Skocz do zawartości
kalafiorsi

Czy warto studiować w Szczecinie?

Rekomendowane odpowiedzi

Tak jak w tytule - czy opłaca się studiować w Szczecinie? Jak wygląda kwestia finansowa? W Szczecinie można studiować kierunki humanistyczne, można znaleźć swoje miejsce również i w ścisłych specjalizacjach, bliskość morza pozwala na studiowanie w Akademii Morskiej, nauki artystyczne są w Szczecinie pożądane, a jak to wygląda z ekonomicznego punktu widzenia? Patrząc na możliwości mieszkania w akademiku czy wynajmowania mieszkania opiera się to średnio w wydatkach minimum 820 zł. Oczywiście ceny mieszkań zależą od okolicy, stanu, metrażu. Następnie trzeba spojrzeć na opłatę za korzystanie z komunikacji miejskiej, w grę wchodzi również wyżywienie, koszty związane z kserowaniem, etc., jeśli ktoś udziela się studencko w klubach to również pociągnie to za sobą koszty. Nie mniej jednak wygląda to dobrze i pokazuje, że mieszkanie, studiowanie i pracowanie w Szczecinie da się połączyć (a nie jest ich znowu tak mało.) Atrakcje, wielokulturowość i barwna historia miasta skłaniają studentów do poznania Szczecina. A Ty?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chyba zależy to w dużym stopniu od uczelni, jakie uczelnia zapewnia stypendia, warunki mieszkaniowe dla studentów, itp. Mogę Ci napisać tylko jeśli chodzi o Akademię Morską w Szczecinie. Wsparcie mieszkaniowe dla studentów spoza Szczecina jest, i to duże. Uczelnia ma też dobrze rozwinięty system stypendialny. Z tego, co wiem, studenci znajdujący się w trudnej sytuacji materialnej, mogą ubiegać się o stypendium socjalne do kwoty 780 zł. miesięcznie. Zresztą podsyłam Ci linka: http://rekrutacja.am.szczecin.pl/stac_cie_na_studia_akademia-morska-w-szczecinie.php Natomiast nie wiem, jak to wygląda w przypadku innych uczelni w Szczecinie, czy równie dobrze się to przedstawia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak można oceniać opłacalność studiów po kosztach utrzymania się w danym mieście? To chyba kierunek i szkoła są ważniejsze.  nie to ile zapłaci się za mieszkanie... Przecież od tego jak już ktoś wyżej pisał, są stypendia. W Szczecinie opłaca się studiować choćby dla takich szkół jak Korczak: szczecin.wspkorczak.eu/pl/oferta/kierunki/studia-podyplomowe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

WSB to bardzo dobra uczelnia, ktora daje możliwość zdobycia wiedzy. Oczywiście są studenci, którzy placa chodzą i jakość zdaja. Ale ogólnie uczelnia daje możliwość zdobycia wiedzy i zatrudnienia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O tej szkole krążą bardzo dobre opinie, jest spokojnie godna polecenia:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie znam WSB w Szczecinie, ale wiem że WSB w Chorzowie czy Opolu ma bardzo dobra renomę, więc mogę przypuszczać, że poziom będzie taki sam. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja studiuję logistykę na WSB i jest OK! Nie jest to może prestiżowa uczelnia, ani taka, która ma bardzo wysoki poziom ale za to wykładowcy są sympatyczni, a Panie w dziekanacie pomocne :) Więc studiuje się przyjemnie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szczecin jako miast ma swoje plusy jak i minusy. Jest to kilka dobrych uczelni takich jak Akademia Morska, Politechnika Szczecińska czy Pomorski Uniwersytet Szczeciński. Jako miast ma ten plus że nie jest tak drogie jak Warszawa, Kraków czy Gdańsk. Atrakcji poza studiowaniem też trochę jest. Ogólnie jest to dosyć rozsądny kierunek dla studentów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Politechnika Szczecińska? Czyli chodzi Ci o ZUT...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Podobna zawartość

    • Przez xnataliax
      Witam ,jestem tu nowa i jeszcze nigdy nie pisałam na żadnym forum, więc nie wiem co i jak. Nie znalazłam jednak do tej pory wątku, który pasuje do mojego problemu.
      Studiowałam na UMCS'ie w Lublinie (studia dzienne) od października 2019, a po przerwie świątecznej w styczniu już nie wróciłam na zajęcia. Nie czułam się tam dobrze, dlatego zrezygnowałam, po prostu przestając tam chodzić. Dopiero teraz doczytałam w internecie, że trzeba pójść po dokumenty, zwłaszcza że planuję iść na inne studia, w innym mieście od października tego roku. Jednak nie mieszkam aktualnie pod podanym na uczelni adresem zameldowania, a podobno przychodzi jakiś list o skreśleniu z listy studentów? Niestety dziś jest sobota i za późno, więc nie mam jak pójść do dziekanatu i dopytać o wszystko. Stąd moje pytania, czy wie ktoś może jak ta procedura wygląda na UMCS'ie? Czy wysyłają ten list i po jakim czasie? Czy mogę zmienić adres korespondencji w dziekanacie? Czy list jest polecony, wprost do rąk odbiorcy czy normalnie wrzucany do skrzynki? Oraz czy jak pójdę tam w poniedziałek i złożę podanie o skreślenie z listy studentów osobiście, to czy nadal mam oczekiwać listu, czy już nie? Bardzo proszę o pomoc, bo chciałabym to wszystko jak najszybciej i dobrze ogarnąć
    • Przez Robert323
      Witajcie,
      jestem Robert i uczęszczam na pierwszy semestr filologii angielskiej. Miałem kilka lat przerwy od nauki, obecnie jestem w wieku 25 lat. Nigdy nie sądziłem że to napiszę ale mam potworne trudności z nauką i to swojego ulubionego przedmiotu. Dodatkowo wdarła się nerwica, której korzeni będę szukał z pomocą psychologa. Nerwica spowodowała też problemy rodzinne oraz skutecznie uniemożliwiła mi naukę upragnionego kierunku. Strasznie żałuję, bo strasznie starałem się aby dostać się na ten kierunek (rodzice też postawili ultimatum, abym się wreszcie ruszył :p ). Jest już koniec semestru a ja jestem daleko w tyle z przedmiotami, bo nie potrafiłem się ich kompletnie uczyć. Chodzę do psychologa i to pomaga, jednak nadal mam duże problemy w nauce. Jak się czuję dobrze, to śmigam z nauką, gdy mam nawroty (dosyć często) wtedy nawet powtórka nowych słówek staje się górą nie do przebycia. W tym poście nie chodzi o moje wypłakanie się czy coś w ten deseń, tylko zapytanie, co byście zrobili w moim przypadku. Mając 25 lat, zaczęte ulubione studia i chorobę, która to przekreśliła...
      Paru znajomych pisało abym wziął się w garść, bo ludzie z nie takimi problemami zdawali studia, lecz ja bardzo to przeżywam. Czuję że trochę wali mi się życie. :/
    • Przez MartynaF
      Hej. Mój dylemat dręczy mnie od dłuższego czasu. Opiszę w miarę krótko na czym on polega. Liczę na zrozumienie i dobra radę 
      W 2009 świetnie zdałam maturę. Dostałam się na SGGW na Technologię żywności. Czar jednak prysl ponieważ zaszłam w ciążę.. Zostawiłam studia. Po urodzeniu dziecka w 2010 poszłam na Zarządzanie i inż.produkcji zaocznie. Tych studiów również nie skończyłam z przyczyn osobistych. Dałam sobie spokój ze szkola na kilka lat. Przez te wszystkie lata czynnie pracowałam i pracuje. Obecnie księgowość. W 2017r postanowiłam szybko zrealizować plan zdobycia wyższego wykształcenia i tak oto pisze właśnie prace licencjacka, jestem na 3roku zarządzania. To co mnie boli to to, że nie realizuje się w tym co lubiłam - biologia, chemia i pokrewne dziedziny. Nie wiem co robić dalej, gdzie iść na tą magisterkę? Czuję że to zarządzanie i ta praca papierkowa to jakaś wypadkowa mojej skomplikowanej przeszłości. Mam 28 lat. Czy nie za późno na zmianę branży? Zastanawiam się nad następującym rozwiazaniem: wrócić na mgr z Inż.produkcji lub z ochrony środowiska (Wseiz) i iść na podyplomowke z bezp.zywnosci na SGGW lub na PW na Technologie chem. Wiem że nie mam startu z licencjatem z zarządzania na zaoczne studia typu technologia żywności czy chemia lub pokrewne. Ale czy gdybym po moim licencjacie poszła najpierw na podyplomowke np z żywności to miałabym później większe szanse na przyjęcie na zaoczne studia mgr z tej dziedziny? Czy może jednak trzymać się już tych finansów skoro pracuje w tym kilka lat? A może da się to jakoś połączyć? Po maturze było jakoś prościej z tym wyborem.. Sam fakt że ja-klasowy kujon nie osiągnęłam nic w swojej specjalności również boli.. Może ktoś mnie oświeci bo zaczynam popadać w paranoje. Pozdrawiam 
    • Przez clobeus
      Witam! 
       
      Nie wiem czy powinienem tutaj pisać ale dobra. Obecnie jestem w Technikum Elektronicznym w 2 klasie Technik Elektronik, wiem że chce już wiązac przyszłość z IT, elektroniką itd. Ale moje pytanie ,,Jakie studia wybrać'' (Mieszkam w Rzeszowie więc bardziej licze na Politechnike Rzeszowską). Co się bardziej opłaca (Wiem nie powinienem pytać ,,co się bardziej opłaca'' bo pewnie napiszecie ,,Rob to co kochasz'', ale skoro ja bardzo lubie każdą z tych dziedzin, to która się bardziej opłaca, po czym łatwiej znaleźć pracę) Automatyka i Robotyka, Informatyka a może Elektronika i Telekomunikacja ? Liczę na waszą opinie w tej sprawie
       
      Pozdrawiam   
    • Przez Klaudia167
      Hej, jestem pierwszoklasista na studiach zaocznych. Wypadło mi wesele w jedna sobotę października i nie wiem co mam zeobic. Proszę o rade. Czy jeśli nie pojawię się na zajęciach będę mieć kłopoty?


×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.