Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

UWAGA!!! NIE idźcie na GEODEZJĘ!!! (chyba, że chcecie pracować w Arabii Saudyjskiej). Czasy świetności tego zawodu dawno minęły. W tym roku na uczelniach geodezyjne jest 5tys. miejsc. (źródło: http://geoforum.pl/?page=news&id=17786&link=moc-indeksow-do-wziecia&menu=47096&category=38 ). Jedynymi, którzy na tym zarobią są uczelnie :] Nie dość, ze rynek geodezyjny jest popsuty niskimi cenami (niewspółmiernymi do OGROMNEJ odpowiedzialności za pracę), to na dodatek jest przesycony studentami, technikami i absolwentami robiącymi czarną robotę za marne grosze BEZ PERSPEKTYW na jakąkolwiek poprawę. Jednym słowem wyzysk. Tu macie dane o bezrobociu w geodezji: http://geoforum.pl/?page=news&id=17125&link=nasze-bezrobocie-2013&menu=46812%2C46820 a jest CORAZ GORZEJ. Jeżeli nie wierzycie to przejrzycie sobie ogłoszenia o pracę w tym zawodzie. Albo chociaż, zajrzycie na branżowe fora. 

Zapraszam po więcej informacji i dyskusję na www.facebook.com/bezrobotny.geodeta

 

Garść innych informacji na temat sytuacji w geodezji: 




Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Geodezja była ciekawym i perspektywicznym kierunkiem, ale czasy niestety zmieniły się, a wraz z nimi zmieniło się zapotrzebowanie na rynku pracy. Wystarczy odwiedzić dowolny serwis z ogłoszeniami o pracę i sprawdzić ile jest ofert dla geodetów. Na najpopularniejszym znalazłem... 4. Cztery oferty pracy w skali całego kraju.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja się nie zgodzę z wypowiedzą powyżej. Najczęściej geodeci podobnie jak prawnicy, prowadzą własną działalność i zapewniam, że mało nie zarabiają. Nie ma się zatem co dziwić, że nie ma ofert pracy tego typu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

UWAGA!!! NIE idźcie na GEODEZJĘ!!! (chyba, że chcecie pracować w Arabii Saudyjskiej). Czasy świetności tego zawodu dawno minęły. 

 

A w sumie praca w Arabii Saudyjskiej może być ciekawa ... mamy doświadczenia w tym regionie i kasa na pewno się zgadza :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2500 obecnych bezrobotnych geodetów (plus rzesza nadchodzących) założy sobie firmy? Skąd wezmą minimum 40 tys. zł na start? Bo to jest naprawdę minimalna kwota, żeby kupić PODSTAWOWY sprzęt, oprogramowanie i jakiś samochód? Na pewno nie zarobią tego pracując w firmach geodezyjnych ;] Do tego nowe rozporządzenie w sprawie uprawnień zawodowych w dziedzinie geodezji sprawiło, że uprawnienia zdobędą osoby mające geodetę w rodzinie, albo zmieniające pracę co parę miesięcy. Bo mało która firma wykonuje chociaż 1/3 robót z katalogu na dany zakres.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W Polsce uprawnienia zawodowe posiada blisko 19 000 geodetów. Jeśli piszesz o 2500 bezrobotnych, to stopa bezrobocia wynosi w tej grupie zawodowej 11,6%. W maju 2014 stopa bezrobocia w Polsce wyniosła 12,5%. Czy nie oznacza to, że geodetom jest lepiej na rynku pracy niż średnio wszystkim grupom zawodowym? :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Bezrobotnych geodetów i kartografów przybywa w gwałtownym tempie. Choć na koniec grudnia wśród ludzi bez pracy (GUS zanotował ich 2,16 mln) „nasi” stanowili zaledwie 1,1 promila, to dynamika przyrostu bezrobocia w branży w 2013 r. była 10-krotnie wyższa niż ogółem w Polsce (rok wcześniej 3-krotnie). Od 2008 r., kiedy to odnotowaliśmy najniższe bezrobocie w zawodzie, wzrosło ono aż o 122%! Tylko w ciągu trzech ostatnich lat skok wyniósł blisko 65%, podczas gdy ogółem bezrobotnych w Polsce przybyło 10,8%.

Źródło: http://geoforum.pl/?page=news&id=17125&link=rekordowe-bezrobocie-geodetow&menu=46812,46820

 

Jeszcze ktoś uważa, że "geodetom jest lepiej na rynku pracy niż średnio wszystkim grupom zawodowym"? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Źródło: http://geoforum.pl/?page=news&id=17125&link=rekordowe-bezrobocie-geodetow&menu=46812,46820

 

Jeszcze ktoś uważa, że "geodetom jest lepiej na rynku pracy niż średnio wszystkim grupom zawodowym"? 

 

Nie przekonuje mnie to absolutnie. Nadal uważam, że geodezja to dobry kierunek. Warto spojrzeć szerzej na to, co wynosimy ze studiów na konkretnym kierunku. Moim zdaniem dużo lepiej skończyć geodezję niż jakąś socjologię czy pedagogikę. Zdobywa się konkretną wiedzę przydatną zarówno w pracy jako geodeta (lub działając na własny rachunek) ale może się to przydać w wielu innych dziedzinach życia i działalności gospodarczej. Ja myślę o firmie budowlanej i uważam, że takie kompetencje mi się bardzo przydadzą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Źródło: http://geoforum.pl/?page=news&id=17125&link=rekordowe-bezrobocie-geodetow&menu=46812,46820

 

Jeszcze ktoś uważa, że "geodetom jest lepiej na rynku pracy niż średnio wszystkim grupom zawodowym"? 

 

jeśli w roku 2014 bez pracy będzie jeden krasnoludek, a w 2015 13 krasnoludków - dynamika wzrostu bezrobocia w tej grupie krasnoludkowej wyniesie 1200% :) Podawałem twarde dane w liczbach bezwzględnych i odesetek bezrobotnych całej populacji i wśród geodetów, a nie dynamikę wzrostu. Podawane przez Al-Faith to trochę demagogia :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie przekonuje mnie to absolutnie. Nadal uważam, że geodezja to dobry kierunek. Warto spojrzeć szerzej na to, co wynosimy ze studiów na konkretnym kierunku. Moim zdaniem dużo lepiej skończyć geodezję niż jakąś socjologię czy pedagogikę. Zdobywa się konkretną wiedzę przydatną zarówno w pracy jako geodeta (lub działając na własny rachunek) ale może się to przydać w wielu innych dziedzinach życia i działalności gospodarczej. Ja myślę o firmie budowlanej i uważam, że takie kompetencje mi się bardzo przydadzą.

 

Skoro rynek pracy nie jest w stanie wchłonąć dużej liczby absolwentów geodezji, to jaki jest cel zakładania własnej działalności gospodarczej w tym obszarze? Branży budowlanej również bym nie przeceniał.

 

 

jeśli w roku 2014 bez pracy będzie jeden krasnoludek, a w 2015 13 krasnoludków - dynamika wzrostu bezrobocia w tej grupie krasnoludkowej wyniesie 1200% :) Podawałem twarde dane w liczbach bezwzględnych i odesetek bezrobotnych całej populacji i wśród geodetów, a nie dynamikę wzrostu. Podawane przez Al-Faith to trochę demagogia :)

Trudno nazwać demagogią dane statystyczne. Skoro na przestrzeni ostatnich ostatnich 6 lat bezrobocie wśród absolwentów geodezji wzrosło o 122%, to doskonale przedstawia to perspektywy i realia panujące na rynku pracy. Demagogią łatwiej zatem nazwać stwierdzenie, że "geodetom jest lepiej na rynku pracy niż średnio wszystkim grupom zawodowym".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skoro rynek pracy nie jest w stanie wchłonąć dużej liczby absolwentów geodezji, to jaki jest cel zakładania własnej działalności gospodarczej w tym obszarze? Branży budowlanej również bym nie przeceniał.

 

Trudno nazwać demagogią dane statystyczne. Skoro na przestrzeni ostatnich ostatnich 6 lat bezrobocie wśród absolwentów geodezji wzrosło o 122%, to doskonale przedstawia to perspektywy i realia panujące na rynku pracy. Demagogią łatwiej zatem nazwać stwierdzenie, że "geodetom jest lepiej na rynku pracy niż średnio wszystkim grupom zawodowym".

Al Faith mam wrażenie, że nie zrozumiałeś Sebastiana :) w każdym zawodzie jest ciężko w obecnej sytuacji na rynku pracy. Uważam, że statystyka jest myląca. Jeśli będziesz się kierować tylko statystykami,  to być może wylądujesz na studiach, gdzie "statystycznie mało absolwentów nie ma pracy". Ale brak serca do zawodu może spowodować, że na tych 99 z pracą, Ty będziesz tym jedynym bezrobotnym :) i odwrotnie. jak zostaniesz goedetą, socjologiem, pedagogiem z pasją - to nawet jeśli 999 absolwentów ląduje na zasiłku - Ty będziesz tym jednym, który odniesie sukces zawodowy. Nie zgadzasz się z takim podejściem Al-Faith?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W Polsce uprawnienia zawodowe posiada blisko 19 000 geodetów. Jeśli piszesz o 2500 bezrobotnych, to stopa bezrobocia wynosi w tej grupie zawodowej 11,6%. W maju 2014 stopa bezrobocia w Polsce wyniosła 12,5%. Czy nie oznacza to, że geodetom jest lepiej na rynku pracy niż średnio wszystkim grupom zawodowym? :)

Tak? A jakie jest bezrobocie wśród absolwentów innych studiów technicznych czy związanych z naukami ścisłymi? Budownictwo: 4,1%, informatyka ok. 6%, matematyka: 3,1%. Więc nie jest już tak różowo prawda? Wybór geodezji, która nie jest łatwym kierunkiem w obecnej sytuacji jest zmarnowaniem sobie życia. No chyba, że ktoś planuje wyjazd za granicę. Bo w Polsce niestety w obecnej sytuacji młodzi geodeci w przytłaczającej części są WYZYSKIWANI. Praca na czarno, zmuszanie do pracy po godzinach to standard w tej branży. Przez rok może i da się to pociągnąć (usprawiedliwianie, że na początku zawsze jest trudno) ale jak ktoś zacznie myśleć o stabilizacji czy zakładaniu rodziny to obudzi się w ciemnej d***ie.  Często słyszę określenie, że "jedyni, którzy dobrze wyszli na studiach geodezji to Ci, którzy wyjechali do UK czy Niemiec". Albo niedawno od kolegi, który pracuje koło 7 lat w geodezji - "zmarnowałem sobie 10 lat życia na tej (cenzura) geodezji". Naprawę, zanim pomyślicie o studiowaniu na geodezji to popytajcie się znajomych, któzy ukończyli ten kierunek jak to "ciekawie" wygląda. Jeżeli jesteście zdolni, macie zapał do nauki, myślenie analityczne, ogarniacie matematykę to nie zawracajcie sobie głowy geodezją. Szkoda waszego życia, wasze umiejętności są naprawdę o wiele więcej warte niż tyranie w krzakach i skakanie po bruzdach za grosze. 

 

Nie przekonuje mnie to absolutnie. Nadal uważam, że geodezja to dobry kierunek. Warto spojrzeć szerzej na to, co wynosimy ze studiów na konkretnym kierunku. Moim zdaniem dużo lepiej skończyć geodezję niż jakąś socjologię czy pedagogikę. Zdobywa się konkretną wiedzę przydatną zarówno w pracy jako geodeta (lub działając na własny rachunek) ale może się to przydać w wielu innych dziedzinach życia i działalności gospodarczej. Ja myślę o firmie budowlanej i uważam, że takie kompetencje mi się bardzo przydadzą.

Porównywanie kierunków ścisłych do socjologii czy pedagogiki jest bezsensowne tak samo jak bezsensowne są te dwa kierunki. A jeżeli ktoś idzie na geodezję bo WIE (zaznaczam WIE a nie myśli, że jakoś będzie miał), że będzie miał kasę (obecnie 40 tys. to absolutne minimum) na otworzenie firmy to nie przeczę, że dla takiej osoby to dobry kierunek. Tylko, że ceny usług w geodezji są już i tak na absurdalnie niskim poziomie. Biorąc pod uwagę ogrom odpowiedzialności (nawet OC nie pokryje skutków niektórych błędów) trzeba być skrajnie głupim, żeby robić mapy do celów projektowych za 300 zł, tyczenie budynku za 400 zł czy wyznaczanie działki za 800 zł!!!  Najgorsze jest to, że wielu młodych geodetów zakładających firmy nie rozumie tej odpowiedzialności. Wielu nawet nie ma wykupionego OC. A jak wiadomo błędy są rzeczą ludzką. Tyle, że w geodezji mogą one kosztować kilkanaście milionów złotych. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Stary temat, ale go odświeżam.

Jestem w zawodzie 15 lat, inż mgr i to co widzę, nie tylko w cenach, ilości geodetów, ale jak zmienia się ten zawód na gorsze (rosnąca biurokracja, nowe wytyczne, nowe przez to prace dodatkowe w tej samej cenie), myślę nad zmianą kierunku i zrobienia podyplomówki na Architekturze, by zacząć projektować budynki. Ostatnio w C-geo zinwentaryzowałem dla projektanta kamienicę, od piwnicy, przez parter, piętro i strych. 3-4 wieczorki na geodezyjnym topornym programie, nie autocadzie i dostanę za to może te 2 tyś. Projektant pomału też pójdzie na emeryturze, więc luka się znajdzie. A mało projektantów u nas młodych kreśli rozbudowę starych budynków. Stara kadra, która to robiła się wykrusza. Dwóch dziadków zmarło już. Młodzi tylko nowe i adaptacja najlepiej.

Od lat 90 ceny w moim powiecie wzrosły nieznacznie, z 500/600 do 800. to jest 20 lat! A konkurencja zamiast podnosić obniża do cen z lat 90. Ceny map projektowych. Prawne to 1200-1400 konkurencja. Zamiast 1800-2200. Projektanci w tym czasie mają wzrost cen z 2500-3000 na 4000 tyś czasami i do 5000. A opłat o wiele mniej bo w starostwie tylko te 50, nawet i niech będzie te 100, co jest groszową sprawą przy cenie jaką biorą. W geodezji opłat co chwila. Za dokumenty od 30-60/70, za ewidencjonowanie również 100 leci...

Zawód, który się nie opłaca, a traktują nas jak takich, którzy mają przynieść, zanieść itd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Podobna zawartość

    • Przez moonshadow
      Witam serdecznie:)
      Rok temu ukończyłam studia magisterskie na kierunku Geodezja Kartografia. Oczywiście internet chucznie to odradzał, jednak nie ma to jak uczyć się na swoich błędach. Po kilku latach pracy w firmie geodezyjnej coraz bardziej żałuję tego wyboru, najbardziej jednak poświęcenia jakie w te studia włożyłam i braku rekompensaty w postaci zarobków i możliwości rozwoju. Zawód jest na prawdę ciekawy, tylko niestety region niesprzyjających i rynek ogółem.. Biorąc pod uwagę zarobki jakie jestem w stanie osiągnąć w tej branży pracując w prywatnych firmach lepiej zarobię nawet na kasie w supermarkecie . Nie mniej jednak nie chciałabym aby to 5 lat poszło na marne, wszak jest to kierunek techniczny i jakąś myśl techniczną jednak we mnie zasiał i pozostawił.  W toku studiów wiadomo były przedmioty o dużej rozpiętości tematycznej, z drugiej strony jednak czuje duże ograniczenie tym dyplomem jeśli chodzi o zmianę branży. Próbowałam załapać się w biurach projektujących instalacje, jednak papier z geodezji jest mało atrakcyjny dla tego typu przedsiębiorstw. Nie interesuje mnie praca w urzędach. Mieszkam w mniejszej miejscowości i firm zajmujących się bardziej perspektywiczną tematyką GIS po prostu nie ma. 
      Stąd moje pytanie do absolwentów geodezji, którym udało się wyrwać ze szponów tej niewdzięcznej nauki - czy komuś z Was udało się zmienić branże, na jaką i w jaki sposób? Jakieś studia podyplomowe, kursy?  Przyznaje że zaczynanie od zera czyli od studiów inżynierskich  trochę mnie odstrasza, biorąc pod uwagę ogólno tematyczne czasozapychające przedmioty które znów zajmą przynajmniej z dwa semestry. 
      Proszę powiedzcie, jak dajecie sobie radę w życiu po geodezji.? 
    • Przez applejuice
      Witam,
      Zaraz matura a ja stoję przed wyborem studiów. Aktualnie chodze do liceum i jaki kierunek by mnie nie zainteresował to pojawia mi się w głowie obawa, że na studiach nie dorównam osobą, które skończyły technikum i miały ogromną styczność z tym kierunkiem. W szkole najbardziej interesuje mnie geografia i to z nią chciałabym wiązać przyszłość (ale nie chciałabym studiować stricte geografii, gdyż nie widzę po tym pracy). Cały czas myślę o geodezji, geologii i odnawialnych źródłach energii. Czy ktoś jest w stanie mi powiedzieć (chociażby w małym stopniu) jak wyglada nauka na tych kierunkach? Na jakie przedmioty jest nacisk? Czy bez rozszerzonej fizyki dam sobie tam rade? Jeśli chodzi o odnawialne źródła energii, czy jest na nich dużo nauki o budowie maszyn? 
    • Przez Sałata
      Hej
      Ukończyłem kierunek Geodezja i Kartografia (spec. Geoinformatyka) na AM Szczecin. Wiem że już trochę 'po ptokach' jeżeli chodzi o jakiekolwiek rekrutacje ale sam z własnego wyboru chciałem popracować i zrobić sobie przerwę od nauki. Jestem jednak zainteresowany magisterką z odbiegających kierunków od mojego a dokładniej Zarządzaniem Inwestycjami i Nieruchomościami na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu. Moje pytania brzmią: Czy warto się tak przebranżawiać (Geodezja mnie średnio interesuje)? Czy warto wybrać ten kierunek a może jednak inny na tej uczelni? Jakie mam szanse na dostanie się na UEP po Geodezji w Szczecinie?

      Prosiłbym o rzetelne odpowiedzi. Nie obrażę się o sugestię na temat innych kierunków. I dodaję że koniecznie chcę zmienić miasto.
       
    • Przez oll8
      Gdzie lepiej studiować geodezje na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim czy Politechnice Warszawskiej? Chodzi mi o poziom i możliwości po obu uczelniach.  Jedna rzecz która znacznie je różni to brak specjalizacji na studiach pierwszego stopnia na Politechnice Warszawskiej.
    • Przez uczeń1234
      Witam.
      W tym roku będę pisał maturę więc już czas zastanowić się nad studiami. Jednak gdy przeglądam oferty uczelni, nie mam pomysłu co chciałbym robić. Miałem już kilka pomysłów ale znajomi, internet i własny rozum mówi mi, że to będzie zły pomysł.Dlatego mam kilka pytań co do studiów na Politechnice Gdańskiej lub innych uczelniach w trójmieście.
      Pierwszym moim pomysłem była Geodezja, jednak słyszę, że liczą się plecy, ciężkie studia i egzamin ciężki i trudny, zarobki po tych studiach w biurze geodezyjnym nie są wysokie. 
      Drugi mój pomysł to była rachunkowość i finanse. Jednak tutaj poczytałem, że aby być księgowym nie trzeba skończyć studiów, a sam papier dużo nie daje. Podobna sytuacja jest z transportem.(według internetu).
      Skoro kierunki które w jakiś sposób miałyby być dla mnie w miarę dogodne, a praca po nich znośna, nie są zbyt dobrym pomysłem to zacząłem zastanawiać się nad czymś co daje lepsze pieniądze lub pewniejsze zatrudnienie. Myślałem nad informatyką lub jakimś innym kierunkiem związanym z informatyką. Jednak tutaj pojawia się pewien problem. Obecnie jestem w mat-fiz-infie w LO jednak tak naprawdę do czynienia mam tylko z matematyką, z którą mam czasem problem ale jak się przyłożę to jakoś to idzie. Fizykę ledwo zdaję jak sporo osób z mojej klasy, bo po prostu uważałem, że nie będzie mi potrzebna, bo nie lubię, nauczyciel nie tłumaczy itd. Podobnie jest z informatyką, którą lekko mówiąc olałem, bo . Pytanie moje brzmi: czy studia informatyczne od razu wskakują na wysoki poziom? Czy jest sens iść na studia informatyczne jeżeli moja wiedza z tego zakresu jest bardzo niska?
      Proszę o jakieś propozycje, porady, oraz opis tego kierunku studiów.
       
       
      Jeśli złamałem regulamin to od razu przepraszam. Liczę na wybaczenie  gdyż jestem tutaj nowy  


  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Najłatwiej to wziąć się za naukę matematyki i udowodnić Pani że się myli lub tylko kuratorium.
    • Hej. Moja siostra jest tegoroczną maturzystką. Niestety jest problem z Panią od matematyki która chyba dla statystyk robi wszystko aby jak najmniej uczniów przystąpiło do matury. Jest ich w klasie 24 do matury przystępuje 18 i na półrocze są tylko 3 pozytywne oceny (nie wyższe niż 4) a po zliczeniu wszystkich jedynek jakie uczniowie mają z kartkówek i sprawdzianów z całego półrocza wychodzi ich aż około 80. Pani mówi ze i tak dopuści do matury tylko te osoby które ona chce i jeżeli ktoś sam nie zrezygnuje to ona sama wystawi na koniec jedynkę i nie podejdzie do matury. Pani dyrektor o wszystkim wie ale wcale nie reaguje. Dodam że 2 lata temu była bardzo podobna sytuacja z tą samą panią i wywierała na uczniach taką presję że ci wyciągali deklaracje ale odbywało się to w taki sposób ze było to wcale niezgodne z przepisami. Kazano podrzeć deklaracje bez żadnego podpisu i tyle. Wtedy rodzice zainterweniowali i zgłosili sprawę do kuratorium i oke, Ci od razu złożyli w szkole wizytę i trochę sytuacja wtedy się poprawiła (było to w lutym i po wizycie kuratorium pani powiedziała ze skoro oni dla niej tacy są i nasyłają na nią kuratorium to niech się sami przygotowują do matury). Ale jak widać nic to nie nauczyło tą Panią ani Panią dyrektor. Co można z tym zrobić?
    • Witajcie, przychodzę z nietypowym pytaniem. Otóż podoba mi się chłopak, który właśnie kończy magisterkę na jednej z najlepszych technicznych uczelni w Warszawie.  Ja studiuję fizjoterapię na prywatnej uczelni, bo nie miałam matury z biologii/chemii tylko mat/fiz. I po roku budownictwa chciałam i poszłam na fizjo. Ten chłopak musi być niesamowicie mądry i co już udało się zauważyć inteligentny.  Nie mówię, że ja nie jestem inteligenta, tylko kurczę - gość jakoś mnie inspiruje i nie chciałabym być od niego gorsza. Czy tylko ja mam takie dziwne spojrzenie na studia człowieka? Może to w ogóle nie powinnam tak na to patrzeć?
    • Chciałam podziękować Pani psycholog Małgorzacie Szulc za pomoc w leczeniu mojej choroby. Byłam wcześniej u innego psychologa, jednak pomoc była mała skuteczna, teraz czuje się o wiele lepiej, lęki praktycznie ustały, nawet nie wiem jak dziękować ! Jedyne co mogę zrobić to polecić Panią Małgorzatę: https://gorzowpsycholog.pl/
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.