Skocz do zawartości

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'studia' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Forum.Studia.net
    • Przedstaw się
    • O forum - regulamin, błędy, sugestie, propozycje dotyczące forum.
  • Miasta akademickie
    • Miasta Akademickie
  • Kierunki studiów
    • Kierunki studiów
    • Czym kierować się przy wyborze studiów?
    • Kierunki zamawiane i Program Rozwoju Kompetencji
    • Nasze kierunki studiów
    • Studia zagraniczne
    • Nowe, unikatowe, wyjątkowe
    • Stypendia
    • Rekrutacja
  • Studia podyplomowe, MBA, doktoranckie
  • Nauka
  • Życie studenckie
  • Agora
  • W drodze do kariery: praca, praktyki, staże
  • Matura
  • Konkursy!
  • Fora uczelniane
  • Co i jak? Zasady, regulamin i WYNIKI konkursu
  • Znajdź wątki konkursowe
  • Hasła Słownika Studenckiego znajdziesz w forum "Życie studenckie"

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


MSN


Strona WWW


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Lokalizacja


Zainteresowania

Znaleziono 961 wyników

  1. Hejka, pisze z wielkim problemem... jestem tegoroczną maturzystką, rozszerzenia jakie pisałam to biologia, chemia i angielski... szczerze powiem biologia i angielski poszły super, zaś chemia to tragedia tzn moze nie bedzie tak źle ale moje marzenia chyba co do medycyny legły w gruzach, nie chce pisac matury za rok, wg mnie to strata czasu, pisze zatem z zapytaniem co byście mi polecili, na chwile obecna złożyłam 4 podania na studia: na biotechnologię do PWR, PW i UJ i medycyne do PUM (marne szanse, ale nie chce rezygnować ostatecznie), poza tym zastanawiam sie czy nie złożyć na cos jeszcze? Jako opcję rezerwową? Hmm ta medycyna do mnie mowi albo inne pokrewne kierunki tez bardzo kręcą, jak myślicie złożyć gdzies jeszcze gdzie jest mały prog? Czy celować w cos innego, i co konkretnie? Smutno troche Haha bo mi sie noga powinęła ale na studiach wyprułabym z siebie flaki zeby tylko tam byc :/ co myślicie? A moze da sie gdzies dostać bez chemi? (Marzycielka Haha) za każdą odpowiedz bede niesłychanie wdzięczna !!!
  2. Hej! Kończę właśnie pierwszy rok fizjoterapii, niby było fajnie, ale od kiedy wszedł nam masaż i bardziej kierunkowe przedmioty zaczęłam wątpić w sens wykonywania przeze mnie tego zawodu potencjalnie w przyszłości. Wynika to z faktu, że jestem słabiutka. Przy masażu męczę się niewiarygodnie (jak mamie zrobiłam masaż połowy ciała to się spociłam obrzydliwie i od razu poszłam spać z wyczerpania), poza tym od zawsze mam problemy z bólami kręgosłupa i karku, które są do przeżycia w trybie życia typu nauka przez cały dzień, ale obawiam się, że będą przeszkadzać mi w potencjalnej pracy... Żeby tego było mało od dwóch lat bolą mnie stawy, czasem bardziej czasem mniej, miałam podejrzenie choroby autoimmunologicznej (tym bardziej że było ich sporo u nas w rodzinie); na ten moment pozostałam bez konkretnej diagnozy. Jestem osobą empatyczną, ale czasami aż za bardzo, potrafię się rozpłakać na widok starszej osoby tylko dlatego, że jest stara i wolno chodzi (albo jest uroczym starszym panem). Na fizjo przez cały ten rok najbardziej mnie interesowała jednak anatomia, fizjologia i biologia medyczna w szczególności. Warto w to brnąć biorąc pod uwagę, że oprócz tego, że całkiem mi się te studia podobają to czysto fizycznie się do nich nie nadaję...? Czekają mnie jeszcze praktyki na obozie naukowym i nie wiem, czy z niego rezygnować, czy dać sobie na nim jakąś ostatnią szansę....
  3. Witam. Jestem aktualnie w trakcie wyboru studiów i chciałbym zaczerpnąć nieco informacji. Kierunek na który chcę iść to informatyka. Dylemat: uniwersytet czy politechnika. Od każdego słyszę, że na polibudzie strasznie cisną matmę. Nie mówię że bym sobie nie poradził ale według mnie, zamiast siedzieć i kuć matmę, można się rozwijać, kodując w tym czasie. Nie wiem czy na uniwersytetach też tak bardzo przykładają wagę do matematyki? Kolejne pytanie, jak to jest z zadaniami na kolokwiach, sesjach itd. Chodzi mi o to, że ostatnio zobaczyłem polecenia, jakie dostał ostatnio mój kolega, student politechniki, które brzmiały mniej więcej tak: (..) funkcja ma zwrócić wartość tego iloczynu jezeli tablica jest kwadratowa, a zwrócić 0 jeśli nie jest kwadratowa, (...) napisz funkcję która zwróci liczbę zespoloną (część re i im), której część rzeczywista jest równa średniej arytmetycznej części rzeczywistych liczb zespolonych i której częśc urojona jest równa największej części urojonej. Wywołaj funkcję w main i wyświetl liczbę zespolona. Pierwsza myśl, co to w ogóle jest? Nie dość że trzeba rozwiązać zadanie, to jeszcze napisać do tego kod. Pytanie do Was, czy również uczniowie uniwersytetów dostają takie zadania, które według mnie mało mają wspólnego z nabraniem dobrego doświadczenia. Ostatnie pytanie, mianowicie, czy pracodawcy naprawdę patrzą na to, jaką uczelnię skończyłeś? Chciałbym przede wszystkim pracować za granicą, a w większości zagranicznych ofert jest napisane że wymagany bachelor's degree (nasz licencjat). Stąd zastanawia mnie, przykładowo, czy pracodawca np. w Austrii, Usa, etc. będzie dokładnie sprawdzał jaką szkołę ukończyłem i czy jest ona w jakimś stopniu prestiżowa? W Polsce na to bardzo zwracają uwagę, czy ktoś jest po AGH'u a kto np. po Uniwersytecie Rzeszowskim lub jakiejś prywatnej uczelni? Czy tylko doświadczenie się ceni, a "papierek" mogę mieć skąd zechcę. Zwracają też uwagę czy ktoś ma licencjata czy inżyniera (w Polsce i za granicą)? Jak wygląda kwestia nauki w przypadku licencjata, a w przypadku inżyniera? Czy to właśnie robiąc licencjat, matmę odpuszczają, a od przyszłego inżyniera wymagają tylko "ścisłej" wiedzy? Zastanawiam się nad Uniwersytetem Ekonomicznym w Krakowie, Politechniką Rzeszowską i Uniwersytetem Rzeszowskim, WSIZ (na AGH nawet nie próbuję :v). Nie chciałbym też całego czasu przesiedzieć w książkach (zabrzmiało jakbym był nieukiem, a takowym nie jestem) ale o wiele bardziej cieszyłoby mnie samodzielne uczenie się, niż rozwiązywanie jakiś durnych zadań, kucie matmy przez cały czas zamiast pójść gdzieś na staż. Przemawia do mnie najbardziej Uek lub Urz (gdzie słyszałem że bardzo dużo nauki nie ma). Pytanie co będzie dla mnie najlepszym rozwiązaniem i co wyjdzie mi na najlepsze. Czy warto iść np. na zarządzanie i programować tylko w domu? Za wszelkie rady i komentarze, z góry serdecznie dziękuję. Pozdrawiam
  4. Cześć, mam straszny dylemat pomiędzy kierunkami wymienionymi w temacie. Nie wiem na co się zdecydować.. oba są do siebie trochę podobne, czy ktoś kto studiował któryś z tych kierunków móglby napisać kilka słów?
  5. Witam, jestem tegorocznym maturzystą i staję przed wyborem studiów. Zastanawiam się głównie nad dwoma uczelniami, a mianowicie politechniką rzeszowską i lubelską. Na obu interesuje mnie kierunek informatyka. Moje wyniki z matur są mniej więcej takie: j. polski podst. 65%, j. ang. podst. 82% matematyka podst. 100%, matematyka rozszerzona 50%, fizyka 33%, angielski rozszerzony słabo mi poszedł i nie sprawdzałem nawet ile bym miał procent. Zależy mi na pracy po studiach i zastanawiam się, w którym mieście będzie na to większa szansa. Mógłby mi ktoś pomóc i doradzić gdzie powinienem iść? Byłbym bardzo wdzięczny.
  6. Hej, jestem obecnie w czwartym semestrze. Nie zaliczyłam ćwiczeń i wykładu z jednego przedmiotu i wykładu z drugiego. Chce zrobić przerwę na 2/3 lata. Po powrocie jest możliwe żeby powtarzać tylko ten czwarty semestr czy musze cały 2 rok? I jeszcze kwestia dokumentów. Będę miała na papierze studiowanie do 30 września tak jakby do zakończenia 2 roku i po prostu że nie ukończyłam 2 roku?
  7. Witam gdzie mam szanse się dostać z podstawowa matematyka angielskim i polskim? A o czym muszę zapomnieć? Jakiś przyszłościowy kierunek? Czy prawo jest już przekreślone? Proszę o pomoc wlasnie mam zamiar logować się na studia ale chciałam wiedzieć czy mam jakieś szanse z tymi przedmiotami na poziomie podstawowym, ogólnie nie jestem zdecydowana Mogłabym pracować z ludźmi, coś z matematyka, prawem? Nie wiem
  8. Witam. Proszę wyjaśnić mi co oznacza stwierdzenie : "kserokopii świadectwa dojrzałości wraz z oryginałem do wglądu, celem potwierdzenia zgodności przez Wydziałową Komisję Rekrutacyjną/Dziekana" ? Mam to rozumieć jako dostarczenie kserokopii matury (poświadczonej notarialnie)? Nie rozumiem w szczególności stwierdzenia : "z oryginałem do wglądu, celem ...". Moje pytanie odnosi się do punktu 2 i 3 ze zdjęcia. Dziękuję z góry za rzetelne odpowiedzi.
  9. Witam, Przy składaniu deklaracji maturalnych nie miałem zamiaru iść na studia, podszedłem do matury byle zdać. Teraz zmieniły się trochę moje priorytety. Moje wyniki będą przedstawiały się następująco: Matematyka podstawa powyżej 54% (Jeżeli otwarte policzą po mojej myśli ok 70%) Ang podstawowy 90-100% Ang rozszerzony 90-100% Polski ok. 40% Czy jest szansa żebym dostał się na studia związane z informatyką? Jestem z Kujawsko Pomorskiego
  10. Witam wszystkich Od października zamierzam zmienić kierunek studiów i mam pewien problem. Aktualnie jestem na drugim semestrze kierunku pielęgniarstwo ale totalnie się w tym nie odnajduje i chcę je zmienić na administrację. I tu moje pytanie jak wygląda sprawa z ocenami... Sesja niebawem, raczej zaliczę wszystkie przedmioty ale w indeksie mam wypisaną praktykę zawodową wakacyjną do której już nie podejdę. Tym oto sposobem nie będę miała wszystkich ocen w indeksie i wystarczającej liczby punktów ECTS więc z automatu nie zaliczę semestru. Teraz mam takie przedmioty jak angielski, wf i przedmiot swobodnego wyboru które mam zaliczone na 5. W pierwszym semestrze administracji rownież są te przedmioty, i tu pytanie czy da się je jakoś przenieść żeby nie musieć ich powtarzać? Z góry dziękuje za pomoc
  11. Witam, interesują mnie takie kierunki jak transport i logistyka na politechnice poznańskiej. Chciałbym się dowiedzieć który kierunek bardziej polecacie i dlaczego, po którym mógłbym co robić. Wiem, ze są one ze sobą powiązane lecz nie do końca rozumiem co po którym można a czego nie, co daje większe możliwości. Proszę o nie wklejanie linków do opisu tych kierunków bo wszystkie dokładanie przeczytałem a wciąż mam wątpliwości. Wszystkim z góry dziękuje za odpowiedz!
  12. Witam, czy jest ktoś może obeznany w temacie wynajmu mieszkań ( ceny akademików i innych domów studenckich też) w Krakowie i w Rzeszowie? Chodzi mi o to że spotkałem się z opinią że życie w Krakowie kosztuje więcej niż w Rzeszowie. Jestem tegorocznym maturzystą i interesują mnie studia na politechnice, ale nie wiem w którym mieście. Z góry dziękuję za wszelkie informacje.
  13. Witam, Mam do Was pytanie drodzy użytkownicy, a szczególnie do tych, którzy uczą się na polskich uczelniach. Czy w Polsce obowiązuję jednolity program dla wszystkich uczelni ? Czy każda uczelnia ma swój własny ? Czy poszczególne uczelnie kładą nacisk na inne dziedziny ? Jak to jest w przypadku weterynarii ? np. Gdzie większy nacisk jest na zwierzęta towarzyszące, a gdzie na zwierzęta gospodarski czy egzotyczne ? Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
  14. HEMPGROU1999

    Witam

    Witam, otóż niebawem wyjeżdżam za granicę na 3 miesiące przez ten czas nie będzie mnie w Polsce, złożyłem rekrutację na studia... Z dniem przyjęcia na uczelnię nie będzie mnie w Polsce ,wszystkie potrzebne rzeczy zostawiam osobie trzeciej która za mnie dostarczy wymagane dokumenty. Moje pytanie brzmi czego nie zapomnieć zostawić! Ja wiem że na każdej stronie uczelni piszę ,lecz głównie chodzi mi o własny podpis w danych dokumentach jakie to są ? i czy jeżeli wydrukowałem Pełnomocnictwo wystarczy że z daną osobą to wypełnię i zaniosę czy ktoś musi to potwierdzić ,bardzo proszę o odpowiedzi jeżeli ktoś mnie rozumie z góry dziękuję
  15. Witam. Tak sobie pomyślałem że za rok pójdę z powrotem na studia. Mam 29 lat, studiowałem kierunek górnictwo i geologia na AGH ale z powodu choroby przerwałem, to było jakieś 10 lat temu, studiowałem dziennie. Mam kilka pytań. Jak zdawałem na maturze geografię to jaki kierunek jest najłatwiejszy i po jakim jest najłatwiej znaleźć pracę? Tak pomyślałem żeby wrócić na to AGH ale może jest jakiś lepszy kierunek? A czy dało by się tak żeby po geografi na maturze można było iść np. na informatykę? Mam zamiar studiować zaocznie bo mam 29 lat i pracuje. A tak wogule to na zaocznych można poznać jakiś znajomych tak samo jak na dziennych?
  16. Witam, jestem tegoroczną maturzystką. Nie znam wyników moich matur, ale spodziewam się: ok.80% (może trochę wiecej) z matematyki podstawy ok.70% z angielskiego podstawy dodatkowo zdawałam rozszerzoną geografię, ale zawaliłam ją po całości i spodziewam się co najwyżej 40% przy bardzo optymistycznej wersji Do końca rekrutacji zostało mało czasu, więc muszę zdecydować co chciałabym studiować. Zastanawiam się nad finasami i rachunkowością, a w razie gdybym się nie dostała, zarządzaniem na UE w Katowicach, bo tam z tego co słyszałam są niskie progi i mam jakiekolwiek szanse się dostać. Jestem szczerze mówiąc jednak załamana, bo obawiam się, że się nie dostanę. Nie mam jednak możliwości na zrobienie gap year z powodów rodzinnych. Osobiście lubię matematykę, angielski i geografię (moje "ulubione" przedmioty), dlatego starałam się szukać kierunków studiów powiązanych niejako z tymi przedmiotami, chociaż z żadnego z nich nie jestem orłem. Sprawę komplikuje fakt, że mieszkam w malutkiej wsi, gdzie istnieją ogromne problemy komunikacyjne i musiałabym zamieszkać w mieście, w którym ewentualnie bym studiowała. Bardzo proszę o pomoc w doradzeniu mi, najlepiej kogoś kto studiuje/studiował ww kierunki, czy opłaca mi się iść na nie i czy wogóle mam szansę się na nie dostać, chodzi mi głównie o studia dzienne.
  17. Witam. Na początku po krotce przedstawię swoją sytuację. Jestem studentem drugiego roku Politechniki Warszawskiej. Po prawie dwóch latach studiów doszedłem do wniosku, że studia te są jednak nie dla mnie i chce zmienić uczelnie. Wybrałem kierunek, zapisałem się w rekrutacji ale mam pewne wątpliwości. W wielu miejscach w internecie widziałem informacje, że na studenta przypada limit dostępnych punktów ECTS, po którego wyczerpaniu za brakujące ponad limit punkty, po zmianie kierunku trzeba dopłacić. W innych miejscach znajduje informacje, że jest to nieprawda i że mogę studiować bez opłat. Jak to w końcu jest? Na Studia obecne inżynierskie 7 semestrów podobno limit mam 210 ECTS, z których część już wykorzystałem. Czy po zmianie studiów, również na inżynierskie 7 semestrowe, ale na innej uczelni będę musiał opłacić równoważność tych punktów ECTS które zdobyłem do tej pory? Czy jest to w ogóle aktualne, jeżeli tak to czy ten "limit punktow" obowiązuje na jedną uczelnie, czy na mnie jako osobę bez względu na uczelnię? Z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam Tomek
  18. Cześć wszystkim! Jestem tu od dzisiaj Ruszyła rekrutacja na UJK w Kielcach. I tutaj pojawia się problem,gdyż mam dylemat jakie studia wybrać. Myślę nad FiR,fizjoterapią,administracją. Zdawałam biologię i angielski na rozszerzeniu,także z fizjoterapią nie miałabym problemu. Gorzej z FiR gdyż nie zdawałam matematyki rozszerzonej ale miałam 4 z matematyki w lo to może dałabym radę,gdybym się przyłożyła. Tylko jak z pracą po tych kierunkach?
  19. Wiatm Mam szanse sie dostac gdzies na studia z takimi wynikami z matury? Ang podstawowy 48% Polski podstawa 46% Matematyka podstawa 32% Geografia rozszerzenie 12%
  20. Witam ,mam pytanie o co dokładnie chodzi z tymi progami punktowymi ,rozumiem to że się przelicza procenty na punkty są 2 mnożniki do podstawy/rozszerz ale np: jak widzę minimalne progi z 2017r i tam jest że ostatnia osoba miała 56pnk ,to jest to jeden przedmiot w przeliczeniu czy parę (2 lub3).. Jeżeli ktoś mnie rozumie i potrafi wytłumaczyć to proszę bardzo Pozdrawiam
  21. Chciałbym dostać się na studia :Uniwersytet Rzeszowski(Turystyka i rekreacja) oraz UJK (Kielce) Logistyka Mam pytanie czy z taką maturą mam szanse się wgl załapać na listę: Polski -40%,Ang podst: 60%, geografia(rozsz):30%,matematyka:55%? Może wiecie na co bez problemu bym się dostał? Pozdrawiam
  22. Witam, jestem absolwentką wybierającą się na studia zaoczne. Na moim celowniku znalazło się bezpieczeństwo wewnętrzne i teraz pytanie do was: jak z pracą po tym kierunku? Kierunek jest bardzo interesujący lecz obawiam się że po studiach będę w przysłowiowej czarnej d*
  23. Witam Mam niemały ale konkretny problem z wyborem kierunku studiów. Jestem osobą odpowiedzialną, uwielbiam powiększać wiedzę na jakiekolwiek tematy, jestem typem lidera, który potrafi współpracować z ludzmi i się z nimi komunikować. Maturę zdałem na wysokim poziomie (podstawę) dlatego myślę, że z dostaniem na te rózne kierunki nie miał bym problemu. Teraz pytanie, które studia pozwolą mi rozwinąć wyżej wymienione cechy. Mam świadomość, że kierunki, które wymieniłem odbiegają od siebie. Byłem uczniem Technikum Budownictwa lecz nie chciałbym się obudzić z ręką w nocniku po budownictwie. Zastanawiam się nad: finanse i rachunkowość, logistyka, zarządzanie i inżynieria produkcji, spedycja międzynarodowa lecz może ktoś mi rzucić jeszcze ciekawy kierunek.
  24. Czy studiował ktoś może lub zetknął się ze studiami filologicznymi,mam tu na myśli filologię języków obcych albo po prostu studia językowe czy tzw. lingwistykę stosowaną? Jak wyglądają takie studia? Gdyby znalazł się też ktoś kto zetknął się z Uniwersytetem Rzeszowskim lub KUL-em czy UMCS-em, byłabym wdzięczna za opinie o tych uczelniach(Mam świadomość, że zawsze znajdą się i dobre i złe).
  25. Witam serdecznie wszystkich forumowiczów. Zakładam temat, aby poradzić się Was wszystkich odnośnie życia ...pozwolę sobie troszkę nakreślić moją sytuację. Jestem jednym z tych co poprawiali maturę i siedzieli cały rok w domu, w międzyczasie sobie dorabiając. Jestem po liceum o profilu bio-chem, także na maturze rozszerzałem chemię i biologię w celu dostania się na kierunki medyczne - główny cel lekarski. Poprawiłem wynik, lecz niestety zabrakło. Nie chcąc tracić kolejnego roku finalnie dostałem się na farmację, której nigdy nie chciałem studiować, więc postanowiłem rzucić wszelkie myślenie ścisłowca i poszedłem na Finanse i Zarządzanie w języku angielskim na UŁ ( tutaj ważna sprawa, bo mimo lekkości nauki chemii czy fizyki jednocześnie mając problemy z królową nauk , bez problemu pochłaniałem naukę języków obcych ) Przy tym wyborze kierowałem się zdecydowanie dawnym wyborem starszego brata. Skończył bliźniaczy kierunek, zrobił magistra kontynuując go, a teraz ma świetną pracę i dobrze zarabia - no brzmi świetnie! Tak minął rok, po którym zrezygnowałem. Totalnie nie była to moja bajka, jedynie czego było mi bardzo szkoda to niesamowicie pozytywnych ludzi, chętnych do natychmiastowej pomocy - po dzień dzisiejszy mam z wybranymi osobami super kontakt. Świadomość późniejszej pracy w korporacji przy biurku i grzebanie w papierach, nawet za godne pieniądze zwyczajnie gryzły się z moją specyficzną naturą ( jestem osobą bardzo towarzyską, żywą i przede wszystkim wrażliwą emocjonalnie - dorabiam jako fotograf i uwielbiam to robić, pracując tym bardziej blisko ludzi ) Co postanowiłem będąc 2 lata do tyłu? Nie posłuchałem nikogo i poszedłem własną ścieżką na egzaminy do Łódzkiej filmówki. Celowałem w sztukę operatorską i fotografię, stwierdziłem, że tam odnajdę się idealnie. Niestety mimo starań zabiła mnie trema i odpadłem w 2 etapie ( są trzy ), oraz nie każdemu jurorowi moje prace się podobały. Zbity z tropu, wracając na tarczy postanowiłem złożyć papiery na Politechnikę Łódzką, na kierunek chemia - zwabiony delikatnie reklamą kierunku. Poczułem też zwyczajnie wyrzuty sumienia ze względu na ilość czasu jaką poświęciłem na naukę tych przedmiotów oraz dużą sumę pieniędzy jaką władowałem w moje kształcenie, no i nie powiem uległem gadaniu "pójdziesz na politechnikę, zrobisz inżyniera to praca będzie już na Ciebie czekała" Było mi już wszystko jedno. Mija kolejny rok, a ja zamiast już ściśle myśleć o tym, żeby w końcu ukończyć studia znowu mam zamiar je rzucić. To co się dzieję na PŁ na wydziale chemii to przekracza ludzkie pojęcie. Ludzie to totalne bezduszne osoby z brakiem jakiejkolwiek empatii. Dało się policzyć na palcach u jednej ręki osoby które chętnie pomagały i rozmawiały na inne tematy niż polibuda i nauka. Nie bedę komentował nawet ludzi specjalnie źle podpowiadających przed kolosami. Strach pomyśleć, że w większości tak robiły dziewczyny (byłem jako 1 z bodajże 8 facetów na roku ). Pomijam już fakt w jakim stanie są sale i laboratoria... A co do wykładowców to się nie wypowiadam. Ludzie totalnie bez pasji, z chęcią jak najszybszego wyklepania wykładu. A dziekanat się dziwi i wydaje pieniądze na kampanie reklamowe, żeby zachęcić ludzi do tego kierunku, bo nie ma chętnych. Jedynym światełkiem w tunelu były właśnie laborki z chemii, ale tylko ze względu prowadzącego młodego doktoranta. Wszystko super tłumaczył, pomagał bardzo skrupulatnie i traktował wszystkich jak swoich kumpli z roku , więc tak w porównaniu do siwych profesorów to była bardzo pozytywna odskocznia. Niestety to nie wystarczyło, żebym złapał bakcyla do tego naukowego środowiska. Trzeci rok z rzędu mam ze sobą problem. Niektórzy mogą mięć mnie za jakiegoś wariata i bananowe dziecko, ale ja zwyczajnie nie wiem co mam ze sobą zrobić. Jedyne co mi sprawia przyjemność to fotografia, montaż wideo i majsterkowanie (układy elektroniczne, mechanika pojazdowa). Nie mam pretensji, że się nie dostałem na PWSFTviT, bo to jest bardzo wysoko postawiona poprzeczka. Wykreśliłem więc pstrykanie zawodowe z listy ( chyba, że kiedyś pogodzę to z pracą docelową ) Aktualnie się głęboko zastanawiam nad powrotem na wydział Zarządzania UŁ i podjęciem studiów o korporacyjnym bełkocie czyli: analityka biznesu, lub finanse i inwestycje - tutaj jeszcze się zastanawiam. Ewentualnie jest nowy kierunek - Cyfryzacja i zarządzanie danymi w biznesie. Na liście jest jeszcze AiR i MiBM na PŁ - bardziej awaryjnie, ze względu na moją słabą matematykę, ale patrząc po programie nawet takie studia by mi odpowiadały, nigdy wcześniej nie wiedziałem o istnieniu takowych, byłem zwyczajnie dziecinnie zaślepiony wiedzą chemiczno-biologiczną. A tutaj już pytanie bezpośrednio do Was. Z racji, że z językami nigdy nie miałem żadnych problemów, może by tak rzucić to wszystko i... złożyć papiery na filologię angielską? Czy w tych czasach, w dobie internetu i samodzielnie jeżdżących aut jest jeszcze sens kształcenia się w tym kierunku? Głownie chodzi, żeby nie zmarnować 5 lat na samą filologię i po to, aby tylko mieć "tytuł" tłumacza, kiedy to internet jest pełny różnych kursów itp itd. Wiadomo, że nie chciałbym mieć tylko opanowanego angielskiego, lecz inne języki. Uczyłem się już niemieckiego, rosyjskiego oraz norweskiego, więc kolebka jakaś tam już jest. Kompletnie nie mam pojęcia... myślałem też, żeby może iść na korpo-bełkot i chodzić na jakieś kursy językowe, aby potem porobić sobie certyfikaty i pracować jako szczurek do tłumaczenia stosów pism. Czas mi się kończy, chęci coraz mniej, a nadal jestem w punkcie wyjścia. Chętnie przygarnę wszystkie możliwe podpowiedzi, jak i również wypowiedzi osób które, studiują/studiowały podane kierunki! Z góry bardzo dziękuje! Pozdrawiam Artur.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.