Welcome to Forum.Studia.net

Witamy na Forum.Studia.net, jedynym miejscu w internecie, w którym znajdziesz wszystkie, niezbędne informacje oraz ciekawe poradniki na temat matury, kierunków studiów oraz pracy i kariery zawodowej.

Jeśli chcesz brać czynny udział w ciekawych dyskusjach, to zachęcamy do rejestracji!

Ranking


Popularna zawartość

Wyświetla najczęściej polubioną zawartość od 27.06.2017 uwzględniając wszystkie działy

  1. 2 polubienia
    Nie możesz kierować się czyjąś opinią. Owszem możesz ich wysłuchać, ale pamiętaj, że ostatecznie decyzja musi należeć do Ciebie. Na studiach spędzisz 5 lat więc warto wybrać kierunek, który Ciebie interesuje. Obecnie ukończenie większości kierunków studiów nie gwarantuje od razu znalezienie upragnionej pracę, ale przy odrobinie wysiłku i nauki powinno się udać. Musisz zadać sobie pytanie w czym siebie widzisz za 5 lat. Mi pomogło
  2. 2 polubienia
    Jak chcesz iść na farmację, to musisz być świadomy, że to praca w aptece. Bo 90% maturzystów twierdzi, że akurat oni to się załapią do badań naukowych, ale łapie się niewielu. Jak lubisz robotę z ludźmi, masz niezłą pamięć i nie martwi Cię bycie sprzedawcą, to idź na farmację. Inż. biomedyczna to ciekawy kierunek, ale zupełnie nie do działu medyczne. To normalna inżynieria, połączenie budowy maszyn i elektroniki.
  3. 1 polubienie
    Jeśli solidnie przepracujesz studia to nie powinno być problemu ze znalezienie zatrudnienia.
  4. 1 polubienie
    Towaroznawstwo to w ogóle nie jest dietetyka. Specjalnością się nie kieruj. Co zrobisz jak dostaniesz się na towaroznawstwo a nie przyjmą Cię na specjalność bo będzie za mało miejsc? Lub jej nie utworzą. Jak chcesz iść na dietetyke to idź na GUMed
  5. 1 polubienie
    1. Raczej tak. Jeśli masz braki uzupełnij do października później bądź systematyczny i sobie poradzisz. 2. Do wykładów są ćwiczenia, które tematycznie powinny nawiązywać. 3. Studia to czysta kartka. Zaczynasz od nowa. Na naukę nigdy nie jest za późno. Szczególnie w trybie niestacjonarnym
  6. 1 polubienie
    codziennie te same pytanie, a skąd my mamy to wiedzieć. Przy tak dalekiej pozycji szanse są nikłe
  7. 1 polubienie
    Na PG jest tylko lista ostateczna. Żadne inne nie są ogłaszane. Dostać się na inny kierunek można tylko w rekrutacji dodatkowej, albo jeśli ktoś się dostał na inny kierunek, to może spróbować w dziekanacie się przenieść. Innej możliwości nie ma.
  8. 1 polubienie
    Przyznam szczerze, ze jestem zaskoczony aż tak radykalnymi zmianami, że nawet nie chcą przyjąć osób z listy rezerwowej. To niestety bardzo niefajna sytuacja. Ogólnie zmianę finansowania oceniam pozytywnie jednak mogli by nie robić aż tak drastycznych zmian w tym roku.
  9. 1 polubienie
  10. 1 polubienie
    Www.studia.net/oceanotechnika Tutaj masz wszystko napisane.
  11. 1 polubienie
    Jestes w identycznej sytuacji co ja , ten sam wydzial, uzyskalem tyle samo punktow tyle ze ja zlozylem na 2 kierunki i na oba sie nie dostalem niestety. Szkoda ale widocznie bylo duzo chetnych, nie wiem co jeszcze wybiore ale jak dowiesz sie czegos ciekawego w dziekanacie to bylbym wdzieczny jakbys sie podzielil, bo ja mam daleko i sie tam nie wybieram . I z tego co mi wiadomo nie robia drugiej tury naboru.
  12. 1 polubienie
    W tym roku sytuacja z próbami może być inna. Po raz pierwszy jest inna forma finansowania uczelni a co za tym idzie uczelni nie opłaca się już przyjmować tak wielu maturzystów bo muszą spełnić próg 13 studentów na wykładowcę. Cały czas o tym piszemy na forum, dlaczego nie czytacie?
  13. 1 polubienie
    Myślę, że jest mała szansa ale jest
  14. 1 polubienie
    przyjmą więcej osób, bynajmniej taka była praktyka
  15. 1 polubienie
    Musisz kierować się tym co Cię bardziej interesuje. Nanotechnologia to świetna dziedzina, jednak moim zdaniem jest ona bardzo wąska. Trudno coś doradzić bo to już kwestia Twoich preferencji.
  16. 1 polubienie
    Powiem tak. Daruj sobie ranking prywatnej firmy. Jak chcesz mogę Ci zrobić swój. Twój wybór to kwestia wyboru nie kierunku czy uczelni a miasta do życia. Jeśli chcesz żyć w Warszawie i tam pracować to moim zdaniem powinnaś iść do Warszawy.
  17. 1 polubienie
    A co chcesz robić po tym bezpieczeństwie. Bo ja bez pomysłu na siebie w tym zawodzie za wiele możliwości nie widzę. Chcesz być spedytorem a idziesz na coś takiego jak lingwistyka w biznesie. Idź po prostu na logistykę. Nie mówię że to jest zły kierunek. Jest ciekawy i również da Ci możliwość pracy w branży. Jednak logistyka jest bardziej trafiona.
  18. 1 polubienie
    FiR to dział ekonomii więc tak naprawdę wybierasz między złożonymi kierunkami. W związku z czym postaw na wybór uczelni ą tu UW wygrywa.
  19. 1 polubienie
    Pedagogika specjalna. Bezpieczeństwo wewnętrzne nie daje żadnego zawodu, ani prawie żadnych szans na pracę. W zakresie bezpieczeństwa potrzebni są konkretni specjaliści.
  20. 1 polubienie
    Masz 3 lata na to żeby o tym myśleć. Nie można robić wszystko na raz.
  21. 1 polubienie
    PP wydaje się moim zdaniem ciekawsza opcją
  22. 1 polubienie
    To Ci podałem. Grupy kierunków. Wejdziesz tam i masz kierunki. Dodam tylko że każda uczelnia może mieć inne wymagania co do.matury więc taka lista jaka Pan sobie życzy nie istnieje. Trzeba szukać tego co Cię interesuje.
  23. 1 polubienie
    jest piątek, zadzwon i zapytaj u źródła
  24. 1 polubienie
    było wiele razy na forum. Nie musisz rezygnować. Zarejestruj się normalnie, wówczas jak się dostaniesz to zrezygnujesz z obecnych studiów
  25. 1 polubienie
    No niestety, czekają Cię pielgrzymki po kraju. Chyba, że jakaś uczelnie zgodzi się na kopie dokumentów.
  26. 1 polubienie
    chodzi Ci o chemię na II stopniu? zapomnij. Bez studiów I stopnia z chemii nie ma szans na II stopień Chyba, że chodzi Ci o profil mat-geo w szkole średniej. To co innego. Bo szkoła średnia niczego nie determinuje i spokojnie sobie poradzisz. Matura z chemii była?
  27. 1 polubienie
    W tej chwili jest przesyt budownictwa. Jednak zarówno MiBM jak i wspomniany kierunek przez wiele lat będzie jeszcze bardzo potrzebny na rynku pracy. A co będzie za 30 lat? Nikt nie wie.
  28. 1 polubienie
    Cześć, wszystkie te kierunki dają ciekawe możliwości. Nie wiem dlaczego ale wszyscy maturzyści pytają co lepsze? co się opłaca? To pytania bez sensu z wielu powód. Skąd wiedzieć co będzie za 40 lat? Inna sprawa, że najczęsciej zadowoleni ze studiów oraz z pracy są Ci, którzy studiowali z pasji, z tego co ich interesuje. Moim zdaniem zarówno optometrystyka, jak i farmacja dają najlepsze możliwości zatrudnienia. Ale czy można to zarzucić inżynierii biomedycznej? Raczej nie. Tu też nie powinno być problemu ze znalezieniem zatrudnienia.
  29. 1 polubienie
    Wielu pracodawców nie zamyka się do określonego kierunku a raczej grupy kierunkow. Jednak nie można od razu powiedzieć że to będzie to samo, szczególnie pod względem merytorycznym.
  30. 1 polubienie
    Łukasz - specjalizacja może być naprawdę programowo zbliżona do automatyki, dlaczego? Przynajmniej na elektrotechnice na PW specjalizacja wchodząca od 6 semestru sprawia, że idzie się tak naprawdę na oddzielny kierunek, bo nie ma żadnych wspólnych przedmiotów. Najlepiej bym porównał programy studiów automatyki i tej specjalizacji. Z pewnością możesz po elektrotechnice pracować jako automatyk, często to się zdarza. Jeśli jednak możesz, to lepiej iść na automatykę, bo wpierw do specjalizacji trzeba przeżyć (zalezy kiedy wchodzi), mi to niestety nie było dane.
  31. 1 polubienie
    Na elektrotechnice będziesz miał sporo przedmiotów z automatyki i możesz pracować jako automatyk. Tak jak Łukasz mówi, studia nie gwarantują Ci zarobków, które zależą od tego, co umiesz, a nie jaki kierunek techniczny kończyłeś.
  32. 1 polubienie
    Przyjmą Cię do uczelni niepublicznych oraz na studia niestacjonarne na uczelniach publicznych (słabsze uczelnie) spróbuj na ukw w Bydgoszczy. W Gdańsku masz Ateneum. Jest trochę tych uczelni. Wejdź na studia.net i wyszukaj sobie woj. a pozniej kierunek.
  33. 1 polubienie
    rook96, sądząc po roczniku i byciu technikiem, możesz mieć zaliczone dopiero 4 semestry, czyli co najwyżej głównie matematykę i przedmioty podstawowe. To jest tylko wstęp do bloku specjalnościowego, który na I stopniu w mocno ograniczonym zakresie pozwala nabyć pewne kompetencje inżynierskie. To w dalszym ciągu zbyt mało, by wykonywać zawód inżyniera, bo nie da się wyszkolić fachowca od zera przez pozostałe góra 1,5 roku -> stąd częsty wymóg mgr inż. Nie przeszkadza Ci to jednak rozprawiać nad programami, sensem i użytecznością całych studiów. Ponadto wymagasz prowadzenia za rączkę i w ogóle tego nie dostrzegasz. Gdybyś naprawdę miał swoją firmę albo zajmował w czyjejś odpowiednie stanowisko, to wiedziałbyś doskonale o istnieniu zawodów regulowanych. Przecież nauka nowych rzeczy przekracza możliwości każdego człowieka. Szkoły powinny więc zatrudniać proroków, którzy będą uczyć wszelkich nowinek kilka dekad do przodu. Taki jest Twój tok rozumowania. Gdyby wspomniany fakt rzeczywiście wymagał dodatkowego przeszkolenia, to uprawnienia byłoby wydawane wyłącznie na określone typy pojazdów, maszyn itd. Analogicznie do kolejarzy, którzy zdobywają papiery tylko na wybrane lokomotywy i zespoły trakcyjne. Wykaż odrobinę samodzielności, zadzwoń do firmy szukającej np. konstruktora (nie kreślarza od kresek w CADzie) i spytaj, dlaczego jako genialny technik albo student nie masz żadnych szans w rekrutacji, skoro wiedzą - w swoim mniemaniu - przewyższasz mgr inż. Nikt nie jest lepszy, wszyscy są równi. Rzecz w tym, że inżynier to gracz innej ligi niż technik, o czym nie chcesz pamiętać. Inżynier może pracować na stanowisku absolwenta technikum lub zawodówki, ale nie działa to już w drugą stronę. Tak samo pielęgniarka i ratownik, nawet najbardziej ogarnięci, nigdy nie zastąpią lekarza i to nie tylko ze względu na państwowe regulacje. Nie czytasz ze zrozumieniem. Kilkukrotnie pisałem o nadprodukcji inżynierów. Nie istnieje taka możliwość, skoro ta tematyka przewija się przez kilka semestrów, nawet na I stopniu na wydziałach mechanicznych, czyli kierunkach dość odległych od elektrotechniki. No chyba, że mowa o ludziach po wyższych szkołach tego i owego. To po co studiujesz? Gdzie niby, jeśli mowa o kierunkach technicznych? Wykaż się odrobiną zaradności i poszukaj info na ten temat. Każdy oficjalny papier, nie tylko dyplom ukończenia studiów, wymaga za granicą urzędowego poświadczenia równoważności posiadanych kwalifikacji z miejscowymi. W czasach PRL, gdy poziom nauczania był wyższy, polscy migranci też musieli dopełnić szeregu biurokratycznych formalności z powodu braku ujednolicenia systemów edukacji. Zagraniczni pracodawcy też wymagają wyższego wykształcenia. Nie istnieją idealne rozwiązania. Dyplom tylko potwierdza zdobycie pewnych kompetencji, bez których w wielu przypadkach pozostaje wierzyć na słowo. I na tym kończę - EOT.
  34. 1 polubienie
    Ten rok jest pierwszy po zmianach więc trudno powiedzieć jakie będą progi. Wejdź na studia.net wybierz województwo później kierunek j masz tam uczelnie które to prowadzą.
  35. 1 polubienie
    Jeśli po odwołaniu podwyższą Ci punktację i przekroczysz próg, to przyjmą Cię z odwołania.
  36. 1 polubienie
    Raczej wybierz kierunek który odpowiada Twoim zainteresowaniom bo inaczej raczej nie skończysz studiow
  37. 1 polubienie
    Witaj na forum. Forum raczej jest skierowane do osób poszukujących studiów niż do samych studentów;) i absolwentów tym bardziej cieszy Twoja rejestracja
  38. 1 polubienie
    Możesz liczyć tylko na odwołanie. Twoje wyniki będą policzone z obecnej matury. Po jej poprawieniu odwolujesz się i jest szansa że Cię przyjmą.
  39. 1 polubienie
    Szansę są. Jednak proces jest dość trudny. Po zaliczeniu roku. Najlepiej w terminie. Udajesz się do Dziekana nowego wydziału i on musi wyrazić zgodę. Możesz to zrobić pisemnie jednak bardziej owocne jest iść osobiście. Jeśli decyzja będzie pozytywna to zostaną wyznaczone różnice programowe i w kolejnym semestrze będziesz musiał je zaliczyć. Wówczas przedmioty których nie miałeś musisz zaliczyć a te które miałeś a są realizowane później mogą być przepisane lub będziesz musiał zaliczyć je ponownie. Wszystko zależy więc od decyzji dziekana i teoretycznie podobieństwa programowego na obu uczelniach.
  40. 1 polubienie
    Masz szansę z pewnością, próg często "skacze". Z tego co pamiętam, to na PW można wybrać 5 kierunków w jednej cenie, więc na pewno ustaw na kolejnych miejscach kierunki o niższych progach, żeby potem nie zostać z ręką w nocniku
  41. 1 polubienie
    E tam bardzo trudne. Trudne są dla ludzi, którzy nie ogarniają przedmiotów ścisłych, idą na chemię i podobne, a tu nagle każą im liczyć. Jak ktoś ogarnia, to to normalne studia, wcale nie trudniejsze niż inne politechniczne czy tym bardziej uniwersyteckie. Akurat z różnych politechnicznych to te "biolchemowe" mają najgorsze perspektywy, bo najwięcej osób na to ciśnie, a firm nie jest wiele, bo biotechnologicznych ogólnie mało, a chemiczne obstawiają wszyscy po chemii na uni, tech. chem., inż. chem. i pokrewnych.
  42. 1 polubienie
    To są cztery zupełnie różne zawody. Fizjoterapia to praca z ludźmi, wymagająca umiejętności społecznych, często siły, wiedzy anatomicznej. Biotechnologia to laboratorium od strony biologicznej, duża wiedza z biologii komórki, mikroorganizmów, genetyki. inżynieria chemiczna to praca z chemią, ale od strony inżynierskiej, więc często urządzenia w laboratorium, maszyny, tu przydaje się matematyka. Farmacja to praca z człowiekiem, duża doza cierpliwości, głowa do zapamiętania setek leków i ich krótkiej charakterystyki.
  43. 1 polubienie
    Przy wszystkich tych kierunkach matematyka jest właściwie nie przerabiana, więc nie powinieneś się martwić.
  44. 1 polubienie
    Dam pewne sprostowanie do tematu, ponieważ nie miałem wcześniej czasu. Czym studia są więcej niż papierkiem? Są takie czasy, że robi się studentów, a pieniądze idą za studentem. Granty dostają te uczelnie, gdzie jest najwięcej studentów, więc dlaczego Kowalski, nie potrafiąc zdać podstaw mechaniki na PW ma się martwić o warunek? Wtedy taki Kowalski wybierze sobie politechnikę pomniejszą, gdzie wie, że ten dyplom dostanie. Niby nic... ale szkoły o wysokim poziomie idą z nim coraz niżej i obcinają wymagania, ponieważ ten świat jest nakręcany przez pieniądz, a tracąc tysiące Kowalskich na rzecz politechniki pomniejszej nie wyrobiliby. I teraz weź pod uwagę ciągle postępujący poziom wiedzy na uczelniach oraz porównywanie inż politechniki krakowskiej a np AGH. Te same miasto, ten sam typ uczelni, a jaka różnica? Każdy komu nie idzie na AGH bez zastanowienia przenosi się na PK bo i tak studiował ten sam kierunek w Krakowie, a zdać przecież dużo prościej. Podsumowując wypowiedź? Polskie studia to tylko papierek i nie możemy się oszukiwać. Gdyby taki student został zaciągnięty jako projektant to musiałby być prowadzony jak ślepy za rączkę bo z obecną wiedzą i zdawalnością na uczelniach, jest bardzo duża szansa, że jego konstrukcje i projekty stwarzałyby zagrożenie, a nie tylko były bezużyteczne. Co do tego: "Ze studiów powinien wynieść umiejętności właściwego doboru i eksploatacji maszyn i urządzeń, planowania remontów i na poziomie magisterskim samodzielnego prowadzenia skomplikowanych projektów." Studia nie nauczą czegoś takiego, mało tego, jeśli już nauczą to czegoś nie związanego z realiami, bezpieczeństwem czy ekonomią. Jak ma wiedzieć jaka jest eksploatacja właściwa dla maszyny, której w życiu na oczy nie widział? Tym bardziej, że z czasem maszyny ulegają starzeniu. Po studiach nawet nie wiedzą studenci jaki rodzaj blachy jest do czego, mimo, że programy ich studiów zawierają nieraz i po 3 lata tłuczenia tego do głów. Planowanie remontów? Po raz kolejny odwołuję do akapitu wyżej, jak ma planować remonty jeśli nie wie co jak działa, co się psuje, jakie ma cykle pracy i użyteczność materiałowo-eksploatacyjną? O znajomości DTR już nie wspomnę. Nie mając wiedzy powyższej czyli podstaw nie będzie też sam prowadził nawet najprostszego projektu. Dlaczego? A no odpowiedź jest prosta. Postaw silnik samochodowy na dwóch cegłach i powiedz mu, że już może sam pojechać. Taki właśnie jest mgr inż po studiach. Uważa, że potrafi wszystko a jest jak ten silnik, zdolny do wielu rzeczy, ale po pierwsze brak mu podstaw (konstrukcji, szkieletu samochodowego), brak mu paliwa (chęci do zdobywania wiedzy), ponieważ wmawia się mu, że jest niezastąpiony i potrafi już wszystko a co najważniejsze brak mu kierowcy, bo nie oszukujmy się, ale same studia nie dają nawet umiejętności logicznego myślenia, a w tych czasach studentów, którzy uczyli się czegoś w trakcie studiów, a nie tylko w okolicy sesji i potem pogłębiali te wiedzę, jest tak mało, że na uczelnię można na palcach jednej ręki policzyć. Co do szukania pracy na 3 roku dopiero bo wcześniej się nie da to brednie. Ja znalazłem pracę w zawodzie i to jeszcze przed rozpoczęciem studiów, więc takie mówienie, że się nie da jest po prostu zbędne. Wszystko zależy od tego co kandydat ma w głowie, bo dlaczego mają wziąć akurat Ciebie, jeśli jest pareset innych kandydatów? Z pracą jak z biznesem, jeśli masz robić to samo to musisz zaoferować takie coś, czego nie zaoferuje ktoś inny. Czasem w pierwszej pracy nawet warto zejść z chęci dużego zarobku np do 3-4 tys na rękę, ale za to zdobyć doświadczenie w zawodzie.
  45. 1 polubienie
    Moim zdaniem nawigacja. Wybór uczelni powinieneś określić na podstawie wyboru gdzie chcesz pracować czy na lądzie czy na morzu.
  46. 1 polubienie
    W takim razie zastanowię się,mam do wyboru iść studiować fizjoterapie,bądź dietetykę lub starać się o przyjęcie do policji.
  47. 1 polubienie
    Witam wszystkich! Odkryłem to forum dopiero niedawno, i w sumie trochę żałuję, bo przez kilka dni przeglądania dowiedziałem się więcej, niż z niektórych "specjalistycznych" stron... Ale do rzeczy. Właśnie skończyłem liceum, profil mat-fiz-ang (chociaż ten fiz to tak dość słabo u mnie wygląda, no ale był rozszerzony mimo wszystko), matura napisana i myślę... co dalej? Dość długo nastawiałem się na logistykę międzynarodową na UEK (Kraków), podobno duży hype jest na ten kierunek, ale ostatnio zacząłem się mocniej zastanawiać. Z jednej strony wydaje się to dość ciekawe, z drugiej - bardzo absorbujące. Wiem, że obecnie ciężko znaleźć pracę niegenerującą stresu, ale mimo wszystko logistycy muszą być chyba cały czas pod telefonem, czy to w dzień, czy w nocy, prawda? Nie chciałbym się nudzić w pracy, ale nie chciałbym też żyć tylko nią... No i dochodzi kwestia specjalizacji, a z tego co widzę, studia I stopnia nie dają żadnej. Czy logistyk po 3,5 roku studiów interdyscyplinarnych ma jakieś szansę na rynku? Oczywiście wiem, że doświadczenie jest konieczne, ale z tym możliwe, że nie miałbym problemu (daleki znajomy prowadzi taką firmę). Kusi mnie również informatyka. Tu pojawia się trochę problem matematyki (nie jestem z niej jakiś słaby, ale wybitny też nie - trójki na świadectwach, z matury spodziewam się ok. 85% z podstawy, 54-60% z rozszerzenia) i ew. fizyki... Wiem, że to studia dla pasjonatów, i trochę boję się, czy podołam. Obecnie zaczynam darmowy internetowy kurs Javy i sprawia wrażenie całkiem fajnego, ale wymagającego. Pewnie kieruję się też trochę stereotypami, ale czy praca informatyka jest dużo bardziej "siedząca" niż inne, które wymieniam w tym temacie? Ze względu na problemy z kręgosłupem i oczami nie chciałbym siedzieć po kilkanaście godzin przed ekranami. xD Jeśli miałbym pójść w tym kierunku, myślę o Informatyce Stosowanej na UEK (słyszałem opinie, jakoby przez dużo ekonomii nauka informatyki wypadała gorzej niż na konkurencyjnych uczelniach - to prawda?), Informatyce i Ekonometrii na AGH (tu mógłby być problem się dostać, ale jest chyba szansa), Informatyce Stosowanej na Wydziale Geologii, Geofizyki i Ochrony Środowiska (geografia wydaje się dość ciekawa, może nie aż tak jak tematy finansowe, ale jednak. Z tych kierunków które wymieniłem ten ma chyba najwyższy poziom patrząc po rankingach i statystykach). Rozważałem też MAtematykę Komputerową na UJ, ale właśnie... MATEMATYKĘ. Czyli pewnie jeszcze więcej tego, z czym nie zawsze radziłem sobie w liceum. Dodam jeszcze, że na Informatyki na AGH wybiera się też kolega z klasy, więc zawsze jest to jakiś niewielki plusik. Zastanawiam się też nad kierunkami bardziej finansowo-ekonomicznymi. Z tym że absolwentów Ekonomii jest już chyba przesyt... Ostatnio zacząłem myśleć o Finansach i Rachunkowości, bo chociaż księgowość mnie zbytnio nie pociąga, to są też chyba jakieś ciekawsze perspektywy po tym kierunku, prawda? Dodatkowym argumentem "za", jest dużo znajomych tam idących (podkreślam, to tylko dodatkowy argument, nie kieruję się tym ,chociaż koleżanki fajne ;)), ale z drugiej strony te studia też są bardzo popularne i nie wiem, czy łatwo będzie z pracą. Słyszałem też dobre opinie o Analityce Gospodarczej, ale nie za bardzo wiem, czy warto się w to pchać. Co myślicie o Marketingu? Daje jakieś perspektywy, czy raczej studia-zapychacz, po którym "można mieć pracę, jeśli jest się dobrym i robi się to co kocha"? Jak chodzi o maturę, to tak jak pisałem: matematyka podst. ~ 85%, roz. 54-60%, ang. podst. ~ 90-95%, ang. roz. ~ 75-86%. Co byście mi radzili? Wiem, że napisałem dość chaotycznie, ale chciałem jak najdokładniej przedstawić moje rozterki. Z góry dziękuję za odpowiedzi i rady! Pozdrawiam
  48. 1 polubienie
    szczerze mówiąc nie widzę szans na przyjęcie na uczelnie niemiecką na ten sam rok.... zmiana uczelni niemieckiej na niemiecką jest już trudna i zazwyczaj udaje się tylko wówczas gdy znajdziesz partnera który zamieni się z Tobą na miejsce. Teoretycznie możliwa jest rekrutacja przez Queranstieg - czyli przemyślana dla osób które przenoszą się z zagranicy ... W praktyce nie działa to w ogóle, przyznają to same uczelnie (tu Frankfurt): Erfahrungsgemäß sehr gering (Chancen). In den vergangenen Jahren wurden am Frankfurter Fachbereich Medizin keine Studienplätze an Bewerber auf ein höheres Fachsemester vergeben. Kolejny problem to pierwszy egzamin dentystyczny - w Niemczech odbywa się on chyba na 3 semestrze (studiuje medycynę i w naszym przypadku pierwszy egzamin lekarski jest po 4 semwstrze) Tak więc przeniesienie na semestr wyższy niż 3 jest zupełnie nie możliwe. Jedyna realna opcja to złożenie papierów na 1 semestr i uznanie przedmiotów żadnych za granicą. i to jest najlepszy sposób. W Niemczech studia wyglądają nieco inaczej nie ma takich semestrów jak u nas. Tzn. przedmioty które zaliczasz możesz rozkładać na swoje semestry jak chcesz. więc będąc nawet na 1 semestrze możesz robić przedmioty z 4 jeżeli masz na to czas bo np. dużo przedmiotów zostało Ci uznane. Wydaje mi się że dużo bardziej realne będzie przeniesienie się do Polski ... chociaż słyszałem że też nie jest łatwo. Powodzenia w razie pytań służę dalszą pomocą.
  49. 1 polubienie
    Witam wszystkich chcących mi pomóc. W tym roku skończyłem liceum i chciałem zacząć naukę związaną z filmem. Niestety w żadnej szkole policealnej blisko mnie, nie otworzyli kierunku produkcja filmowa i telewizyjna, dlatego jestem zainteresowany nauką w akademii Multi Art w Krakowie na kierunkach produkcja filmowa lub operatorski. Chciałem się dowiedzieć jak wygląda rozmowa kwalifikacyjna w szkołach prywatnych takich jak ama i jak się do takiej rozmowy przygotować. Mój doczesny dorobek może nie powala, jeśli chodzi o fotografie i film, jednak czuję że mogę jeszcze coś przeczytać i wypaść lepiej, dlatego byłbym wdzięczny za jakieś sugestie, tytuły lektur które mogą mi pomóc. Ewentualnie jeśli ktoś zna jakieś inne ścieżki rozwoju związane z filmem, zamieniam się w słuch. Pozdrawiam
  50. 1 polubienie
    To nie jest najlepsza droga. Ja jednak uważam, ze na jedzeniu nie wolno oszczedzac