Skocz do zawartości

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów '#studia' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Forum.Studia.net
    • Przedstaw się
    • O forum - regulamin, błędy, sugestie, propozycje dotyczące forum.
  • Miasta akademickie
    • Miasta Akademickie
  • Kierunki studiów
    • Kierunki studiów
    • Czym kierować się przy wyborze studiów?
    • Kierunki zamawiane i Program Rozwoju Kompetencji
    • Nasze kierunki studiów
    • Studia zagraniczne
    • Nowe, unikatowe, wyjątkowe
    • Stypendia
    • Rekrutacja
  • Studia podyplomowe, MBA, doktoranckie
  • Nauka
  • Życie studenckie
  • Agora
  • W drodze do kariery: praca, praktyki, staże
  • Matura
  • Konkursy!
  • Fora uczelniane
  • Co i jak? Zasady, regulamin i WYNIKI konkursu
  • Znajdź wątki konkursowe
  • Hasła Słownika Studenckiego znajdziesz w forum "Życie studenckie"

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


MSN


Strona WWW


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Lokalizacja


Zainteresowania

Znaleziono 3 wyniki

  1. Chciałabym poradzić się kogoś w sprawie studiów. Jestem tegoroczną maturzystką i nie do końca wiem czym chce się zajmować w przyszłości, nie jestem ukierunkowana na konkretny zawód. Dlatego też waham się pomiędzy dwoma kierunkami, na które się dostałam: filologią angielską na UP w Krk lub turystyka i rekreacja na UEK w Krk. Jeśli chodzi o filologię, to myślałam nad tym, aby w drugim roku studiów dobrać kierunek zarządzenie, gdyż wiele osób twierdzi że po samej filologi nie ma dużo możliwości. Szczególnie ukierunkowuje się na zostanie tłumaczem lub pracę w biurze, nie na nauczyciela. A jeśli chodzi o turystykę to myśłałam nad pracą w hotelu lub biurze podróży. Tak wyobrażam sobie te kierunki i chciałabym spytać jak wy to widzicie? Który kierunek jest bardziej przyszłościowy i jaka droga ma więcej możliwości według Was? Czy po samej filologi nie ma pracy? Byłabym bardzo wdzięczna jeśli ktoś chciałby mi doradzić i pomóc w podjęciu tej decyzji. Z gory dziękuje
  2. Witam, w tym roku piszę maturę i zdecydowałam, że chciałabym studiować finanse i rachunkowość. Tu pojawia się problem. Interesują mnie studia w Warszawie, ale nie wiem którą uczelnię wybrać: SGGW, UW, SGH (tu mnie raczej nie przyjmą, ponieważ wymagane są 2 języki obce a ja zdaję tylko jeden). Co polecacie? A może znacie inne uczelnie godne polecenia
  3. Witam W tym roku ukończyłem liceum (profil m-f) i pisałem maturę. Poszła mi ona raczej słabo, o ile podstawy jeszcze jakoś wyglądają to już rozszerzenia (matematyka, fizyka) mizernie. Przed maturami, patrząc na swoje możliwości celowałem wstępnie w Informatykę i Ekonometrię na SGGW. Po otrzymaniu wyników byłem tak na pograniczu progu, o ile w tamtym roku bym się jeszcze dostał to jednak w tym mi trochę zabrakło. W związku z tym zostały mi tylko takie opcje "awaryjne". Dostałem się na administrację na PW, oraz Inżynierię Środowiska na SGGW. Teraz muszę z jednego (albo obu?) zrezygnować i wycofać dokumenty. Zdaję sobie sprawę, że między wszystkimi wymienianymi przeze mnie kierunkami jest dość duża rozbieżność. Niestety, ukończywszy liceum nadal nie wiem co chciałbym w życiu robić, czym się zajmować, gdzie widziałbym siebie za np. 10 lat (myślę, że nie Ja jeden jestem w takiej sytuacji). Ogólnie trochę interesuję się historią, jednak ze względu na sytuację absolwentów takich studiów na rynku pracy nigdy nie wiązałem z tym jakoś kariery zawodowej, traktując raczej jako zwykłe hobby (matury pod tym kątem też nie zdawałem). Nie mówiąc już o tym, że wobec mojego jedynie hobbystycznego zainteresowaniu tą dziedziną, mogłoby się okazać, że przy bardziej akademickim podejściu do tematu już by mi się to tak nie podobało. W związku z wybranym w liceum profilem myślałem nad informatyką i programowaniem, jednak w miarę zagłębiania się w temat coraz bardziej średnio widziałem się w przyszłości w roli takiego klepacza kodu (nie zapominając też o zdrowotnych konsekwencjach pracy przy komputerze, zważywszy na fakt że i tak mam już średnią wadę wzroku). Gdzieś tam pojawiała się też myśl nad grafiką komputerową, jednak tutaj dobrze by było wykazywać się jakimś, chociaż średnim talentem plastycznym (a nie wygląda na to żebym takowy posiadał) oraz związanymi z tym wyobraźnią i kreatywnością. Ostatecznie na czas takiej niewiedzy co do planów na przyszłość, chciałem iść właśnie w bardziej ekonomiczne kierunki, uznając, że tego typu studia zawsze się mogą przydać w życiu. Te zaś kierunki na które się dostałem to raczej tak tylko na przezimowanie, a już ewentualnie jakby ten ostatecznie wybrany mi się spodobał to bym został. Na administracji miałbym dużo prawniczych przedmiotów, o ile styczność z nudnym, prawniczym językiem i wklepywanie na pamięć kodeksów bym jakoś przebolał to czy przy takim podejściu jest sens? Tym bardziej, że dużo się czyta negatywnych opinii na temat przyszłości absolwentów po tym kierunku, problemach ze znalezieniem pracy, a jak już nawet to o niskich zarobkach (nawet Pani przy składaniu dokumentów na ten kierunek przestrzegała mnie przed tym wyborem). Obawiam się też, że na politechnice może to być kierunek gorzej prowadzony niż na jakimś uniwersytecie. Z drugiej strony takie studia mogą dać ogólną, zawsze tam trochę przydatną wiedzę. Inżynieria środowiska zaś, opierałaby się w dużej mierze na fizyce, za którą nie przepadam (wybierając taki profil w liceum kierowałem się głównie myślą, że co ja tam wiem po gimnazjum o tym i może z czasem, w innej szkole mi się spodoba) i geometrią wykreślną (ogólnie kiepsko u mnie z wyobraźnia przestrzenną i męczące by to było dla mnie), pojawiłaby się również chemia z którą ostatni raz styczność miałem prawie 3 lata temu i moja wiedza ogranicza się do tego co wyniosłem z gimnazjum, a która to chemia jakoś specjalnie mnie nie pasjonuje (przy czym też nie przeszkadzałaby mi chyba jakoś bardzo). W dalszej perspektywie miałbym więc tutaj styczność z tematyką, którą się zbytnio nie interesuje, a w niektórych przypadkach nawet nie przepadam. Z drugiej strony oprócz takich rzeczy miałbym też tutaj o wiele większą styczność z matematyką (którą to traktuje neutralnie, pasja to to nie jest, ale nie przeszkadza mi ona) co stanowiłoby lepsze rozwiązanie gdybym np. miał poprawiać za rok maturę (właśnie z matematyki). Rozważam też trzecią opcję, aby wobec takiej sytuacji darować sobie taki rok na byle jakim kierunku. Zrobić sobie rok przerwy, pójść na ten czas do pracy, zarobić na i zdać prawo jazdy (niestety do tej pory finanse mi na to na to nie pozwalały), ogólnie dorobić sobie parę groszy, a potem czy po drodze przygotować się jeszcze raz do matury z matematyki (przy okazji może np. jeszcze geografia czy ta historia, zawsze większe spektrum wyboru później) i spróbować ponownie przy rekrutacjach za rok, może np. do tego czasu odkryłbym co chcę robić w życiu itd. Z drugiej strony przez taki rok mógłbym się odzwyczaić od nauki, rozleniwić, potem nie poprawić wystarczająco dobrze wyników (albo nawet nie musiałoby to wynikać z nieprzygotowania czy niewiedzy, co zwyczajnego roztrzepania czy robienia głupich błędów, wiadomo - różnie to bywa), a w takim przypadku rok później byłbym w takiej samej sytuacji co teraz i tylko bym zmarnował czas. Ze studiów samych w sobie nie zamierzam rezygnować, zdobywanie jakiegokolwiek wykształcenia wyższego zawsze poszerza horyzonty myślowe, nie bez znaczenia jest też obycie w środowisku akademickim, poznanie wielu nowych ludzi, czy ogólnie wybycie do dużego miasta (obecnie mieszkam w małej wiosce). Tak nawiasem mówiąc, nie wiem też jak wygląda sprawa z tymi punktami ECTS i zmienianiem kierunku. Informacje na internecie są różnych lat i ciężko znaleźć czy to już/jeszcze obowiązuje? Bo w takim przypadku idąc na jakiś kierunek aby przezimować (po cichu licząc, że a nuż widelec mi się spodoba i zostanę) tylko bym sobie pogorszył sprawę i potem musiał jeszcze za zużyte przez ten czas punkty dopłacać jakbym już znalazł coś lepszego dla siebie. Sumując, czy ktoś może polecić w mojej sytuacji (którą mam nadzieję wystarczająco przedstawiłem) któryś z tych kierunków? Czy z takim nastawieniem nie rozsądniej byłoby jednak spróbować z tym trzecim rozwiązaniem? Z góry dziękuję za odpowiedzi i pozdrawiam
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.