Skocz do zawartości
miloszsz

co umieć

Rekomendowane odpowiedzi

WItam , jak wiadomo raczej pracodawcy nie zabijają się o studentów/absolwentów zarządzania :/ co dobrze jest umieć lub co może się przydać w CV by zwiększyć nasze szanse w procesie rekrutacyjnym ?? Poza angielskim , który jest już standardem oraz pakietem office co jeszcze nam pomoże ??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przede wszystkim wszelkie staże, praktyki dodatkowo praca, pokazać, że wiesz jak wygląda praca. Pracodawcy nie chcą zatrudniać osób, których poźniej trzeba szkolić, którzy nigdzie nie pracowali i nie wiedza jak to wygląda. Więc każda praca, nawet wykladanie towaru w sklepie zawsze się przydaje. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja bym przemyślała jeszcze raz sprawę z angielskim, niby to już standard, bo każdy tego wymaga, ale czy każdy kandydat tak naprawdę zna ten język? Wpisują często dobrą lub bardzo dobrą znajomość a niestety nie jest to prawdą. Język poparty certyfikatem to strzał w 10. Tak przynajmniej było w moim przypadku (a też zarządzanie kończyłam:)). Radziłabym Tobie też zastanowić się nad drugim językiem, może niemiecki, rosyjski? Certyfikaty robią wrażenie nie tylko w przypadku języka, pamiętaj o tym! Oczywiście doświadczenie o którym pisze Łukasz też jest dużym atutem:) Ważne są również zainteresowania, ale takie faktyczne, pracodawcy coraz częściej pytają o to i lubią wałkować ten temat! A przede wszystkim jak umówisz się na rozmowę, to zaskocz swojego rozmówcę i zamiast czekać grzecznie aż zacznie Cię maglować i pytać o wszystko, ty zacznij mu zadawać pytania o pracę, firmę itp. jakbyś chciał sprawdzić czy to Tobie odpowiada ta oferta pracy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

w tym roku (chyba :P )skończę III rok filologii angielskiej i III rok zarządzania więc raczej ten mój angielski jest dobry :P co do języka to próbowałem się uczyś hiszpańskiego , ale odpuściłem , teraz męczę włoski i lepiej mi idzie :) zainteresowania też mam :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rynek obecnie chłonie przede wszystkim specjalistow z branży IT. Wszelkiej maści programistów, grafików itd. Wystarczy popatrzeć na oferty pracy. Pracownicy wymienionych zawodów mogą też liczyć na całkiem solidne zarobki. Od kilku lat króluje Java. Studia to doskonały czas aby się tym zająć - później nie będzie czasu. A uczyć się można z materiałów zdobytych w sieci, takich kursów - link, czy wspólnie ze znajomymi. Nie warto tracić swojej szansy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wybaczcie, że tak długo nie pisałem . Miałem kontakt z informatyką i wiem, że java inne tego typu języki programistyczne to nie dla mnie. Mam bardzo dobrą zdolność logicznego myślenia, łączenia faktów i analizowania ale informatyczne sprawy są definitywnie nie dla mnie. Chodziło mi raczej o typowe umiejętności , np. w niektórych profesjach dobrze jest znać AutoCad itp . I właśnie o coś takiego pytam :) czy są jakieś tego typu ,,rzeczy'' , albo jakieś szkolenia lub kursy ??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, naturalnie jest bardzo dużo szkoleń, które realizują często właśnie uczelnie, z konkretnych zagadnień. Nawet nie muszą to być szkolenia a studia podyplomowe, dzięki temu zdobędziesz również dyplom.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę że juz od wielu lat i także dzisiaj najbardziej przydatne są umiejętności zakresu kadrowo płacowych. Księgowość, finanse zawsze będzie potrzebna póki będa istnieć firmy. Można się zawsze na boku dokształcać chodząc na szkolenia w tym kierunku, są jeszcze niektóre za darmo, ze środków unijnych np w Stowarzyszeniu B-4. Audyt, finanse, rachunkowość, samodzielny księgowy, controlling, w tym jest przyszłość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zapisz się na szkolenia, kursy, rób staże a na pewno znajdziesz dobrą robotę. Ja mam zamiar wziąć udział w tym szkoleniu h bo marzy mi się robota w agencji marketingowej lub nawet własna DG w tej dziedzinie. Terz same studia nie wystarczą, trzeba się dokształcać i zdobywać doświadczenie gdzie tylko się da.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fajnie jest u mieć jakiś nietypowy jezyk, u nas w Łodzi jest branie na jezyki skandynawskie bardzo duże...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W Trójmieście też pełno osób idzie na języki skandynawskie, taka moda teraz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To prawda, ostatnio jezyki skandynawskie sa bardzo popularne. Ale tez za tym trendem idzie faktycznie zainteresowanie pracodawców.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trochę dyskusja odbiegła od samego Zarządzania. Tak naprawdę, to jest mega szeroki kierunek. A o jakiej karierze myślisz? Praca w biznesie czy raczej jakiejś organizacji? Może masz na myśli już jakąś branżę? Dobrze jest się wyspecjalizować.

 

Tutaj masz ciekawą rozmowę na temat zarządzania, głównie tego, jak znaleźć swoje miejsce na tych studiach i potem na rynku pracy: 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo dobry wywiad, warto obejrzeć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kierunek zarządzania jest bardzo popularny, więc bez dobrego okresu stażu minimum rok i zrobienia kilku kursów, może być problem z zatrudnieniem, próbuj łapać fuchy dodatkowe na dłuższy okres, chociaż jakiś copywriting, czy coś w tym stylu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To kierunek bardzo szeroki i trzeba łapać możliwie duzo doswiadczenia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

każde doświadczenie się liczy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie, nawet nie musi być stricte branżowe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Za najłatwiejsze do przejścia po linii najmniejszego oporu uchodzą kierunki społeczne. Ze swojej strony mogę polecić dziennikarstwo. Ale może wybierz po prostu kierunek z rozliczeniem rocznym? Wtedy będziesz miał status studenta cały rok, nawet jeśli nie będziesz tam chodził. 
    • Witam, pytanie może dziwne ale sprawa nietypowa jestem po studiach inżynierskich i musze mieć w lutym status studenta i zdany semestr. Warunek konieczny do wyjazdu na camp america. Wchodzą w grę tylko studia dzienne lub zaoczne od października, studium nie. I pytanie, czy znacie jakiś w miarę łatwy kierunek, z którym można jednocześnie normalnie pracować i zdać? Ktoś był albo słyszał? Wystarczy mi zdać jeden semestr, wykształcenie już mam, teraz liczy się dla mnie wyjazd do USA
    • Postanowiłam napisać tego posta trochę przekornie, ale mam nadzieję, że chociaż kilku osobom da to do myślenia i chociaż kilka osób nie zmarnuje czasu na studiowanie dziennikarstwa jak ja. Te studia są tak beznadziejne, jak mówią absolwenci. Też kiedyś myślałam, że opinie są przesadzone. Kiedy na nie szłam, było w końcu kilkanaście osób na miejsce. Studia nazywały się wtedy dziennikarstwem i komunikacją społeczną, a nie dziennikarstwem i medioznawstwem, ale to jeden pies, trochę zmienili nazwy przedmiotów, ale program jest niemal identyczny.   Może rację mają ci, którzy twierdzą, że dziennikarstwo było ok jak specjalizacja na innych kierunkach, na przykład na polonistyce, bo filologia polska to przynajmniej jakaś dziedzina wiedzy akademickiej, a równia pochyła zaczęła się, kiedy zrobili z tego osobny kierunek. Bo jest to kierunek bez pomysłu, składa się głównie z zapychaczy, wstępów do różnych rzeczy, a to do socjologii, a to filozofii, mikro- i makroekonomii, prawa. Na tych zajęciach prowadzący przeważnie czytają swoje slajdy, na których znajdują się definicje podstawowych pojęć z tychże dziedzin, ze slajdów są skrypty i z tego się zdaje egzamin. Do tego dochodzi jakaś powtórka z historii z liceum. Przedmioty tzw. kierunkowe wcale nie są lepsze. I też są nudne i nic niewnoszące. Są jakieś historie prasy i gatunki dziennikarskie, na których też są slajdy i też się uczy definicji, na przykład, co to jest czasopismo. Systemy medialne to też złoto. Uczymy się, jakie są w Polsce stacje telewizyjne, bo przecież chowali nas w lesie i nie wiemy. A na prawie prasowym przez rok czyta się jedną ustawę. Ukoronowaniem tego były technologie informacyjne z Gogołkiem, na których trzeba było się nauczyć definicji programu wirusowego, ale tylko jedynej słusznej definicji wg Gogołka, bo własnymi słowami nie można i za własne słowa jest poprawka. Dodam, że na żadnym z tych przedmiotów nie wymaga się od studenta przeczytania choćby jednak książki.   Studia też niestety kompletnie nie są praktyczne. Chyba że liczyć przymusowe praktyki w wydziałowej gazetce PDF, której nikt nie czyta i do której kazali nam pisać, żeby zaliczyć rok. Poza tym był warsztat dziennikarski, ale miałam go z pewnym przygłuchym starszym panem i bardziej to przypominało parodię zajęć niż zajęcia. Dopiero na trzecim roku na specjalizacji można było mówić o jakichś praktycznych zajęciach.   Z tymi studiami też jest taki problem, że wszyscy wiedzą, jakie one są. Wszyscy tzn. wasi przyszli starsi koledzy w mediach, którzy najpewniej będą sobie robić z nich żarty. Bo to jest tak, że kiedy przychodzi świeżynka po studiach ekonomicznych, to wszyscy oczekują, że się będzie znała na ekonomii. Kiedy przychodzi świeżynka po studiach polonistycznych, wszyscy oczekują, że będzie umiała sprawdzić tekst i stawiać przecinki. A kiedy przychodzi świeżynka po dziennikarstwie nikt niczego nie oczekuje, bo wie, że niczego nie umiesz. Trochę szkoda trzech lat, żeby startować z tego samego poziomu co ludzie po maturze.   Żeby nie było tak pesymistycznie, muszę pochwalić samorząd za świetne imprezy i darmowy alkohol.  
    • Na studia wojskowe to rekrutacja chyba się zaczęła kilka miesięcy temu. 
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.