Skocz do zawartości
Domi

Wykładowcy kontra studenci

Rekomendowane odpowiedzi

W poniższym artykule wykładowcy nie pozostawiają suchej nitki na studentach:

"- Kiedyś w grupie trafił się może jeden chamski, nonszalancki czy arogancki student. Teraz trzeba wyłuskiwać tych, którzy tacy nie są. Student dzisiaj przychodzi, jakby go, nie przymierzając, oderwano od pługa chłopa pańszczyźnianego 300 lat temu!"

"Są ciągle zdegustowani, mało co ich interesuje, może jakbym zrobiła striptiz, to może by się zainteresowali. Mówi się o wykładowcach, że są słabi, że źle pracują, ale jak to tak wygląda, to mi się czasem nawet na te zajęcia nie chce przychodzić."

"Nie potrafią myśleć logicznie. Nowa matura uczy schematów. A miała ich przecież uczyć umiejętności, a nie wiedzy encyklopedycznej, którą to ponoć my, wykładowcy, jesteśmy przepełnieni."

Krytyka dotyczy postawy, kultury osobistej i nastawienia do studiowania, ale też poziomu wiedzy i zdolności. Myślę, że można się zgodzić co do zjawisk, które występują wśród studentów: roszczeniowa postawa, studiowanie "dla papierka", braki w wiedzy po LO... Ale o tym już tak naprawdę wszyscy wiedzą, a wypadałoby spojrzeć na przyczyny takiego stanu rzeczy i poziom wiedzy i zaangażowania samych wykładowców...

http://trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,12951936,Wykladowcy_o_studentach__Nie_maja_wiedzy__brak_im.html#BoxSlotIIMT

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Prawda leży po środku, niestety studenci są coraz słabsi i będą coraz słabsi ze względu na niż demograficzny i nabory, które muszą robić uczelnie, żeby z czegoś przeżyć. Druga strona to to, że wykładowcy też muszą się otworzyć na nowy typ klienta. Bo niestety tak to trzeba nazwać. Kiedyś to student był petentem, teraz jest klientem, który daje pieniądze za naukę w sposób bezpośredni lub pośredni.

Jednak zjawisko jest alarmujące. Trzeba coś zmienić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Prawda nigdy nie leży po środku, tylko tam gdzie leży:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem studenci są coraz bardziej roszczeniowi, wynika to też z wiedzy jaką mają o tym co im wolno, ale też z ogólnego trendu proroszczeniowemu. Każdy ma o coś do kogoś pretensje i tak w kółko, każdego się o wszystko rozlicza, są tego dobre i złe strony

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dyskusji na temat jakości kształcenia na uczelniach ciąg dalszy...Pewna studentka z Rzeszowa pokusiła się o wypisanie "grzechów" obu stron sporu:

  • studenci: wybierają studia z przypadku, nie chodzą na wykłady, ograniczają się do minimum, nie mają wiedzy i nie chcą jej zdobywać, na ćwiczeniach tylko wpisują się na listę itd.
  • wykładowcy: akceptują "olewactwo", dyktują wykłady z podręczników, ich wykłady polegają na przepisywaniu prezentacji, brak kultury osobistej podczas gdy sami jej wymagają itd.

Zgadzacie się? Bo ja mam wrażenie, że to rzeczywiście dość powszechne zachowania...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja się zgadzam z Domi. Ale nie jest tak że studenci olewają bo chcą, przynajmniej nie we wszystkich przypadkach.Często studenci utrzymują sie sami i żeby przetrwać na studiach, jednocześnie zarobić na nie wykorzystują "plan minimum". Z jednej strony to źle a z drugiej dobrze że umieją pogodzić te dwie sprawy. Wg mnie należą im się brawa za wytrwałość. Może wypowie się jakiś pracujący student?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie należy zapominać że student to dorosły człowiek, niejednokrotnie na własnym utrzymaniu a studiowanie mimo wszystko nie jest tanie. To może być powodem olewania

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Domi masz 100 % racji, potwierdzam. Prawda leży po środku jak ktoś wyżej wspomniał.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Podobna zawartość

    • Przez Michalinka
      Czy ktoś z was się przenosił z Akademi Frycza modrzewskiego do ujota ? 
      Czy to jest mozliwe przenies sie po 1 roku lub chociaz na magisterke po licencjacie?
    • Przez Karol19447
      Postanowiłem studiować dietetyke i zakwalifikowalem sie do PSW w Białej Podlaskiej i na Uniwersytet Przyrodniczo-Humanistyczny w Siedlcach... Czy ktoś studiował na tych uczelniach (na innym lub podobnym kierunku) i mógłby wyrazić opinie o uczelni, poziomie nauczania, stypendiach...? 
    • Przez Kalayan
      Nie wiem czy takie pytanie już było, ale szukałam i niby nie znalazłam postów.
      Zastanawiam się jak to jest przy wpisie na uczelnie jeśli chodzi o dokumenty. Jeśli wymagane dokumenty zawierają m.in. kserokopię świadectwa dojrzałości i oryginał do wglądu, to oznacza, że oryginał zostawiam uczelni, czy po wpisie i uwierzytelnieniu zabieram ze sobą ?
       
    • Przez Kalayan
      Czy jeśli dostało się na uczelnie X, a na uczelnie Y (pierwszego wyboru) jest sie na liście rezerwowej, można zanieść papiery na uczelnie X, a jeśli dostanie się na uczelnie Y w 2gim terminie wypisać się z X i wpisać do Y ?
    • Przez N3r08900
      Witam, wyniki z matury już odebrane teraz pora iść gdzieś na studia ... no właśnie nie wiem gdzie i jaką uczelnię wybrać oraz czy mam szanse się dostać.Najlepiej by było gdzieś na śląsku/ małopolska ew. w Łodzi.
      Myślałem o informatyce na politechnice śląskiej wydział ms, lecz nie wiem jeszcze gdzie mogę złożyć podanie.
      Jedynie interesują mnie studia informatyczne nie umiem jeszcze programować ale wszystko przede mną ,lecz bardziej ciągnie mnie do grafiki komputerowej(bardziej z pasji).

      moje wyniki : matma podst. 86% , rozsz 28%; angielski podst 88% rozsz. 40%


  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Super, dzięki za wszystkie informacje
    • Ad. 1) Na każdym kierunku ścisłym i technicznym jest dość sporo nauki i MiBM nie wyróżnia się tutaj niczym. Oczywiście nie tyle, by zamknąć się w książkach i nie widzieć poza nimi świata, ale systematyczność jest niezbędna. Kolokwia (w późniejszych semestrach także projekty) w trakcie semestru są standardem, więc nie da się przebalować semestru, a potem raz przysiąść i mieć to z bani.    Ad. 2) Na PG robiłem magisterkę - wydział oio. Idąc na tę uczelnię warto pamiętać, że ciągle jest mocno betonowa i to student jest dla uczelni (zaczynając od dziekanatu i kończąc na prowadzących), a nie na odwrót, ale z każdym kolejnym semestrem jest się lepiej traktowanym Sam poziom na wspomnianym wydziale to istna sinusoida - jedne przedmioty prowadzą ludzie, którym na niczym nie zależy, a inne naprawdę zaangażowani. Analogicznie z trudnością zaliczenia - od niskiej po spore wyzwanie realnie zagrożone powtarzaniem.    Na marginesie jeszcze dodam, że PG z reguły bierze więcej studentów, niż zamierza utrzymać i m.in. dlatego spora część odpada albo odpłatnie powtarza przedmioty. Poza tym niektóre z nich, pomimo bycia kierunkowymi, są prowadzone w sposób totalnie bezużyteczny. "Hitem" może być rysunek techniczny i PKM tylko na kartce papieru bez wykorzystania żadnego CAD/CAE, których odpłatne kursy organizowane są poza programem studiów. Albo niezbyt częste laboratoria w kilkunastoosobowej grupie, gdzie jeden coś robi, drugi notuje, a reszta stoi i się przygląda. Jednak pomimo tych wszystkich minusów, dyplom PG jest w cenie i dlatego warto się przemęczyć.    PS: Na 1. stopniu energetyki pierwsze 5 semestrów jest wspólne i dopiero potem wybiera się specjalność przypisaną do wydziału. Nie ma więc znaczenia, czy teraz wybierzesz mechaniczny, bo równie dobrze możesz wydądować na eia albo oio i vice versa. 
    • Cześć, piszę tu ponownie. Dalej mam mętlik w głowie i nie wiem jaki kierunek studiów wybrać. Skończyłem liceum o profilu matematycznym. Maturę rozszerzoną zdaję tylko z matematyki. Z tym że przelicznik na np. Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach to 0,7x za podstawę i 1x za rozszerzenie, a wiem że nie napiszę rozszerzonej matematyki na więcej niż 40%, więc korzystniejsza będzie dla mnie podstawa. Widziałem, że piszecie żeby wybrać studia, które nas interesują. Ja takich nie mam - to powinienem według was pójść do pracy. Czytałem, że niektórzy tak zrobili i to im nie pomogło, poza tym gdzie ja niby mam iść pracować, żeby się czegoś nauczyć, co mi pomoże.  Dałem przykład uczelni ekonomicznej, bo rozważam ekonomię jako wybór, ale to taki wybór z braku innego. Podobno ekonomia to dobry kierunek. Nie wiem, czy mnie to zainteresuje, no bo nigdy się ekonomii nie uczyłem. Ale studia typowo ścisłe jak matematyka, fizyka, informatyka to nie dla mnie, bo nie daję rady przy natłoku skomplikowanego materiału. Humanistyczne i artystyczne to też kompletnie nie dla mnie. Myślałem jeszcze o "Mikro i nanotechnologia" na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach, ale chemię miałem tylko przez jeden semestr w liceum, więc nie mam wiedzy podstawowej. I chyba trudno po tym z pracą w Polsce? Najbardziej bym chciał pracę samodzielną, nie w grupie. Myślałem o kierunku który pozwoli mi potem pracować w laboratorium, ale tu znowu - przecież nie umiem chemii ani biologii. A samemu, bo wszelkie prace wymagające ciągłego kontaktu z klientem odpadają (jestem introwertykiem, nawet lekka fobia społeczna, nie że nie potrafię rozmawiać, tylko występować publicznie z projektem jakimś).  Mam nadzieję, że wskażecie który kierunek byłby dla mnie odpowiedni. Będę wdzięczny za pomoc
    • Dzięki! W takim razie spytam jeszcze dwie rzeczy.   Słyszałem że na MiMB jest naprawdę bardzo dużo nauki, czy to prawda? Nie pytam oczywiście czy "trzeba się uczyć" ale jak wygląda to w porównaniu z innymi kierunkami technicznymi, np. tą fizyką techniczną albo energetyką? Czy ma się chociaż trochę czasu dla siebie?   Czy studiowałeś może na Politechnice Gdańskiej? (masz lokalizację Gdańsk) Jeśli tak, to masz może jakieś rady odnośnie tej uczelni? Zwłaszcza jeżeli chodzi właśnie o Energetykę na wydziale mechanicznym, czy też MiBM. Ewentualnie czy jest tam jakiś kierunek którego lepiej się wystrzegać?
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.