Skocz do zawartości
Majka Leśniewska

Gdzie na weekend majowy?

Rekomendowane odpowiedzi

Teraz tanie linie latają w tyle miejsc, zwłaszcza bliskich w Europie, że majówka to pikuś. Swoją pierwszą majówkę na studiach za własną kasę zaplanowałam w Sztokholmie, to miałam do wyboru po kilka samolotów dziennie w niektóre dni :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z dziećmi jedziemy - i też mamy już trochę trudniej, bo wyjazd 2+2. Nie wszędzie przyjmują z dwójką dzieci, a często kwota idzie mocno w górę. Będziemy w Zielonej Polanie w Łączkach, to u wrót Bieszczad. Znaleźliśmy naprawdę świetne miejsce - przede wszystkim pod względem ilości atrakcji, no i co istotne - bez opłat dla dzieci, załapaliśmy się ze względu na wiek, bo do 4 lat za darmo. Kasa naprawdę mała bo wyjdzie poniżej tysiąca za 4 dni ze wszystkim w cenie dla 4 osób, a naprawdę tych atrakcji mnóstwo. W cenie jest festyn rodzinny, wyjście w góry, kino, ognisko, teatrzyk, mnóstwo atrakcji dodatkowych - nie będziemy tam pierwszy raz, wiemy czego się spodziewać i wiemy też że bez względu na pogodę na pewno będzie co robić ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ok, znalazłam. Nie mogę się doczytać - te wszystkie atrakcje, które są na liście, będą do dyspozycji bez względu na pakiet i to, ile kasy zostawimy? Pasowałoby nam coś takiego. Ostatnim razem za dwie noce w hotelu 2+1 płaciliśmy ponad 600 zł i mieli tylko jeden basen. Średnio było co robić, tym bardziej, że przez większość czasu padało. Wy tam już kiedyś byliście? Dają gwaranajcę, że te spływy kajakowe, wyprawa w góry, teatrzyki i inne będą organizowane?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli coś masz w programie, to będzie organizowane. Tak, już tam byliśmy - i zimą, i latem. Zawsze mieliśmy inny program i zawsze był realizowany. Np. spływ Sanem będziemy mieli pierwszy raz, a mieliśmy już np. pieczenie prosiaka. Ogólnie poza programem tam mają też mnóstwo atrakcji dodatkowych. Dla nas poza tym jest ważna cena - ciężko znaleźć miejsca, które przyjmą nam dwójkę dzieci i za darmo i dadzą w tym pełny pakiet usług.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spoko, pogadam ze swoimi. Z opisu i fotek miejsce mi się podoba, zawsze jakaś odmiana. W górach nie byłam od szkoły średniej. Ale akurat na tym etapie ważniejsze jest dla mnie zapewnienie atrakcji dzieciom.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzieciom atrakcje zapewnisz. Program masz już opisany, na stronie wszystko jest pokazane ze szczegółami. Bez względu na pogodę, na pewno będziecie mieli co robić, tak więc bez obaw. Jeśli się zdecydujecie i wam się spodoba, to radzę jechać tam również w okresie letnim, bo wtedy tych atrakcji jest jeszcze więcej. Np. nie rozumiem po co w okresie wiosennym jechać nad polskie morze. Przecież w górach atrakcji potąd, a co robić nad morzem? Tylko zwiedzać okoliczne miasta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem ile macie kasy na ten wyjazd przeznaczony i skąd jesteście ale polecam zobaczyć sobie hotel Magellan położony nie daleko Łodzi a i blisko Warszawy. Super miejsce na taki wypad zwłaszcza jak dopisze pogoda to jest Zalew Sulejowski w pobliżu hotelu. Super miejsce byliśmy już kilka razy ze znajomymi i zawsze wracamy zadowoleni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz to raczej w domu będziemy siedzieć. Cieszę się, że niczego nie rezerwowałam w tym roku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Taka jeszcze jedna uwaga praktyczna: pamiętaj, że dobra znajomość jednego i drugiego języka jeszcze nie robi z Ciebie tłumacza. Tłumaczenie to zupełnie inna umiejętność, którą trzeba wyćwiczyć. To umiejętność powiedzenie w drugim języku tego samego co w pierwszym, ale w naturalny sposób, tak żeby tekst sprawiał wrażenie stworzonego w języku docelowym. Do tego trzeba trochę talentu i trochę praktyki. Dlatego wybierz program studiów, w którym jest dużo warsztatów tłumaczeniowych z praktykami. To da ci najwięcej i najlepiej przygotuje do przyszłej pracy. 
    • Choćby lingwistyka na UW jest bardzo nastawiona na tłumaczenia, zwłaszcza specjalistyczne, kulturałek tam niewiele. UŚ ma sporo kierunków stricte tłumaczeniowych. Są uniwerki, które mają jakieś języki biznesu i tym podobne rzeczy. Trochę researchu i pewnie znajdziesz jakiś program, który przypadnie ci do gustu.    I nie, nie trzeba być filologiem, żeby być tłumaczem, ale jednak większość tłumaczy jest filologami, bo tak jest po prostu łatwiej. Ta wiedza serio przydaje się w zawodzie. Zarówna ta językoznawcza, jak i ta cała otoczka kulturowo-historyczna.    Można też podejść do problemy z drugiej strony. Czasem tłumacze są po kierunkach związanych z dziedziną, z której tłumaczą, a języków uczyli się dodatkowo, robili certyfikaty itp. Z pracą tłumacza przysięgłego najbliżej związane jest prawo. Wiedza prawnicza bardzo się w tym zawodzie przydaje, więc to pewnie byłby dobry wybór.    Może też, jak mówi Gutek, iść na byle jakie studia. Ustawę o tłumaczach przysięgłych to zadowoli. Ale tak po prawdzie szkoda czasu. Spędzisz trzy lata na przyswajaniu wiedzy kompletnie dla Ciebie bezużytecznej. 
    • @4xgma, na pewno warto mieć jakieś studia, bo bez nich można odpaść już na etapie selekcji CV. Do wielu firm, zwłaszcza tych dużych, po prostu nie dostaniesz się bez co najmniej licencjatu. Wymagania typu "wykształcenie wyższe" albo "bachelor's degree or higher" są na porządku dziennym. Jeśli kręcą Cię języki, rozwijaj się w tym kierunku i poświadczaj ich znajomość certyfikatami (ogromny plus!), a studia zrób jakiekolwiek dla formalności. W ten sposób rozwiniesz się językowo i nikt nie skreśli Cię za brak wykształcenia. A jeśli zrobisz też magisterkę, to będziesz mogła w dodatku podejść do egzaminu na tłumacza przysięgłego.
    • Nie wiem czy warto. Nie mam pomysłu na siebie. A według Ciebie nie warto? 
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.