Skocz do zawartości
xasddfg

Humanistyka Cyfrowa na KUL

Rekomendowane odpowiedzi

Czy ktoś z was studiował na magisterce humanistykę cyfrową/zna kogoś, kto był na tym kierunku? Albo może powiedzieć mi chociaż, jak się studiuje na KULu? Bo trochę przeraża mnie ta uczelnia (tak, głównie przez "Katolicki Uniwersytet" w nazwie). Jaka jest atmosfera, czy polecacie itd? 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co to są za kierunki studiów. Humanistyka cyfrowa... Humanistyka 2.0 i inne takie. To po prostu edytorstwo. Co chcesz dalej z tym zrobić? Takie coś robi się Max na studiach podyplomowych. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiem, że to edytorstwo (nazwa jest dziwna i nie wiem po co taka wymyślona). Chciałabym pracować w wydawnictwie? Chyba pytanie o ten kierunek już sugeruje w jakiej branży chciałabym się odnaleźć. A chcę w szczególności magisterkę. Nie podyplomowe. Bardziej zależy mi na opinii o uczelni, bo teraz jestem na umcs. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ten kierunek jest zapewne po to, żeby sprzedać dwa razy to samo. Nie możesz po prostu iść na edytorstwo? KUL ma osobny kierunek, który zwie się właśnie edytorstwem i przygotowuje do pracy w wydawnictwach jako redaktor lub korektor. Skądinąd bardzo dobry i znany w branży. KUL ma w ogóle dobrą polonistykę.

 

Przez lata było tak, że edytorstwo występowało na większości uniwersytetów jako specjalność na polonistyce (zwana właśnie specjalnością edytorską lub redaktorską, lub wydawniczą). Tylko wydziały polonistyki na KUL i na UJ miały edytorstwo jako osobny kierunek (swoją drogą progi na edytorstwo na UJ były kosmiczne). Potem zaczęły się pojawiać takie dziwolągi z modnie brzmiącą nazwą, które z jednej strony przypominały te podstawowe kierunki wydziałowe, ale z drugiej miały wyglądać fajnie, więc wsadzono tam trochę modnie nazwanych przedmiotów, najczęściej o dooopie Maryni. 

 

Humanistyka cyfrowa wygląda właśnie na coś takiego. Jest tam w programie kilka przydatnych przedmiotów edytorskich, ale jest też całkiem sporo przedmiotów o niczym. 

 

Jeśli chcesz pracować w branży wydawniczej, to idź po prostu na jakiś "normalny" kierunek, który jest w tej branży znany i ceniony (czyli właśnie na polonistykę z odpowiednią specjalnością albo na edytorstwo). Większe prawdopodobieństwo, że nauczysz się tam przydatnych rzeczy. Poza tym po takim dziwolągu czeka Cię nieustanne odpowiadanie na pytania: "A co to w ogóle jest?". 

 

Druga kwestia to, czy naprawdę chcesz pracować w branży wydawniczej. Mam z nią sporo wspólnego i powiem Ci, że nie jest w niej tak wesoło. Wydawnictwa w Polsce są biedne, bo książki nie sprzedają się dobrze, w większości małe i w większości nie potrzebują nowych pracowników. Są za to zasypywane tysiącami CV absolwentów, którzy chcieliby "pracować w książkach". Samo więc wejście na ten rynek jest poważnie utrudnione. Poza tym pracownicy i współpracownicy wydawnictw są jednymi z najgorzej opłacanych specjalistów w tym kraju. Redaktor czy korektor po latach nauki zarabia tyle, ile początkujący kasjer w dyskoncie. I to nie jest takie sobie gadanie, tylko twarde dany z raportów zarobków. 

 

Nie wiem, czy mi admin nie usunie linku, ale zajrzyj choćby tutaj: https://www.whitepress.pl/baza-wiedzy/615/zarobki-copywriterow-dziennikarzy-korektorow-i-redaktorow

 

Ja wiem, że zainteresowania, ciekawa praca i w ogóle, ale żebyś sobie za 10 lat w brodę nie pluła, że nie masz zdolności kredytowej. 

 

A studia podyplomowe z edytorstwa są często akurat bardzo dobre i mają tę zaletę, że składają się wyłącznie z przedmiotów potrzebnych potem w pracy. 

  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardziej niż samym edytorstwem typu: redaktorstwo i wyłapywanie błędów, poprawianie tekstu itd, wolałabym zajmować się np: składem tekstu i projektowaniem w inDesignie etc. Zanim padnie to pytanie: mam już z tego wykształcenie techniczne, bo w technikum byłam na kierunku właśnie związanym z przygotowaniem do druku i projektowaniem. Humanistyka ma zarówno z tego ćwiczenia, jak i z samych technik wydawniczych, więc chcę spróbować. I przede wszystkim odświeżyć swoją wiedzę (oczywiście też robiąc magistra przy okazji). Dziękuję za informację na temat tego jak to wygląda później na rynku pracy. Chciałam iść na podyplomowe na umcs jednak chyba nie będą uruchomione w tym roku, bo nie ma od 2 lat zaktualizowanej informacji o naborze, może jeszcze poszukam w tym zakresie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skład to mniej popularna specjalność, ale to tym lepiej dla Ciebie. Będziesz mieć mniejszą konkurencję. Rzeczywiście na takich typowych studiach edytorskich składu i typografii jest niewiele. Kiedyś warszawskie UKSW organizowało roczne studia podyplomowe, które nazywały się Akademickim Kursem Typografii i były poświęcone wyłącznie składowi i projektowaniu książek. Niestety chyba je zawiesili ze względu na brak chętnych. 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • W sumie to sam nie wiem... Czuję się po prostu przytłoczony ilością materiału do ogarnięcia z bardzo ograniczonym czasem, a jestem dosyć wolny w nauce.  Może po prostu chciałem się wygadać... Ogółem pierwszy semestr jest dla mnie dużym szokiem. Chcę zostać elektronikiem ale matematyka mnie trochę niszczy a fizyka ogólna jest poprowadzona koszmarnie. Jeszcze kończyłem technikum a wyniki również miałem słabe z matury, więc moja wiedza z matematyki i z fizyki jest gorsza od moich osób z politechniki. Jedyna rzecz w której jakoś sobie radzę są właśnie zajęcia elektroniczne.  Niczego od was w sumie od was nie oczekuję, ale potrzebuję po prostu gdzieś się wygadać ... 
    • Skoro nie chcesz nic zmienić to czego oczekujesz? Tak konkretnie, napisz.  Nie wiem jakie jest inne rozwiązanie. Możesz iść do pracy i zacząć studia od nowa. Rozwiązanie braku pieniędzy jest właściwie na wyciągnięcie ręki.
    • Powiedzmy że nie mam też pieniędzy, a jednak chcę te studia ukończyć, z powodów czysto pobudek elektronicznych.  I wiem że studnia nie trzeba ukończyć, ale i tak jednak czułbym się jak totalny przegryw gdybym nawet tego nie osiągnął.  Jestem po prostu przytłoczony ilością przedmiotów oraz brakiem czasu by móc takie przedmioty poukładać i nie myśleć że mnie wywalą po 1 semestrze, gdyż takie myśli mnie tylko dręczą od wielu dni oraz presja związana z nadchodzącymi kolokwiami i brakiem czasu na powtórzenie wszystkiego by mieć to  przysłowiowe "3".  Jeszcze od niedawna się przeprowadziłem i kolejna przeprowadzka wiąże się z kosztami, po prostu nie dam rady. 
    • Nigdzie nie jest napisane że każdy musi mieć ukończone studia. I rok bywa najtrudniejszy.  Możesz spokojnie te studia zrobić również na uczelni niepublicznej co pozwoliłoby Ci mieć trochę łatwiej.
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.