Skocz do zawartości
Miłosz Szkudlarski

Czy programista to facet z kubkiem kawy? (film)

Rekomendowane odpowiedzi

Każdego dnia możemy natknąć się na opinie, że "programista to przyszłościowy i bardzo dobrze opłacany zawód". Czym jednak jest programowanie? Poniższy film powinien przybliżyć Wam specyfikę zarówno samego zawodu, jak i osób, które go wykonują.

 

 

Programowanie to jednak nie jedyny, perspektywiczny zawód, jaki można wybrać. Lista jest znacznie dłuższa: http://www.studia.net/zawody-przyszlosci/5186-zawody-przyszlosci-czyli-jak-bedzie-wygladal-rynek-pracy-za-kilkanascie-lat

 

Więcej informacji na temat kierunku Informatyka znajdziecie tutaj: http://www.kierunki.net/informatyka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W temacie czy nie, ale MUSZĘ się pochwalić bo pęknę!!! Mój syn pisał dziś egzamin Cisco Certified Network Associate 640-822 ICND1 i zdał go najlepiej z całej szkoły, uzyskał prawie 100%, to co prawda nie programowanie, a urządzenia sieciowe, ale do faceta z kubkiem kawy mu blisko;)

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Podobna zawartość

    • Przez Antek37
      Dzień dobry!
           Na wstępie-jestem w liceum na profilu mat-fiz-inf. W pierwszym roku mieliśmy informatykę z dobrym nauczycielem, dzięki któremu informatyka  zainteresowała mnie. Jednak nauczyciel ten przeszedł na roczny urlop, przez co do końca liceum miałem innego nauczyciela, który kompletnie nie znał się na przedmiocie, którego miał nas nauczyć. Nauczycielka fizyki również nie potrafiła uczyć, niemniej jednak nauczyciel matematyki znał się na rzeczy.
           W tym roku piszę maturę z rozszerzonego angielskiego i rozszerzonej matematyki.I choć lubię matematykę, wiem, że nie osiągnę z niej wystarczająco wysokiego poziomu na maturze,żeby dostać się na wybraną uczelnię. Głównym powodem jest to,że nie mam głowy do figur geometrycznych, a tym bardziej do brył. Nie widzę zależności, bez których nie można rozwiązać danego zadania, przez co tracę cenne punkty.
            Z racji tego posprawdzałem wszystkie interesujące mnie uczelnie (Uj,UMK,PKr,Politechnika Śląska) i zauważyłem,że informatyka liczy się tam jako główny przedmiot w rekrutacji. Zastanawiam się więc czy nie podchodzić do matury z informatyki za rok.
            Chciałbym zapytać Was o kilka rzeczy:
      -czy przez ten rok, solidnie pracując i chodząc na korki z informatyki jestem w stanie bardzo dobrze napisać z niej maturę?
      -czy matematyki, takiej jak na studiach informatycznych , dam radę sam się nauczyć lub na korkach, również w trakcie tego roku?*
      *czytałem różne wątki na tym forum.Wiem,że potrafienie policzenia czegoś nie zawsze musi znaczyć,że coś się rozumie. Chodzi mi o naukę na takim poziomie,żeby mnie nie wyrzucili z pierwszego roku studiów,a nie żebym został najlepszym studentem roku
      -czy matematyka ta w dużym stopniu bazuje na zdolnych do wyuczenia schematach?
      -czy jest w niej geometria przestrzenna i płaska?
      PS.Nie chcę iść na studia wyspecjalizowane w programowaniu np. gier, gdzie bez fizyki i zaawansowanej matematyki ciężko o napisanie kodu odpowiadającego za działanie naturalnych fizycznych zjawisk.Bardziej interesuje mnie pisanie aplikacji lub zarządzanie bazami danych.
       
       
      Prośba do administratora-jeżeli napisałem ten post w złym wątku, to proszę o przeniesienie go do właściwego.Z góry przepraszam,jestem tu nowy i jeszcze nie znam się "na rzeczy"

       
    • Przez piesbobek
      Cześć wszystkim!
      Poszukuje kogoś kto studiuje matematykę komputerową na UJ i mógłby podzielić się swoimi wrażeniami. Chodzi mi głównie o to jak mniej więcej wyglądają zajęcia, plan studiów oczywiście przejrzałem jednak chciałbym się dowiedzieć jak to wygląda w praktyce. Ciekawi mnie również to na jakiej zasadzie działają przedmioty do wyboru. Znalazłem informacje o ich minimalnej ilości, ale czy jest jakaś górna granica? W sensie,czy mogę ich sobie wybrać tyle żeby pasowało mi czasowo, czy jest jakiś limit?
      Przeczytałem też, że mogą to być dowolne przedmioty oferowane na wydziale. Czyi jeśli przykładowo brakuje mi w planie czegoś o sieciach komputerowych to mogę sobie wybrać te zajęcia i będą one wspólnie z informatyką? Czy tyczy się to tylko przedmiotów obieralnych na innych kierunkach? Słyszałem też, ale to na informatyce na fais, że można sobie tak podobierać zajęcia aby mieć sporo wolnego czasu na własny rozwój lub pracę. Czy na mk jest podobnie? I na koniec czy jesteście zadowoleni z dokonanego wyboru? Przepraszam, że miejscami bez składu ale spodobał mi się ten kierunek, niestety poza krótkimi opiniami ciężko znaleźć jakąś bardziej rozbudowaną i w miarę aktualną wypowiedź. Pozdrawiam i z góry dziękuję za pomoc. 
    • Przez Meowek_kitulek
      Witam. Stwierdziłem, że chciałbym po szkole średniej iść na studia graficzne. Tworzenie logo, bannerow, przerabianie i upiększanie zdjęć. Jakie są wymagania do dostania się na takie studia? Co trzeba zdać na maturze by się dostać? Nigdzie nie mogę znaleźć na ten temat informacji. Byłbym wdzięczny za informację 
    • Przez JVC 231
      Czy inżynieria mechaniczna ma rację bytu w "inteligentnych fabrykach" które są charakterystyczne dla czwartej rewolucji przemysłowej ? 
    • Przez baobab
      Jestem na studiach stacjonarnych 1. stopnia na informatyce, na studiach, na które może zostać przyjęty każdy. Uczyłem się w bardzo dobrej szkole w regionie, moje wyniki nie były złe, tylko z najbardziej punktowanego przedmiotu otrzymałem najmniej punktów. Los chciał, abym nie dostał się do wymarzonego miasta, tylko został w swoim mieście. 
      Ale do meritum. Jak przebiega kolokwium w Waszych szkołach? Nauczyciel tydzień wcześniej wysyła sprawdzian uczniom, tylko ze zmienionymi danymi. Mam opory do sprawdzania tego typu listów, bo jest to dla mnie poniżenie. W większości przedmiotów każdy może korzystać z zeszytu. Wykładowca siedzi przy biurku i ostrzega przed ściąganiem od kogoś. Jednakże chyba celowo tak robi, ponieważ wie, że większość studentów w tej szkole nie jest mądrych. 
      Jaka jest sytuacja na wykładach? W sali wykładowej mojej uczelni mieszczącej około 80 osób jest zajęta około połowa miejsc . Większość osób siedzi na tyle i nie raczy wyjąć zeszytu, jedynie patrzą na telefony, głównie konwersując na Facebooku. Na taki widok nie trzeba czekać, wystarczy odwrócić głowę. Aktywnych jest jedynie kilka osób.
      Z racji tego, że na wykładach nie uważają to muszę słuchać jeszcze raz wykładowych treści na ćwiczeniach.
      Dodam, że okienka spędzam, głównie ucząc się w zacisznym miejscu, o które nie było łatwo. Lubię się uczyć, wypożyczyłem kilka książek do przedmiotów. Zastanawiam się, czy wiedza podawana mi w tej szkole, samodzielne zdobywanie wiedzy w miarę możliwości oraz mobilizacja będą wystarczające, aby nie pozostać w tym mieście na 2. stopień.
      Swoją drogą, czy na 1. roku powinny pojawić się fukcje arc, sinh i inne tego typu? 
      Jak jest/było na Waszych studiach?


  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • @balamarki Można przenieść się z Polski do Niemiec, ale tylko w teorii. W praktyce nawet przeniesienie się z jednej niemieckiej uczelni na inną jest bardzo trudne i w zasadzie możliwe tylko po ukończeniu przedklinicznej części studiów (pierwsze 4 semestry). Wówczas można zamienić się z innym studentem na miejsca (są specjalne fora gdzie studenci szukają partnerów do zamiany).  W Twojej sytuacji rozwiązaniem byłoby aplikowanie na studia w Niemczech "od zera". 60% miejsc na medycynie uczelnie przydzielają według własnych kryteriów - w podaniu podajesz wyniki swojej matury, piszesz, że studiujesz medycynę w PL i na 99% dostajesz miejsce na 1. semestrze.  Semestry w Niemczech to nie dokładnie to samo co w Polsce. W Niemczech uczelnie ustalają "proponowany" przebieg studiów, ale masz w zasadzie dowolność w ich organizacji - np. stwierdzasz, że w tym semestrze nie masz siły na naukę, i zamiast robić 6 przedmiotów robisz tylko jeden. Są pewne wymagania na zasadzie: jeśli chcesz robić biochemię to musisz zdać najpierw chemię, jeśli chcesz zacząć fizjologię musisz zdać najpierw fizykę etc.  Bo "przyjęciu" się na 1 semestr w Niemczech dogadujesz z dziekanatem zaliczenie z automatu tego co miałaś w Polsce (przez 4 pierwsze semestry na med. w Niemczech niema ocen - jest zaliczone, albo niezaliczone). Dalej studiujesz tak, jak to sobie zaplanujesz- np. teoretycznie jesteś na 1 semestrze, ale (w zależności od tego co zostało Ci zaliczone) robisz zajęcia np. z 3 czy 4 semestru.    Co do egzaminów to po 4 semestrze (idąc zgodnie z zalecanym programem) pisze się pierwszy egzamin lekarski (pisemnie: anatomia w tym histologia i embriologia, fizyka, fizjologia, chemia, biochemia, psychologia z socjologią oraz ustnie: anatomia w tym histologia i embriologia, biochemia i fizjologia). Niezależnie od tego na którym jesteś semestrze w Polsce musisz zdać ten egzamin żeby rozpocząć zajęcia z części klinicznej (semestr 5-10 idąc zgodnie z programem). Po części klinicznej piszesz pierwszą część drugiego egzaminu lekarskiego. Semestr 11 i 12 to PJ (praktisches Jahr, roczna praktyka). Po PJ zdajesz drugą, praktyczną część drugiego egzaminu lekarskiego i.... jesteś lekarzem.    
    • Kierunki są bardzo zbliżone do siebie. Na forum są już dość mocno opisane różnice. Poczytaj. Czy dasz sobie radę? Trudno powiedzieć. To już kwestia tego ile możesz poświęcić czasu.
    • Witam,   Dostałem się na studia zaoczne AiR i MiBM. Jestem już kilka lat po LO i wiedza z matmy i fizyki trochę zanikła. Staram się powoli nadrabiać zaległości. Kilka lat pracuję jako ślusarz i spawacz, doświadczenie z automatyką i elektryką( oprócz spawania) mam małe, postanowiłem w tym roku rozwijać swoją wiedzę do czego zachęca mnie też pracodawca ponieważ planuje wdrażać nowe maszyny do firmy. Chciałem się poradzić który kierunek jest lepszy? Czy mając trochę zaległości, sumiennie pracując mam szansę na ukończenie studiów?   Pozdrawiam
    • Witam Czy ma ktoś wiedze na temat prowadzenia zajęć i przeprowadzania egzaminów na WNE lub na WZ UW wobec studenta trybu niestacjonarnego (wieczorowe)
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.