Skocz do zawartości
Kuchin

Studiowanie informatyki na Politechnice bez Matury rozszerzonej z matematyki

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć, jestem uczniem LO w 3. klasie czteroletniego liceum. Jestem na profilu mat-inf z rozszerzoną informatyką i matematyką. Ostatnio przechodzę swego rodzaju kryzys. Odkąd pamiętam chciałem być programistą i od lat rozwijam się w tym kierunku ucząc się w wolnym czasie c++, pythona, robiąc własne projekty w gamemaker: studio (z programowaniem w gml), bawiąc się z rassberry pi itp. Z maturalną informatyką w szkole nie mam większego problemu i jestem całkiem pewien że za 1,5 roku przy jeszcze odrobinie samozaparcia bardzo dobrze napiszę z niej maturę. Problemem jest u mnie matematyka rozszerzona. Maturki z matmy podstawowej już teraz piszę na bardzo wysokie wyniki bez większego problemu, niestety moje oceny w szkole ze sprawdzianów z zadaniami z rozszerzenia są bardzo słabe. Nie ważne ilę się uczę na własną rękę czy na korkach zadania z rozszerzenia na sprawdzianach wychodzą mi bardzo źle, boję się przez to, że maturę rozszerzoną z matmy napiszę bardzo słabo. Zastanawiam się więc - czy z wysokimi wynikami z matury z Informatyki, matematyki podstawowej i dwujęzycznego angielskiego mam szansę dostać się na jakąś dobrą politechnikę w Polsce? Pewnie podejdę do rozszerzonej matematyki, lecz obawiam się że nie mam co liczyć na jakikolwiek sensowny wynik.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Raczej nie dasz rady dostać się na solidną politechnikę. Masz jeszcze 1,5 roku a to przepaść. Masz bardzo dużo czasu żeby się tego nauczyć. Ostatni rok szkoły średniej jest bardzo ważny, teraz dbaj o to abyś nie miał zaległości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Kuchin, bez dobrego wyniku z rozszerzonej matmy nie dostaniesz się na żadną renomowaną politechnikę ani uniwerek. Informatyka to jeden z najbardziej obleganych kierunków, więc progi są wysokie. Zresztą bez rozszerzonej matematyki będzie Ci bardzo trudno zaliczyć 1. rok studiów, jeśli już gdzieś się dostaniesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Witam wszystkim, mam z koleżanką z roku pewien problem, nie udało nam się zaliczyć wystarczającej liczby przedmiotów. Mi zabrakło 1 ECTS, a jej 2 ECTS, aby można było wziąć warunek. Złożyłyśmy podanie o powtarzanie semestru zaraz po tym jak dowiedziałyśmy się o tym, że zawaliłyśmy. Ogólnie u mnie przez problemy rodzinne i konieczność jeżdżenia w kółko od uczelni do miasta rodzinnego, sprawiły że zawaliłam. Prodziekan dał negatywną decyzję uzasadniając, że straciłyśmy za dużo ECTS (XD). Jakbym się zmieściła w limicie to wzięłabym normalnie warunek, więc nie rozumiem tego. Nawet w regulaminie studiów na mojej uczelni jest zapis, że gdy wykorzysta się limit na warunek, można ubiegać się o powtarzanie semestru. Chcemy się od tego odwołać, ale nie wiemy jak i do kogo, czy wtedy do dziekana? Miał może ktoś taką sytuację i jakoś wyszedł z niej obronną ręką? Pozdrawiam.
    • Tak jak tytuł mówi. Wiem, moja wina, rejestracja na lektoraty oraz w-f była do 1szego, a ja tego nie zrobiłam  Na stronie szkoły nie ma co robić jeśli się omineło termin - a ja się boję, że początek a ja już zrypałam... Miał ktoś taką sytuacje też? I czy da się to łatwo naprawić jeśli się napisze, lub pójdzie do dziekanta bądz biura spraw uczniów?  
    • Widzę, że co raz więcej studentów poszukuje pomocy przy pisaniu prac magisterskich i licencjackich. Kiedyś mój wykładowca opowiadał jakie to jest złe i szkodliwe zjawisko. Po czym się okazało, że na naszej uczelni od lat do wyboru jest 100 tematów prac magisterskich, dokładnie takie same od lat. Tematy własne... bardzo niechętnie. Nic więc dziwnego, że większość zleciła to komuś. Na teki coś szkoda czasu i pieniędzy. Ale abstrahując od tak skrajnych przypadków, nie dziwię się, że studenci zlecają pracę do napisania. Dziś, wielu studentów i studentek to nie młodzi ludzie zaraz po szkole średniej, ale dorośli ludzie z bagażem zobowiązań. Uczelnie, a zwłaszcza promotorzy za tym nie nadążają. DLa przykładu jaki sens ma pisanie pracy o oparzeniach przez pielęgniarkę z 20 latami doświadczenia na oddziale leczenia oparzeń. Ona często wie więcej niż lekarze, a na pewno dużo więcej ma praktyki niż jej wykładowca czy promotor, który oparzenia widuje jedynie na obrazkach. Taka osoba ma pracę, studia, rodzinę i musi jeszcze znaleźć czas na pisanie pracy magisterskiej, często bezsensownej i nic nowego nie wnoszącej do jej życia zawodowego. Dlatego nie dziwię się, że wpisując w wyszukiwarkę takie frazy jak: pisanie prac magisterskich pisanie prac licencjackich pisanie prac inżynierskich wyskakuje pełno ofert. Nie powinno to być w żaden sposób zakazane. Po prostu student tak czy siak musi wykazać się wiedzą na obronie. Chociaż wystarczyły by zwykłe egzaminy na koniec studiów i tyle. 
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.