Skocz do zawartości

Ranking


Popularna zawartość

Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 28.11.2019 uwzględniając wszystkie działy

  1. 2 punkty
    taka jaką będziesz chciała. Studia w zasadzie pracy nie dają, żadnej. Studiuje się dla siebie i dla zdobycia wiedzy, jeśli Ci to pomoże w przyszłości to fajnie. Po filologii możesz pracować zarówno w logistyce, jak i chociażby w sprzedaży w działach exportu. Ludzie z 2, 3 językami obecnie są sobie wyrywani przez firmy. Wiem, bo właśnie rekrutuje taką osobę.
  2. 1 punkt
    Jesli sie Dziekan zgodzi na nowej uczelni to wyznaczy Ci roznice programowe ktore bedziesz musiala zaliczyc i wowczas tak, jest to mozliwe
  3. 1 punkt
  4. 1 punkt
    Maja sie znalezc dane obu, w pierwszej kolejnoscu rektora, ponizej dziekana.
  5. 1 punkt
    To trudno sytuacja. Wszystko zależy od nastawienia władz. Jeśli będą chcieli to Ci to umożliwia, jeśli nie to nie ma szans. Próbuj, co Ci szkodzi
  6. 1 punkt
    Napisz do Dziekana. Okres do którego składa się takie podanie to okres zamknięcia roku akademickiego czyli 21 września br. Nikt Ci nic więcej nie wywróży.
  7. 1 punkt
    Przede wszystkim warto unikać pracodawców, dla których jedynym kryterium zatrudnienia jest status studenta <26 roku życia. Takie coś to w zasadzie gwarantowana januszerka bez żadnej wartości w kategoriach doświadczenia. Można <30 roku życia i maksymalnie 3 miesiące u jednego pracodawcy. Musisz tylko ogarnąć sobie ubezpieczenie zdrowotne z uczelni, bo z takiej umowy potrąca się co najwyżej zaliczkę na PIT. W każdym razie wiek >26 lat zdaje się być czasem pierwszych poważnych umów o konkretne pieniądze, a nie praktyk za najniższą krajową na umowie bez praw pracowniczych.
  8. 1 punkt
  9. 1 punkt
    Fizyka czy astronomia to jedne z kierunków kluczowych na UMK. Na świetnym wydziale. UMK to uczelnia badawcza. Trudno ją porównać z UJD. Nie wiem co to za plan z przenosinami ale zastanów się czy jest realny.
  10. 1 punkt
    A wiesz, że większość zawodów obecnych dziś na rynku można wykonywać bez studiów? Wyjątkiem są nieliczne zawody, w których ukończenia konkretnego kierunku wymaga prawo (np. lekarz, nauczyciel). Powtarzam to jak mantrę, ale studia to nie zawodówka. Nie chodzi się na nie dlatego, że "dają pracę", bo to tak nie działa. Większość prac można wykonywać bez tego, ale studia dają szerszy ogląd i wiedzę, która się w tych zawodach przydaje. Ja na przykład jestem tłumaczem. Skończyłam filologię, ale to nie znaczy, że ta praca wymaga skończenia tego konkretnego kierunki. Ten zawód wykonują także osoby, które nauczyły się go we własnym zakresie. Łatwiej jest ze studiami, bo tam ktoś jednak poprowadzi i podpowie, czego się douczyć, ale to tak naprawdę żadne wymaganie. Ostatecznie na rynku wygrywa ten, kto jest lepszy albo po prostu miał trochę szczęścia, albo potrafił się sprzedać. Jeśli chcesz studiować, to studiuj, ale zmień swoje podejście i myślenie. Studia to tylko jeden z wielu elementów, które powinnaś mieć w CV. Nie ograniczaj się do nich, bo nie wyjdziesz na tym dobrze. Jeśli koniecznie chcesz studia, które jednak będą zawodowe i w pewnym sensie wystarczą do podjęcia pracy, to pewnie powinnaś postawić na coś okołomedycznego, są duże braki kadrowe wśród lekarzy, pielęgniarek, położnych. fizjoterapeutów, a nawet kosmetyczek. W przeciwnym wypadku, nawet jeśli poszłabyś na kierunki uznawane za tzw. przyszłościowe, czyli związane z IT i finansami, też nie mogłabyś poprzestać na ich skończeniu, musiałabyś się dodatkowo wysilić, żeby zdobyć doświadczenie itp. i w tych branżach też spotkałabyś ludzi, którzy nauczyli się programować w domu albo po prostu zrobili kurs księgowości i wcale żadnych studiów nie mają. Dziś rynek w przypadku większości zawodów jest otwarty i to nie jest złe. Wymaga tylko innego podejścia i zrozumienia, że to już nie jest PRL, w którym skończenie danego kierunku wpuszcza Cię do zawodów, do których zwykli śmiertelnicy nie mają dostępu. Dziś wpuszczają Cię tam umiejętności. Jeśli chcesz iść na studia, to po pierwsze zastanów się, co Cię tak naprawdę interesuje. Po drugie zastanów się, w jakich zawodach się widzisz w przyszłości i czy wiedza z jakiekokowiek kierunku mogłaby Ci się tam przydać.
  11. 1 punkt
    Jeśli chcesz pracować w branży kreatywnej albo marketingu to po prostu pracuj. Żadne konkretne wykształcenie nie jest Ci do tego potrzebne. Bardziej się tu liczą zaradność, obrotność, kompetencje miękkie, cechy charakteru i doświadczenie. Złóż CV, poszukaj jakiegoś stażu, ucz się w praktyce. To Ci się bardziej przyda niż pierwszy lepszy dyplom wybrany na zasadzie, żeby nie był zbyt trudny. Po kulturoznawstwie będziesz kulturoznawcą, nie ma to wiele wspólnego z tym, co chcesz robić. Do tego słabe uczelnie. Ignatianum to jedna z najgorszych publicznych uczelni w kraju, a AGH jest dobre w zakresie studiów inżynierskich, a nie czegoś, czym ta uczelnie w zasadzie nie powinna się nawet zajmować. Nie polecam Ci też takich udziwnionych kierunków jak zarządzanie publiczne i zarządzanie kulturą i mediami. Takei twory to najczęściej kupa w złotym papierku, wszystko ładnie się nazywa, a w praktyce wychodzi na to, że to studia z podstaw wszystkie i ogólnie o niczym albo jakaś lekko zmodyfikowana wersja podstawowego kierunku danej jednostki. Uczelnie tworzą takie kierunki, żeby naściągać więcej studentów i zarobić. Generalnie zasada jest taka: studia, które dają w miarę pewne perspektywy zawodowe, nie są lekkie, studia, które uchodzą za lekkie, tak naprawdę wcale takie nie są, jeśli podchodzisz do tego poważnie i chcesz serio robić zawodowo coś ciekawego. Musisz wtedy samodzielnie wymyślić ścieżkę kariery, włożyć dużo pracy w samodzielne zdobywanie kompetencji. To tylko z pozoru jest łatwiejsze. W praktyce okazuje się trudniejsze, bo wiele osób poprzestaje na zdobyciu dyplomu, często po linii najmniejszego oporu, a to bez tej dodatkowej pracy jest warte tyle co nic. Takie osoby smażą właśnie frytki w Maku.
  12. 1 punkt
    Prawda jest taka, że studia, które nie dają zawodu nie mają szans zapewnić Ci pracy. Studia dają wiedzę, wykształcenie. Piszesz o pracy której praktycznie na rynku nie ma. Nie ma nawet pracy w zarządzaniu kulturą. Warto po prostu wybrać zwykłe zarządzanie, ale to studia z kategorii ekonomicznych, a ja mam wątpliwości czy się na nich odnajdziesz.
  13. 1 punkt
    Takie myślenie to jest patologia, którą niestety polscy rodzice lubią wpajać dzieciom. Nie ma niczego wstydliwego w pracy fizycznej. Praca ma Ci się podobać i ma dawać Ci pieniądze, Tyle. A praca umysłowa charakteryzuje się tym, że jednak wymaga ciągłej nauki. Nie musisz lubić się uczyć, to żaden obowiązek. Każdy jest inny i dla każdego jest miejsce w społeczeństwie, ale nie jeśli zamiast za głosem serca i rozsądku idzie się za chorymi ambicjami rodziców. Na Twoim miejscu zastanowiłabym się po prostu, czego chcę od życia. W sensie, czego Ty chcesz, a nie czego chcą Twoi rodzice, bo oni za Ciebie życia nie przeżyją. Może porób jakieś testy predyspozycji zawodowych? Trochę tego jest dostępne za darmo w internecie, może Cię to jakoś nakieruje.
  14. 1 punkt
    Rozumie to trzecia osoba. On rozumie, ja rozumiem. A co do tematu wątku, to jak się nie wie, o czym są studia, to się czyta program. Tam jest wszystko napisane. A jak nie lubisz się uczyć, to może znajdź sobie zawód, w którym nie trzeba, bo w większości zawodów związanych z finansami trzeba się uczyć przez całe życie. Analityka to w ogóle bardzo dużo myślenia i bardzo dużo liczenia. Po takim FiRze można zostać księgowym, ale prawo się u nas tak szybko zmienia, że to trzeba się cały czas douczać. Sam zawód wymaga zresztą ciągłych poduplomówek, kursów itp. a do tego jest odpowiedzialna. Ekonomia jest najbardziej ogólnym z tych kierunków, ale też pytanie, co chcesz po tym robić. Każdy poważniejszy zawód wymaga dalszego kształcenia. Pracować na okienku w banku? Ale tam toby się z kolei języki obce przydały, jak w przypadku każdej obsługi klienta. Czemu się tak uparłeś na studia, skoro nauka Cię boli?
  15. 1 punkt
    dlaczego gorsze? nie rozumiem
  16. 1 punkt
    to poprawisz maturę lub pójdziesz na niestacjonarne lub na prywatną uczelnie. Możliwości jest od groma
  17. 1 punkt
    ewentualnie ta analityka, bo nic innego sensownego nie widzę.
  18. 1 punkt
    to są dane z zeszłego roku
  19. 1 punkt
    co mam zjeść na śniadanie, musli? kanapkę czy może tosta? Pewnie to co lubię, prawda?
  20. 1 punkt
    @Fiszu, UG ma wydział MFI cieszący się dobrą renomą, więc profil nie ma żadnego znaczenia. Chociaż tak na marginesie można dodać, że praktyczny spotyka się raczej na uczelniach ze słabszą kadrą i zapleczem, gdzie przepisy nie pozwalają na ogólnoakademicki. Dlatego UMG, AMW i prywatne nie prowadzą informatyki o profilu ogólnoakademickim.
  21. 1 punkt
    Oczywiście, że masz - w liczbach względnych jako ułamek maksymalnej liczby punktów. UG, oprócz tego UMG i AMW.
  22. 1 punkt
    Zdecydowanie bardziej polecam Trójmiasto. Co do samych kierunków studiów to tak naprawdę nie ma czegoś takiego jak lepsze czy gorsze. Gdyby tak było to kilka kierunków zdominowało by uczelnie. To od Ciebie zależy co Ciebie interesuje. Musisz poczytać i tym się kierować.
  23. 1 punkt
    Studia obcojęzyczne wśród Polaków nie są zbyt popularne, bo nawet w formie stacjonarnej są płatne i to niewąsko. Co do poziomu to wystarczy rozszerzona matura (B2). Uważaj tylko na takie studia na różnych szemranych prywatnych szkołach, bo tam często w dobie niżu ściągają studentów z całego świata, nawet jeśli ci studenci ledwo dukają po angielsku, a wtedy poziom jest bardzo niski.
  24. 1 punkt
    Na niestacjonarne biorą praktycznie wszystkich składających więc moim zdaniem tak.
  25. 1 punkt
    Skład to mniej popularna specjalność, ale to tym lepiej dla Ciebie. Będziesz mieć mniejszą konkurencję. Rzeczywiście na takich typowych studiach edytorskich składu i typografii jest niewiele. Kiedyś warszawskie UKSW organizowało roczne studia podyplomowe, które nazywały się Akademickim Kursem Typografii i były poświęcone wyłącznie składowi i projektowaniu książek. Niestety chyba je zawiesili ze względu na brak chętnych.
  26. 1 punkt
    Ten kierunek jest zapewne po to, żeby sprzedać dwa razy to samo. Nie możesz po prostu iść na edytorstwo? KUL ma osobny kierunek, który zwie się właśnie edytorstwem i przygotowuje do pracy w wydawnictwach jako redaktor lub korektor. Skądinąd bardzo dobry i znany w branży. KUL ma w ogóle dobrą polonistykę. Przez lata było tak, że edytorstwo występowało na większości uniwersytetów jako specjalność na polonistyce (zwana właśnie specjalnością edytorską lub redaktorską, lub wydawniczą). Tylko wydziały polonistyki na KUL i na UJ miały edytorstwo jako osobny kierunek (swoją drogą progi na edytorstwo na UJ były kosmiczne). Potem zaczęły się pojawiać takie dziwolągi z modnie brzmiącą nazwą, które z jednej strony przypominały te podstawowe kierunki wydziałowe, ale z drugiej miały wyglądać fajnie, więc wsadzono tam trochę modnie nazwanych przedmiotów, najczęściej o dooopie Maryni. Humanistyka cyfrowa wygląda właśnie na coś takiego. Jest tam w programie kilka przydatnych przedmiotów edytorskich, ale jest też całkiem sporo przedmiotów o niczym. Jeśli chcesz pracować w branży wydawniczej, to idź po prostu na jakiś "normalny" kierunek, który jest w tej branży znany i ceniony (czyli właśnie na polonistykę z odpowiednią specjalnością albo na edytorstwo). Większe prawdopodobieństwo, że nauczysz się tam przydatnych rzeczy. Poza tym po takim dziwolągu czeka Cię nieustanne odpowiadanie na pytania: "A co to w ogóle jest?". Druga kwestia to, czy naprawdę chcesz pracować w branży wydawniczej. Mam z nią sporo wspólnego i powiem Ci, że nie jest w niej tak wesoło. Wydawnictwa w Polsce są biedne, bo książki nie sprzedają się dobrze, w większości małe i w większości nie potrzebują nowych pracowników. Są za to zasypywane tysiącami CV absolwentów, którzy chcieliby "pracować w książkach". Samo więc wejście na ten rynek jest poważnie utrudnione. Poza tym pracownicy i współpracownicy wydawnictw są jednymi z najgorzej opłacanych specjalistów w tym kraju. Redaktor czy korektor po latach nauki zarabia tyle, ile początkujący kasjer w dyskoncie. I to nie jest takie sobie gadanie, tylko twarde dany z raportów zarobków. Nie wiem, czy mi admin nie usunie linku, ale zajrzyj choćby tutaj: https://www.whitepress.pl/baza-wiedzy/615/zarobki-copywriterow-dziennikarzy-korektorow-i-redaktorow Ja wiem, że zainteresowania, ciekawa praca i w ogóle, ale żebyś sobie za 10 lat w brodę nie pluła, że nie masz zdolności kredytowej. A studia podyplomowe z edytorstwa są często akurat bardzo dobre i mają tę zaletę, że składają się wyłącznie z przedmiotów potrzebnych potem w pracy.
  27. 1 punkt
    Pewnie te najmniej oblegane i prywatne. Pewnie na WSEI w Lublinie może Ignatianum w Krakowie, jest też DSW we Wrocławiu.
  28. 1 punkt
    Spróbuj na uczelniach mniej obiecanych typu Białystok, Rzeszów może Olsztyn. Jeśli Ciebie to interesuje to pewnie że warto.
  29. 1 punkt
    Przecież mydła to najzwyklejsze sole kwasów organicznych i jako takie są na lekcjach chemii organicznej. Inna sprawa, że na podstawie często albo w ogóle nie dochodzi się do organiki albo zatrzymuje na prostych węglowodorach. Jestem po inżynierce z mibm i magisterce z energetyki, więc pytaj jeśli chcesz znać jakieś szczegóły. Natomiast co do krótkiej opinii o kierunkach: Fizyka techniczna - w praktyce zwykła fizyka z zapychaczami typu rysunek techniczny. Ok, jeśli chcesz pójść w programowanie itp. MiBM - dobry wybór, jeśli myślisz o projektowaniu, chociaż nie jest to najlepiej opłacane zajęcie, ale inżynier odnajdzie się w wielu miejscach. Energetyka - jak wyżej + w zależności od wydziału jest klonem MiBM albo elektrotechniki. Inżynieria materiałowa - kierunek spotykany też na wydziałach chemicznych, ale lepiej wybrać na mechanicznym i pójść w kontrolę jakości, spawalnictwo, CNC itp. Bio- i nanotechnologia itp. - dla pasjonatów bez koncentracji na przyszłej pracy w zawodzie, o którą bardzo trudno.
  30. 1 punkt
    Szczerze mówiąc nie do końca wiem, dlaczego nie zdajesz rozszerzonej matematyki bo ona i tak będzie CI potrzebna. Ten kierunek jest dość popularny ale i bardzo trudny. Możesz spróbować się dostać tam gdzie piszesz.
  31. 1 punkt
    Jeśli chodzi o ten kierunek to jest to flagowy kierunek na tej uczelni. Bardzo o niego dbają, jak i o poziom.
  32. 1 punkt
    Negatywne opinie znajdziesz o każdym kierunku studiów. Nie ma co ich czytać. Jak wejdziesz na znany portal o pracodawcach i odczytasz to dopiero się zdziwisz. Zawsze piszą Ci niezadowoleni.
  33. 1 punkt
    To tak naprawdę kwestia indywidualnych preferencji. Bo uczelnie obie zacne, fajne i badawcze. Moim zdaniem kwestia tego gdzie się będziesz lepiej czuć. Połączenie UW z UAM to też dobry pomysł.
  34. 1 punkt
    Można studiować stacjonarnie i spokojnie dorabiać, pracować. Szczególnie w takiej kwestii. Zlecenia leżą na ulicy. Studia niestacjonarne mają ten sam materiał tylko są mocno skumulowane na weekend Ale jest tyle samo. Wbrew pozorom na niestacjonarnych jest mniej czasu na życie.
  35. 1 punkt
    Wow Matematyka nie dla Ciebie, ale chcesz iść na informatykę i to na uniwerku, gdzie jest dużo bardziej "matematyczna" od tej na innych uczelniach? Czyli nawet po skończeniu informatyki (co wątpliwe przy niechęci do matematyki) pchasz się w sytuację, w której do pierwszej lepszej pracy będziesz mieć ogromną konkurencję ze strony osób mających takie zainteresowania. Informatyka to nie tylko programowanie, ale o wszelkie stanowiska IT konkurują nie tylko ludzie po informatyce, ale również po matematyce, fizyce, automatyce, elektronice i nawet ekonometrii. Tak więc do osiągnięcia czegoś trzeba naprawdę coś umieć.
  36. 1 punkt
    Www.Studia.pl/ekonomia Poczytaj. Ale czytanie o zarobkach nie ma sensu.
  37. 1 punkt
    Studia w żaden sposób nie zapewniają tego o czym piszesz. Nie dają żadnej gwarancji pracy ani dobrobytu. Poważnie. Obecnie spawacz czy murarz zarabiają więcej. Informatyka to tak samo ciężkie studia matematyczne jak sama matematyka. Naprawdę. Prawie jeden do jeden. Lepiej iść do pracy a za rok czy dwa się wszystko ułoży w głowie. Lepiej już wybrać ekonomię. Jest uniwersalna j mniej matematyki.
  38. 1 punkt
    Dlaczego musisz coś wybrać? Studia nie są dla każdego. Dodatkowo na studia nie trzeba iść od razu. Tu i teraz. Studia trzeba wybrać zgodnie z zainteresowaniami. Nie da się na siłę. Dodatkowo rozszerzenie na dobre uczelnie musi być na poziomie 80%
  39. 1 punkt
    Dzień dobry, dziękujemy bardzo za opinię oraz komentarze dotyczące współpracy z naszym portalem. SOWA DYPLOMOWA jest otwarta na realizację zleceń o rozmaitej tematyce. Pragniemy poinformować, że w okresie od 28.02.2019 do 28.02.2020 mamy zarejestrowanych tylko 5 reklamacji i 2 z nich są zaakceptowane. Pozostałe 3 zgłoszenia niestety nie zostały zaakceptowane z uwagi na brak podstaw do tego ze strony klienta. Naszym zdaniem jest to wystarczający dowód udowadniający wysoki poziom jakości oferowanych usług, uwzględniając ilość realizowanych zamówień. Dodatkowym atutem naszej firmy jest fakt, że zawsze jesteśmy do dyspozycji klienta. Nie ukrywamy się i jesteśmy dostępni dla Państwa online 24h/dobę. Po opublikowanym komentarzu przez Zdystansowana12, kierownicy wspólnie z działem zarządzania projektami, wyjaśniło, że rzeczywiście jest szansa, że zamieszczone uwagi mogą dotyczyć jednego z naszych klientów (Pani Marta), chociaż % plagiatu nie zgadza się z podanym w komentarzu wyżej. Jeśli z różnych przyczyn poziom wykonanych przez nas usług nie jest dla Państwa zadowalający, w takiej sytuacji zapraszamy do kontaktu przez naszą stronę internetową. W przypadku Pani Marty prosimy o napisanie reklamacji, ponieważ do dnia dzisiejszego nie mamy zarejestrowanego od Pani zgłoszenia na skrzynce pocztowej 'feedback@sowadyplomowa.pl ". Prosimy nie oceniać negatywnie naszego portalu, jeśli Państwo nie skontaktowali się z nami w przypadku posiadanych uwag do wykonanego przez nas zlecenia. Jeśli zrealizowane przez nas zamówienie nie jest zgodne z Państwa oczekiwaniami, wówczas wprowadzamy poprawki zgodnie z wytycznymi otrzymanymi od klienta. Na wszelkie pytania dotyczące przedmiotu zamówienia nasz dział obsługi klienta odpowiada po konsultacji ze współpracującym z nami zespołem redaktorów. Więcej szczegółów odnośnie współpracy można sprawdzić tutaj.
  40. 1 punkt
    Krucjata admina wobec Perspektyw jest urocza. Ludzie nawet z Kaczyńskim tak nie wojują. Ale tak ogólnie to te uczelnie są na podobnym poziomie. A czy do czegoś Ci się przydarzą finanse, to już zależy od tego, co chcesz w życiu robić, ale elitarna to tam jest głównie cena. ;)
  41. 1 punkt
    Po to jest hydpark na forach, żeby spamować, lepiej tu niż w normalnych działach. Z drugiej strony sporo studentów tak sobie dorabia. Sam to robiłem.
  42. 1 punkt
    Rekrutacja zimowa jest dla inżynierów, a nie maturzystów, więc informacja ta nie ma dla Ciebie żadnego znaczenia. Inna sprawa, że ministrowi nauki nudziło się tak bardzo, że postanowił zakazać uczelniom prowadzenia 2 kierunków o tej samej nazwie i teraz pojawiają się pewne "nowości". Np. na PG są automatyka, robotyka i systemy sterowania oraz automatyka, robotyka i cybernetyka zamiast wcześniejszej AiR.
  43. 1 punkt
    Musisz zarekrutować się od nowa w najbliższej rekrutacji na I stopień, która odbywa się tylko w wakacje. Ponieważ jesteś na OiO, a nie ZiE, FTiMS, czy Chemicznym, to na UG nie ma kierunków, na które mógłbyś przenieść się bezpośrednio na 2. semestr. Po prostu za duże różnice programowe. W obecnej sytuacji możesz co najwyżej spróbować wbić na inny kierunek na swoim wydziale, ewentualnie na Mech., ale nic poza tym. Ponadto regulaminy studiów mówią, że przeniesienie możliwe jest dopiero po zaliczeniu 1. semestru w starej uczelni/wydziale, a więc bez długu, i pod warunkiem, że różnice programowe nie przekraczają limitu ETCS w nowej.
  44. 1 punkt
    Po FiR jest sporo ofert w każdym dużym mieście, każda firma ma przecież dział finansowy. Natomiast dietetyka bez pleców to dość ryzykowny wybór. W miastach rynek opanowały sieci typu naturhouse, więc bez wyrobionej marki trudno się przebić. Ponadto układaniem jadłospisów dla cateringów itp. zajmują się intendenci - czasem po zaledwie weekendowym kursie.
  45. 1 punkt
    Dietetyka to głównie własną działalność. Na FiR i zarządzanie jest zawsze dużo ofert. Pytanie czy chcesz to całe życie robić, czy Ciebie to na tyle interesuje. Druga kwestia to skąd wiesz jak będzie wyglądał rynek pracy za 20 lat?
  46. 1 punkt
    Moim zdaniem do matury z biologii jeszcze możesz się przygotować. Studia należy wybrać zgodnie z zainteresowaniami. Inaczej to nie ma sensu. Z matura z chemii już trudniej bo to trochę mało czasu ale na biologię jeszcze czas jest.
  47. 1 punkt
    Usiądź poucz się biologi/chemi każdy % to jet punkt więcej na rekrutacji więc lepiej spróbować napisać niż nie, wybierz to co cię interesuje, co będzie sprawiało ci przyjemność. Studia nie są tylko dla mądrych ale też wytrwałych wiesz ile np. Inżynierów miało problemy z matematyka na studiach bądź fizyką? A w przypadku kiedy nie będziesz mógł znaleźć pracy zawsze możesz uzupełnić wiedzę podypkomówką
  48. 1 punkt
    to akurat bardzo rywalizujące ze sobą uczelnie. Obie bardzo lubię, ale postawiłbym chyba na WSAIB
  49. 1 punkt
    Tak, znam ta uczelnie bardzo dobrze i szczerze mogę ja polecić.
  50. 1 punkt
    O tym jak zdobyć tytuł prawnika (adwokata czy radcy prawnego) i jakie czekają przed Wami zadania i obowiązki opowiada dr Dominika Rydlichowska z Wyższej Szkoły Administracji i Biznesu E. Kwiatkowskiego w Gdyni.


  • Biuletyn

    Chcesz być na bieżąco ze wszystkimi naszymi nowościami i informacjami?
    Zapisz się
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.