Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Witam

Aktualnie jestem w 2 klasie LO

Chodzę do najlepszego liceum w mieście 

Ma jedne z najlepszych wyników maturalnych w województwie

Jestem na profilu mat-fiz 

Powoli muszę już myśleć nad kierunkiem studiów 

Najbardziej interesowałyby mnie studia o kierunku pilotaż 

Slyszalem że są te kierunki w Rzeszowie i Chełmie

Jednak słyszałem tez ze te studia jest trudno ukończyć 

A 200 tys nie będę miał żeby się wyszkolić w aeroklubie

Moim drugim pomysłem było otworzenie własnego serwisu komputerowego np naprawa,składanie pc, laptopów

Interesuje mnie to i jestem w miarę w tym obeznany ,umiałbym złożyć komputer  

Lecz na pisaniu programów nie znam się i to mnie nie interesuje 

Co byście polecali ???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skoro interesuje Cię lotnictwo to polecam Politechnika Rzeszowska. Jednak to nie są studia z dostania pilotem. To studia inżynierskie, mechaniczne. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czytałem i pierwsze dwa lata da się wytrzymać lecz później trzeba się dostać na kierunek pilotaż a nabór jest tam około 30osob

I jeszcze się tam utrzymać....

A jeśli chciałbym zostać pilotem liniowym to co byś polecał ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę że to. Natomiast musisz się liczyć z robieniem kursu na własną rękę. Inna opcja to studia wojskowe, mundurowe. Dęblin. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Do bycia pilotem nie potrzebujesz absolutnie żadnego wykształcenia, chociaż ono jest przydatne, gdybyś chciał zacząć pracę na lądzie. Na specjalność pilotaż i tak trzeba mieć wyrobioną na koszt własny licencję turystyczną, co wielu odstrasza od takiego wyboru. Z drugiej strony niektóre linie lotnicze ogłaszają co jakiś czas nabór na szkolenia, chociaż on również wymaga znacznego wkładu własnego.

 

Cytat

Slyszalem że są te kierunki w Rzeszowie i Chełmie

Jednak słyszałem tez ze te studia jest trudno ukończyć 

PRz nie jest w czołówce, ale może pod tym względem trzyma poziom. Natomiast nie przesadzajmy, że trudno ukończyć podrzędny PWSZ w prowincjonalnym miasteczku ściany wschodniej:P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pytanie, co daje studiowanie pilotażu. Bo jeśli trzeba mieć już licencję turystyczną, to jest to wydatek, który przeciętny człowiek jest w stanie ponieść. (Jak komuś zależy, to sobie pojedzie na jakieś saksy i tyle jeszcze wytrzepie). Ale czy na tym kierunku można zrobić nieodpłatnie licencję komercyjną albo ATPL? Bo jeśli tak, to zdecydowanie jest to gra warta świeczki. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 28.10.2019 o 11:08, aguagu napisał:

Pytanie, co daje studiowanie pilotażu. Bo jeśli trzeba mieć już licencję turystyczną, to jest to wydatek, który przeciętny człowiek jest w stanie ponieść. (Jak komuś zależy, to sobie pojedzie na jakieś saksy i tyle jeszcze wytrzepie). Ale czy na tym kierunku można zrobić nieodpłatnie licencję komercyjną albo ATPL? Bo jeśli tak, to zdecydowanie jest to gra warta świeczki. 

Mogę pokrótce opisać jak to wygląda w Dęblinie. Rekrutacja na szkolenie w ACSLu jest prowadzona po 3 semestrze. Warunkami koniecznymi do zakwalifikowania się są średnia 3,25 i ważna licencja PPL(A) (na te 20-30 osób jest przeważnie jedno miejsce przewidziane dla osoby, która tej licencji nie ma, z tym, że wtedy średnia wymagana skacze do około 4,5 co na tym kierunku jest bardzo trudne do osiągnięcia). Koszt licencji zależnie od aeroklubu i od samolotu na jakim latacie wahać się może od 20 do 25 tysięcy złotych. Licencję robicie na własny koszt i zaznaczam, że jest ona konieczna do tego, żeby w ogóle być wziętym pod uwagę przy rekrutacji, sama w sobie nie gwarantuje, że was przyjmą. Oprócz tego musicie rzecz jasna zrobić badania lotniczo-lekarskie na klasę pierwszą (najwyższą) i dalej postępowanie jest prowadzone w oparciu o średnią z 3 semestrów studiów oraz liczbę wylatanych godzin już po zdaniu licencji. Maksymalnie można ich wylatać 75 (możecie mieć ich więcej ale tylko te 75 będzie wzięte pod uwagę), oczywiście również za własną kasę, zatem sami już widzicie, że pilotaż cywilny to specjalność dla bogatych. W oparciu o te kryteria jest potem sporządzana lista osób przyjętych na szkolenie w ACSL. Z tej listy 2 miejsca są przeznaczone dla kandydatów na pilotów śmigłowców (ale to nie zawsze, w zeszłym roku np. rekrutacji na śmigłowce nie prowadzono), osoby z wyższymi lokatami mają pierwszeństwo w wyborze i mogą zadeklarować, czy chcą iść na samoloty czy na śmigłowce. Jeżeli z osób z listy nikt się nie zadeklaruje to na śmigłowce kieruje się osoby z 2 ostatnich miejsc. Następnie osoby, które zakwalifikowały się na szkolenie mają na 4 semestrze obowiązek zdać LGPS (Lotnicze Gimnastyczne Przyrządy Specjalne) czyli znane z filmów szkoleniowych o Dęblinie żyroskopy w których się kręcisz żeby poprawić wytrzymałość błędnika oraz tolerancję na przeciążenia. Po 4 semestrze natomiast odbywa się właściwa deklaracja specjalizacji, pilotaż mogą tutaj zadeklarować 2 grupy osób - pierwsza to ta, która przeszła całą opisaną wyżej procedurę rekrutacyjną i zakwalifikowała się na szkolenie w ACSLu, druga grupa to osoby, które przy wyborze specjalności zadeklarują się, że część praktyczną szkolenia będą realizowały za własne pieniądze w prywatnej szkole.

Po wejściu na specjalizację (5 semestr) zaczyna się zabawa. Uczelnia wpompowuje was wtedy sporo pieniędzy bo całe szkolenie jest realizowane na jej koszt (oczywiście z jednym zastrzeżeniem - nie możecie z tego już zrezygnować, chyba, że chcecie zwracać koszta szkolenia). Na sam początek dostajecie kilka fantów które będziecie nosić podczas lotów - kombinezon trudnopalny Proppera model CWU 27 (taki sam jak noszą piloci amerykańskich sił powietrznych, koszt rzędu 1500 zł jak chcecie go kupić sami), buty taktyczne, czapeczkę z daszkiem i kurtkę lotniczą Alpha, fajne rzeczy zwłaszcza jeżeli lubicie się popisywać i chcielibyście się wozić po szkole jak Pan i władca budząc zazdrość młodszych roczników.Dalej ścieżka szkolenia zależy już od tego, czy traficie na samoloty czy śmigłowce. Jeżeli na samoloty to będziecie szkoleni do uzyskania licencji ATPL frozen wraz z uprawnieniami IR (lotów według wskazań przyrządów) oraz ME (na samoloty wielosilnikowe) i będziecie latać głównie na Diamondzie DA42. Frozen od pełnego ATPLa różni się tym, że macie zdany egzamin teoretyczny do licencji i po jego ukończeniu musicie wylatać określoną liczbę godzin już jako pilot zawodowy żeby go sobie "odblokować", dopiero wtedy stajecie się pełnoprawnym pilotem liniowym. Jeżeli natomiast będziecie na śmigłowcach sprawa wygląda trochę inaczej ponieważ wasza licencja, która uprawniała was do rekrutacji jest na samoloty. Licencję PPL(H) czyli turystyczną ale już śmigłowcową robicie w trakcie studiów na koszt uczelni. Uzyskacie ją mniej więcej w podobnym okresie co tytuł inżyniera i potem zaczynacie już szkolić się do licencji CPL(H) wraz z uprawnieniami IR. Latać będziecie głównie na śmigłowcu Guimbal Cabri G2 (ACSL posiada też Robinsony R44 ale póki co latają na nich tylko studenci wojskowi).

Tyle z mojej strony co mogę wam powiedzieć. Zaznaczam, że nie jestem pilotem i wszystko co wam tutaj opisuję znam tylko i wyłącznie z teorii.

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Pewnie, że tak.  Nie można po politologii robić mgr z informatyki.  Różnice programowe są ogromne. Na mało popularnych kierunkach takie rzeczy jeszcze przechodzą ale będą rzadkością i będą coraz bardziej niemożliwe. 
    • Wklepałem to w wyszukiwarkę i wyszło, że mowa o historii na UŁ - magisterka z limitem 30 miejsc. Pamiętaj, że w przypadku różnicy pokrewnych kierunków, która nie może przekroczyć określonej liczby ECTS, dostaje się do nadrobienia różnice programowe i tym samym znajduje się niżej na liście rankingowej. Mam w tym temacie pewne doświadczenie jako, że inżynierkę zrobiłem z MiBM, a magisterkę z energetyki. Natomiast drugi stopień dla absolwentów wszystkich kierunków bez żadnych komplikacji jest tylko w słabszych uczelniach prywatnych, bo podpisując się magister kierunku A trzeba mieć kompetencje takiego samego licencjata/inżyniera. To nie tak, że np. licencjat ekonomii pójdzie sobie na wydział elektryczny polibudy robić magistra z informatyki
    • http://informatory.uni.lodz.pl/wydzial-filozoficzno-historyczny/historia-2/ https://irk.umk.pl/2019/katalog.php?op=info&id=11510317&kategoria= https://rekrutacja.uni.wroc.pl/kierunek/filozofia-ii-stopnia-stacjonarne/   Przy okazji, co sądzisz o tym kierunku? http://informatory.uni.lodz.pl/wydzial-ekonomiczno-socjologiczny/informatyka-ekonomiczna/ http://www.kierunek_informatyka.uni.lodz.pl
    • tak, raczej bez problemu. Chyba, że to główne uczelnie w kraju, z badawczych
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.