Skocz do zawartości

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'depresja' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Forum.Studia.net
    • Przedstaw się
    • O forum - regulamin, błędy, sugestie, propozycje dotyczące forum.
  • Miasta akademickie
    • Miasta Akademickie
  • Kierunki studiów
    • Kierunki studiów
    • Czym kierować się przy wyborze studiów?
    • Kierunki zamawiane i Program Rozwoju Kompetencji
    • Nasze kierunki studiów
    • Studia zagraniczne
    • Nowe, unikatowe, wyjątkowe
    • Stypendia
    • Rekrutacja
  • Studia podyplomowe, MBA, doktoranckie
  • Nauka
  • Życie studenckie
  • Agora
  • W drodze do kariery: praca, praktyki, staże
  • Matura
  • Konkursy!
  • Fora uczelniane
  • Co i jak? Zasady, regulamin i WYNIKI konkursu
  • Znajdź wątki konkursowe
  • Hasła Słownika Studenckiego znajdziesz w forum "Życie studenckie"

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


MSN


Strona WWW


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Lokalizacja


Zainteresowania

Znaleziono 2 wyniki

  1. Błagam o pomoc...Hej, jestem studentką logistyki w Lublinie kończę obecnie drugi rok. Wyjechałam do tego miasta za swoim wtedy ówczesnym chłopakiem oraz poszłam na te studia ze względu na niego. Teraz gdy już od ponad roku nie jesteśmy razem zdałam sobie sprawę jaki błąd popełniłam. Nienawidzę tych studiów już od pierwszego semestru a o mieście nie wspomnę (przepraszam fanów Lublina źle mi się kojarzy)... Jednak po rozmowie z rodzicami przekonali mnie bym została chociaż pierwszy rok. Zostałam, zdałam poprzez różne "sposoby", niestety teraz jak jest wszystko stacjonarnie jest mi strasznie ciężko. Przedmioty mnie nie interesują, praktycznie nie wiem co się tam dzieje, nauka tego sprawia że chce mi się płakać. Byłam na praktykach w centrum logistycznym, szczerze to mi się nie podobało, nie nadaje się do stresowych sytuacji. Jestem po liceum na profilu prawno-językowym, nienawidzę matematyki mimo, że zawsze miałam z niej dobre stopnie. Kompletnie nie umiem się dogadać z ludźmi z roku, którzy rywalizują ze sobą i nawet wyśmiewają się ze mnie przez to że mam problemy z zrozumieniem niektórych tematów i nie chcą pomóc. Płakać mi się chce na myśl że mam tam iść. Miałam się przenieść na semestrze jednak rodzice grozili mi że mi nie dadzą pieniedzy na utrzymanie, dlatego zrezygnowałam. Czuje że się do tego nie nadaje, dobrze wiem że jestem dobra w sprzedaży, handlu, prawie i psychologii. Od niedawna pracuje w firmie ubezpieczeniowej i strasznie mnie to interesuje, poznałam mega ludzi, jednak rodzice dzwonią i mówią masz się uczyć bo coś tam coś tam ... Szczerze ja naprawdę przestałam się uczyć rozpoczynając te studia... Tęsknię za prawem i psychologia której uczyłam się na kółkach i w szkole... Czuje że zmarnowałam sobie życie i nie wiem co robić. Mam ochotę zrezygnować lub iść na studia zaoczne i spróbować swoich sił na prawie lub psychologii bo wiem że to mnie interesuje ale boje się reakcji rodziców oraz tego że jestem 2 lata w plecy...powoli wpadam w jakąś depresję i nie wiem czy dam radę to dalej pociągnąć ...błagam o pomoc
  2. Witam, chciałabym poprosić serdecznie o radę. Jestem kompletnie zagubiona, nie mam pojęcia, jaki kierunek studiów wybrać... Wszystko zaczęło się od tego, że rok temu zdałam maturę. Byłam (i jestem) zakochana w Bałkanach, niestety zbyt późno zdałam sobie sprawę, że nie jest to kierunek zbyt przyszłościowy. Poszłam na niszową filologię do Poznania, która niestety okazała się pomyłką... Trzech studentów, lekceważące podejście rektoratu i wykładowców, szkoda opowiadać. Bardzo się zaraziłam. Zrezygnowałam i w tym roku zaczynam na nowo. I tu zaczyna się dylemat... Mam wrażenie, że jestem wypalona. Szczerze powiedziawszy, żyję w depresji. Wszystkie moje pasje ze szkoły nagle wyparowały, a kochałam angielski, polski, historię... Czuję się fatalnie. Jestem duszą humanistyczno-artystyczną, zawsze lubiłam języki obce. Mam dobrą wiedzę ogólną, ale jakoś nie widzę się nigdzie, co mnie przeraża. Przez całe liceum byłam najlepszą uczennicą, więc teraz nie mogę uwierzyć w swoją bezsilność i brak pomysłu na życie. Kierunki, które przychodzą mi do głowy to: 1. Filologia angielska; choć wiele osób powtarza, że jest to bez sensu. 2. Filologia germańska; niby lubię języki i wiem, że niemiecki jest przyszłościowy, ale go nie czuję do końca... Może to błąd. 3. Psychologia; podobno trudno z pracą po tym kierunku. Bardzo proszę o pomoc, naprawdę czuję się bezsilna i zdemotywowana. Nie wiem, jak wykorzystać moje umiejętności i hobby, by stworzyć z tego coś sensownego. Pozdrawiam.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.