Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Witam, jestem zainteresowana zawodem reżysera. Czy ktoś z doświadczeniem, najlepiej po tych studiach, mógłby podzielić się, jak to wszystko wygląda, co się robi po tym kierunku w praktyce? Myślę nad związaniem przyszłosci z tym zawodem, ale nie wiem co właściwie robią ludzie po tych studiach i czy jest to w miarę opłacalne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Podobna zawartość

    • Przez martael
      Witam! 
      Chciałam zapytać czy znacie jakieś szkoły na terenie Polski, które oferują kursy dziennikarskie? Przygotowują i dokształcają warsztat niezbędny dla każdego przyszłego lub prosperującego dziennikarza? 
       
      Jesteście zainteresowani taką formą dokształcania? Czy wolicie pójść na studia, gdzie zamiast kilku naprawdę przydatnych zajęć macie ich od groma i połowa z nich będzie i tak nieprzydatna? 
      pytam, ponieważ kończę właśnie studia dziennikarskie, nie czuje się przygotowana do tego zawodu, a w każdej placówce potrzebują osób z jakkolwiek praktyką. A skąd mam ją mieć skoro na uczelni sama teoria...
    • Przez trochę niezdecydowany
      Witam serdecznie
       
      Krótkie wprowadzenie z mojej strony
      Mam 22 lata, jestem z Tarnobrzega, woj. Podkarpackie
      Mówiąc w bardzo dużym skrócie, 2 lata po ukończeniu szkoły stwierdzam, że mimo wcześniejszego zwątpienia i niepewności, jednak bezwzględnie chcę zrobić studia.
       
      Przez cały ten okres extremalnie zainteresowałem się tematem grafiki, na dzień dzisiejszy wręcz jestem w 100% pewien, że właśnie taki kierunek chcę obrać w moim życiu.
      Moim głównym problemem z wyborem studiów jest to, że nie jestem sprecyzowany na tyle, aby wybrać jeden kierunek i jedną specjalizację. Wkońcu pod samym słowem ''grafik'' kryje się wiele opcji.
      Co mnie interesuje?:
      grafika tak 2d jak i 3d 
      montaż
      efekty specjalne
      animacje
      Nie interesuje mnie praca przy tworzeniu gier komputerowych.
      Najbardziej widziałbym się głównie w tworzeniu reklam, trailerów, teledysków, wszystko co z filmem związane, czyli wyżej wspomniany montaż czy efekty, postprodukcja itp
       
      Z moich obserwacji wynika, że w ogóle nie da się połączyć trzech powyższych ( dziedzin? o ile mogę to tak nazwać ) nie robiąc odrębnych studiów.
      Mówi się, że albo się jest bardzo dobrym w jednym temacie lub w ogóle, ale chyba można być wszechstronnym ''grafikiem'', tak?
      Nie chcę, aby ktoś odebrał to jako pytanie w stylu ,, ludzie pomóżcie, nie wiem co robić!''
      Jeśli miałbym w życiu taką możliwość, w ostateczności próbowałbym ukończyć nie jeden kierunek, a nawet dwa.
      Celowałbym w studia napewno nie-stacjonarne, chcę pracować i uczyć się - tego jestem pewien.
      Mogę jeździć do innego województwa, jeśli byłoby warto, nie stanowi to dla mnie problemu.
       
      Czego proszę o pomoc tutaj ?
      Może ktoś doradzi, w jaki sposób mogę poukładać to wszystko, aby miało to sens, każde 4-5 lat to kawał czasu i warto byłoby naprawdę to przemyśleć, bo nie ma za wiele miejsca na błąd.
       
      Pozdrawiam ciepło ( może lepiej zimno, ze względu na temperature ) i liczę na sugestie, porady, rekomendacje
       
    • Przez Viago
      Cześć, chciałbym się zwrócić do Was wszystkich z pewnym tkwiącym głęboko w moim wnętrzu problemem. Mam 20 lat - skończyłem parę dni temu. Przechodząc od wersetu do konkretu. Od małego zdarzało mi sie dosyć często występować na scenie. Głównie jako muzyk, ale były i role teatralne, mówione. Przez ten czas nauczyłem się ograniczać stres. Nie mam aż tak dużych nerwów przed widownią. Jednocześnie, zawsze chciałem zostać informatykiem, tylko zajawkowo aktorem, muzykiem (mimo spędzania nad tym większej ilości czasu, nawet uczenia innych czy to schematów, czy to naturalności, bo miałem okres w swoim życiu, że liderowałem w zespole, jako gitarzysta). No i o. Od października studiuję informatykę zaocznie. Lubię to. Ogólnie sprawia mi przyjemność rozwój w tym kierunku. Ogólnie kierunek ścisły. Jedno ale.. nie widzę siebie często w tym zawodzie. Nie mam pasji do programowania, liczenia, a spora część matematyki to dla mnie raczej aby tylko przebrnąć. Żeby pracować w tym zawodzie, nie można nie siedzieć nad tym non stop, a ja wolę raczej wiedzieć jak zastosować, niż wiedzieć i stosować. W wolnej chwili wolę robić coś innego. Nawet teraz pociąga mnie myśl o byciu inzynierem i buszowaniu w bagnie zagadnień z tej szeroko pojętej branży technicznej.
      Drugim dnem w moim życiu zaczął być pomysł na zostanie zawodowym aktorem. Uświadomiłem sobie to niedawno. Z jednej strony żal mi rzucić tych studiów, bo jedyna poprawka jaką mogę ewentualnie mieć to najpewniej tylko matematyka. Z innej perspektywy patrząc, bardzo dobrze potrafię rozumieć innych ludzi, wczuć się w kogoś, jestem bardzo empatyczny. Aktorstwo to bardzo dobry, angażujący mnie w wyrażanie siebie na płaszczyźnie nie tylko samej sceny, ale i pod kątem muzycznym i sprawnościowym. <-- (tak myślę) --> Przecież to są bardzo pożądane zdolności aktora. Od razu chciałbym zaznaczyć, że mniej interesuje mnie gra w teatrze, ale i tego nie wykluczam, bo teatr lubię i pewnie mówię to z powodu niewielkiej tremy przed wyzwaniem. Historii też z kolei nie chciałoby mi się tak bardzo uczyć, ale mimo wszystko jestem w stanie zaakceptować tę konieczność, bo mimo iz w szkole mnie nudziła, teraz mam troszkę odmienne zdanie
      Konkluzja nasunęła mi się taka...
      Jak nie zdam czegokolwiek w sesji, przerwę informatykę i spróbuję dostać się dziennie do szkoły aktorskiej w Warszawie (myślę o państwowej - PWST prawdopodobnie). Będę miał jakieś oceny wpisane do indeksu na przyszłość z infy. Jeśli mi to nie wyjdzie lub się nie dostanę przez dwa-trzy lata, wrócę na studia informatyczne z poszerzonymi horyzontami i łatwiej będzie mi przejść każdy rok, bo aktualny czas wcale nie uważam, żebym zmarnował. Wręcz przeciwnie. Potwornie dużo sie nauczyłem, nawet jeśli są to pojedyncze bardziej ogólne rzeczy. M.in. czego się tutaj uczyć aby zdać. : D
      Więcej... lepiej rozumiem już jak działa studiowanie i znacznie łatwiej będzie mi to wszystko sobie ułożyć. Może nawet wcześniej wrócę na informatykę.... któż to wie.
      Powiem nawet jeeeszcze więcej. Zdaję sobie sprawę, że pracy w aktorstwie nie ma aż tak dużo, jak klepania w klawiaturę przy biurku, ale równie mało osób potrafi konkretnie klepać w klawiaturę, jak i klepać tekst z pamięci wczuwając się w daną rolę postaci.
      Proszę o odpowiedzi nawet jeśli miałaby to być konstruktywna krytyka mająca na celu mnie zbesztać (wybijając mi może nawet ten pomysł z głowy). Nie chcę zmarnować sobie życia, robiąc coś co mnie pasjonuje ale tylko w mojej wyobraźni, mimo że jestem w tym całkiem niezły. W tym drugim chyba tez nie jestem tragiczny. Oba lubię, a nienawidzę robić czegoś, czego mi się nie chce - praktyka jakaś tam za mną.
      Poza tym może to pomoże komuś o podobnie nietypowym dylemacie
      A samo pytanie brzmi... CO MYŚLICIE O TYM WSZYSTKIM??? : )
      Liczę na Was : )
      PS: Dodam również, że mam już zawód technika organizacji reklamy i nawet jesli nie uda mi się zostać aktorem, to mogę brnąć w muzykę, czy chociażby public relations albo krotne pokrewieństwa :>>
      Grunt, żeby nie wrzucić się do jakiejś szufladki, bo nie potrafię nie być spontaniczny i zmienny. Szkoła aktorska to chyba najtrafniejszy z wyborów, a przede wszystkim nie blokujący drogi do wszechstronności, bo ciekawi mnie tak wiele, że jak już wspomniałem, poświęcenie się tylko i wyłącznie jednej rzeczy nie wchodzi w rachubę
      DZIĘKI ZA CIERPLIWOŚĆ : D
    • Przez alinka_126
      Czy słyszał ktoś może o Galerii Twarzy ATV z Łodzi? Bo podobno można załapać się na jakiś udział w reklamie albo jakimś filmie,może być całkiem fajna przygoda z tego.
    • Przez keto266
      Witam wszystkich! Po przeglądaniu internetów i przeczytaniu wielu bezwartościowych tematów postanowiłem zwrócić się do was z prośbą o jakiekolwiek informacje. Kończąc liceum nie wiedziałem co ze sobą zrobić, dalej nie za bardzo wiem. Aktualnie jestem na pierwszym roku, ale ani kierunek mnie interesuje, ani nie widzę siebie na nich dłuższy czas. Wracając, na zakończenie szkoły średniej kręci się filmiki na zakończenie klas trzecich. Jakoś tak wyszło, że zająłem się scenariuszem, a także byłem a'ka reżyserem. Wtedy to sobie wymyśliłem, że ciekawie by było takim zostać i studiować reżyserię.
               Stąd pytanie do was, co wiecie na temat rekrutacji do takich szkół? (Łódź/Katowice) Jak to wszystko wygląda w praktyce?(tak, czytałem co trzeba zrobić na stronach uczelni) Ogólnie z czym to się je,która jest lepsza, co wam tylko przyjdzie do głowy.
               Z góry dzięki za jakąkolwiek pomoc i pozdrawiam!


  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • @Gutek A tak abstrahując od meritum, czy ktoś, powiedzmy po studiach które zatrudnienia w zawodzie praktycznie w ogóle nie dają (jakieś etnologie, kulturoznawstwa może...) idąc na studia podyplomowe z czegoś tak na rynku obleganego, jak np. analityka biznesowa albo zarządzanie ryzykiem może zdobyć pracę w tym sektorze? Zawsze mnie to zastanawiało...Słyszałem np. o politologach, którzy przebranżawiali się na programowanie, ale jak to wygląda w przypadku BI? Dla jasności, ja oczywiście zamiaru przebranżawiać się nie mam, bo dobrze mi w tej kancelarii i moim sektorze (bezpieczeństwo informacji, e-commerce, trochę UX'a), ale ciekawi mnie ten sektor  
    • Sprawa jest dość trudna. Teoretycznie musisz wyrównać różnice programowe.  Jak rozumiem studia są jednolite?  Możesz napisać prośbę do dziekana aby te różnice nadrobić na 7 semestrze, moim zdaniem warto udać się na dyżur do Dziekana i porozmawiać.
    • Cześć  Jestem w trakcie powtarzania 2 roku studiów, ale na szczęście udało mi się zdać egzamin z powtarzanego przedmiotu oraz zaliczyć wszystkie różnice programowe z 1 i 2 roku studiów. Jeśli chodzi o 3 rok studiów to też wszystkie przedmioty mam zaliczone, ale przez to że spadłam o rok niżej zmienił się tok studiów i zostały mi narzucone różnice programowe, które mam realizować w przyszłym roku akademickim. Rozmawiałam już w tej sprawie z dziekanatem, ale Pani w dziekanacie stwierdziła, że nie ma możliwości abym od semestru letniego zaczęła studia od 7 semestru (4 rok), tylko najpierw muszę zrealizować różnice programowe, czyli tak naprawdę kolejny rok jestem w plecy.  Moje pytanie brzmi czy ewentualnie mogę się z tym jeszcze udać do dziekana lub napisać jakieś podanie/wniosek w tej sprawie czy to już raczej nie ma sensu? 
    • Witajcie, postanowiłam odświeżyć trochę wątek. Autorze tematu, jak Ci poszło?   Jednocześnie chciałabym się poradzić. Maturę zdawałam w 2013 roku. Nie mam ukończonych żadnych studiów, jestem technikiem elektroradiologii, a chciałabym za jakieś 3 lata przeprowadzić się do Niemiec i zacząć tam farmację po niemiecku. Czas ten chcę poświecić na intensywną naukę języka niemieckiego. Na maturze zdawałam tylko matematykę i fizykę rozszerzoną. Do tego czasu zniknie opcja rekrutacji za czas oczekiwania, dlatego chciałabym spytać, czy ktoś orientuje się, czy zasady rekrutacji na farmacje są takie same, jak na medycynę?  Czy warto w tym czasie zrobić jakieś studia(np licencjat z pielęgniarstwa), żeby zacząć 2 stopień w Niemczech i łatwiej uzyskać miejsce na farmacji? Będę wdzięczna za każdą możliwą wskazówkę.
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.