Skocz do zawartości
NowyProtest

Mieszkania dla młodych, a nie dla rentierów - wesprzyj protest

Rekomendowane odpowiedzi

Młody człowieku, studencie / absolwencie!

 

Jeśli to czytasz, na pewno wynajmujesz pokój za 1000 zł miesięcznie lub kawalerkę za 2000 zł plus czynsz i media. Marzysz o własnym mieszkanku, ale bulisz połowę wypłaty rentierowi, żeby nie spać pod mostem i nie odłożysz na wkład własny. A jeśli udało się Tobie odłożyć i chciałeś kupić własne mieszkanie, to się przekonałeś, że jest to niemożliwe, ponieważ ledwo deweloper ogłosi sprzedaż, w miesiąc wszystko rozkupują Janusze biznesu pod wynajem! Czy stać Cię jednocześnie bulić czynsz rentierowi i płacić ratę za dziurę w ziemi, gdzie dopiero budują Twoje wymarzone mieszkanie?

 

Zmieńmy to. Przekonajmy polityków do zmiany prawa.

 

Koniec z kupowaniem mieszkań pod wynajem!
Koniec pompowania bańki na rynku nieruchomości!

 

Młodzi obywatele na swoim, a nie na wynajętym!

 

Powiedzmy stop kaście rentierów.

 

Wzywam rządzących do zaprzestania wspierania zorganizowanych gangów rentierskich. Wzywam do wspierania młodego pokolenia. Własne mieszkanie ułatwi młodym osobom rozwój zawodowy, zwiększy przyrost naturalny, zapewni im bezpieczeństwo.

 

Ogłaszam nowy protest. Oto nasze postulaty:

 

1. Przywrócić program Mieszkanie dla Młodych

Zlikwidować wspierający rentierów program Mieszkanie+ i przywrócić program Mieszkanie dla Młodych. Z rządową dopłatą do wkładu własnego więcej młodych osób zainwestuje we własne 4 kąty i oni już tu zostaną. Dotychczas skorzystało 110 000 osób. Młodzi na swoim, nie na wynajętym!

 

2. Opodatkować rentierów

Koniec z uchylaniem się od opodatkowania. Zlikwidować preferencyjne stawki podatkowe dla rentierów. Obowiązkowa działalność gospodarcza. Odzyskać niesłusznie i niekonstytucyjnie przyznane bonifikaty, ulgi podatkowe, a pieniądze przeznaczyć na MDM.

 

3. Wynajem na pokoje zakwalifikować jako usługi hotelarskie

Wynajem mieszkań na pokoje zrównać z prowadzeniem hotelu. Wymagana działalność 55.10.Z, wpis do rejestru, zapewnienie odpowiednich warunków sanitarnych i standardów XXI wieku.

 

4. Karać za niskie standardy sanitarne

Wynajmowane mieszkanie powinno spełniać standardy sanitarne, a najemcom umożliwić rozwiązanie umowy ze skutkiem natychmiastowym w przypadku braku tych standardów lub odmowy podniesienia standardów na własny koszt. Koniec wynajmowania studenckich dziur po babci, rodzicach i ciotkach.

 

5. Dotkliwe kary za wynajem bez umowy

Umowa powinna być sporządzona w formie pisemnej lub dokumentowej z obowiązkiem zgłoszenia do urzędu skarbowego i do zarządcy budynku. Koniec z nielegalnym najmem.

 

6. Opodatkować nadmiar mieszkań

Dodatkowy podatek od nadmiaru mieszkań. Nie podatek katastralny, bo negatywnie wpłynie na jakość oferowanych mieszkań. Uszczelnić przed tworzeniem mafii rentierskich i wykorzystywania słupów.

 

7. Poprawić standard w domach studenckich i pracowniczych

To kolejny krok w walce z kupowaniem mieszkań pod wynajem. Dopuścić też budowę prywatnych apartamentów dla studentów i uregulować je odrębnymi przepisami.

 

8. Koniec wykupu mieszkań spółdzielczych

Celem spółdzielni mieszkaniowej jest zapewnienie dachu nad głową. Koniec przekształcania mieszkań lokatorskich we własnościowe, wykupu mieszkań wchodzących w zasoby spółdzielni mieszkaniowych, dziedziczenia na własność, kombinatorstwa. Wiele mieszkań lokatorskich przekształcono z olbrzymią bonifikatą we własnościowe. Potem umożliwiono ich wykup za złotówkę! Takie mieszkania dziś chodzą po cenach rynkowych. Gdzie sprawiedliwość???

 

9. Koniec bonifikat na wykup mieszkań komunalnych

W wielu miastach umożliwiono wykup mieszkań komunalnych za 1% wartości. Co mają powiedzieć młodzi ludzie, którzy własne mieszkanie muszą kupić po cenie rynkowej?

 

10. Ulgi dla deweloperów, którzy wspierają młodych, a nie rentierów

Ulgi podatkowe i nagrody dla tych deweloperów, którzy uczestniczą w programie MdM.

 

Oczywiście program MdM powinien też wspierać zakup na rynku wtórnym, szczególnie w sytuacji, kiedy chcemy się zamienić mieszkaniami, np. zbywca szuka większego mieszkania, a nabywca kupuje swoje pierwsze. Być może MdM też ograniczy zakup mieszkań na rynku wtórnym pod tzw. inwestycje.

 

Potrafisz Polsko!

 

Pochwalcie się pod tym apelem, w jakich dziurach studenckich przyszło Wam żyć. Pokażcie zdjęcia. :) 

 

Co się Wam jeszcze nie podoba na rynku nieruchomości?

 

Planujecie zakup własnego M?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ty tak na poważnie? Jest wolny rynek i każdy musi sobie radzić. Mam wrażenie, że apel to przejaw frustracji. Dlaczego z moich podatków mają być ulgi. Spółdzielnia ma swoje prawa i mieszkania lokatorskie są z możliwością wykupu co jest zapisane w umowie bo najczęściej śpiąca się kredyt na budowę bloku. 

Jeśli kogoś stać lub chce zaryzykować i kupić kilka mieszkań to jest to jego sprawa. Nie jest do tego potrzebna działalność gospodarczą. Natomiast umowa i podatek jak najbardziej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Powstaje zasadnicze pytanie - kto miałby cokolwiek zrobić w tym kierunku? Prezydenci miast, którzy nie potrafią doliczyć się mieszkań, czy premier, który w obawie przed przypałem i zainteresowaniem organów państwa w pośpiechu przepisał nieruchomości na żonę? Pomijam już fakt, że państwowe dopłaty do wkładu własnego (pkt. 1 u Ciebie) w żaden sposób nie zwiększają dostępności, a jedynie pompują ceny o tę kwotę, którą sponsorują podatnicy. Wiele samorządów w całej Polsce przerobiło ten mechanizm również m.in. na żłobkach i przedszkolach, które jak pozostawały poza zasięgiem wielu, tak pozostają dalej pomimo kilku stówek miesięcznie od gminy. Prowadzenie biznesu polega na maksymalizacji zysku, a nie tym, by sprzedawać coś za sztywne N zł i dlatego dedykowane wsparcie nie spełnia tutaj swojego zadania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak takich nierobów czytam, to mi się aż w dołku przewraca. Weź się dziadzie to roboty i kup sobie własne mieszkanie, jak ci źle. Ktoś całe życie tyrał na to mieszkanie, to teraz wynajmuje. A tu się leniom patentowanym marzy nowa komuna, odebrać burżujom, a mnie za darmo dać. Wyprowadź się do Korei Północnej, jak sobie na wolnym rynku nie radzisz. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chociaż dystansuję się od tego, co napisał autor wątku, to jednak nie przesadzałbym z "tyraniem całe życie na mieszkanie". Na Zachodzie, gdzie właściciele są mniejszością, to i owszem. Natomiast nie w Polsce i pozostałych państwach postsocjalistycznych, gdzie większość społeczeństwa swego czasu dostała za darmoszkę coś (lokal i/lub ziemię), czego na wolnym rynku nie dorobiłaby się do śmierci, a teraz zgrywa rekina biznesu. Trudno temu zaprzeczyć, skoro dawniej byle robotnik po zawodówce dostawał mieszkanie od gminy lub pracodawcy, które następnie uzyskał na własność za śmieszne grosze, a obecnie osoba na dużo wyższym stanowisku, jeśli nie ma spadku lub lokalu z TBS, zadłuża się w tym celu na długie lata albo wynajmuje po stawkach porównywalnych do niemieckich (sic!) i to pomimo niższych zarobków. Warto pamiętać, że za Odrą protesty zaczęły się, gdy czynsze przekroczyły poziom 10 eur/m2, co wcale nie jest żadnym kosmosem na polskim rynku. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale jakby ludzie nie kupowali mieszkań pod wynajem , to studenci i młodzi ludzie nie mieliby od kogo ich wynajmować. A mnie nie stać na kredyt np jako młody człowiek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Super, dzięki za wszystkie informacje
    • Ad. 1) Na każdym kierunku ścisłym i technicznym jest dość sporo nauki i MiBM nie wyróżnia się tutaj niczym. Oczywiście nie tyle, by zamknąć się w książkach i nie widzieć poza nimi świata, ale systematyczność jest niezbędna. Kolokwia (w późniejszych semestrach także projekty) w trakcie semestru są standardem, więc nie da się przebalować semestru, a potem raz przysiąść i mieć to z bani.    Ad. 2) Na PG robiłem magisterkę - wydział oio. Idąc na tę uczelnię warto pamiętać, że ciągle jest mocno betonowa i to student jest dla uczelni (zaczynając od dziekanatu i kończąc na prowadzących), a nie na odwrót, ale z każdym kolejnym semestrem jest się lepiej traktowanym Sam poziom na wspomnianym wydziale to istna sinusoida - jedne przedmioty prowadzą ludzie, którym na niczym nie zależy, a inne naprawdę zaangażowani. Analogicznie z trudnością zaliczenia - od niskiej po spore wyzwanie realnie zagrożone powtarzaniem.    Na marginesie jeszcze dodam, że PG z reguły bierze więcej studentów, niż zamierza utrzymać i m.in. dlatego spora część odpada albo odpłatnie powtarza przedmioty. Poza tym niektóre z nich, pomimo bycia kierunkowymi, są prowadzone w sposób totalnie bezużyteczny. "Hitem" może być rysunek techniczny i PKM tylko na kartce papieru bez wykorzystania żadnego CAD/CAE, których odpłatne kursy organizowane są poza programem studiów. Albo niezbyt częste laboratoria w kilkunastoosobowej grupie, gdzie jeden coś robi, drugi notuje, a reszta stoi i się przygląda. Jednak pomimo tych wszystkich minusów, dyplom PG jest w cenie i dlatego warto się przemęczyć.    PS: Na 1. stopniu energetyki pierwsze 5 semestrów jest wspólne i dopiero potem wybiera się specjalność przypisaną do wydziału. Nie ma więc znaczenia, czy teraz wybierzesz mechaniczny, bo równie dobrze możesz wydądować na eia albo oio i vice versa. 
    • Cześć, piszę tu ponownie. Dalej mam mętlik w głowie i nie wiem jaki kierunek studiów wybrać. Skończyłem liceum o profilu matematycznym. Maturę rozszerzoną zdaję tylko z matematyki. Z tym że przelicznik na np. Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach to 0,7x za podstawę i 1x za rozszerzenie, a wiem że nie napiszę rozszerzonej matematyki na więcej niż 40%, więc korzystniejsza będzie dla mnie podstawa. Widziałem, że piszecie żeby wybrać studia, które nas interesują. Ja takich nie mam - to powinienem według was pójść do pracy. Czytałem, że niektórzy tak zrobili i to im nie pomogło, poza tym gdzie ja niby mam iść pracować, żeby się czegoś nauczyć, co mi pomoże.  Dałem przykład uczelni ekonomicznej, bo rozważam ekonomię jako wybór, ale to taki wybór z braku innego. Podobno ekonomia to dobry kierunek. Nie wiem, czy mnie to zainteresuje, no bo nigdy się ekonomii nie uczyłem. Ale studia typowo ścisłe jak matematyka, fizyka, informatyka to nie dla mnie, bo nie daję rady przy natłoku skomplikowanego materiału. Humanistyczne i artystyczne to też kompletnie nie dla mnie. Myślałem jeszcze o "Mikro i nanotechnologia" na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach, ale chemię miałem tylko przez jeden semestr w liceum, więc nie mam wiedzy podstawowej. I chyba trudno po tym z pracą w Polsce? Najbardziej bym chciał pracę samodzielną, nie w grupie. Myślałem o kierunku który pozwoli mi potem pracować w laboratorium, ale tu znowu - przecież nie umiem chemii ani biologii. A samemu, bo wszelkie prace wymagające ciągłego kontaktu z klientem odpadają (jestem introwertykiem, nawet lekka fobia społeczna, nie że nie potrafię rozmawiać, tylko występować publicznie z projektem jakimś).  Mam nadzieję, że wskażecie który kierunek byłby dla mnie odpowiedni. Będę wdzięczny za pomoc
    • Dzięki! W takim razie spytam jeszcze dwie rzeczy.   Słyszałem że na MiMB jest naprawdę bardzo dużo nauki, czy to prawda? Nie pytam oczywiście czy "trzeba się uczyć" ale jak wygląda to w porównaniu z innymi kierunkami technicznymi, np. tą fizyką techniczną albo energetyką? Czy ma się chociaż trochę czasu dla siebie?   Czy studiowałeś może na Politechnice Gdańskiej? (masz lokalizację Gdańsk) Jeśli tak, to masz może jakieś rady odnośnie tej uczelni? Zwłaszcza jeżeli chodzi właśnie o Energetykę na wydziale mechanicznym, czy też MiBM. Ewentualnie czy jest tam jakiś kierunek którego lepiej się wystrzegać?
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.