Skocz do zawartości

Ranking


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 14.05.2013 uwzględniając wszystkie działy

  1. 1 punkt
    Też nie ściągałam nigdy Nie umiałabym. karski1 - ale też czasem zależy, co to są za przedmioty pozakierunkowe, bo czasem są banalnie proste, w zasadzie nie ma się czego uczyć, jak ktoś tam ściąga, to hm... I jestem za tym, żeby bardziej zacząć tępić ściąganie - np. koniecznością wykupienia warunku w przypadku złapania ściągającego. PRZYNAJMNIEJ. I zdawania za rok, ale niektórych to chyba jednak bardziej ubytek kasy może zaboleć, jeśli raczej zdają i nie ma ryzyka, że wylecą przez to z uczelni. Owszem, trzeba się czasem uczyć rzeczy nazbyt na pamięć, ale... skoro ktoś to pisze, a ludzie piszą, bo ściągają, to wykładowcom nie zależy na zmienieniu kryteriów, co chcą ocenić. A czasem najprostszymi pytaniami można uwalić połowę specjalności, bo nie wymagały przepisania ze ściągi, tylko pomyślenia przez pół minuty. W Polsce ściąganie i plagiatowanie jest na porządku dziennym. A dyplom uczciwego studenta znaczy tyle, co dyplom studenta podstawiającego znajomych na egzaminy, ściągającego na kolokwiach i kupującego pracę dyplomową za kilka stów


  • Biuletyn

    Chcesz być na bieżąco ze wszystkimi naszymi nowościami i informacjami?
    Zapisz się
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.