Skocz do zawartości
karor93

pomocy w sprawie zaocznych

Rekomendowane odpowiedzi

Siemka wszystkim.

Nowy jestem, wiec jak cos jest nie tego to prosze o umieszczenie tematu tam gdzie powinien byc/lub zmiane tematu jesli jest nie taka jak trzeba   ;)

 

Chcialem sie spytac odnosnie tematu wlasnie, czyli studiow zaocznych :

1. Zajecia sa 2 razy w miesiacu w weekend tak ? To prawda ze siedzi sie na zajeciach od rana do wieczora?

2. Czy to prawda ze trzeba duzo rzeczy zrobic samemu, tj. kserowki, szukac zrodel, samemu sie duzo nauczyc, poszukac, dowiedziec itd. itd. ?

3. Czy to prawda ze jest wiecej materialu do ogarniecia z jednych zajec na drugie?

4. Czy to prawda ze ciezko/lub wgl sie nie da przenies z zaocznych na dzienne? Jezeli tak to czy sa jakies szczegolne warunki ku temu by dostac pozwolenie od dziekana? Bo slyszalem ze z tym ciezko, wgl z uzyskaniem odp na takie pismo, nie mowiac o przeniesieniu sie.

 

Prosze o pomoc bo zostalo malo czasu by podjac ostateczna decyzje, bo niestety na 2 naborze nie bylo juz wolnych miejsc na kierunku na kory chcialem isc, ale sa zaoczne, i jak to jest z tym wszystkim, bo wiadomo, jak zaoczne to jakas praca by sie przydala, a wydaje mi sie ze jak sie ktos narobi, to niezbyt chce sie potem uczyc jeszcze i chcialbym uslyszec jakies opinie na ten temat.

 

Z gory dzieki za pomoc  ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1. To zależy od uczelni, kierunku. Czasmi zajęcia odbywają się co tydzień a czasami raz w miesiącu (zajęcia odbywają się w piątek, sobotę, niedzielę i poniedziałek). Ciężko przewidzieć co wymyslą na kierunku, który Cię interesuje :P  Możesz poszukac studentów tego kierunku (np za pośrednictwem fejsa) i dowiedzieć się jak wyglądają zajęcia.
2. Ja studiuję dziennie i też sama muszę robić kserówki, dużo się uczyć samodzielnie itp. Program moich studiów jest okrojony i niestety wiekszość materiału musimy nadrabiać samodzielnie. Ale nie wiem jak jest na innych kierunkach, pewnie podobnie. Jęsli chodzi o źródła to moja uczelnia w systemie komputerowym podaje spis materiałów, z którymi powinnismy się zapoznać.
3. Nie znam szegółów, ale jesli program studiów jest podobny do dziennych to na pewno jest dużo materiału do ogarnięcia.
4. To zależy od uczelni. Moja koleżanka przeniosła się z zaocznych na dzienne na UP we Wrocławiu. Warunkiem byla średnia powyżej 4.5. Ale sa też uczelnie, na których przeniesienie z zaocznych na dzienne nie jest w ogole możliwe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1. No wlasnie i to pierwsze co mi nie pasuje, jak sie uczyc, to ciurkiem ze tak powiem, a nie ze np jeden miesiac bedzie co tydzien, a potem miesiac przerwy, bo do diabla z taka nauka.

2. Ale tak czy siak wydaje mi sie ze na dziennych jest lepiej, zawsze mozna porobic jakies notki z zajec, a nawet jesli nie to itak na tych dziennych bardziej patrza na to co sie umi niz na to czy sie zaplacilo, przynajmniej ja tak mysle.

3. No ja chcialem na bhp, ewentualnie energetyka, ale ja sie na tym nie znam ani nic, zeby sprawdzic ten caly program studiow czy ilosc godzin i stwierdzic czy to duzo czy malo a nie mam tez zbytnio kogo spytac bo znajomych takich mam malo, i tu jest problem troche, a nie jestem pewny swoich mozliwosci, i nie chce wywalic kasy w bloto bo jak sobie nie bede dawal rade to trzeba bedzie zrezygnowac bo na rezerwie ciagnal nie bede tego wszystkiego bo nie bedzie sensu.

4. Zeby miec srednia 4.5 trzeba miec raczej db/bdb oceny, bo z trojami bedzie raczej ciezko nie ?

 

I szczerze mowiac to niee ogarniam tego wszystkiego..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1) W tej chwili zajęcia potrafią być nawet w tygodniu, a nie tylko w weekendy, głównie chodzi o wykłady.

2) Na studiach z zasady trzeba robić wiele rzeczy samemu:) w tym kserówki, wykładowca zarówno na dziennych i zaocznych podaje materiał do przygotowania. Później dopiero się go omawia na ćwiczeniach. 

3) Nie ma znaczenia czy dzienne czy zaoczne, na zaocznych jest trochę łatwiej, bo wykładowcy wiedzą, że człowiek w tygodniu pracuje, więc ma mniej czasu na naukę.

4) Jestem przykładem osoby, która się przeniosła. Wymóg był faktycznie średnia powyżej 4,5. Przenieśli 2 osoby, a podań było 30. Była rozmowa kwalifikacyjna - bardziej motywacyjne: dlaczego, po co? itd. Warto mieć swojego promotora - wykładowcę, który Cię poprze. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1.No wlasnie, a jak sie pracuje, to nie kazdy pracodawca jest tak wyrozumialy ze powie idz na te wyklady, bo inny postawi warunek ze albo praca albo nauka, i zwolni, i po ptakach.

2.Ale itak wydaje mi sie nadal ze dzienne sa lepsze, wiecej jest godzin, i chyba czasu na omowienie niektorych spraw, no chyba ze sie myle ?

 

A ogolnie rzecz biorac to chcialem isc na dzienne bo nie trzeba placic, wiec nie byloby takiego zalu jesli sobie nie poradze bo 1500 droga nie chodzi, wiadomo.

3. Czy jak zrobie sobie te pol roku przerwy, bo tak mysle wlasnie, to nie wyjdzie mi to jakos na zle? bo duzo osob mowi ze jak sie zrobi przerwe to sie juz nie chce, a ja zas czytalem na necie w jakims poradniku dla studenta ze jesli sie nie wie na co isc itd. to warto zrobic rok przerwy i wszystko przemyslec porzadnie, poobserwowac rynek pracy, co jest potrzebne itp.?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1.No wlasnie, a jak sie pracuje, to nie kazdy pracodawca jest tak wyrozumialy ze powie idz na te wyklady, bo inny postawi warunek ze albo praca albo nauka, i zwolni, i po ptakach.

2.Ale itak wydaje mi sie nadal ze dzienne sa lepsze, wiecej jest godzin, i chyba czasu na omowienie niektorych spraw, no chyba ze sie myle ?

 

A ogolnie rzecz biorac to chcialem isc na dzienne bo nie trzeba placic, wiec nie byloby takiego zalu jesli sobie nie poradze bo 1500 droga nie chodzi, wiadomo.

3. Czy jak zrobie sobie te pol roku przerwy, bo tak mysle wlasnie, to nie wyjdzie mi to jakos na zle? bo duzo osob mowi ze jak sie zrobi przerwe to sie juz nie chce, a ja zas czytalem na necie w jakims poradniku dla studenta ze jesli sie nie wie na co isc itd. to warto zrobic rok przerwy i wszystko przemyslec porzadnie, poobserwowac rynek pracy, co jest potrzebne itp.?

Raczej nie pół roku przerwy tylko rok, bo nabory zimowe obowiązują chyba tylko na magisterskich i na niektórych uczelniach prywatnych. Przerwa moim zdaniem ma sens jeżeli ją wykorzystasz na pracę lub na naukę (szkoła policealna, kursy). Jeśli masz tylko siedzieć w domu i obserwować rynek pracy to to jest marnowanie czasu.

1. Nie słyszałam o tym, żeby np przez jeden miesiąc zajęcia były co tydzień a w innym miesiącu tylko raz. Jeśli masz zajęcia co tydzien, dwa to raczej jest tak przez cały semestr. Wykłady nie sa obowiązkowe. Zawsze możecie założyć grupowego maila, na którego ktoś będzie wrzucał notatki.

2. Czy nie ma już wolnych miejsc na kierunkach dziennych, które mogłyby Cię zainteresować?

3. Piszesz o bhp i energetyce. A nie chcesz iść do szkoły policealnej np na kierunek bhp i zobaczyc na czym to polega? Co prawda ten kierunek jest dwuletni, ale zawsze możesz zrezygnowac nawet po miesiącu jeśli uznasz, że to nie dla Ciebie. Uważam, że jest to dobry sposób na wypełnienie przerwy, a poza tym możesz sie przekonać, czy to na prawdę Cię interesuje.

Nie wiem, czy na dziennych jest więcej godzin niz na zaocznych, jak pisałam wyżej programy studiów są okrojone. W I semstrze zdarzało się, że miałam tylko 1, 2 wykłady dziennie (tak przez 5 dni w tygodniu). Na studiach zaocznych to wszystko kumuluje sie w ciagu dwóch dni.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przerwa różnie wpływa na różne osoby, niestety zwykle jest tak, że się już po prostu nie chce. Mi się chciało, też miałem przerwę - 2 lata, którą wykorzystałem na policealkę. Zrobiłem studium w kierunku, który mnie interesował i jestem z tego zadowolony. Więcej, na tej policealce zobaczyłem, że chce iść na studia. 

Czy dzienne lepsze są od zaocznych - tak:) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Raczej nie pół roku przerwy tylko rok, bo nabory zimowe obowiązują chyba tylko na magisterskich i na niektórych uczelniach prywatnych. Przerwa moim zdaniem ma sens jeżeli ją wykorzystasz na pracę lub na naukę (szkoła policealna, kursy). Jeśli masz tylko siedzieć w domu i obserwować rynek pracy to to jest marnowanie czasu.

1. Nie słyszałam o tym, żeby np przez jeden miesiąc zajęcia były co tydzień a w innym miesiącu tylko raz. Jeśli masz zajęcia co tydzien, dwa to raczej jest tak przez cały semestr. Wykłady nie sa obowiązkowe. Zawsze możecie założyć grupowego maila, na którego ktoś będzie wrzucał notatki.

2. Czy nie ma już wolnych miejsc na kierunkach dziennych, które mogłyby Cię zainteresować?

3. Piszesz o bhp i energetyce. A nie chcesz iść do szkoły policealnej np na kierunek bhp i zobaczyc na czym to polega? Co prawda ten kierunek jest dwuletni, ale zawsze możesz zrezygnowac nawet po miesiącu jeśli uznasz, że to nie dla Ciebie. Uważam, że jest to dobry sposób na wypełnienie przerwy, a poza tym możesz sie przekonać, czy to na prawdę Cię interesuje.

Nie wiem, czy na dziennych jest więcej godzin niz na zaocznych, jak pisałam wyżej programy studiów są okrojone. W I semstrze zdarzało się, że miałam tylko 1, 2 wykłady dziennie (tak przez 5 dni w tygodniu). Na studiach zaocznych to wszystko kumuluje sie w ciagu dwóch dni.

 

BHP w policealnej jest akurat niewiele warte, więc szkoda na to czasu. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przerwa różnie wpływa na różne osoby, niestety zwykle jest tak, że się już po prostu nie chce. Mi się chciało, też miałem przerwę - 2 lata, którą wykorzystałem na policealkę. Zrobiłem studium w kierunku, który mnie interesował i jestem z tego zadowolony. Więcej, na tej policealce zobaczyłem, że chce iść na studia. 

Czy dzienne lepsze są od zaocznych - tak:) 

Ja miałam rok przerwy, zaczęłam policealna i także chciało mi się iść na studia ;)

Spotkałam się z opiniami, że studenci zaoczni mają poważniejsze podejście do studiowania niż dzienni. Ale chyba z tym jest różnie.

 

BHP w policealnej jest akurat niewiele warte, więc szkoda na to czasu. 

Jest niewiele warte, ale przedmioty sa zbliżone do tych na studiach, dzieki temu można się przekonać, czy to nas na prawdę interesuje.

Ja uważam, że w ogóle kierunek bhp jest niewiele warty, ale to tylko moje prywatne odczucia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do wypowiedzi Blue DragonFly ze wczoraj : te pol roku to tak mi sie napisalo, ale faktycznie liczac od pazdziernika kiedy sie zaczyna rok do czerwca (oczywiscie jak sie pozdaje w tych 0 terminach wszystko, czy 1, bo wiadomo ze im dalej to wakacje sie kurcza, chyba dobrze mowie nie, mniej wiecej ?) jest 9miesiecy odliczajac wolne zostaje nieco ponad 7 a nabory na studia 1stopnia zaczynaja sie pod koniec czerwca/pocz lipca, wiec wiele sie nie pomylilem.

Chcialem wlasnie isc do pracy, a te szkoly policelane sa do niczego, akurat w tym co ja bym chcial : technik bhp ma ograniczone mocno mozliwosci a jesli mam robic np 2lata kurs na elektryka w trybie stacjonarnym na policelanej a uczyc sie rok dluzej i miec inzyniera to wybor jest chyba oczywisty (przynajmniej dla mnie).

1. No ale jesli jest tak ze wyklady zachaczaja o pt lub pon to ani pracowac ani sie uczyc, a moim zdaniem jak juz cos robic, i chciec miec tego inzyniera, to zeby cos umiec z tego, a nie byc tylko nim na papierku.

2. Wlasnie nie ma, znajomi mi powiedzieli ze na 2naborze prawie zawsze sa wolne miejsca i dlatego czekalem ale nie bo nie chcialo mi sie tylko dlatego ze nie wiedzialem co, a potem sie okazalo ze ani na bhp ani na energetyce nie ma miejsc, tylko zaoczne zostaly.

3. W centrum edukacji 7 (mam tam znajomego nauczyciela wlasnie od bhp) trwa to 1,5roku, ale ostatnio byla ponoc nowelizacja jakas, i technicy bhp maja niby bardzo ograniczone mozliwosci, podobno albo rezygnuja z pracy, zmieniaja kwalifikacje, albo sie douczaja bo po policealce mozna byc inspektorem/starszym inspektorem i nic wiecej, a ja powiem tak : nie mam konkretnie 1 zainteresowania, bo mam ich wiele, i niekoniecznie potrzebuje studiowac to co lubie, tylko to co da mi prace, albo jakas nadzieje na nia a jak czytalem po necie ponoc bhp i elektryka to 1 z najbardziej przyszlosciowych kierunkow bo na mate czy kierunki stricte mechaniczne jestem ciutke za slaby a nie chce potem zebami zgrzytac.

 

Co do tych wykladow to wiem, bo chodzilem na korki z maty do studenta z polibudy, i to samo mowil ze raz ma tydzien zawalony, a innym ma dzien wolny, albo 1wykladd i tyle a co do tych programow studiow to sie nie wypowiem bo nie wiem, nie znam sie, nie mialem z tym doczynienia jeszcze

 

Łukasz : no tak ale ja chce zrobic tylko 1rok przerwy wiec w rok takiej policealnej nie zrobie a co do dziennych/zaocznych, kombinowalem tak by 1rok isc na dzienne i jesli dam rade to 2/3 na zaoczne zeby miec juz te 2lata stazu, kuzynka tak zrobila, studiowla Technologia i Inżynieria Chemiczna (w języku angielskim) (lebska jak nie wiem) i znalazla bardzo szybko robote. Bo jesli mialbym miec 2lata przerwy to zrobilbym policealna z logistyki i potem na bhp poszedl, bo zauwazylem ze te 2rzeczy niekiedy sa laczone.

 

Blue DragonFly : Ja uważam, że w ogóle kierunek bhp jest niewiele warty, ale to tylko moje prywatne odczucia, WHY ?

 

I co do tego, ja bym juz chetnie skonczyl, ale rodzice mowia sproboj, nie wyganiaja mnie  z domu do roboty ani nic, wiec dlatego chce, ale to juz nie chodzi o to, lubie sie uczyc, i z 2 strony czuje ze bym bardzo chcial sprobowac, i mysle ze za rok wcale mi sie nie zmieni, wkoncu miec chociaz tego inz to byloby zawsze cos wiecej, nawet nie chodzi o potencjalnie wyzsze pensje, ale samą satysfakcje ze zrobilo sie cos wiecej i wykorzystalo szanse a nie siedzialo w domu na dupie na garnuszku u rodzicow ; )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiesz jeśli nie jest to tak ważne, to moja rada jest taka: idz na studia stacjonarne inżynierskie - na wybrany kierunek, szukaj sobie w tym czasie pracy dodatkowej a później zobaczysz jak Ci idzie i czy ma to sens. Studia zaoczne mogą CIę zniechęcić, bo siedzenie w sobotę i niedzielę od rana do wieczora jest męczące. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do wypowiedzi Blue DragonFly ze wczoraj : te pol roku to tak mi sie napisalo, ale faktycznie liczac od pazdziernika kiedy sie zaczyna rok do czerwca (oczywiscie jak sie pozdaje w tych 0 terminach wszystko, czy 1, bo wiadomo ze im dalej to wakacje sie kurcza, chyba dobrze mowie nie, mniej wiecej ?) jest 9miesiecy odliczajac wolne zostaje nieco ponad 7 a nabory na studia 1stopnia zaczynaja sie pod koniec czerwca/pocz lipca, wiec wiele sie nie pomylilem.

Chcialem wlasnie isc do pracy, a te szkoly policelane sa do niczego, akurat w tym co ja bym chcial : technik bhp ma ograniczone mocno mozliwosci a jesli mam robic np 2lata kurs na elektryka w trybie stacjonarnym na policelanej a uczyc sie rok dluzej i miec inzyniera to wybor jest chyba oczywisty (przynajmniej dla mnie).

1. No ale jesli jest tak ze wyklady zachaczaja o pt lub pon to ani pracowac ani sie uczyc, a moim zdaniem jak juz cos robic, i chciec miec tego inzyniera, to zeby cos umiec z tego, a nie byc tylko nim na papierku.

2. Wlasnie nie ma, znajomi mi powiedzieli ze na 2naborze prawie zawsze sa wolne miejsca i dlatego czekalem ale nie bo nie chcialo mi sie tylko dlatego ze nie wiedzialem co, a potem sie okazalo ze ani na bhp ani na energetyce nie ma miejsc, tylko zaoczne zostaly.

3. W centrum edukacji 7 (mam tam znajomego nauczyciela wlasnie od bhp) trwa to 1,5roku, ale ostatnio byla ponoc nowelizacja jakas, i technicy bhp maja niby bardzo ograniczone mozliwosci, podobno albo rezygnuja z pracy, zmieniaja kwalifikacje, albo sie douczaja bo po policealce mozna byc inspektorem/starszym inspektorem i nic wiecej, a ja powiem tak : nie mam konkretnie 1 zainteresowania, bo mam ich wiele, i niekoniecznie potrzebuje studiowac to co lubie, tylko to co da mi prace, albo jakas nadzieje na nia a jak czytalem po necie ponoc bhp i elektryka to 1 z najbardziej przyszlosciowych kierunkow bo na mate czy kierunki stricte mechaniczne jestem ciutke za slaby a nie chce potem zebami zgrzytac.

 

Co do tych wykladow to wiem, bo chodzilem na korki z maty do studenta z polibudy, i to samo mowil ze raz ma tydzien zawalony, a innym ma dzien wolny, albo 1wykladd i tyle a co do tych programow studiow to sie nie wypowiem bo nie wiem, nie znam sie, nie mialem z tym doczynienia jeszcze

 

Łukasz : no tak ale ja chce zrobic tylko 1rok przerwy wiec w rok takiej policealnej nie zrobie a co do dziennych/zaocznych, kombinowalem tak by 1rok isc na dzienne i jesli dam rade to 2/3 na zaoczne zeby miec juz te 2lata stazu, kuzynka tak zrobila, studiowla Technologia i Inżynieria Chemiczna (w języku angielskim) (lebska jak nie wiem) i znalazla bardzo szybko robote. Bo jesli mialbym miec 2lata przerwy to zrobilbym policealna z logistyki i potem na bhp poszedl, bo zauwazylem ze te 2rzeczy niekiedy sa laczone.

 

Blue DragonFly : Ja uważam, że w ogóle kierunek bhp jest niewiele warty, ale to tylko moje prywatne odczucia, WHY ?

 

I co do tego, ja bym juz chetnie skonczyl, ale rodzice mowia sproboj, nie wyganiaja mnie  z domu do roboty ani nic, wiec dlatego chce, ale to juz nie chodzi o to, lubie sie uczyc, i z 2 strony czuje ze bym bardzo chcial sprobowac, i mysle ze za rok wcale mi sie nie zmieni, wkoncu miec chociaz tego inz to byloby zawsze cos wiecej, nawet nie chodzi o potencjalnie wyzsze pensje, ale samą satysfakcje ze zrobilo sie cos wiecej i wykorzystalo szanse a nie siedzialo w domu na dupie na garnuszku u rodzicow ; )

Co do wyliczenia pół roku czy rok niech będzie, że masz rację :P;)

Nie chodziło mi o to, że masz zastępować studia policealną. Wg mnie policealna jest niezłym sposobem na wypełnienie przerwy, ale jeśli wiesz jak to wygląda i nie widzisz się w tym, to przecież nie będę Cię namawiać.

1. Masz rację, ale nie wiem czy da się przewidzieć czy na wybranycm przez Ciebie kierunku zajęcia będą co miesiąc czy co tydzień... Zawsze możesz zadzwonić do dziekanatu, ale nie wiem czy uzysasz konkretną odpowiedź.

Jeśli chodzi o to co napisałam o kierunku bhp, to wg mnie jest on popularny, ale nie jestem pewna czy jest aż tak duże zapotrzebowanie na "bhp'owców". Ale moge się mylić.

Podsumowując nie wiem już co Ci poradzić, ale chyba przyłączę się do tego co napisał Łukasz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Łukasz, troche nie rozumie, na stacjonarne to itak dopiero za rok bo sa juz miejsca tylko na zaocznych, wiec tak czy siak musze, tzn chce pojsc do roboty, bo nie wysiedze pol roku ponad w domu bo musze cos robic (ten typ tak ma) a jak pojde za rok na dzienne to bede mial gdzies robote, zajme sie nauka : D No chyba ze bede mial dzien wolnego jak to niekiedy bywa, albo mniej materialu, to najwyzej jakies ulotki czy cos, do wykladania towaru : P

 

Nie wiem czy o to chodzilo ??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wydaje mi się, że znalazł byś miejsca jeszcze na studiach dziennych w rekrutacji wrześniowej, ale jeśli nawet Ci się nie uda to warto poczekać rok. Praca podczas studiów dziennych jest często bardziej możliwa niż podczas studiów zaocznych, ponieważ ćwiczeń nie jest aż tak dużo na każdy wykład nie musisz chodzić, wlaściwie codziennie możesz pracować. Pewnie trudno będzie pracować w trybach 8-16, ale jeśli znajdziesz pracę w luźnych godzinach to czemu nie:)?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko ze jest jeszcze taki problem ze mam mature z geografii a w ciagu rekrutacji (dla mnie to jest nie normalne) zostalo pozmieniane, i praktycznie nie mam matrury dodatkowej a warunkiem o ubieganie sie o miejsce jest matura z maty + dodatek, tj. mata rozszerzona, fiza z astronomia, chemia, biola kiedy na Gornictwie i Geologii geografia byla, potem ja usuneli, i dlatego nie wiem czy jest sens wgl skladac bo nie wiem czy bede mial te 18pkt ktore sa konieczne zeby uwzglednili mnie w rekrutacji pozniejszej na studia, to tez jest powodem tego ze zastanawialem sie nad zaocznymi bo tam sie placi wiec biora wg mnie kazdego bo kumpel nie ma dodatkowej matury i wgl jest osiol a zlozyl na zarzadzanie i inzynierie produkcji na zaoczne, politech slaska wydzial w zabrzu i ponoc sie dostal i to juz wgl mnie rozwala na lopatki...

 

Zawsze mozna ulotki roznosic, albo do wykladania towaru, czesto widze takie ogloszenia i jest : mile widziani studenci/uczniowie, wiec wszystko jest dla kazdego, wystarczy chciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zadzwoń sobie do uczelni, wtedy się dowiesz, inaczej to jest gdybanie, poźniej moze się okazać, ze mogleś składać i stracileś czas. Warto spróbować:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To tak, ale watpie by byly miejsca na 3naborze jak na 2juz nei bylo, zwykle zwalniaja sie w ciagu roku, po 1 miesiacu, albo po roku dopiero, jak ktos sobie zda sprawe ze nie da rady, albo ze pomylil sie z przeznaczeniem (choc dla mnie rezgynowanie po roku jest glupota, no ale, coz..) ale sporoboje jeszcze z 3naborem a jak nie to rok przerwy, troche kasy sie zaoszczedzi/zarobi, zawsze cos ; )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • W Gdyni jest fajna uczelnia Wyższa Szkoła Administracji i Biznesu, tam jest Prawo na dość dobrym poziomie, a łatwiej się dostać. 
    • Mam pytanie odnośnie rekrutacji na prawo. Gdzie najłatwiej się dostać jeżeli chodzi  o większe miasta. Najbardziej interesuje mnie Łodz, kraków ,warszawa, ale uwzględniam też inne miasta.Mam w tym roku mature i mimo,że spędzam dużo czasu na naukę. obawiam się ,że może powinąć mi się noga i liczba punktów   zbraknie do studiowania w wymarzonym mieście,  Z góry dzieki!
    • a przeglądałeś zasady rekrutacji z tego roku? Nowe zasady rekrutacji przeważnie są podawane w styczniu. 
    • Cześć, próbowałem jakaś zrozumiec ale w rezultacie nie za bardzo mi to wyszło, chodzi mi o punkty na AGH. Jest mi ktoś w stanie powiedzieć czy przy rekrutacji jest uwzgledniany język? Czy jest on wgl pomijany? A jak jest z matematyką?( mówię o niej bo to ku niej się skłaniam na maturze). Brany jest pod uwagę tylko wynik z rozszerzonej, czy z podstawowej też? Jest wgl ktoś w stanie mi powiedzieć jak działa ten przelicznik? (rozmawiałem z kilkoma osobami ale nie do końca wiedzą, i nie chodzi mi o wysłanie linku tylko o wytłumaczenie)
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.