Skocz do zawartości
blitzpl1

Podział na grupy po I semestrze

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć,

jak wygląda podział na grupy np. w II semestrze? Jest taki sam skład jak w I czy ponownie jest robiona lista? Z góry dziękuje ;).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Za mało informacji. Na grupy? To jeszcze coś takiego istnieje? Nie macie zapisów w systemie na wybrane przez siebie zajęcia? Czy chodzi o grupy językowe?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tzn. na moim kierunku jest np. 240 osób (było -_-) i te 240 osób jest podzielone na x grup. Oczywiście były zapisy na zajęcia z języka obcego, socjologii/filozofii itd. ale chodzi mi o te główne grupy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hmmm, to u mnie było na odwrót. Na roku 100 osób. Każdy zapisywał się na jaki przedmiot chciał. Mieliśmy zrealizować w ciągu 3 lat kanon plus przedmioty dodatkowe. Mieliśmy również warunki kiedy można realizować dany przedmiot i minimum pkt USOS. Nie wiedziałem że są jeszcze takie uczelnie gdzie przedmioty są narzucone. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kilka przedmiotów jest narzuconych z góry a resztę trzeba wybrać - gdzie i jaki się chce mieć WF, socjologia czy filozofia, analiza interaktywna czy tradycyjna itd. Ale właśnie duża część tych przedmiotów narzuconych z góry jest realizowana w grupach o których wspominałem, m.in. ćwiczenia i laby.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To wówczas podział na grupy był wg kolejności alfabetycznej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie zawsze był podział według kolejności alfabetycznej po nazwiskach. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Witam wszystkim, mam z koleżanką z roku pewien problem, nie udało nam się zaliczyć wystarczającej liczby przedmiotów. Mi zabrakło 1 ECTS, a jej 2 ECTS, aby można było wziąć warunek. Złożyłyśmy podanie o powtarzanie semestru zaraz po tym jak dowiedziałyśmy się o tym, że zawaliłyśmy. Ogólnie u mnie przez problemy rodzinne i konieczność jeżdżenia w kółko od uczelni do miasta rodzinnego, sprawiły że zawaliłam. Prodziekan dał negatywną decyzję uzasadniając, że straciłyśmy za dużo ECTS (XD). Jakbym się zmieściła w limicie to wzięłabym normalnie warunek, więc nie rozumiem tego. Nawet w regulaminie studiów na mojej uczelni jest zapis, że gdy wykorzysta się limit na warunek, można ubiegać się o powtarzanie semestru. Chcemy się od tego odwołać, ale nie wiemy jak i do kogo, czy wtedy do dziekana? Miał może ktoś taką sytuację i jakoś wyszedł z niej obronną ręką? Pozdrawiam.
    • Tak jak tytuł mówi. Wiem, moja wina, rejestracja na lektoraty oraz w-f była do 1szego, a ja tego nie zrobiłam  Na stronie szkoły nie ma co robić jeśli się omineło termin - a ja się boję, że początek a ja już zrypałam... Miał ktoś taką sytuacje też? I czy da się to łatwo naprawić jeśli się napisze, lub pójdzie do dziekanta bądz biura spraw uczniów?  
    • Widzę, że co raz więcej studentów poszukuje pomocy przy pisaniu prac magisterskich i licencjackich. Kiedyś mój wykładowca opowiadał jakie to jest złe i szkodliwe zjawisko. Po czym się okazało, że na naszej uczelni od lat do wyboru jest 100 tematów prac magisterskich, dokładnie takie same od lat. Tematy własne... bardzo niechętnie. Nic więc dziwnego, że większość zleciła to komuś. Na teki coś szkoda czasu i pieniędzy. Ale abstrahując od tak skrajnych przypadków, nie dziwię się, że studenci zlecają pracę do napisania. Dziś, wielu studentów i studentek to nie młodzi ludzie zaraz po szkole średniej, ale dorośli ludzie z bagażem zobowiązań. Uczelnie, a zwłaszcza promotorzy za tym nie nadążają. DLa przykładu jaki sens ma pisanie pracy o oparzeniach przez pielęgniarkę z 20 latami doświadczenia na oddziale leczenia oparzeń. Ona często wie więcej niż lekarze, a na pewno dużo więcej ma praktyki niż jej wykładowca czy promotor, który oparzenia widuje jedynie na obrazkach. Taka osoba ma pracę, studia, rodzinę i musi jeszcze znaleźć czas na pisanie pracy magisterskiej, często bezsensownej i nic nowego nie wnoszącej do jej życia zawodowego. Dlatego nie dziwię się, że wpisując w wyszukiwarkę takie frazy jak: pisanie prac magisterskich pisanie prac licencjackich pisanie prac inżynierskich wyskakuje pełno ofert. Nie powinno to być w żaden sposób zakazane. Po prostu student tak czy siak musi wykazać się wiedzą na obronie. Chociaż wystarczyły by zwykłe egzaminy na koniec studiów i tyle. 
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.