Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Lodogryf, a właściwie lodowisko, chociaż dla wielu rodzimych szczecinian jest to słowo zamienne, co często prowadzi do zabawnych anegdotek z osobami przyjezdnymi. :)

Stary, dobry  Lodogryf  tej zimy niestety chyba raczej nie udostępni nam swojej tafli, ale lodowisko na Gubałówce już jakieś trzy tygodnie temu miało swoje wielkie otwarcie i sezon na łyżwy ruszył na dobre.

Myślę, że ceny są w miarę przyzwoite, szczególnie jak się kupi karnet. Szkoda tylko, że nie ma żadnych zniżek dla studentów, a przynajmniej na swojej stronie nic o tym nie wspominają. No i dużą wadą jest jednak lokalizacja. 

Wiem, że do prawdziwie mroźnej zimy jeszcze trochę czasu, ale może ktoś ma już informację o tym, czy w tym roku ruszą jakieś inne lodowiska ??? Kiedyś można było sobie pośmigać na lodzie jeszcze na Manhattanie i bodajże na lodowisku na Botanicznej, choć przyznam, że na Botanicznej akurat nie byłam... Ktoś już może wie jak to będzie w tym roku?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Podobna zawartość

    • Przez dosmiko
      Dzień dobry wszystkim,
      Rok temu skończyłem technikum informatyczne (2017) i też tego samego roku zacząłem studia na kierunku "Matematyka w finansach" na UMCS w Lublinie. Po 3 miesiącach postanowiłem je jednak porzucić. Doszedłem do wniosku, że ekonomia, liczenie odsetek i innych typu rzeczy kompletnie nie jest dla mnie. Nie chciałem iść na czystą "Matematykę" gdyż kojarzy mi się ona przeważnie z pracą nauczyciela i brakiem umiejętności wykorzystania jej w praktyce. Wyborem kierowałem się przez pryzmat "dobrze mi szło z matmy". Samą matematyką interesuję się w pewnym stopniu ale nie takim żebym za nią "szalał". Nie chcę popełnić znowu tego błędu i wybrać nieodpowiedni dla mnie kierunek dlatego też piszę na tym forum. Mam nadzieję, że jakoś mi pomożecie z wyborem.
      Zastanawiam się nad kontynuowaniem drogi, którą objąłem w technikum czyli złożenie papierów na Informatykę na PL w Lublinie. Wydaję mi się, że nie dostanę się w pierwszej turze gdyż matura nie poszła po mojej myśli. Samo programowanie mnie interesuje w pewnym stopniu ale nigdy jakoś nie byłem geniuszem w tym na lekcjach w szkole średniej. No i nigdy jakoś nie ciągnęło mnie do tego, żeby pisać coś np. w Javie w czasie wolnym. Bazy danych już całkowicie zdążyły mnie od siebie odrzucić. Podoba mi się jednak grafika komputerowa. Wydaję się ciekawa.  Sam rynek IT ciągle zapewnia wiele miejsc pracy za wcale nie małe pieniądze. Nie liczę na nie wiadomo co, bo wiadomo, że studia mi tego nie zagwarantują. Liczę się z tym, że więcej zależy od mojej praktyki i umiejętności. Pytanie więc brzmi: czy warto spróbować i liczyć na to, że w trakcie studiów informatyka zacznie mnie interesować w większym stopniu zamiast jeszcze bardziej zniechęcać do siebie?
      Brałem tez pod uwagę moją pasję czyli sporty siłowe, zagadnienia dietetyczne i możliwości tkwiące w ludzkim ciele. Myślałem nad kierunkiem "Dietetyka" na UM w Lublinie. Niestety nie zdawałem biologii ani chemii na maturze. Nawet gdybym się dostał to nie wiem czy dałbym radę bez tych przedmiotów. Wierzę w swoje zaparcie i zamiłowanie do tej dziedziny ale nie wiem czy to wystarczy. Do głowy przyszedł mi również kierunek "Trener personalny" na AWF w Białej Podlasce. Tutaj mam jednak wątpliwości związane z różnicą między kursem na trenera personalnego, a samymi studiami. Wiadomo, że studia zapewnią mi większą wiedzę teoretyczną ale czy warto poświęcić 3 lata na to? Wydaję mi się, że nie. Równie dobrze mógłbym zrobić kurs trenera będąc na innych, wyżej wymienionych przeze mnie kierunkach i w zanadrzu mieć jakąś alternatywę, a nie "stawiać na jedną kartę". 
      Cała sprawa nie daję mi spokoju i ciągle chodzi mi po głowie. Będę wdzięczny za wszelaką pomoc w wyborze.   
    • Przez Soulo
      Półtora roku temu napisałem tutaj podobny temat. Koniec końców po niedostaniu się na filologię hiszpańską (co przy moich wynikach z matury było dla mnie ogromnym zaskoczeniem i rozczarowaniem) nie zdecydowałem się poszukiwanie opcji zastępczej, mając okazję wyjazdu do pracy do Niemiec - niczego nie żałuję, z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że okres wrzesień 2016 - lipiec 2017 był dla mnie bardzo dobry. Niemniej jednak sądzę, że potrzebuję studiów, aby postawić kolejny krok. To trochę głębszy temat od "papierek zapewni mi godny byt", wcale nie uważam, aby skończenie studiów było jakąś receptą na sukces w życiu, jednak moje motywy nie są w żaden sposób ważne dla meritum, dlatego nie będę tego tutaj poruszać. Dodając do tego kwestię ambicjonalną, tj. od zawsze chciałem mieć skończony przynajmniej jeden kierunek, choćby dla samego siebie (pewnie przez wzorce czerpane będąc dzieckiem, ale jednak) - wychodzi proste równanie - jestem bardzo zdeterminowany na podjęcie studiów.
      No ale istota problemu - kierunek. Do tej pory osią moich myśli był dylemat: psychologia czy zarządzanie? Po trzech latach od zdania matury i braku styczności z matematyką obawiam się, że królowa nauk sprawi mi na zarządzaniu wiele kłopotów. Jestem w stanie sobie pozwolić na korepetycje, ale: musiałbym gonić materiał, musiałbym się bardzo sprężać i - prawdopodobnie - poświęcać wiele czasu na to, co przy moim stylu życia może być mocno niewygodne. Psychologia charakterologicznie wydaje się być bardzo dobrym wyborem pod kątem planowania mojej przyszłości, ale naczytałem się sporo negatywnych opinii, m.in. o drogich specjalizacjach, etc.
      Przeglądając wiele prywatnych uczelni we Wrocławiu (to jest raczej kierunek docelowy) dojrzałem kilka co najmniej ciekawych kierunków, które przyciągnęły moją uwagę: Prawo w biznesie (Wyższa Szkoła Bankowa), Sport (Wyższa Szkoła Zarządzania i Coachingu) - brzmi bardzo tandetnie i raczej nie wybrałbym tego na swoją "pierwszą opcję", raczej jako kierunek dodatkowy, kiedyś tam, w Warszawie (której w ogóle nie rozważałem) na Uniwersytecie Humanistycznospołecznym jest też kierunek Filologia angielska z rozszerzonym hiszpańskim - wiem, że filologia to coś więcej, niż sam język, jednak próbując poprawić swoje możliwości (które uważam na niezłym poziomie, na pewno z angielskiego, po hiszpańsku potrafię wymienić parę zdań, odwiedzając Barcelonę czy Madryt komunikatywnie zdawałem egzamin, powiedzmy) udałbym się na kursy. Wiem jak to bywa z pięknie brzmiącymi kierunkami, więc krótkie pytanie - ma cokolwiek z tego sens? 
      Generalnie... chciałbym wybrać kierunek uniwersalny. Wiem, brzmi to pewnie jak bullshit, jednak na czym mi zależy - aby ukończony kierunek nie przedstawiał mi jedynej drogi rozwoju, abym miał przed sobą kilka furtek. Docelowo widziałbym siebie w sporcie, gdzie widzę w sobie ogromny potencjał (dlatego na tapetę weszła psychologia ze specjalizacją psychologa sportowego) lub biznesie, co niejako może się ze sobą łączyć. 
      Niczego nie zakładam na 100% i niczego nie wykluczam. Może ktoś z Was ma jakieś ciekawe propozycje? Szanuję tę stronę i tutejszych forumowiczów, dlatego proszę o rady. Aha, na koniec, jeśli ma to jakiekolwiek znaczenie - w grę wchodzą tylko studia zaoczne. Planuję utrzymywać się samemu.
      Pozdrawiam wszystkich, którym udało się dotrzeć do końca.
    • Przez Oliwia
      Witam,
      Chciałabym rozpocząć naukę na kierunku turystyka i rekrecja w trójmieście (niestacjonarnie).
      Zastanaiam się nad uczelnią, czy ktoś mógłby jakąś polecić?
    • Przez aktywna
      Witam, od 10 lat zajmujemy się propagowaniem sportu i zdrowego stylu życia wśród dzieci i dorosłych, prowadząc fitness klub i szkołę tańca.
      Obecnie ruszamy z nowym autorskim projektem zajęć sportowo-gimnastycznych dla dzieci od 4 miesiąca życia do wieku gimnazjalnego. Specjalnie przygotowane scenariusze zajęć, profesjonalny sprzęt, nauka przez zabawę wsparta przez przemyślane i przygotowane pomoce dydaktyczne, atmosfera radości i zabawy to tylko niektóre nasze wyróżniki.
      Aktualnie poszukujemy do stałej współpracy instruktorów, jeśli jesteś:
      -profesjonalistą w swojej dziedzinie
      -masz świetne podejście do dzieci i potrafisz nawiązać z nimi kontakt
      -lubisz pracować i bawić się z dziećmi – i masz w tym doświadczenie
      -jesteś osobą kreatywną otwartą na nowe wyzwania i szkolenia
      -odpowiedzialnie podchodzą do swoich zadań i i obowiązków
      -jesteś osobą pełną pasji , energii i pozytywnego nastawienia do dzieci i ludzi
      DOŁĄCZ DO NAS!
      Nawiążemy współpracę z instruktorami:
      akrobatyki
      gimnastyki
      korektywy
      rekreacji ruchowej dla dzieci
      mile widziany osoby po studiach AWF lub pedagogicznych – nie jest to wymóg konieczny
      Jeśli chciałabyś/chciałbyś zacząć z nami współpracę to prosimy o , przesłanie CV wraz z numerem telefonu na adres mailowy aktywna@aktywna.waw.pl
      Z przyjemnością skontaktujemy się z Tobą w celu umówienia na spotkanie.
      Pozdrawiam Serdecznie
      -------------------
      Aktywna Lady Fitness
      ul. Obszarowa 2 , Warszawa- Falenica
      Tel. +48 500-129-088
      http://www.aktywna.waw.pl


  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Chcesz pracować za granicą to musisz skończyć studia za granicą.. najlepiej w kraju docelowym. W Polsce taki kierunek to architektura. 
    • Niedawno zainteresowało mnie kupowanie i odrestaurowywanie, a następnie sprzedawanie z zyskiem domów w Ameryce tzw. house fliping (I tak wiem że to nie wygląda tak ładnie i pięknie jak w tych wszystkich serialach, a przynajmniej jest o wiele bardziej skomplikowane) Po dłuższym przeglądaniu internetu w poszukiwaniu informacji jak wygląda taki proces od strony prawnej i z jakimi rzeczami trzeba się liczyć dokonując takiej inwestycji w dom do renowacji, doszedłem do wniosku, że chyba w każdym przypadku nad domem pracuje cała ekipa tj. robotnicy, menadżerowie, projektanci inżynierowie architekci itp. a osoba dokonująca zakupu domu często działa na zasadzie inwestora. Stąd  właśnie zrodziło się moje pytanie czy mógłbym być inwestorem, architektem i projektantem wnętrz w jednym i jaki kierunek studiów powinienem wybrać aby najlepiej przygotować się do takiej działalności, oraz czy to że studiowałbym w Polsce miałoby duży wpływ na prace za granicą pod względem technicznym, mam tutaj na myśli to że w Ameryce jest zupełnie inny typ budownictwa, bo większość domów wykonuje się z drewna. Dodam jeszcze że idę teraz dopiero do 2 kl. liceum więc jak piszę jakieś głupoty to mnie poprawcie, bo to jest pomysł,który wpadł mi do głowy kilka tygodni temu i jak na razie jest najlepszym pomysłem na jaki wpadłem. Przechodzę teraz kryzys pod tytułem "jak żyć"  
    • Aż przypomniało mi się akademickie życie, słoiczek z gołąbkami w sosie pomidorowym to nawet i teraz bym zjadł ze smakiem.
    • Niestety nie udało mi się jechać, studenckie życie nie rozpieszczało, środków brakowało na wyjazd. Kilku moich znajomych pojechało latem Party Camp i było mega zadowolonych - umiarkowanie cenowo, a klimat podobnoć mega. 
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.