Skocz do zawartości
  • Opcjonalnie możesz dodać wiadomość do zgłoszenia.

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Podobna zawartość

    • Przez Milka87
      Cześć! Szukam firmy, która pomoże mi wypromować mojego bloga internecie. Zależy mi na tym, żeby mieli już za sobą jakieś udane realizacje. Niestety, marketing online to dla mnie jeszcze czarna magia, żebym mogła go wykonać samodzielnie i to z sukcesem... Na rynku pojawia się coraz więcej firm i freelancerów zajmujących się takimi usługami, jednak ja chciałabym trafić mimo wszystko na tych najlepszych, żeby ktoś się na mnie nie uczył... 
      Korzystał ktoś może z usług takiej firmy i może coś polecić? No chyba, że znacie taką, bo ktoś gdzieś kiedyś korzystał? 
      Z góry bardzo dziękuję!  


  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Tytuł mgr inż. (rzecz jasna bez podawania czego, chyba że mowa o tytule mgr inż. arch.) faktycznie spotyka się na pieczątkach i w korespondencji służbowej, ale dotyczy on tylko i wyłącznie osób, które ukończyły studia dające tytuł mgr inż. (3-semestralne), a nie "klasyczną" 2-letnią magisterkę. Ponadto do pracy zawsze składa się ostatni dyplom i używa się widniejącego na nim tytułu zawodowego.   Zresztą bez urazy, ale inżynier zarządzania to jakieś nieporozumienie, które wynika jedynie z tego, że tytuł inżyniera nie cieszy się ochroną prawną na wzór tytułu lekarza. Żyjemy w tak śmiesznych czasach, że wystarczy rzucić podstawowy kurs rysunku technicznego i do tego ochrzcić jakieś przedmioty przymiotnikiem "techniczny/stosowany", oczywiście bez zmiany treści programowych, i już można udawać, że... kierunek jest inżynierski. W polskiej tradycji tytuł inżyniera związany jest ze studiami technicznymi i rolniczymi, a nie zarządzaniem, ekonomią czy hotelarstwem, które nie uczą podstawowej aktywności inżynierskiej - projektowania. Jednak nieuregulowane prawnie zasady to zbyt mało i efekt jest taki, jak wszyscy widzimy. Nie zdziwię się, jeśli za jakiś czas pojawi się inżynier administracji lub dziennikarstwa.   Do czego piję? A no do tego, że chociaż coraz więcej kierunków dostaje "medyczny" przymiotnik w nazwie (np. biologia, chemia i fizyka medyczna), to jednak ich absolwenci nie dostają lek. przed nazwiskiem, który słusznie przysługuje absolwentom kierunków (lekarski, stoma i wet) uczących podstawowej aktywności lekarza - leczenia. W tym przypadku zdrowy rozsądek został zachowany. Hm... Czyli gdybyś był po techbazie, to chciałbyś podpisywać się mgr inż. tech.?
    • Słyszałem, że korzystając z tzw. "firm" można łatwo się naciąć, bo oni mają podwykonawców i robią masówkę. A potem tylko stracone czas i pieniądze. Moim zdaniem najlepiej skorzystać ze sprawdzonej osoby. Ktoś mi kiedyś polecił Pana Rafała i teraz ja sam go polecam, bo zna się na rzeczy, a poza tym potrafi wytłumaczyć wszystko o co pytałem. Materiały od niego były bardzo dobrze opracowane. Kontakt do niego to: rafpon@interia.pl
    • nie stosuje się podpisów mgr, dopiero od tytułu doktora.
    • Nie tytuły się nie sumują. Podpisujeszcze mgr inż. Jan Kowalski nie piszesz kierunków studiów zwróć nawet uwagę na pieczątkach nie piszą mgr administracji, mgr farmacji tylko smak mgr, w korespondencji email jeśli już używasz tytułu to wygląda to że pierw stanowisko tytuł i imię oraz nazwisko. Od używania tytułów już raczej się odchodzi bo studia nie są czymś nadzwyczajnym, nawet w mniejszych miastach masz jakieś wyższe szkoły lansu i balansu w których jedynym wymogiem jest obecność i czesne 
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.