Welcome to Forum.Studia.net

Witamy na Forum.Studia.net, jedynym miejscu w internecie, w którym znajdziesz wszystkie, niezbędne informacje oraz ciekawe poradniki na temat matury, kierunków studiów oraz pracy i kariery zawodowej.

Jeśli chcesz brać czynny udział w ciekawych dyskusjach, to zachęcamy do rejestracji!

Tennessie

Użytkownik
  • Zawartość

    4
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutralna

O Tennessie

  • Tytuł
    Nowicjusz
  • Urodziny 30.05.2001

Informacje o profilu

  • Płeć
    Kobieta
  • Lokalizacja
    Starachowice
  • Zainteresowania
    Pisarstwo, Dziedziny Informatyczne, Psychiatria/Psychologia, Kryminologia/Kryminalistyka, Cyberprzestępczość, Dziedziny Medyczne, Kultura Japonii, Języki Obce, Podróże.
  1. To w takim razie biorę się do roboty Ale jeśli mam być szczera to japońskiego języka się na razie pomalutku zaczynam uczyć więc w razie czego taka niespodzianka mnie nie zaskoczy Ale mimo wszystko chyba spróbuję z dwoma chodź ta decyzja nie jest tak na gwałt. Jeszcze raz dziękuję.
  2. Dziękuję bardzo panu za odpowiedź. Czyli śmiało mogę spróbować swoich sił. Ale mam jeszcze takie pytanko. Egzamin gimnazjalny wypadł mi beznadziejnie[jak dla mnie] ze względu na moje pobyty w szpitalach, jeżdzenie po lekarzach przez większość gimnazjum[zdawałam byle by zdać]. Wypadło mi 21% z matematyki. Na UW nie wiem jaki będzie próg za te kilka lat ale raz chcieli 75, raz 86 raz z kolei chcieli 97...I czy dam radę choćby na te 80 się poduczyć jeśli się zawezmę za siebie mimo iż jestem naprawdę w plecy? Naprawdę mi zależy. Bo jeśli chodziłoby o naukę na studiach to bym naprawdę się przyłożyła[pasja wieloletnia i mam duże zainteresowania i plany]. A co do studiów podyplomowych to chyba jednak wolałabym w czasie tej informatyki studiować tą japonistykę na wydziale orientalistycznym na UW[łatwiej się dostać niż na Informatykę i w sumie ta sama uczelnia], ponieważ chciałabym jak najszybciej wyjechać do pracy za granicę. Tylko pytanie czy dałabym radę to pogodzić. W sumie to nigdzie mi się nie spieszy. A czy orientuje się pan może czy wymagana jest znajomość podstawowa jakiegoś języka? Czy to tylko w przypadku studiów II stopnia?
  3. Dzień dobry. Jestem tutaj nowa na forum i postanowiłam zadać tutaj pytanie gdyż są tutaj ogarnięci ludzie Było już tutaj milion razy takie pytanie ale ja też zadam swoje co się będę wstydzić. Chodzi o wybór kierunku studiów[a najlepiej kierunków bo mam chrapkę na dwa bądź nawet trzy] z moimi mieszanymi i niekiedy niepokrywającymi się zainteresowaniami. Od razu uprzedzam-dużo będzie do czytania. Bardzo dużo. Interesują mnie studia w Warszawie lub Krakowie ewentualnie w Kielcach[te trzy miasta mnie interesują i są najbliżej]. W dodatku jestem w technikum na profilu informatycznym w pierwszej klasie. Moje wątpliwości wiążą się z tego iż wysłuchując opinii innych ludzi się pogubiłam kompletnie a bardzo chciałam wybrać studia z tworzenia gier[połączenie grafiki 2D/3D i programowania dla mnie wręcz rozwiązanie idealne ], jednak czytając i wysłuchując ludzie w internecie i znajomych kłócących się, że ,,lepiej się ucz sama bo u informatyka papier jest niepotrzebny, liczą się umiejetności i wybierz coś innego'' z ,,papierek też jest ważny więc weź to'' sprawiło, że mam wątpliwości małe czy nie wybrać czegoś innego a tych całych komputerowych rzeczy się uczyć sama. Mam totalny mętlik[dodatkowo mam problem z wyborem uniwerka a PJATK nie ma dobrych opinii] A nad wyborem studiów chcę się dogłębniej zastanowić teraz gdyż cóż do bogatych nie należę i jedyną osobą, która zarabia jest moja mama[krawcowa] więc muszę nieco dozbierać. Jestem i ścisłowcem[tutaj po prostu muszę się pouczyć] i humanistą[tutaj wystarczy słuchać by zapamiętać]. 1. Najbardziej mi zależy na informatycznych studiach. Tworzenie gier gdyż cholernie mnie to kreci ewentualnie coś związanego z animacją/grafiką. Niby można się tego samemu nauczyć[na razie zajmuję się wektorową i animacji również się uczę sama więc czy jest sens je studiować?] ale w kontekście programowania wolę jednak pójść na jakieś studia gdyż lubię mieć punkt zaczepienia do dalszej nauki. Ale nie wiem czy jest sens skoro jestem w miarę ogarniętą, pamiętliwą i uczącą się szybko osóbką. W dodatku nie znoszę matmy[chociaż w kwestii jej nauki wystarczy posiedzieć i sobie całkiem dobrze radzę, tylko na testach robię buble ;P]. Więc czy lepiej sobie odpuścić i wybrać coś innego czy jednak iść po ten ,,papier''. 2. Interesują mnie zagadnienia związane z cyberprzestępczością. Kiedyś przeszło mi przez myśl, że mogłabym sobie popracować w FBI czy u nas w policji na tym wydziale. Ale jako sam kierunek to nie bardzo, bardziej coś mieszane z informatyką bądź studiami mundurowymi[tutaj raczej odpada]. I czy się studiować opłaca. 3. Interesuję się psychiatrią, psychologią, kryminologią i kryminalistyką. Interesują mnie choroby psychiczne, ludzki umysł, ludzka psychika, psychika i motywy działania przestępców i zbieranie śladów. I nie chodzi mi tylko o książki kryminalne ale o całokształt. Uwielbiam czytać czasopisma, artykuły i oglądać programy związane z zagadkami kryminalnymi, słuchać dlaczego to zrobili. Praca jest dla mnie interesująca ale osobiście nie wiem jak bym zareagowała na widok zwłok. Filmy mnie nie ruszają i mogę jeść przy wypruwaniu flaków ale wiadomo-to fikcja a nie prawdziwe życie. Nie wiem tez jakie przedmioty zdawać i gdzie studiować taki kierunek. Jeśli chodzi o biologię musiałabym się przygotować sama, gdyż w przyszłym roku zostaje mi tylko matematyka, polski i język angielski ze względu na profil, który wybrałam[pozostałe to zawodowe a nie chce mi się już zmieniać szkoły]. Psychiatria też wchodzi w grę ale cóż to już podobno medycyna więc nie wiem czy na profilu bardziej matematycznym uda mi się wyuczyć biologi a szkoły chyba już mi się nie opłaca zmieniać. Na SWPS jest coś takiego jak Psychokryminologia ale maja takie coś tylko w Katowicach[kiedyś pisali, że w Warszawie też ale nie mają takiej oferty], nie wiem czy po takim kierunku w ogóle coś mam i czy się opłaca. W dodatku w Katowicach na pewno nie zostanę[nie mam nic do miasta ale nie chcę tam pracować jak za granicą mi nie wyjdzie bądź tam nie pojadę w cale]. 4. Tutaj to też dziedziny medyczne. Cóż napisałam, że raczej szans nie mam ale nie szkodzi mi wymienić może to w czymś pomoże. Lubię neurologię, ową psychiatrię i seksuologię. W neurologii to wiadomo-choroby, sposoby leczenia, nowinki i różne dziwne przypadki. W seksuologii to seksualność, choroby i zaburzenia, sfera życia seksualnego, tożsamość seksualna. Ale chyba nie dam sobie rady[nie cierpię wymiotowania i tylko tego. I ta jedna rzecz mnie raczej dyskwalifikuje, nie wiem jak z trupami]. 5. Teraz będzie bardziej humanistycznie. Uwielbiam kulturę japońską. I nie ogranicza się tylko do owych ,,chińskich bajek'' i komiksów bądź słuchania KPOPU[swoją drogą KPOP a JPOP to różnica i nie rozumiem jak z powodu jednego gatunku muzyki można się pchać w literaturę, zwyczaje i historię. Były ostatnio takie przypadki.] Interesuje mnie kultura japońska, język, którego się uczę od niedawna, historia, literatura a najbardziej legendy miejskie[las samobójców czy legenda o Kuchisake-Onna]. Filmy też są interesujące, horrory japońskie się nieco wyróżniają na tle tych amerykańskich a także filmy akcji[wiadomo lubią sobie ,,pofruwać'' w powietrzu ] a gry, które po prostu zachwycają mnie graficznie i fabularnie[Final Fantasy czy Tekken]. Swoją drogą: Może bym kiedyś poszła do Namco fajnie by mi sie pokryło Ostatnio znalazłam fajny uniwerek UW ale cóż chcą 7 baniek i nie wiem czy będę mieć hajs. Czytałam też, że czasami trzeba wybrać inny ,,orientalny'' kierunek do japonistyki. W tym wypadku wybrałabym koreanistykę, też kraj interesujący[Korea Północna jak i Południowa]. Tutaj te same pytania: Czy się opłaca[tak myślałam o pracy w Japonii], jaką mogłabym mieć pracę poza tłumaczem bądź jakimś pośrednikiem, który uniwerek dobry i czy trzeba wybrać jakiś dodatkowy język[fajnie by było do japońskiego dostać bonus w postaci koreańskiego]. Podobno jest też duży nabór na te kierunki. 6. Kolejna sprawa to języki. Mogę się nauczyć każdego języka jakiego zapragnę[w sumie to wielu rzeczy mogłabym się nauczyć nawet tych, które mnie nie interesują]. Poza japońskim, koreańskim lubię bardzo język francuski, hiszpański i niemiecki, gdyż angielski już umiem. Nie ukrywam, że najbardziej mi zależy na trzech pierwszych. Opłaca się studiować jakąś filologię z tych języków. Bo uczyć się na pewno opłaca a mam możliwości by nauczyć się takiej ilości w niedługim czasie[sądzę, że przy intensywnej ale nie przemęczającej nauce daje sobie 2-3 lata]. 7. Kocham pisać. Rysowania wciąż się uczę[wspomagam się figurkami, żeby nauczyć się proporcji i rysowania poz] i nie chcę iść na ASP, zostawać jakimś rysownikiem czy tam architektem[kiedyś myślałam o tym ale to co wypisałam wyżej jest silniejsze], malarzem czy nie wiadomo czym, nawet nie lubię tradycyjnego rysunku[wolę być bardziej ,,Artystą Grafikiem'' bo rysowanie na tablecie to jest dopiero zabawa ]. Ale wracając. Pisarstwem zajmuję się nieco dłużej niż kompami ale jako zawód z, którego będę żyć bym tego nie wybrała. Bardzo chciałabym wydać coś swojego ale do Stephena Kinga czy Jo Nesbo mi jeszcze daleko a można pisać całkiem niezłe rzeczy w oparciu o swój zawód[Mój ulubiony Remigiusz Mróz, który jest prawnikiem więc pisze kryminały prawnicze czy kryminały medyczne autorki, której niestety nie pamiętam]. Inne typowo pisarskie kierunki poza polonistyką nie przychodzą mi do głowy i nie wiem czy coś mnie zainteresuje. 8. To lubię podróżowanie, zwiedzanie i poznawanie. Więc praca za granicą to by było dla mnie coś fajnego. Najbardziej skłaniam się do studiów informatycznych, japonistyki/koreanistyki i kryminologi. Na seksuologi również ale to chyba też medycyna. Zależy mi też na czymś w miarę dobrze płatnym, fakt nie chodzi mi tylko o pieniądze ale nie chcę zarabiać 1800 złotych na rękę. Wiem, że nie da się przewidzieć czy zawód bądź zawody, które wybiorę dadzą mi porządnie zatrudnienie bo nie mogą nie dać a komuś innemu owszem. Chciałabym jakieś ciekawe uniwerki w Warszawie, Krakowie i Kielcach[w Warszawie i Krakowie mam w razie czego zakwaterowanie a Kielce mam nie daleko], żeby nie było nie wiadomo ile pieniędzy do zapłaty i żeby było po prostu warto bo wiem co mi sprawia przyjemność w nauce. Takie ogólne informacje i jak z maturą Taka anegdotka: Stwierdziłam, że jak sobie tutaj nic nie znajdę to pojadę na Oxford. Ale tam jest więcej zachodu ze staraniem się o dostanie a 7000 funtów to też całkiem sporo hajsu[a kredyt mi się nie uśmiecha]. Podobno nie jest tak trudno się tam dostać ale za dużej oferty konkursów to ostatnio nie widzę a im zależy na czymś takim. Dziękować za pomoc