Skocz do zawartości
Slowers

Studia i siłownia

Rekomendowane odpowiedzi

Witam, zacznę że jestem po technikum elektrycznym. Jednak kompletnie mnie do tego nie ciągnie. Zrobiłem sobie rok przerwy, nie chciałem popełniać tego samego błędu co w szkole średniej. Myślałem że przez ten rok dowiem się co mnie naprawdę kręci i co chce robić w życiu.

Niestety nadal nie wiem co ze sobą robić. Jestem niezły w gotowaniu, jak miałem więcej czasu ćwiczyłem na siłowni i naprawdę lubiłem to. Chciałbym do tego wrócić. Moje pytanie , czy są jakieś kierunki studiów powiązane z siłownią, aktywnością fizyczną? Dodam że wychowanie fizyczne mnie nie interesuje. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko co Twój temat ma do działu przedstaw się? Pisz proszę w odpowiednich działach. Przenoszę. 

Tak wprost to nie ma takiego kierunku. Takie rzeczy robi się w szkołach policealnych bo to poziom technika. 

Na studia uczy się nieco innych rzeczy dlatego z jednej strony masz dietetyke z innej hotelarstwo, turystykę. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chodzi o aktywność fizyczna masz kierunki pokroju wychowania fizycznego tyle że tu natkniesz się na takie przedmioty pokroju anatomii 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślałem nad dietetyką lub fizjoterapią.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fizjoterapia to studia medyczne. Z dziedziny biologii i chemii. Jesteś pewien?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak bym był czegoś pewny to by mnie tu nie było. 

Fajnie by było znaleźć coś co będzie mi sprawiało przyjemność a jednocześnie nie będzie problemu z pracą w przyszłości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Studia nijak nie przekładają się na pracę. I też nie widzę takiej możliwości aby sprawiały przyjemność. 

Na studiach jest masa zajęć i trzeba się uczyć tak wielu zagadnień ktore nie są związane z tematem studiów że szkoda gadać. Przyjemność to poziom niżej...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To w takim razie po co studiować. Uważam że jak już iść to na coś co mimo ciężkiej pracy jednak będą sprawiały ci przyjemność a dodatkowo w jakiś sposób będziesz mógł połączyć to z czymś co lubisz robić 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie. Nad studiami trzeba się zastanowić. Czasami po prostu nie ma sensu. 

Oczywiście że masz rację, trzeba robić to co nas interesuje i wówczas to studiować. 

Jednak to co Ty chcesz studiować jest realizowane podczas zdobywania tytułu technika. 

Studia to wyższy poziom niż to co chcesz robić. Dlatego piszę że fizjoterapia to studia biologiczne chemiczne. Jeśli nie masz matury z biologii to po prostu się na nich na starcie nie utrzymasz. WF to też studia mocno biologiczne połączone z aktywnością. Jeśli myślisz że na wf idą przyszli nauczyciele wf to się bardzo mylisz. To się tylko tak nazywa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A co myślicie o dietetyce? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też typowo biologiczne chemiczny kierunek. Bardziej o aspektach żywienia, moim zdaniem nie spełni Twoich oczekiwań. Raczej bym całował w kierunek sport np był taki na AWF w Gdańsku.

Lub turystyka i rekreacja ale na AWF

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz to już całkowicie nie wiem co mam robić ze swoim życiem. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a czemu nie zrobisz najpierw szkoły policealnej np. trener personalny. Będziesz miał dodatkowy rok na przemyślenia, a i dobrze go spożytkujesz ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A czy te szkoły policealne są coś warte? Czy tylko bezużyteczny papier i strata pieniędzy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie jestem zwolennikiem szkół policealnych bo to sztuka dla sztuki Ale są takie kierunki na które warto iść. Związane z konkretnym zawodem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z papierami trenera personalnego znajdziesz pracę na siłowni czy w salach fitness z czasem mógłbyś to wzbogacić właśnie idąc na kierunek dietetyka, co dało by Ci dodatkowe możliwości. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie tak myślałem żeby siłownie połączyć z dietetyką ale ta chemia mnie przeraża na studiach 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak jak inżynierów matematyka czy fizyka, a rezygnują z tego powodu? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A czy mam jakieś szanse dostać się na dietetykę bez matury z chemii czy biologi? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na wiele uczelnie tak. Chociażby prywatne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A czy studia związane z gastronomią mają jakiś sens czy bez nich znajdę taką samą pracę? Możecie się podzielić swoimi planami związanymi ze studiami jeśli chcecie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

studia robi się dla zdobycia konkretnej wiedzy i umiejętności, jeśli chcesz się z tego uczyć to tak, ma to sens.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dużo słyszę że lepiej zrobić jakieś kursy niż iść na studia. W przypadku dietetyki też tak jest? Czy mimo wszystko studia dadzą mi więcej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Studia dadzą Ci większą wiedzę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Jeśli chodzi o prawo to liczy się tylko i wyłącznie aplikacja. Więc uczelnia musi do niej przygotować. Nie ma znaczenia tryb studiów. Na większości niestacjonarnych przyjmują wszystkich. 
    • Nie ma. Jest to realizowane na zarządzaniu. 
    • To nowy kierunek więc rzetelnych opinii brak. A co chciałbyś dalej robić po takich studiach? 
    • Piszę, ponieważ mam nadzieję zebrać jak najwięcej głosów, które pomogą mi w podjęciu decyzji. Za wszystkie opinie będę wdzięczna. Co do tego, że chcę pójść na studia i że ma to być prawo, jestem już zdecydowania. Nie mam natomiast pewności, w jakiej formie i na której uczelni studiować.   Gwoli wyjaśnienia, nie jestem tegoroczną maturzystką. Jestem osobą pracującą i nie mogę rzucić pracy, bo jestem na swoim własnym utrzymaniu. Moje godziny pracy są jednak dość elastyczne, mogę też pracować w weekendy, więc nie jestem przywiązana do schematu od poniedziałku do piątku od 9 do 17. Mieszkam w Warszawie.   Chyba bardziej pasowałyby mi studia stacjonarne, bo i to i większy prestiż i, nie będę owijać w bawełnę, mniejszy koszt. Za czesne z pięciu lat studiów niestacjonarnych można już kupić niezły samochód, więc na pewno byłoby to dla mnie spore obciążenie finansowe. Poza tym wcale nie mam nic przeciwko, żeby państwo mi coś w końcu zasponsorowało, do tej pory to ja się raczej dokładałam do interesu. Tyle że plan na takich studiach stacjonarnych musiałby być elastyczny, tzn. musiałabym mieć możliwość takiego zapisania się do grup, żeby jakoś zgrabnie poupychać te obowiązkowe zajęcia (ćwiczenia) wieczorami albo w 1-2 dni w tygodniu.   Pierwszą uczelnią, o której pomyślałam, jest UW, bo znane i na miejscu. Przyjmują też bardzo dużo studentów, dzięki czemu jest dużo grup zajęciowych do wyboru. Obawiam się jednak rekrutacji, bo wymagają matematyki, która za moich czasów była nieobowiązkowa. Wymagano jej wtedy tylko na stricte ścisłych kierunkach, które mnie nie interesowały, więc jej nie zdawałam. Przez brak jednego przedmiotu mój wynik jednak poważnie spada i chociaż niby jest trochę powyżej progów z poprzednich lat, to jednak może tak być, że się po prostu nie dostanę. Wieczorowe do mnie nie przemawiają, bo jak rozumiem są równie absorbujące jak dzienne i zajęcia ma się razem, a jedyną różnicą jest to, że się płaci i to niemało.   W Warszawie jest jeszcze UKSW, ale tam na dzienne przyjmują zdecydowanie mniej osób, więc i tych grup zajęciowych jest mniej. Obawiam się, że nie dałabym rady ułożyć planu tak, żeby nie kolidował mi z pracą. I jeszcze ta lokalizacja, bo jak rozumiem, na prawie zajęcia odbywają się na Wóycickiego, a to straszne zadu… znaczy lokalizacja na tyle oddalona od innych części Warszawy, że dojazd długo mi zajmie. Na UKSW mają też zaoczna i całkiem przyzwoitą ceną, ale na IRK widnieje informacja, że przyjmują po kolejności zgłoszeń. Trochę nie ufam studiom, na które nie ma żadnych wymagań i przyjmują wszystkich, jeśli mam być szczera.   I to tyle uczelni w Warszawie, bo na te dobre prywatne mnie nie stać, a na te słabe nie chcę iść.   Pomyślałam też o UJ. Plusy: renomowana uczelnia i spokojnie się dostanę. Minusy: nie mieszkam w Krakowie. Można dojeżdżać, jest teraz pendolino i podróż do Krakowa się znacznie skróciła. Ale tu z kolei koszt zaocznych, czyli czesne plus dojazdy i noclegi mógłby się okazać za wysoki. Może więc jednak dzienne? Dużo słyszałam o elastyczności studiów na UJ i o tym, że nawet ćwiczenia nie są tam obowiązkowe i można sobie wybierać, na co chce się chodzić. Zastanawia mnie, jak to wygląda w praktyce.   Ostatnią uczelnią, o której pomyślałam jest UŁ, bo to w miarę blisko i dobre połączenie kolejowe, ale jednak mało o tej uczelni wiem, a spotkałam się z opiniami, że tam studia są mało elastyczne i w zasadzie wszystko jest obowiązkowe.   Bardzo chętnie posłuchałabym opinii studentów i absolwentów prawa na tych uczelniach. Jak Wam się podobało? Jak oceniacie poziom? Na ile elastyczne były to studia i czy łatwo je połączyć z pracą? Jak wygląda kwestia przepisywania różnych przedmiotów? Kiedyś już coś tam studiowałam i chętnie przepisałabym takie popierdółki, jak lektoraty, WF-y, oguny. Na stronie UJ znalazłam na przykład informację, że WF można przepisać tylko do pięciu lat wstecz, na co niestety się nie łapię, i mnie to zmartwiło, bo jednak jeżdżenie do Krakowa, żeby pograć w siatkę, nie brzmi zachęcająco.   Dziękuję wszystkim, którzy wytrwali do końca tego postu.
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.