pójście do roboty.

Co uczelnie, państwo mają nam do zaoferowania? Ja czekam na przewrót.

 

Skoro dyplom nie jest do niczego potrzebny to po choinkę wybrałeś się na studia. Kto Ci bronił od razu iść do pracy. Czy dostałeś rozkaz od Państwa żeby nie pracować i uczyć się chociaż tego nie chciałeś.

Nie no właśnie chyba myślałeś, że podczas studiów wystarczy się uczyć a zaraz po bez doświadczenia wszyscy przyjmą Cię z otwartymi ramionami do pracy i to pewnie za jakieś 5 000 zł?. Ja jeszcze nie zaczęłam a dobrze wiem, że od pierwszego roku muszę iść gdzieś do pracy żeby zdobywać doświadczenie, żeby pracodawcy widzieli, że mi zależy.

 

Gratuluję podejścia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja byłem pozytywnie nastawiony. Nawet maniak chemii - pisałem olimpiadę.

 

 

Ja jeszcze nie zaczęłam a dobrze wiem, że od pierwszego roku muszę iść gdzieś do pracy....

Gdzie, do McDonalda???

Ja też chciałem. Bardzo szybko dostałem kopa w d... i zapytanie ile ma Pan lat stażu???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja byłem pozytywnie nastawiony. Nawet maniak chemii - pisałem olimpiadę.

 

 

Gdzie, do McDonalda???

Ja też chciałem. Bardzo szybko dostałem kopa w d... i zapytanie ile ma Pan lat stażu???

 

Wiesz co sorry, ale nie wierzę, że nie chcieli Cię podczas studiów przyjąć nawet do McDonalda?  Bo tam wszystkich przyjmują.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zakuwać to każdy może. Ja nikomu nie bronię. Jaki masz biznes plan po studiach???

 

1) Założyć własną firmę??? Jakie środki chcesz na to przeznaczyć???

2) Robić doktorat???

3) Poświęcić się pracy naukowej??? Jakiej i w jakiej przyszłościowej dziedzinie??? 

4) Kontynuować tradycje rodzinne i przejąć interes???

5) Dyplom mi jest do niczego potrzebny. Wyjdę za mąż i schowam do szuflady. Ważny jest papierek.

 

Studia są po to aby bardziej przysłużyć się krajowi i odłożyć w czasie pójście do roboty.

Co uczelnie, państwo mają nam do zaoferowania? Ja czekam na przewrót.

 

Akurat uczelnie mają dużo do zaoferowania, więcej niż jeszcze jakieś 20 lat temu. Tylko nie wiem czemu część studentów nawet nie stara się dowiedzieć tego, a nawet jeśli wiedzą to nie korzystają. 

 

Praktycznie na każdej uczelni działa Studenckie/Uczelniane Biuro Karier i Pracy (czasami pod inną nazwą)  można tam zwrócić się o pomoc przy szukaniu pracy, praktyk, staży, pomogą napisać CV i przygotować się do kozmowy kwalifikacyjnej. Organizują spotkania z pracodawcami i targi pracy na uczelniach. Często mają cykle szkoleń, z których naprawdę warto korzystać. 

 

W każdym mieście, przynajmniej na kilku uczelniach działają Akademickie Inkubatory Przedsiębiorczości, to dla tych, którzy chcą otworzyć firmę i przez pierwsze 2 lata nie chcą ponosić opłat, albo minimalnie płacię i do tego potrzebuja pomocy księgowej i prawnika. 

 

Można wyjechać za granicę w ramach różnych programów np. Erasmus+

 

Sa też Biura Praktyk i Pracy, lub pełnomocnicy od tego, którzy pomagają nam z znalezieniu praktyk ale nie tylko tych obowiązkowych. 

 

Jest sporo Stowarzyszeń czy Fundacji, gdzie można iść na wolontariat. 

 

To wszystko liczy się do stażu pracy i jest wpisywane do CV. 

Jak ktoś przez 5 lat ma wpisane tylko studia a inna osoba, będzie miała jakiś staż, wolontariat i np 5 szkoleń to zdecydowanie pracodawcy wybiorą tą drugą osobę. 

 

Naprawdę uczelnie dają możliwości, bo do tego też wlicza się praca w Organizacjach Studenckich, Kołach Naukowych, AZSie, Samorządzie itp... 

 

Przykro mi, że nie możesz znaleźć pracy. Może warto pomyśleć nad jakimiś dodatkowymi kwalifikacjami, albo póki co nawet nad bezpłatnym stażem, żeby zdobyć chociaż trochę doświadczenia? 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dawno ukończyłeś studia? Studiowałeś we Wrocławiu, rozumiem że tam właśnie teraz szukasz pracy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może warto zwrócić się do kogoś kto pomoże Ci napisać odpowiednie CV i przygotować się do rozmowy kwalifikacyjnej, bo skoro gdzieś pracowałeś to warto to wykorzystać i pokazać? Czasami nie jest ważne, że wceśniej nie pracowałeś po kierunku studiów tylko, że w ogóle coś robiłeś. 

Korzystałeś z czyjejś pomocy? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przepraszam, że jestem brutalny. Czy Pani Administrator była choć raz w "Biurze Kariery"??? Ja byłem. Propozycje mnie nie powalają? Można wyjechać do USA, Australii, New Zeland.

 

Są też organizowane Targi Pracy co roku na PW i jest tam też Biuro Kariery.

 

W tym roku był wysyp Targów Pracy w marcu. Było chyba szejść w Warszawie bo wybory. Probrem w tym, że na wszystkich powielają się stanowiska i chyba do wszystkich z chemii i nie tylko wysłałem swoje CV. Mogę powiedzieć jedno, zero odzewu, prawdopodobnie ktoś wywalił do kubła. Nie wiem po co są te stanowiska. Bo ja widzę tylko reklamę firm i uśmiechnięte mordy. Pozdrawiam

 

Studiowałem 10 lat temu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przepraszam, że jestem brutalny. Czy Pani Administrator była choć raz w "Biurze Kariery"??? Ja byłem. Propozycje mnie nie powalają? Można wyjechać do USA, Australii, New Zeland.

 

Są też organizowane Targi Pracy co roku na PW i jest tam też Biuro Kariery.

 

W tym roku był wysyp Targów Pracy w marcu. Było chyba szejść w Warszawie bo wybory. Probrem w tym, że na wszystkich powielają się stanowiska i chyba do wszystkich z chemii i nie tylko wysłałem swoje CV. Mogę powiedzieć jedno, zero odzewu, prawdopodobnie ktoś wywalił do kubła. Nie wiem po co są te stanowiska. Bo ja widzę tylko reklamę firm i uśmiechnięte mordy. Pozdrawiam

 

Studiowałem 10 lat temu.

 

 

Owszem byłam w Biurze Karier i wielu moich znajomych również korzystało z Biura Karier i wiem, że niejednokrotnie udało im się otrzymać ciekawe propozycje. 

 

Rozumiem, że jesteś rozgoryczony, ale trafiłeś na nasze forum i dlatego staramy się dowiedzieć coś więcej i jeśli to będzie możliwe to jakoś nakierować czy pomóc... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 lat to w obecnych warunkach dość sporo. w czasach kiedy zaczynałeś studia, uczelnia wcale nie musiała się starać o studentów. prawdę pisząc, mogła ich mieć głęboko w pompie :) ja też studiowałem w podobnych czasach. student to był petent - jeśli nie pasowało, to nic nie szkodzi, na jego miejsce było mnóstwo innych. pamiętam jaki szok u nas na roku wywołało, kiedy jedna dziewczyna wstała na zajęciach i powiedziała prowadzącemu ćwiczenia, że nie przygotowuje się do zajęć, olewa studentów, nie pojawia się na dyżurach - a przecież jej ojciec płaci podatki na jego pensję. :) teraz z tego co słyszałem jest standard taka postawa u studentów na dobrych uczelniach. nie zadowalają się byle dyplomem. chcą wycisnąć ze studiów ile tylko mogą. 

 

Jednak i 10 lat temu i teraz same studia nie wystarczą. Nie dziwię się pracodawcom, że pytają świeżo upieczonych absolwentów o staż. nie pytają o pracę w maku. pytają o zaangażowanie w koła naukowe, zaangażowanie w projekty współpracy z biznesem, wyjazdy na Erasmusa, staże w firmach podczas studiów. Tutaj też przez 10 lat się sporo zmieniło. Są wydziały, które nadal olewają te tematy, nie wspierają studentów. I są takie, które się mocno w ten temat angażują :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przepraszam, że się wpycham w temat, ale chyba niewarto zakładać kolejny na temat chemii. Mam pytanie - co myślicie o chemii na AGH? Tj. przede wszystkim chodzi mi o Chemię Budowlaną i Technologię Chemiczną. Niebardzo wiem co wybrać i potrzebuję pomocy :( Z góry dziękuję za podpowiedzi :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.