Skocz do zawartości
heizenberg98

Duzy wiek rozpoczecia studiów w Polsce

Rekomendowane odpowiedzi

Nie denerwuje Was to ze my zaczynamy studia w wieku 19-20 lat podczas gsy wiekszosc przyjezdzajacych od nas obcokrajowcow zaczyna w okresie 17 lat i w nastepstwie koncza oni studia wyzsze w wieku 22 lat... 

To jest chore... Nie mowiac juz o sposobie pozyskiwania obcokrajowcow (szczegolnie ukraincow) i korzysciami z tymi zwiazanymi dla nich. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie ma czegoś takiego jak studia niższe, więc sformułowanie studia wyższe jest błędne. 

Zaczynamy studia za wcześniej, ludzie w wieku 18 lat jeszcze nie wiedzą co chcą w życiu robić i pchają się masowo na studia. Zupełnie niepotrzebnie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chodzi mi o obcokrajowców, że kończą nauke wcześniej obowiązkową. U nas trwa zdecydowanie za późno.

I takie osoby u nas kończą studia 3 lata wcześniej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

i co w związku z tym?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Że system w polsce brzydko mówiąc ssie. Trzy lata to dużo, ponadto wszelkie dogodności dla tychże studentów, stypendia na pierwszym miejscu dla nich, akademiki itp.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zacznijmy od tego, że oni płacą sami za siebie. 

Okres pójścia na studia jest ściśle związany z systemem edukacji. W Polsce była wielka afera jak obniżono wiek z 7 na 6 lat jeśli chodzi o pójście do 1 klasy. 

W naszym kraju młodzież idąca na studia ma zero świadomości, nie jest wyedukowana w tym jak wybrać swoją przyszłość i nie ma na ten temat żadnej wiedzy. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wątek nie dotyczy np. bogatych Skandynawów na drogiej anglojęzycznej medycynie, lecz nieznających polskiego Ukraińców z kartą Polaka, którzy masowo zasilają kierunki z niższymi wymaganiami. Tacy nie tylko nie płacą za siebie, ale także dostają bezwarunkowe 900 zł miesięcznego stypendium. Jeśli dodamy do tego nieosiągalny w Polsce prawie zerowy dochód na osobę (czyli akademik i maksymalne stypendium socjalne od ręki), to otrzymamy powód, dla którego rośnie oburzenie polskich studentów. Oczywiście nie można nic z tym zrobić, ale można wybrać taką uczelnię i taki kierunek, gdzie osoby tego pokroju nie przejdą rekrutacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 10.03.2018 o 16:08, Gutek napisał:

Wątek nie dotyczy np. bogatych Skandynawów na drogiej anglojęzycznej medycynie, lecz nieznających polskiego Ukraińców z kartą Polaka, którzy masowo zasilają kierunki z niższymi wymaganiami. Tacy nie tylko nie płacą za siebie, ale także dostają bezwarunkowe 900 zł miesięcznego stypendium. Jeśli dodamy do tego nieosiągalny w Polsce prawie zerowy dochód na osobę (czyli akademik i maksymalne stypendium socjalne od ręki), to otrzymamy powód, dla którego rośnie oburzenie polskich studentów. Oczywiście nie można nic z tym zrobić, ale można wybrać taką uczelnię i taki kierunek, gdzie osoby tego pokroju nie przejdą rekrutacji.

Czy na AGH w Krakowie sa ukraincy??? Mam nadzieje ze nie bo jak tak, to nie wiem czy warto tam isc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na pewno są. I co z tego?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak to co? To wielki minus. Ja chcialbym mieszkac w akademiku, a mi jeszcze przydziela jakiegos ukranca! i potem nie wiadomo, moze mnie pobic, okrasc, juz pomijajac trudnosci z dogadaniem sie. Slyszlaem tez ze ukraincy to straszne brudasy, do tego sporo z nich jak nie wiekszosc to banderowcy, ktorzy darza polakow nienawiscia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ty chyba masz coś z głową. 

Chciałbyś żeby nas tak traktowali w Niemczech?

To żaden minus. Każda uczelnia otwiera się na studentów za granicy. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie rozumiem dlaczego z moich podatkow maja byc ksztalceni jacys ukraincy, kiedy dla wielu Polakow nie starcza miejsc na uczelniach. Opinie o ukraincach sa rozne i wolalbym by bylo ich u nas w Polsce jak najmniej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ty nawet nie wiesz co mówisz. Studenci z Ukrainy sami muszą płacić za studia dlatego są atrakcyjni dla uczelni. 

Widzisz różnice?

Chciałbyś żeby ktoś w Niemczech traktował tak polskich studentów? A co powiesz o polskiej emigracji gdzie Brytyjczycy utrzymują z podatków Polaków? Trochę hipokryzja. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aha, to chociaz tyle, dzieki za info.  I nie mow mi tu o hipokryzji, bo ja nic o emigrantach nie pisalem, ja nie mam zamiaru wyjerzdzac, wiec malo mnie to interesuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A mnie bardzo. Sami chcemy być traktowani jak równi a innych traktujemy jak zło. A fakt jest taki że to Polacy biorą ogromne zasiłki za granicą. 

Pisze się wyjeżdżać 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

harwog, czy są to pytaj studentów AGH. Generalnie na lepszych uczelniach cudzoziemcy (i to nie z Ukrainy) studiują na płatnych kierunkach anglojęzycznych. Na tych prowadzonych w języku polskim trudno ich uświadczyć, bo wysoko postawiona poprzeczka i brak znajomości polskiego skutecznie zamykają drogę.

Łukasz, Ukraina nie należy do UE ani EOG, więc nie jesteśmy zobowiązani traktować jej obywateli na równi ze swoimi. W świetle prawa są oni dla nas tak samo obcy jak np. mieszkańcy Zimbabwe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie tak jest. Dlatego płacą za studia. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na stronie AGH pisz ze jakies 700 obcokrajowcow na 30 tysiecy, niby nie tak duzo. No trudno jakos trzeba bedzie jakos przezyc.Ja generalnie nic nie mam do obcokrajowcow, moga nawet byc murzyni, ale za ukraicami szczegolnie nie przepadam, slyszalem duzo roznych negatywnych opini, do tego mamy zaszlosci historyczne i osobiscie po prostu sie ich obawiam.

PS. Sory za blad ale mam dysleksje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę że taki sam stosunek mają Niemcy do Polaków. Przecież my to kraj zlodzieji;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na każdej większej uczelni spotka się sporo Ukraińców, jedni mówią gorzej po polsku, inni płynnie, nie wiem w czym problem, naprawdę, nawet mam zajęcia na studiach polskojęzycznych z prowadzącą z Ukrainy. Pomijając to, że czasem jakieś słówko "inaczej" wypowie, to nie mam żadnych zastrzeżeń, trochę to przykre, jak niektórzy traktują kogoś gorzej ze względu na miejsce urodzenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak już jest, że narodowcy uważają inne (identyczne) narody za gorsze. Nawet jeśli oba są słowiańskie, czyli "nasze". Tacy ludzie wszystko inne uważają za gorsze. Trudno, psy szczekają, karawana jedzie dalej :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tam wcale nie uwazam ukraincow za gorszych, ale po prostu mam pewne obawy. Ale nie wazne, na szczescie na AGH nie ma ich zbyt wielu we Wroclawiu pewnie jest ich duzo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że sprowadzenie kogoś do roli "gorszego" trywializuję całą dyskusję. Przeciętny człowiek nie dzieli ludzi na "lepszych" i "gorszych". Nie to i nie jakieś ideologie stoją za obawami, lecz... kwestie czysto materialne. Bogaci Chińczycy, Hindusi, Arabowie czy Skandynawowie na płatnych studiach anglojęzycznych nie wzbudzają obaw przeciętnego polskiego studenta, bo żyją w zupełnie innej - całkowicie odseparowanej - rzeczywistości. Nie stanowią konkurencji w dostępie do limitowanych miejsc na bezpłatnych studiach, pomocy materialnej itp. Natomiast dosyć często nie da się tego powiedzieć o przybyszach z Ukrainy. Wtedy pojawia się frustracja, że dana osoba i jej rodzina od lat płacą podatki na kogoś, kto dopiero przyjechał i dosłownie żyje na cudzy koszt...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, Gutek napisał:

Myślę, że sprowadzenie kogoś do roli "gorszego" trywializuję całą dyskusję. Przeciętny człowiek nie dzieli ludzi na "lepszych" i "gorszych". Nie to i nie jakieś ideologie stoją za obawami, lecz... kwestie czysto materialne. Bogaci Chińczycy, Hindusi, Arabowie czy Skandynawowie na płatnych studiach anglojęzycznych nie wzbudzają obaw przeciętnego polskiego studenta, bo żyją w zupełnie innej - całkowicie odseparowanej - rzeczywistości. Nie stanowią konkurencji w dostępie do limitowanych miejsc na bezpłatnych studiach, pomocy materialnej itp. Natomiast dosyć często nie da się tego powiedzieć o przybyszach z Ukrainy. Wtedy pojawia się frustracja, że dana osoba i jej rodzina od lat płacą podatki na kogoś, kto dopiero przyjechał i dosłownie żyje na cudzy koszt...

A jak to się ma do Polaków w Niemczech czy na Wyspach, którzy tylko biorą socjalne? Teraz już tak nie ale 10 lat temu to było nagminne. Rodzina w Polsce a gość bierze socjalne na dzieci, później jak go na tym złapią to ucieka do kraju i rejestruje się jako bezrobotny i udaje że nie ma jak oddać. Po latach dług jest umorzony 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dyskusja dotyczy spraw polsko-ukraińskich, a nie wewnątrz-unijnych. Zresztą miarka na Zachodzie też potrafi się przebrać, o czym świadczy nadchodzący Brexit. Brytyjczycy w końcu zbuntowali się przeciwko temu, że płacą podatki latami, a przybyli dopiero Polacy, Rumuni itp. dostają to, czego oni nie mogą się doczekać.

Wracając do tematu - Polacy studiujący na Ukrainie (głównie medycynę) nie zawdzięczają niczego tamtejszym podatnikom. Bez wyjątków płacą za naukę, nie korzystają z pomocy materialnej, a lokum wynajmują na wolnym rynku. Znajdują się na miejscu Skandynawów w Polsce, a nie Ukraińców, czyli rachunki nie są wyrównane. Trudno przewidzieć dalszy rozwój wydarzeń, ale jeżeli nie unormują tego, to za ileś lat może być gorąco. Na przykład, gdy częste będą sytuacje, w których niezamożny Polak nie może podjąć studiów, bo akademiki przyznano Ukraińcom, a nie stać go na wynajem kwatery.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez Maver
      Witajcie, studiuję sobie Ekonomię na OWSIiZ i chciałem podzielić się z Wami swoimi opiniami. 
      Jestem zadowolony, kierunek spełnił moje oczekiwania, poziom również, ludzie są mili i przyjaźni.
      Jeśli trafi się tydzień, w którym nie jestem zawalony kolosami to można bez problemu wyskoczyć ze znajomymi na miasto.
      Ludzie z kierunku są na prawdę w porządku - mili, przyjaźni i troszkę szaleni - czego chcieć więcej!
      Olsztyn - niby nie jest największym miastem, ale nie posiada kompleksu mniejszości.
      Wracając do kierunku - mam nadzieję, że będzie po nim praca. Wprawdzie chciałem się skupić na księgowośći, ale nie narzekam
      Uratuję polski budżet


×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.