Skocz do zawartości
  • Opcjonalnie możesz dodać wiadomość do zgłoszenia.

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Podobna zawartość

    • Przez Elathea
      Hej! Ponieważ najbardzie interesują mnie i pasjonują języki obce, w przyszłym roku zamierzam wybrać się na filologię ( orientalną - japonistyka lub koreanistyka, a do tego być może angielski). Proszę o opinie i spostrzeżenia styudentów:
      - UW - lingwistyka stosowana/japonistyka/koreanistyka
      - UAM - koreanistyka/japonistyka
      - UWr - koreanistyka ----- czy poziom  filologii na uwr jest zadowalający? Notowania ma słabsze niż UW i UAM...Jakie są wasze odczucia?
      Jest ciężko? Trudno się dostać? Ciężko o pracę po studiach? Da radę ciągnąć 2 kierunki? Co myślicie o połączeniu filologii orientalnej z angielskim? Co uważacie za bardziej przyszy kierunek - koreanistykę czy japonistykę? Będę bardzo wdzięczna za wszelkie odpowiedzi.
    • Przez Kryptonimiczna
      Patrzyłam, szukałam, znaleźć pasującego tematu nie mogłam, to piszę tu.
      Czy ktoś ma jakąkolwiek wiedzę na temat kierunków anglojęzycznych na Wydziale Anglistyki UAM? Chodzi o English Studies: Literature And Culture i English Linguistics: Theories, Interfaces, Technologies. Na dzień dzisiejszy celuję w etnolingwistykę, ale szukam jakiegoś planu B, pomyślałam o tych dwóch kierunkach. 
      W sumie to stosunkowo niedawno zainteresowałam się angielskim, przez pół życia go wyklinałam i miałam po dziurki w nosie (moja rodzina jest w połowie anglofońska, więc czułam dość sporą presję do nauki). Dopiero w liceum zaczęłam go doceniać i uczyć się dla siebie. Nie jest to może moja pasja, ale generalnie ciągnie mnie w świat języków. Planuję po licencjacie wyjechać do Kanady i być może tam zrobić Master's lub kolejny Bachelor. 
      Co sądzicie o dwóch wymienionych wyżej kierunkach? English Linguistics wydaje się bardziej przyszłościowe i trochę ciekawsze (językoznawstwo interesuje mnie nieco bardziej niż literaturoznawstwo, chociaż obie dziedziny są fajne), ale obawiam się tego modułu informatycznego. Na stronie wydziału wśród predyspozycji kandydata wymienia się swobodę w pracy z komputerem, a ja nigdy nie byłam biegła w programach bardziej zaawansowanych niż Office. English Studies ma sporo zajęć praktycznych i zdaje się bardziej rozwijać umiejętności komunikacyjne, co z pewnością mi się przyda.
      Uprzedzając pytania o to, co chcę po tym robić: ostatnio dużo myślę o zrobieniu certyfikatu TESOL i nauczaniu angielskiego i może innych języków. Inne scenariusze to praca w NGO lub po prostu tłumaczenia.
    • Przez krzysztof2912
      Witam. W przyszłym roku szkolnym będę zdawał matutę z matematyki, angielskiego oraz geografii na poziomie rozszerzonym. Od zawsze wiązałem swoją przyszłość z armią. Marzył mi się WAT z uwagi na promocje oficerskie. Z matematyki idzie mi różnie. Maturę podstawową aktualnie piszę na ponad 80 %, lecz z rozszerzeniem bywa różnie. Na razie jest to poziom ok. 40 % max. Z fizyki jestem kiepski. O ile w gimnazjum radziłem sobie nieźle tak poziom rozszerzenia okazał się dla mnie za wysoki. Aktualnie rozważam dwie drogi. Albo wybrać się na studia logistyczne, albo do szkoły podoficerskiej i stać się żołnierzem zawodowym. Czy logistyka jest trudna? Czy ktoś kto nie jest dobry z fizyki ma szanse się utrzymać? Z góry dziękuję za odpowiedzi. 
    • Przez Kwadrat
      Witam serdecznie.
      Dostałam się niedawno na kierunek English Linguistics:Theories,Interfaces,Technologies na UAM, który prowadzony jest w języku angielskim. Istnieje on dopiero od zeszłego roku, dlatego niewiele o nim wiadomo, choć wydaje się być ciekawym połączeniem dla humanistów pasjonujących się jednocześnie językami i technologią, takich jak ja.
      Jednak studia te oferują naukę tylko języka angielskiego (oprócz lektoratu), a mi zależy także na opanowaniu drugiego języka w bardzo dobrym stopniu - hiszpańskiego, gdyż mam zamiar m.in. wyjechać do Hiszpanii.
      Stąd moje wątpliwości. Zapisałam się również na etnolingwistykę i filologię hiszpańską, lecz znalazłam się parę punktów pod progiem. Mimo tego przypuszczam, że z odwołaniem udałoby mi się na jeden z nich dostać. Etnolingwistyka ma w programie naukę pierwszego jęz. specjalności od poziomu bodajże B1 i pozwala też na wybranie spośród 7 języków hiszpański jako drugi język specjalności. Jednak nie ma gwarancji, że przypiszą mnie do tej grupy (tym bardziej z najniższą ilością punktów z rekrutacji, a to jest kryterium przydzielania), z kolei na filologii hiszpańskiej jest masa literatury, która niekoniecznie mnie interesuje. Nie wiem też, jaka jest różnica w poziomie nauczania poszczególnych języków na tych kierunkach.
      Czy warto zawracać sobie głowę odwołaniami (i ryzykować w przypadku etnolingwistyki)?
      Czy mój aktualny kierunek faktycznie wydaje się mieć ciekawe perspektywy na przyszłość?
    • Przez pelek210499
      Hejka! mam problem przy wyborze studiów. Zastanawiam się pomiędzy bioinformatyka a samą chemią. Co myślicie? 


  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Otrzymaliśmy kartkę z tematyką wykładów jednak nie zostały one nigdy przeprowadzone.
    • Przed rozpoczęciem zajęć, w październiku student powinien dostać sylabus do przedmiotu, gdzie powinny być omówione tematy zajęć oraz książki, które są obowiązkowe oraz pozycje nadobowiązkowe.  Przeważnie jest to 10 pozycji obowiązkowych, jednak egzamin dotyka tych tematów, które są wymagane w sylabusie. To znaczy, że nie trzeba jednoznacznie znać 10 książek na pamięć. W praktyce bywa dużo lepiej. Jednak fakt jest taki, że może wymagać 10 książek. 
    • Witam. Studiuję pedagogikę w jednym z większych miast w Polsce  i mam przedmiot "Biomedyczne podstawy rozwoju i wychowania".Z tego przedmiotu są ćwiczenia i egzamin w sesji. Zaliczenie ćwiczeń polega na przedstawieniu dwóch prezentacji .Najczęściej na wykładach mieliśmy ćwiczenia i tych wykładów nie było. Jeśli chodzi o egzamin to wykładowca wczoraj nam oświadczył ,że zrobi go z 10 różnych książek.Na liście są m.in. z genetyki medycznej czy też książki z anatomii.Generalnie pewna część tych książek jest przeznaczona dla studentów medycyny.Inne są niemalże niedostępne.Czy taka sytuacja jest dopuszczalna ? Jaki jest dopuszczalny zakres materiału na egzamin w sesji?Czy wykładowca może sobie o tak stwierdzić ,że zrobi egzamin z 10 książek ,które nawet nie są z mojego kierunku? Czy egzamin nie powinien być z tego co jest na wykładzie (choć u nas nie były one w ogóle prowadzone)?Studiuję na bardzo znanym uniwersytecie dziennie .Proszę o pomoc 
    • Na PRZ transport to nic innego jak kierunek dla ludzi którzy tylko na to się dostali i w poźniejszym czasie chcą się przenieś na inny kierunek, oraz dla osób które nie wiedziały co studiować. Tak przynajmniej wynika z "relacji" znajomych którzy tam studiują, lub studiowali. Ale jak ktoś ma pomyśł na siebie to nieważne jaki kierunek wybierze to znajdzie prace, takie jest moje zdanie, w mocnym uproszczeniu.
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.