Skocz do zawartości
Grzegorz Kaszuba

studiowanie

Rekomendowane odpowiedzi

witam ,chcialbym sie dowiedziec jak to jest gdy studiuje przez rok na uczelni A i po roku rekrutuje sie na uczelnie B place za index itp  i nagle stwierdzam ze bede studiowal dalej na uczelni A a na uczelnie B wgl nie pojde ,tylko zrezugnuje w pazdzierniku nie bedac na zadnych zajeciach, i zastanawiam sie czy jest bede chcial studiowac jakis inny kierunek za rok to czy bede musial placic czy to bedzie moj "drugi kierunek". czy jesli jestem przyjety i zaplacilem za wszystko na uczelni B to juz jest ze studiowalem??prosze o porady

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli zrezygnujesz przed październikiem to tak jakbyś się w ogóle nie dostał, więc nie marnujesz swojej puli darmowych ECTS. To będzie traktowane jako drugi kierunek tylko musisz to zdeklarować podczas rekrutacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Podobna zawartość

    • Przez matadordelosnubes
      Dzień dobry, mam dylemat i prosiłbym o pomoc. Jestem na 3 roku studiów rusycystycznych pierwszego stopnia i w lipcu mam zamiar się bronić. Od października chciałbym kontynuować studia filologia rosyjska na studiach uzupełniających magisterskich. Chciałbym wziąć także drugi kierunek studiów. Tutaj zaczynają się schody. Jestem umysłem i humanistycznym, i ścisłym - w liceum byłem na profilu biol-chem-mat, a maturę zdawałem z biologii, chemii, matematyki, polskiego i hiszpańskiego (na poziomie rozszerzonym) i z każdego otrzymałem powyżej 80%. Wybrałem filologię, bo ona daje mi najwięcej możliwości. Jako drugi kierunek planowałem wybrać jakiś kierunek przyrodniczo-techniczno-"ścisły", aby stać się super tłumaczem tekstów w tych obszarach. Jednak serce podpowiada, abym jako drugi kierunek znów wybrał filologię i posłucham tego głosu. Od zawsze pragnąłem być nauczycielem. Dlatego zastanawiam się nad studiami ISM (Indywidualnymi Studiami Międzydziedzinowymi) na UŚ-iu i w ramach tego wybrać filologię polską i historię w specjalizacjach nauczycielskich. Drugą opcją jest podjąć w ramach tych studiów Filologię hiszpańską i filologię włoską. Obie propozycje na poziomie licencjatu. Niestety opcja "językowa" nie ma przygotowania pedagogicznego. Wiem, że można to zrobić później. Obie wersje są spełnieniem moich marzeń, kocham wszystko - historię, kulturę, literaturę i język polski, hiszpański i włoski. Co wg Was jest bardziej przyszłościowe i wartościowe? Wiem, że decyzja ma być moja, ale chętnie przeczytam opinie innych osób.  Z góry dziękuję za pomoc i przyjazne komentarze. 
    • Przez studentpg
      Witam,
      jestem studentem pierwszego roku Automatyki i Robotyki na PG (Wydział EiA, studia dzienne) i nie do końca jestem przekonany, że to jest to co chciałbym robić w przyszłości, ale z drugiej strony szkoda mi rezygnować i mieć rok w plecy. Dlatego też zastanawiałem się nad rozpoczęciem drugiego kierunku od września. Konkretnie myślałem nad informatyką (również stacjonarnie). I teraz pytanie czy warto w ogóle ciągnąć dwa kierunki ?

      I pomijając fakt czy warto czy nie, czy trudno czy nie, chciałbym uzyskać od Was kilka opinii na temat studiowania informatyki na UG oraz na PG ? Wiem, że PG przemawia bardziej, bo inżynier itd. ale z tego co słyszałem na UG sporo się zmieniło i nie wygląda to już tak teoretycznie jak dawniej. I czy są szanse przepisania ocen np. z matematyki, angielskiego i innych podobnych przedmiotów, które obecnie mam na Automatyce ???

      Z góry dzięki za odpowiedzi
    • Przez majętny
      Witam!
      Mam pilną sprawe.
      Chciałbym zacząć studiować równolegle drugi kierunek.
      Czy punkty ECTS w odpowiedniej ilości mogą mi to umożliwić? Jak wtedy wygląda procedura.
      Uniwersytet Wrocławski.
    • Przez san94
      Witam,
      Jestem studentką dziennej administracji na Uniwersytecie Wrocławskim. Interesuję się językiem polskim, mam praktyki na kilku portalach internetowych jako dziennikarz, dlatego zamierzałam dodatkowo studiować kulturę i praktykę tekstu: twórcze pisanie i edytorstwo, na którą jestem już przyjęta, a administrację traktować jako drugą drogę, bo wiadomo, że ciężko znaleźć dobrze płatną pracę w gazecie. Na pierwszym kierunku radzę sobie bardzo dobrze, w związku z czym z połączeniem dwóch odrębnych dziedzin na pewno nie będę miała większego problemu. Znajomi doradzają mi jednak filologię rosyjską (otworzyli teraz drugi nabór, mogę jeszcze zmienić decyzję), która również bardzo mnie interesuje, a jednocześnie z tymi językowymi studiami magisterskimi po licencjacie z administracji mogłabym rozpocząć studia magisterskie na antropologii literatury, teatru i filmu, ponieważ przyjmują tam każdego po zdaniu odpowiedniego testu. Natomiast po licencjacie z kultury i praktyki tekstu mogę kontynuować naukę na filologii polskiej (specjalność: krytyka literacka i artystyczna).
      Na co ostatecznie mam się zdecydować? Z góry serdecznie dziękuję za pomoc.
    • Przez mala_8
      Witam Rozważam pójście na studia architektury wnętrz. Niestety nie mam aż tak dużych umiejętnośći plastycznych(od dziecka bardzo dużo malowałam, ale przestałam kilka lat temu)i nawet nie składałam nigdze teczki, sam pomysł narodził się niedawno. Waham się pomiędzy 2 uczelniami, gdzie przyjmują bez teczek:
      1. ASP Wrocław - studia dzienne niestacjonarne
      2. Krakowska Szkoła Artystyczna - studia zaoczne
      3. Wyższa Szkoła Humanistyczna we Wrocławiu - byłaby to ostateczność, bo wydaje mi się bardzo słabą i drogą szkołą, ale nigdy nic o niej nie słyszałam i może to tylko moja opinia.
      Byłabym wdzięczna za opinię na temat obydwu uczelni. Wszystko, co tylko możecie napisać, jak zajęcia są prowadzone, czy dużo wymagają od studentów, czy mimo że przyjmują na studia bez egzaminów wstępnych, poradzę sobie bez dobrego przygotowania? studia są nastawione na konserwatywność czy indywidualimz? Jak pracodawcy patrzą na skończenie takich studiów w CV? może lepiej przez rok poćwiczyć rysowanie i pójść na dzienne ASP? (przyznam, że bardzo bym nie chciała tracić roku, chyba że studia niestacjonarne naprawdę nic by mi nie dały...)
      + właśnie skończyłam 1 rok na UE we Wrocławiu Finanse i rachunkowosc dziennie. Czy byłabym w stanie pogodzić te 2 kierunki? Na UE mogłabym mieć indywidualny plan studiów, na połowę ćwiczeń nie trzeba chodzić, uczę się tylko w sesji i to mi wystarcza. Ale w kolejnych latach może być ciężej (chociaż podobno 2 semestr nie należał do łatwych, a dla mnie był bardzo prosty).
      Każda odpowiedź, każda opinia będzie dla mnie bardzo ważna i dziękuję za przeczytanie całości ))


  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Jeśli chodzi o prawo to liczy się tylko i wyłącznie aplikacja. Więc uczelnia musi do niej przygotować. Nie ma znaczenia tryb studiów. Na większości niestacjonarnych przyjmują wszystkich. 
    • Nie ma. Jest to realizowane na zarządzaniu. 
    • To nowy kierunek więc rzetelnych opinii brak. A co chciałbyś dalej robić po takich studiach? 
    • Piszę, ponieważ mam nadzieję zebrać jak najwięcej głosów, które pomogą mi w podjęciu decyzji. Za wszystkie opinie będę wdzięczna. Co do tego, że chcę pójść na studia i że ma to być prawo, jestem już zdecydowania. Nie mam natomiast pewności, w jakiej formie i na której uczelni studiować.   Gwoli wyjaśnienia, nie jestem tegoroczną maturzystką. Jestem osobą pracującą i nie mogę rzucić pracy, bo jestem na swoim własnym utrzymaniu. Moje godziny pracy są jednak dość elastyczne, mogę też pracować w weekendy, więc nie jestem przywiązana do schematu od poniedziałku do piątku od 9 do 17. Mieszkam w Warszawie.   Chyba bardziej pasowałyby mi studia stacjonarne, bo i to i większy prestiż i, nie będę owijać w bawełnę, mniejszy koszt. Za czesne z pięciu lat studiów niestacjonarnych można już kupić niezły samochód, więc na pewno byłoby to dla mnie spore obciążenie finansowe. Poza tym wcale nie mam nic przeciwko, żeby państwo mi coś w końcu zasponsorowało, do tej pory to ja się raczej dokładałam do interesu. Tyle że plan na takich studiach stacjonarnych musiałby być elastyczny, tzn. musiałabym mieć możliwość takiego zapisania się do grup, żeby jakoś zgrabnie poupychać te obowiązkowe zajęcia (ćwiczenia) wieczorami albo w 1-2 dni w tygodniu.   Pierwszą uczelnią, o której pomyślałam, jest UW, bo znane i na miejscu. Przyjmują też bardzo dużo studentów, dzięki czemu jest dużo grup zajęciowych do wyboru. Obawiam się jednak rekrutacji, bo wymagają matematyki, która za moich czasów była nieobowiązkowa. Wymagano jej wtedy tylko na stricte ścisłych kierunkach, które mnie nie interesowały, więc jej nie zdawałam. Przez brak jednego przedmiotu mój wynik jednak poważnie spada i chociaż niby jest trochę powyżej progów z poprzednich lat, to jednak może tak być, że się po prostu nie dostanę. Wieczorowe do mnie nie przemawiają, bo jak rozumiem są równie absorbujące jak dzienne i zajęcia ma się razem, a jedyną różnicą jest to, że się płaci i to niemało.   W Warszawie jest jeszcze UKSW, ale tam na dzienne przyjmują zdecydowanie mniej osób, więc i tych grup zajęciowych jest mniej. Obawiam się, że nie dałabym rady ułożyć planu tak, żeby nie kolidował mi z pracą. I jeszcze ta lokalizacja, bo jak rozumiem, na prawie zajęcia odbywają się na Wóycickiego, a to straszne zadu… znaczy lokalizacja na tyle oddalona od innych części Warszawy, że dojazd długo mi zajmie. Na UKSW mają też zaoczna i całkiem przyzwoitą ceną, ale na IRK widnieje informacja, że przyjmują po kolejności zgłoszeń. Trochę nie ufam studiom, na które nie ma żadnych wymagań i przyjmują wszystkich, jeśli mam być szczera.   I to tyle uczelni w Warszawie, bo na te dobre prywatne mnie nie stać, a na te słabe nie chcę iść.   Pomyślałam też o UJ. Plusy: renomowana uczelnia i spokojnie się dostanę. Minusy: nie mieszkam w Krakowie. Można dojeżdżać, jest teraz pendolino i podróż do Krakowa się znacznie skróciła. Ale tu z kolei koszt zaocznych, czyli czesne plus dojazdy i noclegi mógłby się okazać za wysoki. Może więc jednak dzienne? Dużo słyszałam o elastyczności studiów na UJ i o tym, że nawet ćwiczenia nie są tam obowiązkowe i można sobie wybierać, na co chce się chodzić. Zastanawia mnie, jak to wygląda w praktyce.   Ostatnią uczelnią, o której pomyślałam jest UŁ, bo to w miarę blisko i dobre połączenie kolejowe, ale jednak mało o tej uczelni wiem, a spotkałam się z opiniami, że tam studia są mało elastyczne i w zasadzie wszystko jest obowiązkowe.   Bardzo chętnie posłuchałabym opinii studentów i absolwentów prawa na tych uczelniach. Jak Wam się podobało? Jak oceniacie poziom? Na ile elastyczne były to studia i czy łatwo je połączyć z pracą? Jak wygląda kwestia przepisywania różnych przedmiotów? Kiedyś już coś tam studiowałam i chętnie przepisałabym takie popierdółki, jak lektoraty, WF-y, oguny. Na stronie UJ znalazłam na przykład informację, że WF można przepisać tylko do pięciu lat wstecz, na co niestety się nie łapię, i mnie to zmartwiło, bo jednak jeżdżenie do Krakowa, żeby pograć w siatkę, nie brzmi zachęcająco.   Dziękuję wszystkim, którzy wytrwali do końca tego postu.
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.