Welcome to Forum.Studia.net

Witamy na Forum.Studia.net, jedynym miejscu w internecie, w którym znajdziesz wszystkie, niezbędne informacje oraz ciekawe poradniki na temat matury, kierunków studiów oraz pracy i kariery zawodowej.

Jeśli chcesz brać czynny udział w ciekawych dyskusjach, to zachęcamy do rejestracji!

t463759

Kawalerka w Warszawie

Dobry Wieczór,

zamierzam studiować zaocznie za rok w Warszawie i zastanawiam się nad wynajmem kawalerki. Orientuje się ktoś jaka cena jest uczciwa i ile to mniej więcej wyjdzie z opłatami, 1800? Jakie dzielnice omijać? Nie znam Warszawy w ogóle. W jakim miesiącu mogą pojawić się najkorzystniejsze oferty wynajmu? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Był tutaj taki obszerny temat o wynajmie i są chyba poradniki. Zasada jest prosta im szybciej tym taniej. W Twoim przypadku polecam już w czerwcu lipcu się tam wprowadzać a od maja szukać pracy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Można znaleźć i za 1500 zł, ale wtedy będą to raczej obrzeżne dzielnice i wystrój jak za Gierka. Bliżej centrum i z nowszymi meblami trzeba się liczyć z kosztem 1700-1800 zł. Górnej granicy w zasadzie nie ma, bo to zależy, jaki chcesz wypas. ;) 

 

No ale gdzie będziesz studiować? Warszawa to duże miasto i uczelnie są w różnych jej częściach. Najtańsze są obrzeżne dzielnice, bo stamtąd w korkach jedzie się do centrum czasem godzinę, a czasem dwie. Najtańsza jest zwykle Białołęka, bo tam to już psy szczekają tylną częścią ciała. Ale obrzeżna to też nie zawsze znaczy źle, bo w takich Włochach albo Ursusie może zamieszkać przy stacji SKM i być w centrum w 20 minut. Poza tym niektóre uczelnie po prostu są na obrzeżach (jak nowy kampus UKSW, WAT czy to, co kiedyś nazywało się AON-em, w Rembertowie). Więc szukaj tak, żeby mieć dobry dojazd na uczelnię. I pamiętaj, że metro, tramwaje i kolejka podmiejska nie stoją w korkach, a autobusy już tak, więc zawsze lepiej mieć tramwaj pod nosem. Dzielnic niebezpiecznych za bardzo nie mamy, co najwyżej jakieś okolice Ząbkowskiej na Pradze Północ. Jeśli chodzi o urodę i klimat, to Warszawiacy lubią mieszkać na Mokotowie, ale jak dla mnie to tylko stara część jest ładna, większość Mokotowa to blokowiska. Ładnie i zielono jest na Żoliborzu, Saskiej Kępie i w niektórych częściach Ochoty, stamtąd też dojazd jest dobry. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się




  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Wiadomo, że barometr jest oficjalny, więc tam nie będzie tych bardziej zaradnych, co się nigdy nie zarejestrowali w UP.  Dlatego warto też po prostu poczytać ogłoszenia o pracę, wtedy się zobaczy, co się pokrywa. Poza tym można się w ten sposób dowiedzieć o zawodach,o których nasi kochani urzędnicy nie słyszeli.  
    • Gdybyś nauczył się czegoś i pracował w zawodzie, to studia nie miałyby dla Ciebie większego znaczenia. Osoby po technikum i niezbyt wymagających studiach zaocznych, mając co najmniej 3 lata doświadczenia, na ogół są w dużo lepszej sytuacji od rówieśników po bardziej renomowanych dziennych. I to z reguły wcale nie pracując stricte umysłowo. No ale skoro twierdzisz, że nie nauczyłeś się niczego, to jednak nie warto iść na skróty, bo sam papierek nic nie daje. W takiej sytuacji najlepiej dobrze zdać maturę i pójść na sensowny kierunek. Na marginesie warto dodać, że "deficytowość" większości z obecnych na liście zawodów wynika albo z tragicznych warunków pracy i/lub bycia podkładką do sprowadzenia obcokrajowca (prawie każdy z wymienionych fizycznych) albo wysokich kosztów zdobycia uprawnień, które nie zwracają się z oczekiwaną nawiązką (kierowcy zawodowi). Co więcej, przy niektórych znakach zapytania pojawia się komunikat "duża liczba ofert dla cudzoziemców", czyli UP nie kryje się z fikcją, za co należy się gigantyczny plus. Zrozumiałe, że wykształcenie lekarza czy inżyniera zajmuje sporo czasu i może nie nadążać za popytem (chociaż który z nich szuka pracy w UP?!), ale deficyt m.in. fryzjerów, ochroniarzy i kasjerów można błyskawicznie rozwiązać podniesieniem płacy.
    • Ja również polecam akademiki! Świetni ludzie, usamodzielnienie się, mnóstwo nowych znajomych i możliwość sprawdzenia swojego angielskiego przy rozmowach ze studentami z innych krajów , chociaż wiadomo - różni ludzie się zdarzają. Dodatkowym plusem są niskie koszta.
    • wszystko masz w regulaminie uczelni. Ja w tym nie widzę żadnego problemu
  • Najpopularniejsze tematy na forum